O paleniu praktycznie nie myślę. Czując dym nie czuję potrzeby zapalenia, czasami mi on przeszkadza, częściej jest mi obojętny. Łapię się jeszcze na tym, że w sytuacjach w których zawsze paliłem, zastanawiam się gdzie zostawiłem paczkę. Ot, przyzwyczajenie.
Niestety, nagrody w postaci D700 nie będzie. Zostaje mi jedynie satysfakcja.
Jeśli się chce to jest to już przynajmniej połowa sukcesu. Powodzenia, Piotrze.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami