Phoenix: Loczka nawet Woland (który ma niezłą skuteczność) nie namówił na akty, a co dopiero rozebrać jakąś dziewczynę w tłumie plenerowiczów (oraz przy rzeszach niezrzeszonych fotograficznie spacerowiczów). Wiele dziewczyn było bardziej niż początkujących, więc niestety na te zabawy nie mieliśmy wielkich szans. Poza tym zanim zabiorę się za akty chcę opanować klasyczne tematy, żeby mieć pewność, że nie dam ciała. Jednak nad wspomnianym darem przekonywania muszę już chyba zacząć ćwiczyć.
O tym, że nie można się spodziewać cudów już wspominał Jacek_Z w innym temacie... tylko, że chcę się nauczyć wykrzesać dobre foto w nawet najmniej sprzyjających warunkach, żeby mieć pewność, że zawsze dam sobie radę. Nie da się ukryć, że tutaj jest jeszcze długa droga przede mną i parę ładnych lat upłynie. Daję sobie jednak czas. Zabawa podczas pleneru była jednak dobra i był to dzień spędzony w świetnym towarzystwie.
Też żałuję, że ciebie nie było, bo nareszcie mógłbym podpatrzeć jak robisz - pewnie nawet bym chodził ze schowanym aparatem i tylko sporadycznie strzelał zza pleców.
Pora na obiecany update - ratowanie nogi i kilka szlifów. Poniżej (pod linkiem) również bonus.
Po najechaniu myszką pojawi się domyślnie wywołany NEF. Taki makeover.
http://www.krzysztofdabrowski.art.pl/makeover_1.html
I jak? Chociaż trochę lepiej?
Coś jeszcze poprawiać, czy kadr jest już stracony w waszych oczach?
Pozdro
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami