Close

Strona 100 z 371 PierwszyPierwszy ... 50909899100101102110150200 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 991 do 1 000 z 3702
  1. #991

    Domyślnie

    Wszedłem przez przypadek na ten wątek, poczytałem, i nie zdzierżyłem. Nie zdzierżyłem po lekturze postów Tom01. Chłopie, z każdym postem kompromitujesz się coraz bardziej. Rozumiem ludzi, którzy mają swoją opinię na jakiś temat, ale Ty wypowiadasz się mentorskim tonem o rzeczach, na których,najzwyczajniej w świecie, się nie znasz.
    I tu parę prawdziwych kwiatków:

    No, ja też widzę, ale nie na korzyść 7. Miałem przez 2-mce komputer będący "Media Center" na Win7. Nie było dnia żeby coś nie było nie tak. A to "zgubił" dźwiękówkę, a to okno interfejsu do obsługi mediów nie miało "focusa", a to pilot nie działał, a to update-cośtam władowało się bezczelnie w najmniej stosownym momencie na wierzch. Szkoda nerwów.
    Konfiguracja, konfiguracja, konfiguracja. Jak widać Maki uczą lenistwa.


    Miałem też jako osobny system postawiony na swoim roboczym komputerze. Pomyślałem że zastąpi XP, ponieważ utrzymuję ten system na wirtualnej maszynie w celu odpalania kilku ważnych dla mnie programów. Akurat zastąpił. Kompatybilność z XP to fikcja. Poleciał z dysku po miesiącu walki.
    Po przeczytaniu tego fragmentu wzrok mi się pogorszył. Od łez. Aż się popłakałem ze śmiechu. Windows 7 używam od bodajże czerwca zeszłego roku i jedyny problem, który nota bene rozwiązałem, przysporzył mi Subeditplayer. Jeśli ktoś ma poważniejsze problemy z jakimiś konkretnymi aplikacjami to może sobie ściągnąć wirtualną maszynę z Windowsem XP Prof.

    Różni się tym samym co parę deko drożdży, torba cukru i wiadro wody od pół litra porządnej wódki.
    Łeeee, no to ja chyba muszę jakąś gorzelnię otworzyć. Pracuję na składaku od zawsze. Sam go sobie składam. Windows 7 - od czerwca zeszłego roku - liczba zwisów 0 (słownie zero), wcześniej jakieś 5 lat Windows XP Prof - liczba zwisów - 1 (słownie jeden). Dlaczego inni maja problemy? Wynika to z kilku powodów. Główny powód jest taki, że kiedy IBM wypuścił na rynek swój komputer osobisty, nie zastrzegł sobie zastosowanych przez siebie rozwiązań konstrukcyjnych. Każda firma mogła kopiować IBM-ty do woli. Zastrzeżone było tylko 8KB BIOS-u. Taka sytuacja spowodowała pojawienie się na rynku podzespołów o różnej jakości. I ten stan rzeczy trwa do dziś. Drugi powód to uniwersalność IBM-ów, czy tez jak kto woli PC-tów. Nie ma drugiego takiego standardu hardware-owego, do którego byłoby zatrzęsienie podzespołów czy też dodatkowych urządzeń. Dodatkowo część urządzeń nie jest w 100% zgodna ze standardami, przez co drivery mogą działać niestabilnie w konkretnych konfiguracjach czy też wersjach Windowsa. Znacznie łatwiej jest napisać aplikację czy wyprodukować sprzęt do Maka, bo tam liczba użytych przez Apple-a podzespołów jest nieporównanie mniejsza.

    Przesadziłem, nie przesadziłem. Dobry alkohol potrafi zrobić jeden, a dziewięciuset dziewięćdziesięciu dziewięciu innych ukręci jakiś zaizair zachwalając pod niebiosa swój średnio nadający się do spożycia eliksir. Tak właśnie jest ze składakami.
    Patrz wyżej. Wbrew pozorom nie jest to takie proste, nie wystarczy kabelek do gniazdka wetknąć.

    Potestowałem trochę Win7 na kilku maszynach. Od pracy biurowej po centrum mediów. Takiego zawodnego "g" to ja jeszcze nie widziałem.
    Cóż, być może z jednej strony mało jeszcze w życiu widziałeś, być może z drugiej strony nie potrafisz sobie przygotować komputera do pracy. Ja po ponad pół roku użytkowania tego systemu na desktopach i laptopach, stwierdzam, że jest to bardzo udany system od czasu XP-ka. A używany był chyba do wszystkiego, no może z wyjątkiem CAD-a.

    Przyczyn jest kilka, przy czym jedna mimowolnie lub nie, będąca prezentem Microsoftu dla firm IT. Jak coś się psuje to można to naprawiać. W ramach umowy serwisowej oczywiście.
    I znowu łzy radości. Od kiedy to za prezenty się płaci? Uważasz, że informatycy to banda jełopów, która nie potrafi wybrać lepszych rozwiązań i ma mózgi zdrenowane przez marketing Microsoftu? A może powiesz, że Maki się nie psują? Że Mak OS nie ma żadnych błędów, jest tak wyczesany, że nic się nie zwiesi, zabezpieczony jak forteca? Litości...

    Najlepsze zostawiłem na koniec:
    "Microsoft Visual Studio... Przynajmniej ja w tym pracuję w firmie, a i w domu się zdarzy...."
    Ha, mam w biblioteczce podręcznik tego języka/nie-języka (bo nie wiem co to naprawdę jest). Jest to najśmieszniejszy, najbardziej infantylny podręcznik programisty jaki widziałem na oczy. Nomen omen oficjalne materiały szkoleniowe Microsoftu. Pierwsze zdanie w książce, poniekąd przeznaczonej dla programistów, czyli użytkowników ciut bardziej kumatych, brzmi: "Jeśli komputer jest wyłączony to go włącz".
    O czym Ty właściwie piszesz: o Visual Studio czy o jakimś podręczniku? Oświecę Cię, Microsoft Visual Studio to nie język programowania, tylko środowisko programistyczne. To właśnie za pomocą tego "infantylnego języka" powstają windowskie wersje tak infantylnych i lamerskich aplikacji jak np, Adobe Photoshop, Nikon Capture NX, prawie wszystkie gry, jak również wyjątkowo infantylne serwery w rodzaju MySQL, PostreSQL. :/
    "Jeśli komputer jest wyłączony to go włącz".
    No to przecież wypisz wymaluj styl Apple-a, powinieneś poczuć się jak w domu.
    The name of the game is to fill the frame.

  2. #992

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zakwas Zobacz posta
    Konfiguracja, konfiguracja, konfiguracja. Jak widać Maki uczą lenistwa.
    Bardzo dobry argument.
    Ty konfigurujesz, konfigurujesz, konfigurujesz... a ktoś na OSX w tym czasie pracuje, pracuje, pracuje...
    I to jest sedno sprawy.

    C.B.D.O.

  3. #993

    Domyślnie

    Pecet składak rządzi


  4. #994

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zakwas Zobacz posta
    Wszedłem przez przypadek na ten wątek, poczytałem, i nie zdzierżyłem.

    Konfiguracja, konfiguracja, konfiguracja. Jak widać Maki uczą lenistwa.
    szczerze mowiac czytajac z usmiechem wszelkie wypowiedzi ja po twoim poscie nie zdzierzylem rowniez.
    po pierwsze - nie kazdy musi spedzac tygodnie nad konfiguracja.
    po drugie - nie kazdy umie
    a po trzecie nie kazdy chce.

    spedzilem przy roznych systemach troche lat poczynajac od serwisanta a na adminie konczac. najpierw z powodu pasji, potem dla pieniedzy a na koncu dla zabawy.

    jakos nie zauwazalem koniecznosci reinstalowania systemu co kwartal na stawianych pc-tach. te ktore stawialem dzialaly do momentu gdy np jakas przyslowiowa pani basia nie usilowala wsadzic pionowo plyty cd do poziomego czytnika. ale na to nie ma mocnych.
    ale po wielu latach babrania sie w kablach i sofcie stwierdzilem ze mam to w powazaniu bardoz glebokim i poszedlem do sklepu. kupilem maca, odpalilem i o dziwo dzialalo. powqrzalem sie przez pierwszych kilka dni tak samo jak wqrzalem sie na tablet a teraz nie wyobrazam sobie bez niego pracy. i tyle. nie odczuwam braku oprogramowania bo wszystko co mi potrzebne kupilem za porownywalna kase. a pracuje mi sie idealnie. jak juz ktos wspomnial - nie zauwazam systemu.
    do tego czesto korzystam z udogodnien ktorych na windowsie ciezko szukac, lub trzeba cos doinstalowywac. mysle ze za kilka lat MS dorosnie do niektorych rozwiazan, podobnie jak dorosl do wprowadzenia okien i kolejnych udogodnien.

    nie mowie ze nie ma z MBP problemow. czas temu jakis zalalem MBP dosc porzadnie herbata.. wysuszylem.. niestety klawiatura przestala dzialac. mozna wyimenic ale mi sie nei chcialo wiec dokupilem bezprzewodowa. i jest to jedyny probelm jaki mam z MBP - niestety bezprzewodowa klawiatura na przejscaich lotniskowych jest poddawana scislej kontroli jako obiekt potencjalnie niebiezpieczny ale da sie z tym zyc.

    z drugiej strony .. wcale nie chcailbym by ludzie zaczeli masowo kupowac maca .. po co ?? windowsy sa wspaniale i coraz lepsze... im mniej uzytkownikow jablek tym lepiej. niestety makowki staly sie modne rownie mocno jak bycie zawodowym fotografem wiec pewnie niedlugo zaczna sie problemy.
    Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales

  5. #995

    Domyślnie

    raider - mac nie musi miec licznika
    z sailorem sie zgadzam calkowicie, i tez mialem problem z zalana klawiatura (wystarczylo pare kropel), tyle ze mi sie upieklo na gwarancji
    a wracajac do tematu, to wlasnie przerowilem acera, hp i teraz asusa (juz lekko przegietego z cena) dla zony, wszytskie na w7 i po bolach z instalacja systemu, 60 pytaniach itp itd, kazdy z kompow wmuszal we mnie 10 wersji demo softu, zakichanego nortona albo macaffe czy jak sie to cholerstwo nazywa na zmiane i chcial akutualizowac wszytsko co 10 minut.
    nikomu nie wmawiam zadnych apple i ten watek czasami robi sie tak bez sensu jak watki nikon canon.
    osobiscie przyznaje sie, z lenistwa windowsowi mowie nie.
    Andrzej

  6. #996

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zakwas Zobacz posta
    Jak widać Maki uczą lenistwa.
    To jedyne stwierdzenie z którym się z tobą zgadzam.
    Jestem leniem i snobem, dlatego przeszedłem na maca.
    Miałem dość konfiguracji, ściągania wtyczek oraz wyskakujących okienek z napisem error nr...
    Nieprzespanych nocy z powodu wysypania pliku z projektem.

    Nie jestem ortodoksem i widzę pare mankamentów, ale mnie się na macu wszystko robi szybciej, logiczniej
    i z mniejszym stresem.

    Cytat Zamieszczone przez zakwas Zobacz posta
    A używany był chyba do wszystkiego, no może z wyjątkiem CAD-a.
    A ja właśnie przechodziłem gehennę z CADem żony na PC i wróciłem do XP
    a mój CAD na maczku od tigera do snowa śmiga bez najmniejszego problemu, bez żadnych konfiguracji.
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 03-02-2010 o 11:38 Powód: pis.
    Camera Obscura, DX, FX, XXX

  7. #997

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Woldemorth Zobacz posta
    A ja właśnie przechodziłem gehennę z CADem żony na PC i wróciłem do XP
    a mój CAD na maczku od tigera do snowa śmiga bez najmniejszego problemu, bez żadnych konfiguracji.
    Puść na nim prawdziwego CADa (UG czy Catię) a nie jakieś popierdółki - powodzenia...

  8. #998

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zakwas Zobacz posta
    Wszedłem przez przypadek na ten wątek, poczytałem, i nie zdzierżyłem.
    Se kolega walium zażyje bo mu żyłka pęknie.

    Cytat Zamieszczone przez zakwas Zobacz posta
    (...) się nie znasz. (...) IBM wypuścił na rynek swój komputer osobisty, nie zastrzegł sobie zastosowanych przez siebie rozwiązań konstrukcyjnych.
    Nie trzeba mnie uczyć historii komputerów. Kiedy w oparciu o nieliczne dostępne materiały rozgryzałem tajniki tranzystora większości obecnych specjalistów od budowania składaków nie było na świecie. Były to czasy blokady dostępu krajów bloku wschodniego do bardziej zaawansowanej techniki. Pierwsze obwody z wykorzystaniem układów niskiej skali integracji robiło się wyłącznie teoretycznie na papierze, bo nie było do nich dostępu. Kiedy po upadku socjalizmu dało się kupić legendarne już układy Zilog Z80, z lutownicą i próbnikiem stanów logicznych uruchamiałem swój pierwszy mikrokomputer i uczyłem się ich języka maszynowego. Specjaliści od składania, za przeproszeniem, srali wówczas w pieluchy. Pierwsze IBM PC wyrosły niejako obok moich czasów.

    Cytat Zamieszczone przez zakwas Zobacz posta
    I tu parę prawdziwych kwiatków:
    Proszę mi nie wyliczać "kwiatków" bo to co wiem dają mi prawo do wygłoszenia opinii jakie napisałem. Z elektroniką mam styczność od zawsze. Odebrałem stosowne wykształcenie w trzech szkołach, wszystkie o profilu elektrycznym. Żaden z języków programowania nie stanowi dla mnie magicznych robaczków, znam zasadę działania tego czegoś od obiektu przez wszystkie warstwy OS po poziom napięcia będącego bitem. Napisałem pewne typowe wrażenia użytkowe. Potrafię sobie poradzić z doprowadzeniem potrzebnej mi aplikacji w Win do jako takiego działania, ale nie interesuje mnie pudrowanie pryszcza pod którym którym zostawione elementarne programistyczne babole. Nie mój problem w tym, żeby wyszukiwać niechciane wywołanie programu który został normalnie jak człowiek "odptaszony" - "nie uruchamiaj". Jak Pan chce możemy porozmawiać o prawdziwych, technicznych przyczynach problemów. Ja wiem jak to jest zrobione i rzygać mi się chce na widok niektórych wytworów, nad którymi pieją z zachwytu adepci sztuki konstruowania "wysokiej jakości" składaków.

    Cytat Zamieszczone przez zakwas Zobacz posta
    Ja po ponad pół roku użytkowania tego systemu na desktopach i laptopach, stwierdzam, że jest to bardzo udany system od czasu XP-ka.
    Jedyny naprawdę udany system Windows to był NT 3.5, pardon ex VMS. Cała reszta nie ma nawet poprawnej budowy systemu operacyjnego.

    Cytat Zamieszczone przez zakwas Zobacz posta
    O czym Ty właściwie piszesz: o Visual Studio czy o jakimś podręczniku? Oświecę Cię, Microsoft Visual Studio to nie język programowania, tylko środowisko programistyczne.
    Wiem ja to wygląda, coś nawet przy pomocy "tego czegoś" tworzyłem. Programista ze mnie jak z koziej dupy trąba, zresztą nigdy mnie to nie pociągało, ale umiem rozpoznać podręcznik pisany chyba dla debili. Wszak do podręcznik programisty, który raczej powinien wiedzieć, że na wyłączonym komputerze niczego nie napisze. Proszę porównać choćby książkę Marciniaka do Tubo Pascala. To są lata świetlne w poziomie i metodyce. Nie bez powodu jest to jedna z podstawowych pozycji wymienianych na każdej uczelni technicznej. Nie szanuję ani nigdy nie będę tego typu środowisk gdzie do dyspozycji programisty, choć to za duże słowo na twórcę aplikacji z klocków, daje się moduły będące programistycznym bublem, które zostawione same sobie na 24h potrafią zasyfić swoimi śmieciami cały ram.

    Cytat Zamieszczone przez zakwas Zobacz posta
    To właśnie za pomocą tego "infantylnego języka" powstają windowskie wersje tak infantylnych i lamerskich aplikacji jak np, Adobe Photoshop, Nikon Capture NX, prawie wszystkie gry, jak również wyjątkowo infantylne serwery w rodzaju MySQL, PostreSQL. :/
    Chyba się Pan w swej zapalczywości zagalopował. Proszę o wiarygodne źródła tych rewelacji bo przynajmniej jeden z wymienionych programów w postaci kodu źródłowego mam przed oczami i zdecydowanie nie jest to produkt Visual Studio.
    Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 03-02-2010 o 09:45
    Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
    monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało

  9. #999
    pebees
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Tom01 Zobacz posta
    (..) Kiedy po upadku socjalizmu dało się kupić legendarne już układy Zilog Z80, z lutownicą i próbnikiem stanów logicznych uruchamiałem swój pierwszy mikrokomputer i uczyłem się ich języka maszynowego. Specjaliści od składania, za przeproszeniem, srali wówczas w pieluchy.
    Może srali, może nie srali, ale niektórzy, zanim można było dostać z80, kupowali 'se' 8008 do takich zabaw. I się dało, nawet w P(R)L. Cuda, panie, cuda...

    Cytat Zamieszczone przez Tom01 Zobacz posta
    Wiem co to jest, coś nawet przy pomocy "tego czegoś" tworzyłem. Programista ze mnie jak z koziej dupy trąba, zresztą nigdy mnie to nie pociągało, ale rozpoznać podręcznik pisany chyba dla debili umiem rozpoznać. Proszę porównać choćby książkę Marciniaka do Tubo Pascala.
    Człowieku.. bo chyba nim jesteś, zrozum jedną taką 'dyferencję' - Pascal, czy nawet Turbo Pascal to język programowania, a Visual Studio to środowisko programistyczne. To tak, jakbyś porównywał książkę do Fiata 126 a książkę do obsługi kilkustanowiskowej stacji obsługi nowoczesnych samochodów i na jej podstawie (tej ostatniej) stwierdzał, że ta stacja obsługi samochodów słabo jeździ i w ogóle jest autem do kitu, bo się tym tak naprawdę jeździć nie da.

    Cytat Zamieszczone przez Tom01 Zobacz posta
    Nie szanuję ani nigdy nie będę tego typu środowisk gdzie do dyspozycji programisty, choć to za duże słowo na twórcę aplikacji z klocków, daje się moduły będące programistycznym bublem, które zostawione same sobie na 24h potrafią zasyfić swoimi śmieciami cały ram.
    No, faktycznie, programista z Ciebie jak z koziej, co jednak nie przeszkadza Ci autorytatywnie wypowiadać się o programowaniu


    Cytat Zamieszczone przez Tom01 Zobacz posta
    Chyba się Pan w swej zapalczywości zagalopował. Proszę o wiarygodne źródła tych rewelacji bo przynajmniej jeden z wymienionych programów w postaci kodu źródłowego mam przed oczami i zdecydowanie nie jest to produkt Visual Studio.
    Bo Visual Studio nie daje żadnego kodu źródłowego. Umożliwia jego pisanie, w C, C++, Java, Basic, PHP, HTML, ASP, *SQL i innych Fortranach czy LISPach. Zapewne widziałeś jakiś kawałek kodu wyklikany w Basicu, konkretnie w Visual Basicu, i na tej podstawie stwierdzasz, że w Visual Studio nic innego nie da się zrobić. Tak jakbyś na podstawie widzianej wymiany oleju w stacji obsługi samochodów stwierdzał, że w takiej stacji można tylko olej zmienić. I tylko na taki, jaki widziałeś, w takim aucie, jakie tam stało.

    Tu z całą pewnością (nie przypuszczam, nie zakładam) wiem, że nie masz pojęcia o Visual Studio praktycznie żadnego. A na pewno mniejsze masz pojęcie o VS niż ja o makówkach

  10. #1000

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pebees Zobacz posta
    zanim można było dostać z80, kupowali 'se' 8008 do takich zabaw. I się dało, nawet w P(R)L. Cuda, panie, cuda...
    Skoro to dla Pana nie są cuda to raczej Pan wie dlaczego Z80 był ciekawszy do celów edukacyjnych.

    Cytat Zamieszczone przez pebees Zobacz posta
    Człowieku.. bo chyba nim jesteś, zrozum jedną taką 'dyferencję' - Pascal, czy nawet Turbo Pascal to język programowania, a Visual Studio to środowisko programistyczne.
    Jasne. A środowisko programistyczne jest oparte w swym fundamentalnym działaniu o krasnoludki którzy w środku coś dłubią coś niejasnego? Poza tym ja piszę o METODYCE i POZIOMIE przekazywania wiedzy z tej samej dziedziny. Proponuję otworzyć obie książki na dowolnym rozdziale i porównać.

    Cytat Zamieszczone przez pebees Zobacz posta
    No, faktycznie, programista z Ciebie jak z koziej, co jednak nie przeszkadza Ci autorytatywnie wypowiadać się o programowaniu
    Sam to napisałem i się nie wstydzę. Programistą nie jestem nie będę. Korzystam jednak z aplikacji tworzonych za pomocą kombajnów przez programistów będących jeszcze większymi trąbami. I widzę jak "to" potrafi działać.

    Cytat Zamieszczone przez pebees Zobacz posta
    Zapewne widziałeś jakiś kawałek kodu wyklikany w Basicu
    Niekoniecznie. Raczej w C i kompletny, który całkiem niedawno kompilowałem.
    Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 03-02-2010 o 10:11
    Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
    monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało

Strona 100 z 371 PierwszyPierwszy ... 50909899100101102110150200 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •