Do restauracji przychodzi 3 głuchoniemych facetów. Wolaja kelnera. Na palcach pokazuja liczbe 10 - chca zamówic 10 piw. Kelner spelnia wiec ich zyczenie. Po 2 godzinach zauwaza, ze głuchoniemi patrza sie w sufit i maja caly czas otwarte usta. Postanawia wiec zadzwonic do zwiazku głuchoniemych by zapytac o co chodzi.
- Dzien dobry. Dzwonie z restauracji, ponieważ przyszło do nas 3 głuchoniemych. Wypili 10 piw, a teraz siedza z otwartymi ustami i gapia sie w sufit. O co im chodzi?!
- Niech sie pan nie martwi. Jeszcze godzine pośpiewaja i pójdą.
Płynie Prosiaczek z Puchatkiem łódką po jeziorze. Zachód słońca, cieplutko, zero wiatru, ptaszki śpiewają, kwiatki na brzegu kwitną...
Puchatek nagle JEB! Prosiaczka w ryjek. Prosiaczek rymnął na dno łódki i skamle przez wybite ząbki:
- Sa so? Sa so?
- A bo coś k...rwa za pięknie było...
Szukaj



Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami