D90 jest pomyślany jako optymalny z 18-105 (tak jak D5000 z 18-55). Z 18-200 jest OK, ale już z 17-55 robi się dość niewygodnie. Natomiast pojawienie się dodatkowo lampy w stylu SB600 i więcej zamienia D90 w sprzęt dla masochistów. Nie pozostaje mi nic innego jak dokupienie gripa ...i nowej torby żeby to wszystko zmieścić

Dlatego zostawię sobie SB400 i dokupię 35 1.8 (ew. też 18-55 VR). D90 z SB400 i 35 1.8 i można ruszać w teren, lekko i adekwatnie do 99% sytuacji

A D90 z gripem, SB-700 i 17-55 na okazje, gdy jakość liczy się bardziej niż mobilność.
Nauczony powyższymi doświadczeniami nie chciałbym mniejszego aparatu. Oczywiście D5100 będzie działać z 18-200, 17-55 czy 70-200, ale robienie zdjęć takim zestawem nie będzie komfortowe. Ale też w zamyśle konstruktorów nie miało być - nikt nie konstruował go z myślą o tych obiektywach, zwłaszcza dwóch ostatnich. Tak więc o ile ktoś nie zamierza bawić się ustawieniami i korzystać z ciężkich szkieł, będzie z D5100 zadowolony bo AF nie gorszy od D90, a matryca lepsza, rozmiar i waga bardziej kompaktowe, a i ekran obracany może się przydać. Nie zastanawiać się tylko kupować. Jeśli jednak ktoś chce nie tylko ładnego obrazka, ale też móc ustawieniami aparatu lub doborem szkieł decydować o tym jak ten obrazek wygląda, to jednak proponuję dołożyć do D7000 albo wziąć D90.
A Sony to kompletna masakra - skąd w ogóle wzięli taki pomysł?

Skontaktuj się z nami