Close

Strona 35 z 1948 PierwszyPierwszy ... 25333435363745851355351035 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 341 do 350 z 19477

Wątek: Humor

  1. #341

    Domyślnie

    Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł mieć dzieci,
    postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu
    wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa,
    zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty". Przypadek
    sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf,
    specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na
    zarobek. - Dzień dobry, madame, ja jestem... - Ależ wiem , oczekiwałam
    pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka. - Ooo, doprawdy? -
    zdziwił się fotograf. - Jak, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach... -
    Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili
    pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy? - No cóż - odpowiada
    fotograf -myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże
    doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy,
    później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w
    łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę
    można się wyluzować... "Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic
    dziwnego, że mnie i Harryemu nic nie wychodziło... - Droga pani, nie mogę
    gwarantować, że każde będzi udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli
    wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu
    różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z
    rezultatu... Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet
    nawija dalej: - Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie,
    podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam,
    wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi
    wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania... Kobieta
    usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia... - Ha! A żeby pani
    widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki! Zwłaszcza biorąc pod
    uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy... - Taka była
    trudna?- spytała mdlejącym głosem kobieta. - Straszliwie... Żeby uczciwie
    zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli
    się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY
    GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej
    pracy! Matka cały czas się darła tak głośno, że z trudem mogłem się
    skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić
    ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać
    sprzęt... - Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan
    powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..? -
    Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal...
    No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do
    roboty. - Statyw ? - No a jakże, muszę na czymś oprzeć tę armatę, za
    ciężka jest, żeby ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani!!! Jasna
    cholera....., ZEMDLAŁA.
    Paweł

  2. #342

    Domyślnie

    Rozmawia Jasio z kolega:
    - Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchórz.
    Ile razy mama
    wyjezdza, on sie boi i idzie spac do sasiadki...

    Mówi facet po 60 do lekarza
    :
    Zauwazylem, ze ostatnio rosna mi dlonie.
    Jak bylem mlody
    to trzymalem wacka dwoma rekami i jeszcze wystawal lebek a teraz tylkojedna rekom i nie widac lba ...

    Byl sobie facet, który dbal o swoje cialo.
    Pewnego razu stanal przed lustrem, rozebral sie i zaczal
    podziwiac swe cialo.
    Ze zdziwieniem stwierdzil jednak, iz wszystko jest
    pieknie opalone oprócz jego czlonka!
    Nie podobalo mu sie to, wiec postanowil cos z tym zrobic. Poszedl na
    plaze,rozebral sie i zasypal cale swe cialo, zostawiajac czlonka sterczacego na zewnatrz.
    Przez plaze przechodzily dwie staruszki. Jedna opierala sie na lasce.
    Przechodzac obok
    zasypanego faceta ujrzala cos wystajacego z piasku.
    Koncem laski zaczela
    przesuwac to w jedna, to w druga strone.
    - Zycie nie jest sprawiedliwe - powiedziala do drugiej.
    - Czemu tak mówisz? - spytala tamta zdziwiona.
    -
    gdy mialam 20 lat bylam tego ciekawa,
    gdy mialam 30 lat bardzo to
    lubilam,
    w wieku 40 lat juz sama o to prosilam
    gdy mialam lat 50 juz za to
    placilam,
    w wieku 60 lat zaczelam sie o to modlic
    gdy mialam 70 to juz o tym
    zapomnialam.
    teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosna na dziko, a ja nawet nie mogeprzykucnac!

    Kocha sie kobieta z facetem:
    - Doo przodu... do przodu... Teraz do tylu... troche w bok...oooo... w
    lewo...lewo... takk... cofnij sie teraz... do przoooduuu...
    Facet nie wytrzymal:
    - Ty sie chcesz kochac czy parkowac?

    Pewna aktorka opowiada kolezance o niedawnym obiedzie ze znanym rezyserem:
    - Pokazal mi scenariusz. Wiesz, glówna rola jakby dla mnie stworzona.
    Potem poszlismy do niego, zeby omówic zamysl filmu.
    I w trakcie rozmowy
    ten bydlak mówi mi,ze widzi mnie w roli pokojówki, która na ekranie nie mówi ani slowa!
    - No i co? - pyta kolezanka.
    - No wiesz, rozesmialam mu sie prosto w jaja!

    - Ach, czuje sie jak bateryjka - zartuje po stosunku kochanek. Jestem do
    cna wyczerpany!
    - Ech wy, faceci, a potem sie dziwicie, ze sie was wymienia...

    Chorobliwie niesmialy chlopak dostrzegl przy barze piekna dziewczyne.
    Przez godzine zbieral sie,
    wreszcie podszedl do niej i zapytal cicho:
    - Czy mozemy chwile porozmawiac?
    Dziewczyna popatrzyla na niego i wrzasnela:
    - Nie! Chce sie z Toba przespac!!!
    Wszyscy w knajpie zamilkli i zaczeli im sie przygladac.
    Przerazony
    chlopak wrócil chylkiem do stolika.
    Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza:
    - Jestem studentka psychologii i badam jak ludzie zachowuja sie w
    klopotliwych sytuacjach.
    Na to chlopak ile sil w plucach:
    -
    OK, niech beda dwie stowy !!

    Konduktor w pociagu pyta sie podrózujacej z psem blondynki:
    - Czy pani zaplacila za tego psa?
    - Alez skad! Dostalam go na urodziny...

    Lekarz skacowany po ostrym weekendowym pijanstwie... Nagle wchodzi
    pacjent, w dodatku w doskonalym nastroju i pyta:
    - Panie doktorze, jak tam moje wyniki?
    Na to opryskliwie lekarz:
    - Ma pan raka!
    - Jak to raka? A przeciez wczesniej mówil pan, ze to tylko kamienie!
    - Kamienie, kamienie... A pod kazdym kamieniem RAK!

    Anestezjolog do pacjenta lezacego na stole operacyjnym:
    A: Pan ta operacje to prywatnie czy przez kase chorych?
    P: Kasa chorych...
    A: Aaaa, kotki dwa, szarobure....

    Baca wlecze do lasu
    zabitego psa.
    Sasiad zagaduje:
    - A co to sie stalo, kumie?
    - Aaaa... musiolek go zastrzelic!
    - To pewnie byl wsciekly, co???
    - No, zachwycony to nie byl!!!

    - Ahoj baco co robicie??
    - A hoj was to obchodzi!!

    Przychodzi baba do autobusu i mówi :
    -
    Kierowco chcecie orzeszka ???
    -Ja, chcemy
    Na trugi dzien :
    -Kierowco chcecie orzeszka???
    -Ja, chcemy
    Sytuacja powtarza sie przez kilka dni.Na 21 dzien przychodzi baba i mówi:
    -
    Kierowco chcecie orzeszka???
    -
    Ja, chcemy, a dlaczego pani nie je???
    -
    Bo mam sztuczna szczeke i nie umiem pogrysc bo to takie twarde
    - A z kad macie tak pyszne orzeszki ???
    - Z TOFFIEFFIE

    W klasztorze nagle otwieraja sie drzwi i z rozpedem do srodka wpada
    mloda zakonnica.
    Biegnie prosto do matki przelozonej:
    - Matko przelozona, matko przelozona, zgwalcili mnie, co robic?
    - Zjesc cytryne - odpowiada matka przelozona
    - Pomoze???
    -
    Moze pomoze, moze nie pomoze... ale przynajmniej ten usmiech zniknie.

    Na budowie slychac okrzyk:
    - Franek, podaj ***** ta cegle!
    Przechodzacy ksiadz zwraca uwage:
    - Moze tak delikatniej...
    - Dobra - Franek, podaj ***** cegielke!

    Zydzi maja ukamienowac Magdalene. Nagle wychodzi przed nich Jezus i mówi:
    - Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nia kamieniem.
    Nagle leci kamien i TRACH... w Magdalene! Jezus odwraca sie i mówi:
    - Matko, jak ty mnie czasami denerwujesz ...

  3. #343

    Domyślnie

    INFORMATYCZNE: Na świecie istnieje tylko 10 rodzajów ludzi: ci którzy rozumieją kod binarny oraz ci ktorzy nie.
    FIZYCZNE: Przelece Was wszystkich, Neutrino.
    => całe życie zastanawiam się co tutaj umieścić <=

  4. #344

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez akrzykalski Zobacz posta
    INFORMATYCZNE: Na świecie istnieje tylko 10 rodzajów ludzi: ci którzy rozumieją kod binarny oraz ci ktorzy nie.
    FIZYCZNE: Przelece Was wszystkich, Neutrino.
    To i tak lajtowe
    MATEMATYCZNIE: siedzą sobie funkcje w okopie. nagle biegnie pierwiastek: funkcje, funkcje uciekajcie - idą niemcy i wszystkich różniczkują! funkcje przerażone zerwały się i w nogi. ale jedna została - siedzi sobie i beztrosko fajke popala. przychodzą niemcy i mówią :" ha! teraz cię zróżniczkujemy!" funkcja: "ja sie nie boje, ja jestem e do x. niemcy: "haha! ale my różniczkujemy po y!"


  5. #345
    Rozmowny Awatar Macro
    Dołączył
    07 2007
    Miasto
    Łódź/Warszawa/Sztokholm
    Posty
    900

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Nemeth Zobacz posta
    yyy...
    nie kumam
    Heh. Spieszę więc z wyjaśnieniem
    Funkcja e^x jest dość specyficzna, bo pochodna (różniczka) e^x po zmiennej x jest równa e^x, czyli funkcja ta, w przeciwieństwie do innych, nie zmienia się w wyniku różniczkowania. Ale jeśli różniczkujemy po jakiejś innej zmiennej, to wynik już jest równy 0. W innych wersjach tego dowcipu e^x odpowiada, ze się nie boi, bo jest e^x i nie robi jej to różniczki.
    Tak - to jest dowcip niszowy

    Cytat Zamieszczone przez bukowy dziad Zobacz posta
    (heh - ponoc chemicy maja jeszcze gorsze ).
    Kwestia gustu Dowcip chemiczny:
    -Dlaczego białe niedźwiedzie rozpuszczają się w wodzie?
    -Bo są polarne...

    Tak - to też jest dowcip niszowy

    EDIT: heh jaka wtopa
    Ostatnio edytowane przez Macro ; 29-07-2007 o 15:14
    L166B | F80 | F65 | OM20 | D300 | N50/1.8 | N12-24/4 | T90/2.8 DI | S30/1.4 | F85/1.4 | takie tam...

    "How do you feel about women's rights? I like either side of them."

  6. #346

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Macro Zobacz posta
    Ale jeśli różniczkujemy po jakiejś innej zmiennej, to wynik już jest równy 1.
    Eeee jak dla mnie wynikiem bedzie 0.

    To ja jeszcze dorzuce taki troche na wpół niszowy dowcip:

    Pyt: Jak się nazywa dziadek pod prysznicem?
    Odp: Wapno gaszone
    => całe życie zastanawiam się co tutaj umieścić <=

  7. #347

    Domyślnie

    To ja też z czymś matematycznym odnośnie różnicowania ludzi wyskoczę.

    Wydział matematyczny Uniwersytetu Wrocławskiego (na przykład ) rozróżnił trzy rodzaje matematyków:
    - ci, którzy potrafią liczyć
    - oraz ci, którzy nie potrafią.
    The pięćdziesiąt
    Chciałbym mieć kilka szkieł ostrych niczym kieł.

  8. #348

    Domyślnie

    Jeszcze jeden bardzo niszowy matematyczny wic (1 semestr algebry na studiach wymagany):

    Idzie sobie dwóch facetów ulicą. Nagle - WZIUUUUM - koło ucha śmignął wektor. Za chwilę - WZIUUUUM - następny. Po paru krokach - WZIUUUUM - znowu przelatujący wektor mija ich o milimetry. Stanęli, jeden koleżka patrzy na drugiego i mówi: "chyba gdzieś tu mają bazę".

  9. #349

    Domyślnie

    Jak niszowo to niszowo

    Siedzi sobie na płocie wektor zerowy i narzeka:
    - ale ja jestem niezorientowany...
    I'm not normally a religious man, but if you're up there, save me, Superman!
    http://instagram.com/adrwoz

  10. #350

    Domyślnie

    No to jeszcze jeden niszowy (z brodą).

    - Dlaczego informatycy mylą Boże Narodzenie z Halloween?
    - Bo OCT 31 = DEC 25.

Strona 35 z 1948 PierwszyPierwszy ... 25333435363745851355351035 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •