aaa, spoks, sorki, już zapomniałem, że był jakiś wulkan, to miałeś trochę jazdę, pewnie też dodatkowe doświadczenia ...
Szukaj
aaa, spoks, sorki, już zapomniałem, że był jakiś wulkan, to miałeś trochę jazdę, pewnie też dodatkowe doświadczenia ...
no w zasadzie tak - utknęliśmy w Fezie na dodatkowy tydzień. Niestety też w tym mieście zdarzyła się też nieprzyjemna sytuacja - napad rabunkowy. (jedna z puszek, słoik i 1000MAD). No ale na szczęście obyło się bez uszczerbku na zdrowiu, więc cieszę się, ze są tylko straty materialne. Ino zdjęć szkoda - bo 4Gb materiału poszło się j....ć![]()
ja szukałem przez http://www.skyscanner.com. A dobrą wiadomością jest że lata tam Ryanair i tam bym szukał połaczeń. Pewnie będzie przesiadka w Berlinie, Duseldorfie lub Frankfurcie, bo bezpośrednich chyba nie ma.
a do duseldorfu teraz też lata po kilkanaście zł od łebka - ino wtedy dwa razy trza za bagaż główny płacić. No chyba, ze się wybierzesz autem do Niemiec - dwa tyg za auto na parkingu to chyba 62 euro było.
----------
jak masz jakieś pytania odnośnie cen itp to wal śmiało - info mam raczej aktualne![]()
jasne - Fez - wzdłuż medyny w dół ciągnie się droga dwupasmowa z taką długą skarpa ponad nią (muzeum armii, dalej hotel i na końcu wzgórze z ruinami i cmentarzem). I właśnie na tym wzgórzu w okolicach ruin zostaliśmy napadnięci przez tubylca z maczetą. Oczywiście napad iście rabunkowy (łupem padł D80+70-210 oraz około 100euro). Wydarzenie miało miejsce w piękny słoneczny dzień, około godziny 12.40. Bez strat w ludziach, żadnych zadraśnięć lub tym podobnych rzeczy - straty jedynie materialne. Oczywiście potencjalnym turystom nie odradzam wyjazdów do Maroka tudzież zwiedzania tych ruin w Fezie. Ale lepiej pilnować się ścieżki i stać TYLKO i WYŁĄCZNE na szczycie wzgórza. Myśmy zeszli zaledwie 4-5m w dół skarpy zobaczyć skamieniałości i zrobić zdjęcie. No i wyskoczył nam typ.
-------------------------
Najbardziej boli mnie strata karty ze zdjęciami. Na szczęście nie był to mój jedyny aparat więc dalszą część pobytu mogłem dalej spokojnie fotografować![]()
witam,
troche nie na temat, lecz tez niestety mialem ostatnio podobna sytuacje z kradzieża w roli glownej..
najgorsze jest nie to ze ukradli mi puszke i szklo, lecz ze w srodku byla karta z prawie 200 ujeciami
i to boli najbardziej, bo o ile facet sobie sprzeda mojego poczciwego D70s+18-70 to zdjecia pewnie skasuje, bo dla niego nic nie znacza.. w przeciwienstwie do mnie...
ach szkoda gadac.
pozdr
otóz to - najbardziej szkoda zdjęc. Sprzet zawsze można sobie kupić kolejny![]()
No to teraz jest chyba jasne dlaczego niektórzy na wyjazdach obklejają taśmą aparaty i usuwają loga.
podejrzewam, że nawet nie miał świadomości co mu się trafiło bo chciał odkręcić 70-210 od korpusu. Udało mu się jedynie odkręcić osłone przeciwsłonecznąGenaralnie chodziło mu o kase - a aparat i nawigacja były takim dodatkiem...
---------------------
A czy zaklejanie ma az takie znaczenie to nie wiem. I tak widac po gabartych że to nie jest kompakcik. A jak duże to i pewnie drogie.
Skontaktuj się z nami