Ja od początku (ok 3 latka) bawiłam się Lego, a Duplo było beeeznadziejne...
Niestety ceny są porażające, jedyna dla mnie szansa to kupowanie od nieznających się dzieciaków na jarmarkach i rynkach... One czasami mają niskie ceny.
Boszzz, jak ja kocham lego...
PS Moja druga pasja z dzieciństwa, która przetrwała do dziś, to Matchboxy. Nie byle jakieś tam autka, tylko właśnie tej firmy, najlepiej te stare, prawdziwe żelaźniaki. Jeny, jakie były bójki, jak mi jakiś dzieciak próbował bawić się w "zderzanie" samochodzików..albo inne wypadanie z tras, co groziło uszkodzeniem lakieru...
Szukaj



Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami