Szukaj
Marcin - taki jeden nieznajomymnie tu naciska bym Cię spytał w jakich to momentach FX przebija MF? Jeśli już odpowiesz, to zrób to proszę treściwie i konkretnie - bo moje lenistwo rozciąga się także na pośrednictwo w dyskusji
Skoro jeszcze wdepnąłem w wątek, to wkleję swoje zdanie z innej dyskusji, aby było wszystko:
Aktualne możliwości posiadanej cyfry dla mnie są porównywalne z tym, co osiągnę z 645 - jestem ułomny i różnice, które dostrzegę są dla mnie do pominięcia.
Gdybym zajmował się fotografią do poziomu no powiedzmy B3 (wydruk) - nie sięgnąłbym po analoga. Z jakiegoś irracjonalnego i być może bezsensownego powodu zawsze interesowały mnie duże powiększenia - B1 na przykład.
I stąd zamieszanie z próbami powrotu do analoga - 6x6. Jeżeli w wyniku prób po latach, to u mnie chwyci, to pójdę dalej - w LF - bo jak wspomniałem 6x6 to dla mnie minimum.
Edit:
Aby była jasność. Wydruki z FX na formacie B1 uważam za całkiem niezłe. Próby z 6x6 złóżmy na karb mojego wydziwiania![]()
Ostatnio edytowane przez samek ; 18-02-2010 o 16:28
No to ja przy okazju zapytam praktyków - a jak się ma D3x do 645 albo 6x6(6x7) na B1. Bo że wygodniej to wiem![]()
N16-35/N24-70/N70-200VR2/N24/N105VR/N400VR/Z40/Z24-120S/Z24-70SII/Z70-200S/V16/TT75/T28-75G2
D800/D500/D4s/Z6/Z63/Z9
Paweł
Napisze szybko, zwiezle i na temat - ZADNA cyfra nie da Ci "smaczku" analoga, koniec i kropka. Jesli mowiac fotografia masz na mysli zmierzalne parametry takie jak rozdzielczosc, ostrosc, odwzorowanie kolorow to tak, cyfra ma sens i moze byc nawet "lepsza" ale jesli interesuja Cie te niezmierzalne aspekta jak plastyka, klimat, bokeh co zgaduje masz na mysli piszac "smaczek" to absolutnie laduj sie w sredni analogowy format i nie ogladaj sie za Siebie
Zainteresuje sie tym takze co Jacek nadmienil powyzej, dobrej jakosc wolaniem i skanowaniem![]()
Jeśli D3x wygląda na B1 tak jak na wycinkach w tym wątku (plik do pobrania i wydrukowania) : http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=88903 to nie ma się czego czepiać. MF nie wypadnie lepiej, a może i gorzej jak nie ma sie bębna do skanowania.
Ale jak ktoś napisał - MF to inna sprawa. Inaczej się nim pracuje. MF "uspokaja" fotografa na sesji. Na cyfrze można szaleć, na MF nie, bo się nie nadąży filmów zmieniać, a koszty takiego ewentualnego szaleństwa byłyby niczego sobie.
Inna praca to jedno, a "plastyka" to drugie. Ten aspekt jest chyba istotniejszy. Jak bardzo to podnieca niektórych można wywnioskować z zachwytów nad samplami z leiki z jasnymi szkłami. MF nie ma aż tak małej głębi jak szkiełka 1.0, ale rysuje inaczej niż to do czego jesteśmy przyzwyczajeni z małego obrazka.
Ostatnio edytowane przez Jacek_Z ; 18-02-2010 o 21:35
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
średni. najlepiej coś jak najbardziej innego od formatu małego obrazka. odkad mam hassela x-pan-a (to już szaleństwo z tą innością) widze wiele wiecej fajnych kadrów dla obu formatów.
Kiedyś pisałem już o tym - team sony swego czasu pokazywał trzy zdjęcia właśnie w B1: z sony A700, A900 i z średnio formatowego aparatu. Pierwszy z paczki zdecydowanie odstawał na minus jeśli chodzi o detale - wiadomo, 12Mpix + filtr AA robi swoje. A900 z pojedynku wyszło raczej lepiej, a piszę raczej bo wiele osób nie potrafiło powiedzieć który jest wydruk lepszy czy gorszy. Głębiej analizując różnica w ceniach była jednak spora na korzyść cyfrowego obrazu. Większość osób jednak wyszła z lepszym wnioskiem - dokładniej "ja takiego wielkiego formatu nie potrzebuję". Mało kto w ogóle robi wydruki w B1![]()
Za to to o czym ktoś wspomniał rzeczywiście rzucało się w oczy - mniejsza głębia ostrości na średnim formacie. 35mm goni jednak naprawdę sporo, bo bardzo jasne szkła są naprawdę tanie i w ogóle dostępne. Dla średniego znajdzie się wiele argumentów, ale dla mnie to właśnie pełna klatka ma optimum ceny, dostępności i osiąganych efektów. Analogowego średniaka sobie chętnie zostawię i czasem użyję, ale już w ramach ciekawoski![]()
A wracając do inności tego średniego od cyfrowego - oczywiście Jacek to świetnie ujął - po prostu podejście jest inne. Efekty można sobie samemu ocenić. Analog wprowadza dodatkowo pewną nutkę niepewności, pewien efekt, aż w końcu pewien czas.![]()
Skontaktuj się z nami