ja z dnia na dzień rzuciłem po 6 latach palenia i już nie palę 5 lat. sama silna wola wystarczyła
Szukaj
ja z dnia na dzień rzuciłem po 6 latach palenia i już nie palę 5 lat. sama silna wola wystarczyła
a mi cholernie ciezko idzieod nowego roku do dzis spalilem jedna paczke, jest to znaczacy postep gdyz zapale sobie z 1 papieroska dziennie choc bywaja i takie kiedy nic nie zapale. mimo wszystko bede probowal dalej i nadejdzie taki moment kiedy dziennie wypije jedna cole wiecej ( moj kolejny nalog
) niz zapale
![]()
Bo to łatwe nie jest. Ja przez pierwsze 2 miesiące przechodziłem gehennę! Gdyby nie wspomagacze ("zyban" chyba), to nie wiem czy rzuciłbym... Tym, co rzucili wydaje się to proste, ale nie oszukujmy się - to nie jest proste! Objawy rzucania palenia są różne, jednym przychodzi to łatwiej, innym trudniej... Ja przechodziłem cięzko (szczegóły Wam daruję), ale warto było!
Dodam tylko, że ta "cięzkość" pomaga mi utrzymać się przy niepaleniu (już coś ponad 5 lat)... bo jak sobie przypomnę, co musiałbym przechodzić przy ponownym rzucaniu palenia przy (ewentualnym) powrocie do nałogu... Brrr
edit:
W moim przypadku powrót do papierosów skutkowałby chyba paleniem do końca mych dni - nie mam zbyt silnej woli i raczej nie zdecydowałbym się na ponowne katusze związane z (ponownym) rzucaniem palenia.
Ostatnio edytowane przez lewAp7 ; 08-01-2009 o 12:31
Nie palę już miesiąc. Zaczynałem z plastrami ale już nie są mi potrzebne. To wszystko jest w głowie...
Illuminatio per scientia et technicae...
A ja nie palę juz 16 lat, a paliłem zaledwie 4,5 roku jedną paczuszkę dziennie - ale było ciężko na początku. A i tak się tego nie zapomina, do dziś dnia czasami mam chęć zapalić np. jak czytam ten wątek.
Nikon D40 | N18-55 VR | YN460-II | I JESZCZE ROWER |
15 lat miale jak mnie tego swinstwa nauczyli palic..... , 3 miesiac bez paczki, na sylwka tylko 3 fajki spalone bo fazka bo zabawa bo mialem ochote... a tak to ani widu ani slychu nie zamierzam tracic na to kasy... tym bardziej ze mam na co tracic... , cwicze, 3mam diete aby nie przytyc przy rzucaniu, poki co zlecialem jakies 8 kilo w dolzmienilem w przeciagu 3 miesiecy kupilem 4 pary nowych dposni w tym 2 z nich juz sie nie nadaja bo za duzeee
zrobilem sobie cel aby po rzucenia fajek pokusic sie o w miare plaski miesien piwny
![]()
emeryt
mozna powiedziec ze niedlugo bede mogl zaczynac studiatutaj gdzie jestem troche inaczej wyglada sposob nauczania. Co do palenia to pale od 17 lat, i zalyje tego jak niczego innego ( no moze przesadzilem ). w kazdym badz razie od paru dni nie zapalilem i tak jak mnie ciagnelo takk mnie nie ciagnie, az w szoku jestem. jutro bede mial dzien kiedy bede praktycznie rpzebywal w towarzystwie palacych, rano w pracy ( ale tam to nie jest tak strasznie ) a wieczorem w klubach takze zoabczymy czy wytrzymam.
Skontaktuj się z nami