Witam szanownych forumowiczow.
Nadszedł czas kiedy moge sobie pozwolić na pełną klatkę a konkretnie mamiya 645...
Wszystko było by pieknie gdyby nie cyfrowe FX a konkretnie D700...
Rozkminiam nad tym czy zdjecia uzyskane D700 dorównają zdjecią ze sredniej klatki. W zwiazku z tym czy warto inwestowac dodatkowo w inny system.
Oczywiscie dopuszczajac sie takiego porównania nie mam namysli swietnej jakościobrazu czy tez innych innowacyjnych rozwiazan, udogodnień jakie oferuje cyfra ale m.in. głębię ostrosci, bokeh, pieknej plastyki kadru itp.
Niestety nie maiłem przyjemności fotografowac cyfrowym FX wiec zdam się na opinie bardziej doświadczonych uzytkowników którzy zapewne mogą się tresciwie wypowiedzieć, rozważyć „ZA” i „PRZECIW”
Mamiye chce zakupic z przeznaczeniem wyłącznie do portretu.
Zakończę krotkim pytaniem czy cyfrowy FX da mi ten „smaczek” z FF analoga?
Ogrom dzięki za wypowiedzi!
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami