razza, skoro wypowiadasz się na forum to znaczy że masz dostęp do internetu. Zatem wpisz sobie w google słowo "gwarancja" i poczytaj co to jest takiego bo wypisujesz głupoty.
Szukaj
razza, skoro wypowiadasz się na forum to znaczy że masz dostęp do internetu. Zatem wpisz sobie w google słowo "gwarancja" i poczytaj co to jest takiego bo wypisujesz głupoty.
Nikon D90, 18-105mm VR, 50/1.8, SB-900, Hoya HD UV, Hoya HD PL-CIR, Kata DC-443
no dobra. (choć już wczoraj napisałem tylko jak wysyłałem to forum mi wysiadło)
Jakieś 5 miesięcy temu, w sobotę rano (6.30) przed wyjściem do pracy coś mnie podkusiło. Dodam że po pracy miałem robić ślub.
Więc od początku. Wstałem zacząłem się pakować jak to zwykle jest. Obiektywy zapas prądu zapas body i D 300. Pomyślałem że szybko kropelką podkleję gumę. Robiłem to w D50 SB600 gripie do D50.
Guma odpadała na całej długości na rękojeści pod przyciskiem. Pojawił się otwór na samym dole (reszta gumy trzymaa sie idealnie. Pomyślałem że tedy wprowadzę kropelkę kleju. By lepiej wprowadzić klej wcisnąłem ryjek tubki w szczelinkę. Odwróciłem body i wcisnąłem kropelkę. Cholera jak się okazało kleju wyciekło więcej. Ale przecież szczelne body to tylko przycisnąłem gumę i git - guma świetnie przywarła.
Przezornie zawsze przed robotą włączam aparat i sprawdzam ustawienia.
I tu PANIKA przycisk włączenia sklejony.
Nie chcecie wiedzieć w jakim stanie zastała mnie żona (ponoć przedzawałowy)
Nie będę się rozpisywał na temat głupoty i Wy też przecież większość z nas klei na kropelkę.
Na szczęście mam zapasowe body.
I tu muszę napisać że koszt wymiany gum w moim przypadku wynosi 1700 zł za naprawę aparatu i konieczność szybkiego kupowania nowego D 300 na czas naprawy.
I tak cud że Postępu zechciało naprawiać. Ile rozmów mnie to kosztowało to ...
Pożytek z tego jest taki że przekonałem się że jest rozstrzał jakościowy w egzemplarzach D300. Bo kupiłem z dystrybucji Holenderskiej i wydaje mi się że ten jest jakiś lepszy.
Po powrocie do świata żywych aparat oddałem bratu bo nie miałem sumienia patrzeć D 300 w wizjer
Niech moja historia będzie przestrogą, że czasem lepiej mieć z lekko odpadającą niż wcale.
Myślę, że główny problem nie leży w tych gumach samych w sobie tylko w psychologicznej niemocy oddania sprzętu na 2 miechy zamiast na 2 dni do serwisu.
Mnie tylko to trzymało w przekonaniu by zrobić to samemu, że nie mam jak oddać aparatu do naprawy.
Zabiłem D 300 tubką kleju.
Na pocieszenie dostałem górną pokrywę. Jakby komuś wysiadło pokrętło zmiany funkcji lub padł lub się złamał palnik lampy to mam części zamienne (te części są całe).
THE END
W filmie wystąpił kolega Sea 21
Przemku dziękuje Ci jeszcze raz za wsparcie sprzętowe i dobre słowo.
Przyjaciół poznaje się w biedzie i wierzcie mi dzięki tej pomocy uwierzyłem w to że są jeszcze na świecie ludzie przez duże L
Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!
Przepraszam ale to nie ja tylko Sejm tworzy obowiązujący porządek prawny. I możesz być pewny, że Nikon Polska dobrze to prawo wykorzystuje.
Sąd nie decyduje, czy przyjąć jakąś sprawę czy nie. Jak złożysz pozew to go rozpatrzą ale wynik nie musi być zgodny z twoimi oczekiwaniami.
Złóż pozew przeciwko Nikon Polska o odklejenie się gumki po okresie gwarancyjnym. Chętnie poczekam na wyrok sądu.
Po pierwsze to pojęcie rękojmi nie występuje przy sprzedaży konsumenckiej a po drugie to proszę o podanie podstawy prawnej wydłużenia odpowiedzialności za produkt w oparciu o słowo "profesjonalny" w materiałach reklamowych.
Jak się nie obawiasz przegranej to zakładaj sprawę. Pierwszy złożę ci gratulacje jak wygrasz. A co do tego co mną kieruje to uważam, że informując o realnych możliwościach prawnego działania staję właśnie po stronie koleżanek i kolegów z tego forum.
No i co ja biedny robaczek mam Ci Piotrze odpowiedzieć ? Tkwij kolego w przekonaniu słuszności swoich sądów. Mnie to śmieszy. Ja mam aparat za ok 4k. Mogę go wyrzucić jak mnie zdenerwuje i kopić każdy inny. JA JESTEM AMATOREM. Zawodowo trudnię się czym innym. Gorzej jak kolegom zawodowo trudniący się fotografią po roku czasu sprzęt znacznie większej wartości się rozlutuje przy znamionach wady fabrycznej a NIKON POLSKA umywa ręce. Cieszę się że zrozumiałeś że sprawa nie dotyczy powszechnie udzielanej gwarancji NIKON POLSKA. Sąd Powszechny w tym przypadku będzie musiał orzekać czy sprzęt reklamowany jako półprofesjonalny bądź profesjonalny jest obarczony wadą fabryczną czy też nie. A to już są zupełnie inne zagadnienia prawne. W oparciu o powyższe nie rozumiem dla czego usiłujesz odwoływać się to ustaw na które się powołujesz ona w tym przypadku nie ma nic do rzeczy.
pozdrawiam
Mariusz
razza - czekamy na relację z procesu, informuj nas o postępach
Wiesz ale było już wiele osób które ogłaszały tutaj czego to nie zrobią w sądzie i jakoś niewiele z tego wyszło. Wolałbym się mylić ale przypuszczam, że znowu będzie tak samo. Udowodnij mi, że nie mam racji. Teraz czekam już tylko na konkrety czyli złożenie pozwu przeciw Nikon Polska. Jak będziesz znał termin rozprawy to daj znać. Postaram się wybrać bo widok rzucanego na kolana przedstawiciela Nikona jest warty przejechania nawet kilkuset kilometrów. I przypuszczam, że stawi się jeszcze sporo osób.
I jeszcze jedno. Takie chwalenie się "jaki to ja mam aparat a kupić sobie mogę jeszcze lepszy" to raczej zostaw sobie na Naszą Klasę bo do tego forum nie bardzo to pasuje.
widząc twoją stopke, możesz rzucać oszczerstwami nie mniej jednak miałem to samo w d200/300/2/80 i we wszystkich gripach, istny wstyd położyć taki aparat na stole przy weselu.
co do obiektywów które daje canon dla stałkarzy sa mniej zauważalne niż standardowe zoomy nikona i nie mają tandeciarskich złotych napisów rzucających się w oczy, więc jest to skromniejszy system..
zapewne masz bardzo duże doświadczenie sprzętowe skoro masz odwagę na takie "... zmieniać system na jakieś dziadostwo z szarymi pewnie obiektywami " radze ci przygryźć język.
Lepiej mieć aparat który rozlatuje się w rekach i nie mający konkurencji dla canona w jasnych stałkach..
"Ludzie patrząc Ci przez ramię chcieli prawdopodobnie zobaczyć zdjęcia jak je podglądałeś." biorę niemało za wesele, wizerunek w moim przypadku również jest ważny, a aparat wyglądający na rozpadający na pewno nie był mile odbierany przez zamawiających. Ja i wielu innych znajomych nie może pozwolić sobie na serwisowanie aparatu kilka razy w roku(słyszycie jak to brzmi?! profesjonalny aparat trzeba serwisować kilka razy w roku...-szok mowa o tych co z tego żyja, niestety powiększające gumy mają również wplyw na blokowanie pokrętła w modelach semi i profi oraz na późniejsza niższą cenę odsprzedaży)
mam tylko nadzieje że udowodni ktoś tym naciągaczom że jest to wada fabryczna i wymiana ma się odbywać za darmo przez cały okres eksploatacji.
Ostatnio edytowane przez njght_84 ; 22-12-2009 o 12:23
Skontaktuj się z nami