Kolego Piotrze - mam pojęcie. Problem w tym, że większość z nas traktuje prawo zbyt literalnie. W tego typu sporach nie ma zastosowania wyłącznie jeden zapis prawny jak i przypis zawarty w gwarancji dystrybutora / o ile on jest zgodny z prawem/. W tego typu przypadkach Sądy jednak orzekały o wadzie fabrycznej - oczywiście w Polsce nie obowiązuje prawo precedensowe / a szkoda bo to by znacznie uprościło sprawę /. Żaden ,,przepis" prawa nie funkcjonuje samoistnie lecz jest w supozycji do innych przepisów prawa jak i do okoliczności sporu. Faktem jest że prawa konsumenckie z zasady są w Polsce łamane / konsument polski nie ma wiary że wygra proces ponadto boi się kosztów i przewlekłości postępowania sadowego/. Istnieją poważne przesłanki że konsument polski jest zupełnie inaczej traktowany jak niemiecki angielski czy francuski bo o amerykańskim już nie wspomnę -a to już może być znacznie poważniejszy problem dla NIKON POLSKA i jego prezesa - jak odklejająca się guma od obudowy po roku eksploatacji aparatu fotograficznego. Wszak jesteśmy w UE. Czy sprawa jest trudna. I tak i nie. W dobrych kancelariach prawnych w Warszawie tego typu sporami zajmują się nawet nie mecenasi tylko aplikanci i koszty nie są drastyczne.
pozdrawiam
Mariusz
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami