3 i 7 miód
Szukaj
Wiesz.....to jest jednak tak że strona techniczna i "artystyczna" muszą ze sobą współgrać. Wyobraź sobie że np. film "Siedem" zostałby zrealizowany w takiej konwencji jak te zdjęcia. Nie sądzę aby taki twór obronił się.
To że komuś nie pasuje ta sesja - nie oznacza jak to napisałeś odbierania tylko przez pryzmat oświetlenia,warsztat itd.To że całość jest niestrawna- to jest problem.
Wyobraź sobie filmy które tworzone będą ze scenografią z lat 40 ubiegłego wieku, ubraniami z końca lat 80 a muzyką hiphopowa. Trzeba zdolnego reżysera i scenariusza dobrego żeby taką mieszaninę "uciągnąć"
To tylko przykład i nie odnosi się on bezpośrednio do tych zdjęć ale według mnie dobrze obrazuje problem zgrania WSZYSTKICH elementów w jedną całość.
Muszą być konsekwentne, tak. Ale ja rozpatruję takie zdjęcia - zwłaszcza stworzone przez (z całym szacunkiemnieznanego, młodego autora jako próbę wyrwania się z marazmu codzienności i zalewu kaszanki fotograficznej, a nie jak cud-twór, który będę krytykować (bo i nie mnie krytykować). Oczywiście, inspiracje są silne; oczywiście, nie wyszło na wielu płaszczyznach, ale autor CHCE inaczej i eksperymentuje, a do tego niezdolne jest 90% fotografów z tego forum. Nie chodzi o to, czy to jest obraz nagiej dziewczyny z teksturą bez sensu, czy richardsonowskie wygibasy, tylko o to, że jest inaczej, że ktoś się wysilił z pomyśleniem o czymś innym niż standardowa Ola z Paradiso (czy co to tam było). I to jest rzecz bezsprzeczna moim zdaniem, a kto tego nie widzi, wrażliwością niewielką się odznacza.
I za to wielkie plusy. Dla autora, znaczy się. Za prowokowanie do myślenia
Swoją drogą, obejrzyjta se "Begotten" na przykład, a potem pogadamy o konsekwencji wizji.![]()
"The more gear you carry, the less likely you are to make a good photograph" - B. Jensen
Ok, ale wtedy warto napisac, ze zdjecia nie wyszly, bo ... i tu argumentacja... ale fajnie ze probujesz...
A jak do tej pory przez 2/3 tego watku probowano udowadniac innym to, ze zdjecia sa dobre, tylko dlatego ze autor zrobil cos innego... a jak ktos ktos mial w tej sprawie odmienne zdanie i wypowiadal sie odnosnie samych zdjec... to go jechano za to ze sie nie zna i jest
ciemna masa itp. itd.
Ostatnio edytowane przez kichu ; 17-11-2009 o 13:13
A kim Ty i ja jesteśmy, żeby pisać, że zdjęcia nie wyszły? Masz autorytet wystarczający do tego? Czujesz się na siłach? Jeśli tak, to wkręcaj się do Magnum albo innego Vogue.
Takie gadanie można se włożyć, stary. Autor zrobił, co chciał. I to on na podstawie reakcji może wykminić, co mu wyszło, a co nie. Nikt inny mu tego nie powie, a jeśli mówi, to jest to kupę warte, bo opiera się na własnych preferencjach.
Rozumiem przez to, że jeśli autor chciał na żółto, a ktoś mówi, że ma być na czerwono, po czym autor uszy złoży po sobie i powie, że tak, czerwone lepsze - to mam takiego autora w głębokim poważaniu, bo to pozer i długopis bez kulki, a nie autor.
Dopiszę jeszcze: sam akt próbowania to już coś godnego podziwu, bo Kowalski kupujący D3 w Mediamarktcie najczęściej nie spróbuje wyjść poza jakiekolwiek ramy. Zwłaszcza te własnego, ciasnego umysłu.
I jeszcze: pamiętam, jak na warsztatach Wacka Wantucha pytałem go, czy dobre, czy ładne itepe - a on powiedział mi, że on mi tego nie powie, bo nie wie. To ja mam wiedzieć.Miał chłop rację.
"The more gear you carry, the less likely you are to make a good photograph" - B. Jensen
Przepraszam ale zaprzeczasz sam sobie.To że wzoruje się na jakimś trendzie w fotografii stwarza pewien problem - bo są wzory lepszego wykonania. Eksperymentuje....ok. - nie wyszło bo .......wyszło to.... to trzeba napisać a nie to że jest super a to że sie komuś nie podoba to jest "ślepy"
Bzdura. Patrz post wyżej. Napisz mi, co daje Ci podstawę do pisania, co autorowi wyszło, a co nie.
Ja pisałem takie rzeczy ludziom, pewnie. Ale potem wyrosłem, bo skumałem, że ja tego po prostu nie wiem, co nie wyszło a co nie. Nawet nie próbuję. Odbieram zdjęcia jak je widzę, bez rozbierania ich na drobne. Nie oceniam, a przynajmniej staram się nie oceniać, bo za cienki w uszach jestem. Lubię/nie lubię to kwestia emocji i tego się trzymam.
I zrozum proszę, że "ślepotę" odnoszę do nieumiejętności rozumienia czegoś, do niechęci podjęcia próby zrozumienia, a nie do percepcji czysto wizualnej i tego, że "ładne/brzydkie".
"The more gear you carry, the less likely you are to make a good photograph" - B. Jensen
Widzami, ktorym autor zaprezentowal swoje prace na forum dyskusyjnym w dziale przeznaczonym do prezentacji zdjec i ich komentowania. To wystarczy.
Dla mnie procedura jest prosta. Jesli autor decyduje sie wystawic prace, to my piszemy co o nich myslimy.
Zadaniem autora jest sobie te komentarze/uwagi/itp. przeanalizowac i cos z nich wyciagnac lub nie.
Ostatnio edytowane przez kichu ; 17-11-2009 o 13:20
"The more gear you carry, the less likely you are to make a good photograph" - B. Jensen
ale o czym Ty mowisz, nigdzie nic takiego nie pisalem
patrz post 34 tego watku
dokladnie tam napisalem, dlaczego moim zdaniem nie
Skontaktuj się z nami