Chyba chłopaki z DPD otrzeźwieli i paczka jest jakieś 60km odemnie.
A tak po za tym, to trochę przeraża mnie tak mała głębia ostrości w tych aparatach.
Szukaj
Chyba chłopaki z DPD otrzeźwieli i paczka jest jakieś 60km odemnie.
A tak po za tym, to trochę przeraża mnie tak mała głębia ostrości w tych aparatach.
Fatman, czy jako człowiek światowy, użytkownik Nikona D3, główna postać opery mydlanej pod tytułem "Dobry Nikon D7000 i zły Fatman" (tytuł od firmy Nikon), twórca nowego sposobu testowania sprawności AF w puszkach D7000, mógłbyś napisać co w ogóle Cię pchnęło w kierunku Nikona D5100? Dlaczego w ogóle wziąłeś do rąk tę amatorską puszkę? Jak udało Ci się zrobić zdjęcia aparatem pozbawionym elementarnych dla zaawansowanego użytkownika opcji?
Obok jest temat, gdzie rozważany jest wybór między D5100 a D90. Ja mam D90, a zalecam zakup D5100. Natomiast większość wypowiadających się osób zdecydowanie poleca D90. Bo większy, lepiej "leży w łapie", ma ekranik, ma więcej guzików, ma śrubokręt, lepszy celownik. Nie wierzę, abyś nie znał tych oczywistych przewag D90. Jakie zatem były motywy, że w ogóle testowałeś D5100 zamiast zwrócić się ku sprawdzonej i tańszej alternatywie w postaci D90?
I jeszcze jedno. Z załączonej fotki widać, że przy testowaniu D5100 była Twoja żona. Ona z Tobą wszędzie chodzi, aby uchronić rodzinę przed kolejnym wyrzuceniem pieniędzy w błoto, czy też chodzi z Tobą bo Cię lubi.
Jeśli nie dostrzegasz sensu stosowania polskich liter, to w takim razie proszę Cię: Zrob mi laske.
1. Dla mnie D5100 leży w łapie tak samo jak D7000. Niezbyt wygodnie, ale jakoś zniosłem te tortury. Chodzić też nie lubię, ale się poświęcam i to robię.
2. Pchnęła mnie ciekawość.
3. Zdjęcia zrobiłem bez problemu. D5100 jak większość Nikonów obsługuje się podobnie, dlatego wystarczyło wejście w menu, ustawienie AutoISO, ustawienie przysłony i wybór pojedynczego punktu AF (tu przyznam, że trochę zajęło mi znalezienie odpowiedniej opcji). Potem wystarczyło już klasycznie wycelować i wcisnąć spust.
4. Jak już wspominałem, dla mnie D90/7000/5100 leży w łapie prawie tak samo. Bez dodatkowego ekranika jak się okazało można żyć (i nie jest to jakiś specjalny problem), więcej/mniej guzików da się żyć, brak śrubokręta mi nie przeszkadza, bo osobiście mam tylko jeden obiektyw bez napędu, celownik dla mnie w każdej lustrzance cyfrowej jest mały.
5. D5100 jest dla mnie lepszy od D90.
6. relacje między moją żoną a mną pozostawiam sobie dobrze ?
![]()
Zapraszam na mojego bloga: http://rafalglebowski.pl/blog/
Wiesz z żonami jest różnie.
1.Może ma podobnego konika, czyli pstrykanie fotek.
2.Akceptuje, bo nie ma innego wyjścia, a w duchu i tak swoje myśli.
3.A najczęściej jest tak, że akceptuje, bo wie, że na tym może skorzystać, w sobie znany sposób.
4.Samo pozowanie, kobiety bardzo to lubią.
Jeszcze taki się nie urodził, który rozgryzłby, co siedzi w głowie kobiety.
(Trzydzieści lat stażu)![]()
Kwestia podejścia. Fatman jest znanym gadżeciarzem(w pozytywnym znaczeniu tego słowa) i ma wiele zabawek. Pytanie czy obszedłby się bez wszystkich ficzerów jakie ma D90 w porównaniu z D5100, gdyby to była jedyna jego puszka, a o takiej sytuacji traktuje wątek D5100 vs D90(albo odwrotnie). To jasne, że można się obejść bez górnego wyświetlacza, 2 pokręteł, mitycznego śrubokręta i kilku guzików więcej na obudowie gdy ma się w "zapasie" D3.
No to tak. D5.1k dotarł do mnie. Złożyłem, co było do złożenia odpaliłem i, i znowu czekanie, aż akumulator naładuje się. Akumulator naładował się, kliknąłem kilka fotek mojej kotce na automacie i wyszły całkiem przyzwoicie. Teraz trzeba się zabrać za naukę, co, z czym się je. I po co ja to kupowałem na stare lata.
D5100 (Okrojony do swojej ceny (nie wartości)) +Grip + N18-105 +N35/1.8G
Polikon. d5100 w wersji z obiektywem 18-105 ma obiektyw kitowy? Czy normalny w oddzielnym pudełku jak było w przypadku d5000? Bo zastanawiam się czy warto dołożyć te 400 zł...
Skontaktuj się z nami