A niby czemu nie? Chyba że mylisz krytykę z krytykanctwem.
Użytkownikami forum, przeglądającymi galerię zdjęć zamieszczonych tu z prośbą o krytykę. Niby czemu np. mechanik samochodowy Kowalski nie miałby skrytykować negatywnie zdjęć Leibovitz (świeć Panie nad jej finansami), skoro czuje taką potrzebę? Czyżbyś w ten sposób odmawiał komuś prawa głosu?
A tak zwany autorytet to tylko wskaźnik tego ile osób nie posiadających własnego zdania, czy to z lenistwa, czy ze strachu, poprze Ciebie w Twojej ocenie plus jakiś odsetek ludzi którzy mają po prostu swoje zdanie pokrywające się z Twoimi poglądami.
I wtedy nawet przez chwilę Ci w głowie nie błyśnie : 'O to jemu/jej wyszło, a to zupełnie skopane' ? Podziwiam stal Twej woli. 'Wiem, że nic nie wiem', to chwalebne, jednak autor tych słów nie zamilkł, po ich wypowiedzeniu, a z tego co piszesz wynika, że posty które napisałeś po 'objawieniu' nie powinny zostać napisane. Ty jednak tego jak odbierasz zdjęcia, nie zachowujesz tego dla siebie, natomiast odmawiasz innym prawa do własnej opini (jw) i zapodajesz tu emocjonalny szantaż w stylu 'Kim Ty jesteś, że obnosisz się z własnym zdaniem'.
Ot co. Ale jeśli ktoś ma taką a nie inną klasyfikację zdjęć udanych i dupnych, to wolno mu powiedzieć, że światła za dużo i nieostro?, czy to już pogwałcenie niezależnej wizji autora i deptanie kwiatu jego talentu?
Ruscy zamknęli dziecko człowieka z dzieckiem małpy bo myśleli, że małpiątko będzie geniuszem. Poszło nie po tej myśli i po krótkim czasie dzieciak tylko brakiem sierści odróżniał się od współlokatora. Przecież mówienie komuś o jego gniotach (to nie o zdjęciach w niniejszym wątku!), że są wspaniałe zahamuje jego rozwój, 'po co mam się rozwijać dalej skoro robię takie wyczesane fotki że wszyscy stękają ach i och?'. Pojechałeś z tym 'samo się uczy', instynktu stania na dwóch nogach nie możesz porównać z abstrakcyjną sztuką uwieczniania momentu przy użyciu aparatu fotogaficznego, która to sztuka ma ogólnie przyjęte reguły. I tu się zgodzę z Twoim zdaniem zacytowanym wcześniej, że ktoś robiący według tych reguł gnioty, a potrafiący przekonać rzesze ludzi że to sztuka, na pewno ma jakiś autorytet. Cały czas jednak nie można nikomu odmawiać prawa głosu i własnego zdania. Kwestia formy to inna sprawa.
Się rozpisałem o poranku
pozdrawiam
mati
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami