PDA

Zobacz pełną wersję : Tani ekspres ciśnieniowy



Strony : 1 2 3 4 [5] 6

gALL
15-03-2015, 23:34
http://www.espressoveloce.com - nie wiem czy byla tutaj ta maszynka :D

GonzoG
16-03-2015, 00:01
http://www.espressoveloce.com - nie wiem czy byla tutaj ta maszynka :D

Z ceną 15k $/€ niezbyt tani...

pinio
16-03-2015, 18:24
Rancilio Epoca się nazywa.

gdyby ktoś był zainteresowany z rynku wtórnego http://olx.pl/oferta/ekspres-do-kawy-dwugrupowy-rancilio-epoca-uzywany-CID619-ID6nn0T.html

Twój też podobnie waży i potrzebuje zasilania trójfazowego :)

RAF7705
16-03-2015, 18:36
Jak widać na zdjęciu, mój jest jednogrupowy, nie potrzebuje zasilania trójfazowego.

pinio
16-03-2015, 18:44
Ty to masz jakąś strasznie biedną wersję - tylko jednogrupowy, wodociągów nie potrzebuje, pyrka tylko na jednej fazie i pewnie waży też z nędzne 40kg ;) :) Pewnie robi tylko kawę w wersji light ;) :)

Nowy, czy z rynku wtórnego? Taka machina, to już pewnie przeznaczenie do małej gastronomii jest.

jarek76
16-03-2015, 22:48
RAF dzięki za filmik z areopressem, nie znałem ustrojstwa, ale prezentuje się ciekawie więc kupiłem jeden na próbę:-) , będzie do pracy :-) i na wyjazdy :-)

RAF7705
16-03-2015, 22:58
O widzisz, fajnie że coś podpasowało, młynek żarnowy jeszcze by ci się przydał, żebyś mógł sobie na świeżo mielić.

Pinio, tak, moja to najtańsza wersja tego ekspresu, epoca to sprzęt profesjonalny do gastronomii ale jak widać, na blacie w domu też się mieści .

jarek76
16-03-2015, 23:25
Młynek żarnowy mam w domu, zmielę kawę rano do słoiczka i zabiorę do roboty ;)

RAF7705
17-03-2015, 02:55
Też tak właśnie robię :-)

Sapphiron
17-03-2015, 12:53
a ja przypomniałem sobie dlaczego nie lubię kawy z praski... bo jest mulasta... mimo zmielonej kawy na żarnach na dość grube granulki, tak czy siak jest muł :(

RAF7705
17-03-2015, 13:31
No trochę jest.
Dlatego są inne metody przelewowe z filtrami.
Dodatkowo niektórzy przesiewają kawę przed zaparzaniem, żeby pozbyć się pyłu kawowego.

jarek76
17-03-2015, 13:37
Też tak właśnie robię :-)

Zapytam jeszcze jak grubo mielić kawę do areopressu?

Sapphiron
17-03-2015, 19:02
Dodatkowo niektórzy przesiewają kawę przed zaparzaniem, żeby pozbyć się pyłu kawowego.

Taaaa np ja... i co? i dalej mulasta jakimś cudem... może powinienem jeszcze przed zaparzeniem przepłukać albo co?
Albo przepuścić przez filtr stały lub jakąś tekturę...

donkiszot
17-03-2015, 19:36
Zapytam jeszcze jak grubo mielić kawę do areopressu?

Zasadniczo aeropress przyjmie wszystko. Im drobniej tym ciężej będzie przecisnąć, a to może się źle skończyć dla naczynia lub otoczenia (trzeba to wziąć pod uwagę), ale za to z drobnego mielenia można wycisnąć inne rzeczy niż z grubego. Co kto lubi.


Dodatkową zaletą aero jest to, że można i małą mocną kawkę zrobić, i nieco większą, bardziej rozwodnioną. Można dowolnie manipulować czasem. Można się bawić kawą jaką kto lubi, jasno paloną, albo nawet pod espresso. Wszystko można. :)


Przenośnie to i mój ulubiony sprzęt:



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://debowa.neostrada.pl/nadmorze/01.jpg)

jarek76
17-03-2015, 20:10
Dzięki za wykład :)
Areopress już przyjechał, właśnie kończę pierwszą testową kawkę :), jest dobrze :)
Jutro sprzęt jedzie ze mną do roboty :)



Dzięki RAF :), bez twojego posta nadal bym żył w błogiej nieświadomości i nie wiedział że coś takiego istnieje :)

RAF7705
18-03-2015, 07:09
Fajnie, że mogłem pomóc.
Udanych strzałów :-)

Sapphiron.
No to zmień metodę parzenia, na jakiegoś dripa z filtrem papierowym, powinno być lepiej.

Sapphiron
18-03-2015, 09:32
a jaka różnica jest między filtrem papierowym a koszykiem z filtrem "stałym"(siatka plastikowa lub metalowa)?

RAF7705
18-03-2015, 10:53
Jest o wiele gęstszy.

donkiszot
18-03-2015, 11:55
Tylko filtr musi być dobry. Przynajmniej tak dobry jak kawa ;) Tanie marketowe filtry bardzo szybko się zapychają i przedłużają parzenie.

Dodatkowo filtry zawsze trzeba przelać wodą przed nasypaniem kawy. Im gorszy filtr tym bardziej wymaga aby to był wrzątek i aby go było dużo. Przy niebielonych filtrach również trzeba więcej wody na wstępie. Wszystko to aby filtr oddał swój papierowy zapach wodzie i aby nie wchłonął pierwszych aromatów kawy.


Polecam filtry: Melitta, Technivorm, Hario, Chemex (te dwa ostatnie są w kształcie V, zamiast popularnego \_/, ale da się to obejść). Trzeba tylko dobrać rozmiar.


A gdyby ktoś jeszcze nie wiedział, to jest sporo taniego sprzętu do parzenia kawy w domu i poza nim. Jest V60 od Hario. Jest Chemex od Chemexa ;) Jest kalita (wymaga nieco innych filtrów). Jest wietnamskie niepozorne kapkadełko zwane phin (nie wymaga filtrów, ale też można jeśli ktoś potrzebuje). Jest syfon (widowiskowo różny). Stary poczciwy tygielek. I wiele innych mniej popularnych zabawek (skarpety, kapiące cold brew, clever itd.).

Żeby nie było, że ktoś nie wiedział, że takie coś jest ;) a mogłoby mu to zmienić życie.



W największym skórcie: 300zł + wiedza i mamy elektryczny młynek i więcej niż przyzwoitą kawę bez ciśnień. ;)

jarek76
18-03-2015, 12:07
Żeby nie było, że ktoś nie wiedział, że takie coś jest ;) a mogłoby mu to zmienić życie.

:grin: hehehe ;)

Sapphiron
18-03-2015, 18:21
No miałem też równolegle ekspress przelewowo kapiący Philipsa, takiego taniego za 150zł. On ma filtr siateczkowy, napar prawie idealnie klarowny ale taki jakby niedoparzony... z Praski jest doparzony jak trza (na mój gust) ale cholera jest muł mimo przesiania ni opłukania kawy w sitku... Za dżonego nie wiem czemu...

siona
18-03-2015, 18:44
Przecież ci powiedzieli.
Obrazowo to siatka stalowa jest jak płot z siatki a filtr bibułowy jak płot z ciasno zbitych sztachet.
Taka skala.

RAF7705
18-03-2015, 23:43
... Za dżonego nie wiem czemu...

Bo kawa, to magia :-)

donkiszot
19-03-2015, 01:17
No miałem też równolegle ekspress przelewowo kapiący Philipsa, takiego taniego za 150zł. On ma filtr siateczkowy, napar prawie idealnie klarowny ale taki jakby niedoparzony... z Praski jest doparzony jak trza (na mój gust) ale cholera jest muł mimo przesiania ni opłukania kawy w sitku... Za dżonego nie wiem czemu...

A może za mało kawy sypałeś do przelewu (poniżej 300ml to ciężko naparzyć)? A może zbyt szybko to ciekło, zbyt grubo zmielone? A może kawa sucha i stara, i przelatywała przezeń woda jak przez sito? A może...

Najpewniej ekspresu wina to nie była. Jeśli tylko watów miał dość, to i kawa powinna mieć temperatury dość.


Generalnie na każde 100ml dajemy 6g kawy. Czas powinien się zawierać (czyli tak należy zmielić) w przedziale 3-5minut. Oczywiście wszystkie powyższe punty wyjściowe należy dostosować do własnych preferencji.

Aha, kawa lepiej jak jaśniej palona niż ciemniej.

jarek76
19-03-2015, 09:22
Melduję że areopress działa i robi w pracy pyszną kawkę :)

Sapphiron
19-03-2015, 09:45
A może za mało kawy sypałeś do przelewu (poniżej 300ml to ciężko naparzyć)? A może zbyt szybko to ciekło, zbyt grubo zmielone? A może kawa sucha i stara, i przelatywała przezeń woda jak przez sito? A może...

Najpewniej ekspresu wina to nie była. Jeśli tylko watów miał dość, to i kawa powinna mieć temperatury dość.


Generalnie na każde 100ml dajemy 6g kawy. Czas powinien się zawierać (czyli tak należy zmielić) w przedziale 3-5minut. Oczywiście wszystkie powyższe punty wyjściowe należy dostosować do własnych preferencji.

Aha, kawa lepiej jak jaśniej palona niż ciemniej.

Nie no kawy sypałem dość dużo. Kawa mielona przed wsypaniem do sitka, brana z tej palarni z trójmiasta wiec raczej stara nie była... Nie przelatywała woda jak przez sito, ekspress zalewał i powoli przesiąkała przez kawę.
Może ekspres za słaby jednak był... to ten jakby co: http://www.philips.pl/c-p/HD7446_00/daily-collection-ekspres-do-kawy/przeglad

Do praski mielę na grubo, przepuszczam przez sitko i opłukuję żeby nie było pyłu... a jakimś cudem nadal mulasta jest :(

RAF7705
19-03-2015, 13:31
Po zaparzeniu w prasce, weź sitko stożkowe, włóż kawałek papieru kuchennego i przelej przez to kawę, zobaczysz czy to coś pomoże...

donkiszot
19-03-2015, 14:03
Trzeba by porównać bezpośrednio taką samą ilość kawy zaparzoną w takiej samej ilości wody w takim samym czasie.

A w jakiej temperaturze parzysz w prasce?


Obawiam się jednak, że to co Ci przeszkadza daje jednocześnie to co lubisz w smaku.

Sapphiron
21-03-2015, 00:33
taaa... pomogło, jest klar, tyle że przechodzi smakiem papieru kuchennego... tak więc pewnie muszę kupić jakieś lepsiejsze filtry... tylko cholera, 4 filtry na dzień, dość droga impreza z tego co podawali wyżej ceny dobrych filtrów...

RAF7705
21-03-2015, 02:17
Sprobuj przelać ten papier wodą, przed wlaniem kawy.

Bobbi
19-06-2015, 15:57
Jakoś przypadkiem wpadłam na ten temat, a że bardzo lubię kawę to powiem, że mam w domu ekspres automatyczny (ciśnieniowy) Nivona i jestem z niego bardzo zadowolona. Nie wiem, czy ma thermoblock, czy bojler, ale espresso robi z cremą, a i cappuccino z pyszną, lekką pianką. Jednak chyba najważniejsze jest to, że kawa jest robiona ze świeżo zmielonych ziaren. Wtedy ma ten aromacik:)

GonzoG
19-06-2015, 19:34
Też mam ekspres Nivony i espresso z tego zrobić się nie da jeśli nie posiadasz oddzielnego młynka.
Automaty dość grubo mielą kawę, jak i słabo ubijają - tak się espresso nie da zrobić.
Mieląc kawę oddzielnie i wsypując odpowiednio dużą ilość jest jednak jakaś szansa, że da się zrobić podwójne espresso.

Ja jestem zdania, że jak komuś zależy na espresso, to tylko ekspres kolbowy.

P.S. espresso to nie jest bardzo mała czarna.

sokrates
23-06-2015, 14:36
A i owszem zgodzę się że espresso to nie mała czarna. Jeśli ktoś nie wie proponuję wycieczkę do dobrej kawiarni. (Jeśli podadzą espresso bez wody to prawdopodobnie też nie mają pojęcia o tym co to jest...)
Espresso to po 1 aromaty, aromaty i jeszcze raz aromaty. Zarówno zapachowe jak i smakowe. No i miesiące praktyki, a powtarzalność można uzyskać znając ziarna i mając pewność że te ziarna z dobrej palarni są również powtarzalne.

RAF7705
23-06-2015, 16:00
Na espresso bez wody bym się nie obraził aby smaczne było :-)
Powtarzalność to kwestia odpowiedniego sprzętu, nie ziaren.
Za to ostateczny produkt (espresso) to kwestia i sprzętu i ziaren jak najbardziej.

Weryfikacja jest dość prosta.
7 gram pod ciśnieniem 9 bar ma dać 30ml w 30 sekund :-)
Najłatwiej skontrolować czas.
Jeśli espresso robią nam w 10sek to będzie to lura :-)

GonzoG
23-06-2015, 16:50
(Jeśli podadzą espresso bez wody to prawdopodobnie też nie mają pojęcia o tym co to jest...)W wielu kawiarniach podają wodę do każdej czarnej...



Za to ostateczny produkt (espresso) to kwestia i sprzętu i ziaren jak najbardziej.
To przede wszystkim kwestia baristy. Bez niego nawet najlepsza kawa i najlepszy ekspres nie zrobi espresso.
Bez odpowiednio zmielonej kawy, a następnie jej odpowiedniego ubicia nie będzie espresso, bo ani nie zaparzy się odpowiednio, ani nie wytworzy odpowiedniego ciśnienia.



Weryfikacja jest dość prosta.
7 gram pod ciśnieniem 9 bar ma dać 30ml w 30 sekund :-)
Najłatwiej skontrolować czas.
Jeśli espresso robią nam w 10sek to będzie to lura :-)
Czasem nic nie da się określić. I w 10s można zrobić bardzo mocną małą kawę. Wystarczy większe ciśnienie i strumień wody.

Najlepiej sprawdzić porównując smakowo małą czarną i espresso - z tej samej kawy będą smakować inaczej i to czasami różnica w smaku jest bardzo duża. Jak smakują podobnie, to znaczy, że nie zrobili espresso.
Espresso najczęściej ma mniejszą gorycz oraz jest pełniejsze w smaku, a zarazem delikatniejsze, bo mniejsza ilość wody oznacza, że z kawy jest wypłukane mniej "syfu".

mehmet efendi
23-06-2015, 19:36
Czego to się człowiek o kawie nie dowie....

RAF7705
24-06-2015, 01:47
:-)
Gonzo jest autorytetem w wielu kwestiach.

Gonzo, z gówna bata nie ukręcisz :-)
Na bylejakim sprzęcie i z bylejakiej (co nawet ważniejsze) kawy, nic dobrego, nawet najlepszy barista nie zrobi :-)
Aczkolwiek oczywiście osoba ta musi wiedzieć co robi, zakladałem, że tacy ludzie właśnie w kawiarniach pracują, może błędnie :-)
Pewnie dlatego, za często do kawiarni nie chodzę.

Dodam, że mój sprzęt do kawy jest droższy niż cały mój sprzęt foto :-)
Plus jakieś 6 lat na forum kawowym :-)
Ze 2tys postów, chyba.
No i kawę sam sobie wypalam, skrajne zboczenie kawowe, można by powiedzieć :-)

donkiszot
24-06-2015, 10:06
7 gram pod ciśnieniem 9 bar ma dać 30ml w 30 sekund :-)[...]

Poważnie robisz aż 30ml tylko z 7g?

RAF7705
24-06-2015, 12:49
Jeśli mowa o espresso, to z grubsza tak.
A ile powinienem według Ciebie?

sisco7
24-06-2015, 13:40
RAF7705 mam pytanko :), posiadam aeropress, z którego jestem bardzo zadowolony.
Chciał bym dokupić coś nowego, myślę o Hario V60 (http://www.konesso.pl/product-pol-1195-Zaparzacz-do-kawy-Hario-V60-Drip-Decanter-700ml.html).
Jak jest różnica miedzy tymi metodami parzenia, warto kupować Hario jak mam aeropressa?
Pozdrawiam

RAF7705
24-06-2015, 14:28
Każda metoda daje trochę inny smak.
Jak lubisz kawę, to warto poeksperymentować.
Ja ostatnio testuje wietnamskiego phina.
Jak byś chciał trochę bardziej intensywny smak, to jest włoska moka.

Mam nadzieję że masz młynek żarnowy do kawy, wystarczy ręczny, do takich zaparzaczy różnych.

sorevell
24-06-2015, 16:27
A przy okazji - jak grubo mielisz do phina?

GonzoG
24-06-2015, 16:45
:-)
Gonzo jest autorytetem w wielu kwestiach.

Gonzo, z gówna bata nie ukręcisz :-)
Na bylejakim sprzęcie i z bylejakiej (co nawet ważniejsze) kawy, nic dobrego, nawet najlepszy barista nie zrobi :-)
Aczkolwiek oczywiście osoba ta musi wiedzieć co robi, zakladałem, że tacy ludzie właśnie w kawiarniach pracują, może błędnie :-)

Akurat w przypadku kawy to i z gówna (https://pl.wikipedia.org/wiki/Kopi_luwak) zrobisz dobrą ;P
Oczywiście, że nie twierdzę, że z byle jakiej kawy da się zrobić espresso.
Ale mając dobrą kawę, dobry ekspres, całkiem niezły młynek i tak espresso to mi wychodziło 1 na 10.
A że jestem bardziej zwolennikiem małej czarnej, to dałem se spokój z doskonaleniem robienia espresso.


A jeśli chodzi o ludzi w kawiarniach, to niestety zdecydowana większość nie ma zielonego pojęcia o robieniu kawy, tzn espresso. Z resztą co mogą wiedzieć po 2 godzinnym szkoleniu z obsługi ekspresu, które i tak jest prowadzone tylko w przypadku jego instalacji, później zatrudnieni robią jak im się pokaże - 1-2x machnąć przy podajniku kawy, trochę uklepać i gotowe. O ile w ogóle mają ekspres kolbowy, a nie automat.

mehmet efendi
24-06-2015, 17:14
Ale mając dobrą kawę, dobry ekspres, całkiem niezły młynek i tak espresso to mi wychodziło 1 na 10.
A że jestem bardziej zwolennikiem małej czarnej, to dałem se spokój z doskonaleniem robienia espresso.



Z taką samą dozą, ubiciem, kawą z jednej paczki?
To jest niemożliwe.

RAF7705
24-06-2015, 18:57
A przy okazji - jak grubo mielisz do phina?
Aktualnie próbowałem ustawień do espresso ale to trochę za drobno.
Chyba jedna kropla na sekundę, to prawidłowa prędkość sączenia się kawy.
Idę na espresso :-)

GonzoG
24-06-2015, 20:30
Z taką samą dozą, ubiciem, kawą z jednej paczki?
To jest niemożliwe.

Jeśli tylko dałoby się tak łatwo stosować jednakowe ilości sypiąc kawę zwykłą łyżeczka, a później tak samo ją ubić.
Jak robiłem kawy pod dyktando profesjonalnego baristy, to było to proste... Ale w domu już mi tak fajnie nie szło... No i tym espresso nie da się zgasić pragnienia.

mehmet efendi
24-06-2015, 20:41
Jeśli tylko dałoby się tak łatwo stosować jednakowe ilości sypiąc kawę zwykłą łyżeczka, a później tak samo ją ubić.
Jak robiłem kawy pod dyktando profesjonalnego baristy, to było to proste... Ale w domu już mi tak fajnie nie szło... No i tym espresso nie da się zgasić pragnienia.
To skoro zasad nie stosujesz to po co autorytatywnie swoje banialuki wypisujesz!
Kup młynek z timerem/wagę, zastosuj ten sam wsad i wyjdzie 10 na 10 kaw.

GonzoG
24-06-2015, 20:46
To skoro zasad nie stosujesz to po co autorytatywnie swoje banialuki wypisujesz!
Kup młynek z timerem/wagę, zastosuj ten sam wsad i wyjdzie 10 na 10 kaw.
Jasne... kup fabrykę samochodów, aby mieć czym do pracy jeździć...

RAF7705
25-06-2015, 00:07
Dobry młynek, to wymóg a nie zachcianka.
Jeśli używasz kawy zmielonej ze sklepu, to zapomnij o espresso.

No do gaszenia pragnienia to prędzej kawa z zaparzaczy innych albo woda a nie espresso.

Musisz popracować nad dystrybucją kawy w sitku, używać wagi dla odważnia jednakowych porcji.
Czy używasz pożądanego tampera do ubijania kawy?

donkiszot
25-06-2015, 01:57
Jeśli mowa o espresso, to z grubsza tak.
A ile powinienem według Ciebie?

Nie wiem czy według mnie ;) nie wiem jakie masz sitka pojemne w maszynie i jaka kawa, i jak lubisz, ale moje doświadczenia są bliższe 12g/25ml


[...]
Jak jest różnica miedzy tymi metodami parzenia, warto kupować Hario jak mam aeropressa?
Pozdrawiam

Pierwsze pytanie jaką kawę pijesz z aero? Czy pełny duży kubek, czy mniejsze, mocniejsze shoty?
Druga sprawa, to zabawa w polewanie, to zupełnie inna przygoda niż aero, trzecia, że bardziej pracochłonna, ale i dająca inne wyniki.
Po czwarte, z aero ciężko naparzyć więcej niż 250ml naraz, w V60 02 pół litra spokojnie.

Czemu akurat ten zestaw? Sam dripper w nim jest dość brzydki, polecam zerknąć nań przed kupnem, bo może się okazać, że klasyczne V60+dzbanek który już masz w domu będzie się lepiej prezentował, a i taniej wyjdzie.

A przy okazji - jak grubo mielisz do phina?
Jaki rozmiar phina i jaki rozmiar naparu?
Można tak, a można tak. Jak chcesz uzyskać esencjonalną, małą kawę, to moje najlepsze przecieki były w okolicach 15g/85ml zmielone tak aby 10min. kapało.

Jeśli chcesz dużą, dripową czarną kawę, to znacznie grubiej, w standardowej dozie 6g na każde 100ml, kapania na 5min lub krócej.

RAF7705
25-06-2015, 09:52
25ml z 12g, to już nie espresso, tylko ristretto i to podwójne :-)

Generalnie pijam podwójne espresso 50ml z 14g ale capu lubię robić na podwójnym ristretto właśnie.
Czyli 25-30ml z 14g.

donkiszot
25-06-2015, 10:26
Może nie spierajmy się o nazwy i granice. Widać z Twojej kawy w Twoich sitkach się da. Moje doświadczenia chcą znacznie więcej kawy do małego sitka. 7g spowoduje, że tamper zatrzyma się na sitku, a kawa i tak nie będzie wyrównana w zagłębieniu pojedynczego sitka.

Apropos definicji, przeglądałem wczoraj wytyczne INEI, dla nich 30ml to też nie espresso ;) 25ml +/-2,5ml czyli 27,5ml maks. Oczywiście liczone z cremą.

pinio
25-06-2015, 12:19
Nie wiem czy według mnie ;) Jak chcesz uzyskać esencjonalną, małą kawę, to moje najlepsze przecieki były w okolicach 15g/85ml zmielone tak aby 10min. kapało.

10min kapania, to już nie robi się wtedy ice coffee ;) :)

RAF7705
25-06-2015, 13:51
Ja używam tylko podwójnego sitka, czasem potrójnego.
Nie lubię pojedynczego.

Dlatego napisałem że stosuje tą zasadę z grubsza.
Czyli robię około 50ml w 30 sek z 14g.

Ważne żeby kawa smakowała:-)

donkiszot
25-06-2015, 15:03
10min kapania, to już nie robi się wtedy ice coffee ;) :)

To jest największa wada tej niepozornej blaszki. Można się ratować szklankami z podwójnymi ściankami, ja zawsze naparzam do filiżanki, która stoi we wrzątku. Można też ciepłej wody dolać i mieć słabszą, ale cieplejszą.

RAF7705
26-06-2015, 09:24
Nazwy i granice, są dosyć ważne w kawiarni, bo jak mówię, że chcę ristretto, to znaczy że chcę ristretto, nie cappuccino.

Wiadome, w domu każdy może robić, jak mu smakuje i wtedy nazwy są mało istotne.

donkiszot
27-06-2015, 11:59
W kawiarni warto rozmawiać. Nazwy są różne, standardy są różne, a Sądu Kawy Najwyższej nie ma, więc i nie ma komu wydawać wyroków czym było, to co dostałeś. Z rozmowy też wyjdzie, czy obsługa wie o czym mówisz i czy jest szansa, że to dostaniesz. Im bardziej zamówienie będzie odstawać od standardów owej kawiarni tym mniejsze szanse, że będą mogli się na szybko dostosować. Jeśli mają sitko 12g, a espresso ustawione na 25ml/23s. to nie dostaniesz ot tak ristretto 17ml z 7g w 25s. Dostaniesz albo 12g/17ml/15s albo 14g/17ml/22s. Nikt nie będzie przestawiał młynka na jedną kawę.

RAF7705
27-06-2015, 12:11
Zadowolni mnie 15ml w 15sek.
Czyli skrócone, bez przestawiania młynka.
Standardowy przepływ dla pojedynczego espresso 1ml/sek.

Ciekawe w której kawiarni robią pojedyncze z 12g :-) daj adres.

Jak jest mały ruch, to mają jedną kolbę z pojedynczym, drugą z podwójnym sitkiem.
Przy dobrych sitkach, z obu powinno wyjść prawidłowo, bez zmiany ustawień młynka.

donkiszot
27-06-2015, 13:29
Ciekawe w której kawiarni robią pojedyncze z 12g :-) daj adres.
Może być problem, bo tam gdzie ogarniają na tyle aby mieć 12 na pojedynczej najczęściej nie ma pojedynczej kolby wcale. Ale podwójne z 16-18g nie powinien być problem. Popytam przy okazji.

mikkay
27-06-2015, 16:12
(Jeśli podadzą espresso bez wody to prawdopodobnie też nie mają pojęcia o tym co to jest...).

A ją z tym się zupełnie nie zgodzę. Nie można patrzeć na poprawność espresso przez pryzmat podanej wody do przeplukania ust. We Włoszech też nie jest to zasadą, a poprawne espresso łatwo dostać. Na caffeprego jest wielostronicowa dyskusja na temat "szklaneczki wody".

clusca
05-07-2015, 01:50
Wtrącę kilka słów do dyskusji właśnie toczonej, kilka moich własnych, subiektywnych spostrzeżeń.

Udało mi się wiele razy zrobić dobre espresso z dobrej kawy, udało mi się też trochę espresso z dobrej kawy spartolić. Nigdy jednak nie udało mi się zrobić dobrego espresso z kiepskiej kawy.
Moje zdanie jest takie: podstawą jest dobry młynek i odpowiedni stopień zmielenia. Nic odkrywczego zresztą, bo przecież znane jest wszem i wobec stwierdzenie, że najważniejszy jest młynek, ekspres stara się tylko nie "spiętrolić" sprawy ;)
Nie wiem na ile to fakt, a na ile moje własna "sensualna wyobraźnia", ale zauważyłem, że dana kawa zmielona na tyle odpowiednio, aby wyprodukować zacne espresso zawsze pachnie nad wyraz intensywnie. Bardziej, mocniej, niż kawa zmielona zbyt lub nie dosyć drobno.

Co do terminologii, zdecydowanie uważam, że w każdej kawiarni, gdzie serwuje się kilka rodzajów kaw, a nie tylko z ekspresu (najczęściej automatycznego) oraz rozpuszczalną zalewajkę, powinno się przestrzegać odpowiedniego nazewnictwa. To tak jak ze stekami. Jeśli proszę o medium, to chcę medium, a nie medium rare, czy medium well done. Pomijając oczywiście różnice w nazewnictwie włoskim i np. hiszpańskim, bo zdarzyło mi się wiele razy pić "cafe cortado" zamiast "macchiato" (takie lubię najbardziej), ale to przecież to samo :)

A propos innych sposobów parzenia - ostatnio miałem okazję posmakować w odstępach kilkuminutowych kawy z cafiaterki/moki aluminiowej producenta bliżej nieokreślonego oraz stalowej Bialetti i różnice były... i to znaczne. Na korzyść tej drugiej oczywiście. Kawa z tej pierwszej charakteryzowała się zdecydowanym kwaskowatym posmakiem. Oba "urządzenia" w tym samym rozmiarze - 6 bodajże. Kawa ta sama - w tym przypadku Kimbo Espresso Gold, zmielona przed kupnem, czyli jak to nazywam - cegła ;)

A na koniec powiem coś, przez co wielu zaliczy mnie do grona kawowych heretyków ;)
Po polsku "ekspres", po włosku "espresso". Dlaczego zatem ten, kto powie "ekspreso", czyli kawa z ekspresu z nieco "zwłoszczoną" nazwą jest skazany na wieczne kawowe potępienie? ;)


P.S. Wody nie używam. Ani przed, ani po... ;)

donkiszot
05-07-2015, 10:41
[...]
Co do terminologii, zdecydowanie uważam, że w każdej kawiarni, gdzie serwuje się kilka rodzajów kaw, a nie tylko z ekspresu (najczęściej automatycznego) oraz rozpuszczalną zalewajkę, powinno się przestrzegać odpowiedniego nazewnictwa.[...]

Jeśli widzisz w kawiarni rozpuszczalną i automat to uciekaj, a nie pytaj czy ich espresso to podwójne ristretto.

No bo o ten medium stek to chyba nie prosisz w garkuchni gdzie zupa jest z proszku?

RAF7705
06-07-2015, 00:17
Espresso, to nie ekspres a już na pewno nie ekspres do kawy.
Espresso to wyrażenie, ekspresja, wyrazistość.
Kawa o wyrazistym smaku.

Włosi mówią po prostu café, szczególnie w Rzymie.

clusca
07-07-2015, 09:33
Espresso, to nie ekspres a już na pewno nie ekspres do kawy.
Espresso to wyrażenie, ekspresja, wyrazistość.
Kawa o wyrazistym smaku.

Włosi mówią po prostu café, szczególnie w Rzymie.

Nie no, ja wiem że espresso, eksplozja doznań, szał kubków smakowych itd. Tak tylko się drażnię ;)

Jakiś czas temu kupiłem kawę, którą mi poleciła pani w moim ulubionym sklepiku i mało młynka nie wysłałem do krainy wiecznych łowów ;) Ziarna były tak spalone, że musiałem młynek skręcić prawie na minimum, a napar i tak ciurkiem przez sitko leciał. Skręciłem jeszcze bardziej i silnik nie dał rady. Żarna się zablokowały :( Nie pamiętam nazwy, ale jak tylko będę robił tam kolejne zakupy, to sprawdzę (kawa już dawno wylądowała w śmietniku).

Ktoś zarekomenduje swoją ulubioną kawę? Lubię czasem poeksperymentować, choć i tak zazwyczaj wracam do tych samych ziaren :) Ostatnio, wiedziony zachwytami innych kawoszy, zamówiłem Marfisę. Może być, ale szału nie było. W dalszym ciągu na topie u mnie Crema & Aroma Lavazzy (wiem wiem, opinie ma średnie, ale mnie naprawdę ta kawa smakuje) oraz Ariadna od Mastro Antonia...

qualin
07-07-2015, 13:11
Ja pijam glownie Kimbo prestige espresso bar, nie chce mi sie eksperymentowac z innymi bo ta bardzo mi skamuje w przeciwienstwie do np lavazzy :P

mehmet efendi
07-07-2015, 14:37
euro cafe w Łodzi. Za chwile zamyka i jedzie na urlop. Ja dzisiaj zamówiłem i kawa wysłana.
Guatemala Santa Rosa El Morito
Dla mnie rewelacja.

jarek76
07-07-2015, 15:03
Ja lubię Agust NATURA EQUA

clusca
07-07-2015, 18:32
Ha, no to mam kilka nowych produktów do spróbowania :)

RAF7705
08-07-2015, 00:11
Jak u Antonia zakupy robisz, to jesteś na dobrej drodze :-)
Ja kupuje zieloną i sam palę, różne single, nie cierpie robusty.
Czasem mieszam różne arabiki ale wolę single.

clusca
27-01-2016, 14:06
Odświeżę nieco zakurzony już wątek... zdjęciem, jak na forum fotograficzne przystało :)



https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/01/24644471345_31dd27976b_o-2.jpg
źródło (https://farm2.staticflickr.com/1473/24644471345_31dd27976b_o.jpg)

Przy okazji pytanie, bo wstyd mi się przyznać ale... mi crema opada ;)
No właśnie - od czego zależy jej trwałość? Czy to kwestia ziaren, ich świeżości, palenia, czy po prostu jakości samej ekstrakcji (tfu tfu, nie lubię tego słowa, bo mi się z ósemkami kojarzy ;) )?
Kawa w sumie świeżo palona, crema ogromniasta, zwłaszcza przy mieszance z robustą, ale... no właśnie - siada po chwili. Pytam, bo w przypadku opisów jakości ziaren pada często stwierdzenie, że crema trwała, co wskazywać miałoby na wysoką jakość samej kawy.

RAF7705
27-01-2016, 14:57
Sam sobie odpowiedziałeś na swoje pytanie.
Bardzo świeżo palona kawa ma bujną i mało trwałą piankę, co jest jeszcze uwypuklone przez domieszkę robusty.
Z czasem pianka robi się cieńsza ale trwalsza, bardziej zbita.
Jest to spowodowane coraz mniejszą ilością gazów, powstających przy wypalaniu kawy.

Z czasem one całkiem znikają, jak i pianka.
Po tym poznajemy że kawa jest już dość stara.
Niemniej zbyt świeżo palona też jest nie najlepsza, moim zdaniem.

schwepes
27-01-2016, 17:45
no to moje fotograficzno-kawowe też tutaj ląduje ;)
https://www.instagram.com/p/BAxaOm-ShH0/

clusca
28-01-2016, 00:50
Niemniej zbyt świeżo palona też jest nie najlepsza, moim zdaniem.

Od jakiegoś czasu kupuję kawę w palarni po sąsiedzku i muszę przyznać, że zasmakowała mi Etiopia Limu i to właśnie zaraz po paleniu. Kilkanaście dni po, to już nie to samo. Pierwsza kawa, w której czuję prawdziwe cytrusy, a nie po prostu kwaśny smak - a myślałem, że z tymi cytrusami to dorobiona teoria na usprawiedliwienie kwaskowatego posmaku :)


no to moje fotograficzno-kawowe też tutaj ląduje ;)
https://www.instagram.com/p/BAxaOm-ShH0/

No ale gdzie jest kawa? ;)
Mój ekspres tak nie lśni, więc nawet nie odważę się go pokazać na zdjęciach :)

RAF7705
28-01-2016, 09:09
Dlatego dodałem, "moim zadaniem".
Mi smakuje dopiero tydzień po paleniu a najlepiej dwa tygodnie.

Ps.
Właśnie kupiłem 12 kg arabiki, będzie palenie :-)

schwepes
28-01-2016, 11:27
No ale gdzie jest kawa? ;)
Mój ekspres tak nie lśni, więc nawet nie odważę się go pokazać na zdjęciach :)
Po pół roku użytkowania skill jeszcze nie jest taki żeby jedną ręką obsługiwać ekspres, a drugim lustro ;).

Ja ostatnio pijam głównie Adelante (Gwatemala) z coffee proficiency.

siona
01-03-2016, 13:27
Saeco liryka one touch cappuccino czy jakiś nivona albo jura?
Chciałem dobry automat, w miarę uniwersalny...
Może coś polecicie...

Tom01
07-03-2016, 21:52
Swego czasu zaufałem fanatykom z forum kawowego, tym, którzy nie dostają wysypki na słowo "automat" i nabyłem Jurę. Zdecydowanie nie żałuję. Nie wyobrażam sobie jakie było życie "przed". Guzik i jest. Jakościowo lepsza niż byłem w stanie kiedykolwiek zaparzyć w "tygielku".

sokrates
07-03-2016, 22:02
Tom01 - albo mój "kolbowy" skill jest już na poziomie 100%Arabica ;-) albo nie natrafiłem jeszcze na aftomat który dałby mi akceptowalne espresso....

Tom01
07-03-2016, 22:04
Fanatycy kawowi mówią, że espresso z automatu to ekspresso. Na szczęście nie mam tak wysublimowanego smaku, a poza tym, "psuję" kawę mlekiem i cukrem. :)

hydra_ulik
07-03-2016, 22:40
Saeco liryka one touch cappuccino czy jakiś nivona albo jura?
Chciałem dobry automat, w miarę uniwersalny...
Może coś polecicie...

DeLonghi Eletta Cappuccino-kupiłem, bo warunkiem zakupu ekspresu był jego kolor...Tak, tak małżonka zażyczyła sobie biały ;)
Espresso jest wyborne, a cappuccino i late, jak dla mnie wychodzą boskie.
W obsłudze jest banalnie prosty, a czyszczenie łatwiejsze niż czyszczenie matrycy, czy filtrów szarych ;)

RAF7705
08-03-2016, 06:52
Fanatycy kawowi mówią, że espresso z automatu to ekspresso. Na szczęście nie mam tak wysublimowanego smaku, a poza tym, "psuję" kawę mlekiem i cukrem. :)
Do kawy z mlekiem, to każdy automat się nada.
Jednakże nigdy, nie będzie to tak dobra kawa, jak przyrządzona przez umiejącą posługiwać się ekspresem kolbowym, osobę.
Jak byś jej nie przyrzadzał, to i tak większość zależy od samej kawy.
Jak mówi stare porzekadło, z g.. bicza nie ukręcisz :-)
Czyli, skoro Ci smakuje, to zapewne używasz dobrej kawy.

Ps
Wcale nie trzeba pić espresso bez cukru, żeby być smakoszem kawy.
Zależność jest odwrotna.
Dobrze zrobione espresso z dobrej kawy, da się wypić bez cukru i nie wykrzywia przy tym twarzy:-)
Ja lubię taki mokry, ciemnobrązowy cukier z trzciny, dodaje dodatkowego posmaku owocowego ale powiedzmy, jedno na trzy, wypijam bez cukru, bo takie też jest smaczne.

Ogryzek
08-03-2016, 17:45
Zgodzę się z przedmówcą, z ekspresu kolbowego można zrobić pyszne espresso, które potem pije się bez słodzenia.
Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie kawa ziarnista Crema D'or w Biedzie - 100% arabika. Mocny aromat, bez kwaśnego posmaku.

siona
08-03-2016, 18:13
Wybór padł na nivona 767...Jura poza budżetem

124miko
17-03-2016, 02:12
Rozp... Zepsuł mi się ekspres do kawy ( Saeco Vienna ). Działał, działał i zaczął robic paskudną kawę. Pewnie jakiś kamień albo co gorszego. Ma swoje lata i myślę, że lepiej kupić nowy. Nie mam rozeznania ( poprzedni kupiłem z polecenia kumpla ) i pooglądałem nowe Saeco z serii Moltio. Ceny pomiędzy 1600 - 2600 ( spienianie mleka ).
Co byście polecili ? Nie upieram się akurat przy ww. Zakres cen - jak wyżej - najlepiej jak najlepszy stosunek cena/jakość. Spienianie mleka nie jest priorytetem.

Tom01
17-03-2016, 02:24
Jednym słowem - Jura.

GonzoG
17-03-2016, 10:36
Z automatów - Nivona. Model z automatycznym latte /cappuccino (757) jest od ~2700.Model bez funkcji automatycznego latte/cappuccino, ale mający już spienianie przelewowe (646) od 1800zl.Następnie Jura, ale tu modeli zupełnie nie znam.


A najlepiej to kolbowy, ale tu za polecanymi musiałbyś cofnąć się trochę w tym wątku.

124miko
18-03-2016, 00:00
Kolbowy odpada ( takiego lenia jeszcze nie widzieliście :-).
Czyli jednogłośnie Jura Nivona :-)
Idę czytać, a na razie dzięki za podpowiedzi.

RAF7705
18-03-2016, 13:38
Jura i Nivona to dwie różne marki a nie marka i model.

124miko
18-03-2016, 17:01
Jura i Nivona to dwie różne marki a nie marka i model.

To był taki żarcik, że dwie opinie i oczywiście każda inna. :-)

P. S. Tam na końcu był taki uśmieszek. Jak mawiają dzieciaki "ciężki kapek" nam z tego RAFa wyrosł :-)

RAF7705
19-03-2016, 18:36
Oj ciężki ciężki :-)

124miko
21-03-2016, 03:43
No przecież wiadomo, że będę kombinował, aby wypadło jak najtaniej :-)
Powiedzcie, czy mocno zbłądzę, jak pomyślę o Saeco HD 8866 ?

kolorowooka
26-03-2016, 01:19
Witam. Od jakiegoś czasu zaglądam do tego tematu. Obecnie jestem w Polsce. Po świętach będziemy w Krakowie. Czy możecie polecić mi jakiś dobry sklep, gdzie można kupić porządną kawę ziarnistą?

RAF7705
26-03-2016, 02:56
Tu możesz kupić wysyłkowo.
http://mastroantonio.pl/

donkiszot
26-03-2016, 09:51
W Krakowie możesz wybrać się do Kellerana, albo do Coffeece, albo do Karmy.

schwepes
26-03-2016, 10:14
W Wesoła Cafe, Rakowicka, 5min piechotą z Dworca Głównego. Dostaniesz kawy ziarniste z Coffee Proficiency (na pewno pod ekspres, powinny być też pod alternatywy) oraz Audun Coffee pod alternatywy. Coffeece (ul. Przemysłowa 12) ma swoje mieszanki do espresso, oraz kawy z Coffee Proficiency pod alternatywy. W Kelleranie (ul. Kamienna) dostaniesz ich własne kawy, zarówno pod ekspres jak i alternatywy. Te kawy możesz też kupić w Piekarni Mojego Taty na Kazimierzu (ul. Meiselsa). Niższy poziom, ale wciąż dobrą kawę, dostaniesz w Stopklatce na Brodzińskiego (Podgórze, naprzeciwko kładki).

donkiszot
26-03-2016, 10:35
W zasadzie w każdym punkcie Piekarni Mojego Taty można dostać kawy z Kellerana. Na stronie jest mapa punktów.

kolorowooka
04-04-2016, 11:01
Dzięki serdeczne, adresy zapisane. Niestety tym razem nie zatrzymaliśmy się w Krakowie :-| ale następnym razem nie omieszkam się zajrzeć do tych sklepów

ppfalcon
06-06-2016, 11:33
Szukam jakiegoś dobrego ekspresu o dobrym stosunku cena/jakość, który służyłby na długo. Widzę, że polecacie tutaj głównie ekspresy Jury oraz Nivony. Na ten pierwszy od razu powiem, że mnie nie stać, więc wstępnie byłem przygotowany na ten drugi. Jednak wczoraj byłem w Media Markcie i przyglądnąłem się na żywo i... cóż, muszę przyznać że trochę mnie rozczarował. Model 757 kosztuje prawie 3 tys., a jakoś wykonania wydaje się jakaś taka... licha. Może to tylko moje wrażenie, ale muszę przyznać że przy innych ekspresach (nawet Saeco) miałem negatywne odczucie. No i druga sprawa - bardzo lubię kawę z mlekiem, dlatego fajnie by było jakby ekspres miał możliwość automatycznego robienia cappuccino, jednak takie rzeczy to tylko od modelu 767, za 3,3 tys. zł.

Inne firmy mają odpowiednie modele za dużo mniejsze pieniądze, dlatego pytanie czy rzeczywiście ten Nivona to najlepszy możliwy wybór jak chodzi o ekspresy?

Moje wymagania to: dobra kawa, najchętniej automatyczne cappuccino, budżet najchętniej do 2,5 tys. zł, jednak w naprawdę skrajnym przypadku mogę dać do 3 tys. zł.

Tom01
06-06-2016, 12:31
W tym budżecie Jura używka. Proponuję odezwać się do [email protected]. Chłop serwisuje i sprzedaje ekspresy od lat. Swój od niego kupiłem na takiej samej zasadzie i jestem MEGA zadowolony.

GonzoG
06-06-2016, 13:58
Fakt, że Nivona nie są najlepiej wykonane zewnętrznie, ale najważniejsze, czyli mechanizmy w środku są dużo trwalsze od Saeco, Dehlonghi i innych...
Mam Nivone 725 (starszy model) już 4 lata i nic się w nim nie dzieje, no poza standardowym zużyciem.

Co do ekspresów z automatycznym laniem mleka - więcej z tym problemów niż pożytku. Po każdej takiej kawiez gdy ekspres bedzie chwilę stał (3-4h) będziesz i tak musiał ręcznie czyścić przewody od mleka, bo inaczej się zepsuje.
Tak więc lepszą taka Nivona bez automatu cappuccino niż Saeco z automatem.

Tom01
06-06-2016, 14:05
Eeee... W moim robi się kawa mlekowa, po robocie podstawia się kubek, jeden guzik, płukanie i już. Raz dziennie wieczorem wyjmuję pokrętło i przepłukuję. Obsługa jest znacznie prostsza niż myślałem. Odradzam jednak "stałe" systemy zasilania mlekiem z zbiornikami, termosami itd. To się nie sprawdza. Trzeba często wyparzać cały układ. Upierdliwe.

124miko
06-06-2016, 14:39
No i kupiłem. Padło na Philipsa HD8824/09. Najtańszy z tych co spieniają mleko z kartonika. Doszedłem do wniosku, że w dzisiejszych czasach wszystko jest produkowane "na chwilę" i nie ma sensu brnąć w koszta, bo i tak wszystko się psuje.
Espresso jest ok, a dzisiaj zrobiłem capuccino i też jest niezłe. Jak na razie sądzę, że to dobra decyzja ( niecałe 1400,- zł ). Poza tym zajmuje mało miejsca na kuchennym blacie, a design nie drażni oczu.

matomi
06-06-2016, 19:07
fajnie by było jakby ekspres miał możliwość automatycznego robienia cappuccino, jednak takie rzeczy to tylko od modelu 767, za 3,3 tys. zł.

Dlaczego?
Mam 757 w pracy. Robi cappucino, bez zająknięcia. A nawet latte macchiato. Albo samo latte jak byś sobie życzył :)
Kombinacji jest kilka. I ustawiasz ile ma być docelowo ml.

Ale prywatnie nie zapłaciłbym za to 3k.

smogg9
06-06-2016, 19:49
Witam,

Co polecicie do mocnego, aromatycznego, smolistego espresso? Nic innego nie pijam, nie potrzebuję żadnych bajerów do mleka itd. Młynek kupię osobno. Nie interesują mnie żadne kapsułki. Im tańszy sprzęt tym lepiej dla mnie, ale nie chodzi mi też o co, żeby kupić cokolwiek tanio - ma być dobra kawa :D

ppfalcon
07-06-2016, 09:16
No tak, racja 757 również. Niemniej... mam mieszane odczucia co do kupowania takiego sprzętu używanego. Rozumiem samochód, aparat foto, gdzie postęp jest naprawdę szybki i ludzie często zmieniają sprzęt nie dlatego że się zepsuł, ale dlatego że jest już przestarzały i chcą czegoś nowego. Ale ekspres? Według mnie jak ktoś kupi ekspres to żeby służył mu do końca, bo co nowego mogą wymyślić w ekspresie? Dlatego kupno używanego według mnie jest obarczone dużym ryzykiem, więc mając do wydania taką kasę chyba jednak wolałbym coś nowego. Tylko że... no właśnie - co?

RAF7705
07-06-2016, 09:21
Smoliste espresso ?


Używane:
Gaggia Classic, Rancilio Silvia, Ascaso Dream, Ascaso Steel.
Lub inny mały bojler ale uznanej włoskiej marki.

Tom01
07-06-2016, 09:36
Niemniej... mam mieszane odczucia co do kupowania takiego sprzętu używanego. Rozumiem samochód, aparat foto, gdzie postęp jest naprawdę szybki i ludzie często zmieniają sprzęt nie dlatego że się zepsuł, ale dlatego że jest już przestarzały i chcą czegoś nowego. Ale ekspres? Według mnie jak ktoś kupi ekspres to żeby służył mu do końca, bo co nowego mogą wymyślić w ekspresie? Dlatego kupno używanego według mnie jest obarczone dużym ryzykiem, więc mając do wydania taką kasę chyba jednak wolałbym coś nowego. Tylko że... no właśnie - co?

Niby dlaczego? To nie artykuł higieny osobistej. Jest sporo takiego sprzętu z likwidowanych firm, niektóre ze znikomymi przebiegami. Wyższej klasy ekspres, po fachowym przeglądzie, służy znacznie lepiej niż tani nowy. Nie mówiąc o ciekawszych rozwiązaniach technicznych, łatwości obsługi i co najważniejsze trwałości. Kilka lat temu, jak szukałem, przewaliłem ten wątek i masę innych na forach kawowych i byłem zaskoczony awaryjnością automatów. A to jakaś rurka, a to plastik się połamie. Oczywiście przy sprzęcie projektowanym do marketów, serwisowanie po gwarancji nie wchodzi w grę. Nowego takiego jak mam w życiu bym nie kupił a używany z przebiegiem 700 kaw kupiłem za 1/3 ceny czyli równowartość Krupsa czy innego Saeco z MM. Patrząc po nowych tanich jakie mają znajomi i smaku kaw z nich, uważam że to był jeden z najlepszych zakupów sprzętu domowego w życiu.

Wojteksw
07-06-2016, 09:58
Ja rozpatrując zakup ekspresu ustaliłem, że ma być Jura. Z uwagi na cenę w Polsce ponad 3 tyś. zł rozglądałem się za tańszą opcją i znalazłem promocję w Saturnie w Austrii, mały wypad do Wiednia, przy okazji odwiedzenie rodziny i zakup za 1800 zł. Ekspres sprawuje się bardzo dobrze już kilka lat.

GonzoG
07-06-2016, 11:11
Witam,

Co polecicie do mocnego, aromatycznego, smolistego espresso? Nic innego nie pijam, nie potrzebuję żadnych bajerów do mleka itd. Młynek kupię osobno. Nie interesują mnie żadne kapsułki. Im tańszy sprzęt tym lepiej dla mnie, ale nie chodzi mi też o co, żeby kupić cokolwiek tanio - ma być dobra kawa :D
Najlepszy wybór jak radzi RAF7705.
Tanio - ekspres kolbowy z Lidla, Biedronki, czy inny marketowy za 200zl. Jak się nauczysz mielić i ubijać kawę, to z nich też będzie świetne espresso, a nie mała, czarna, gorzka smoła.
Warunek 1. - odpowiednia ilość (ok 7g) odpowiednio i świeżo zmielonej kawy. Chyba RAF7705 radził kupić młynek z wagą, trochę mnie to poczatkowo rozbawiło, ale mam wagę elektroniczną z dokładnością do 0.1g i po wielu próbach , stwierdzam, że to wcale nie jest zła rada. Te ~7g kawy naprawdę jest ważne.
Warunek 2. - filtrowana woda i odpowiednio częste odkamienianie ekspresu.

Ja właśnie mam ekspres z Lidla (oprócz automatu Nivony) tylko pod espresso, bo automatem zbyt często nie wychodzi mimo mielenia w oddzielnym młynku.

ppfalcon
07-06-2016, 12:17
Kurcze, może macie rację - odezwę się w takim razie pod podany adres. Dzięki!

RAF7705
07-06-2016, 17:05
Nie pamiętam, żebym coś o wadze pisał ale waga jak najbardziej polecana.
Można również mierzyć czas mielenia na zegarku, można mieć młynek z timerem lub z wagą.

ppfalcon
09-06-2016, 09:04
Wybór padł na Jurę F50 I-ej gen.. Czy ktoś z obecnych tutaj posiada ten model i chciałby napisać o nim parę słów?

schwepes
10-06-2016, 22:11
po taniości... w każdym razie tańszy niż rower ;)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/VTFr6cA-1.jpg?1
źródło (http://i.imgur.com/VTFr6cA.jpg?1)

sote
06-12-2016, 15:40
czołem kawopijcy ;)
podpowiedzcie mi czy warto kupić takie coś: https://www.tchibo.pl/mlynek-do-kawy-barista-p400095325.html za 79 (wiem ze cena w linku to 99, ale jakis tam rabat mam;) )
Kawę robię w domu jedynie w weekendy, więc niezbyt często. Teraz używam takiego zwykłego młynka z wirującym ostrzem...
Nie mam ochoty wydawać zbyt dużo kasy na superduper młynek :)

Stąd moje pytanie - czy taki jak ten w linku zda u mnie egzamin?

MC_
06-12-2016, 16:02
Jak dla mnie niepokonany w niskiej cenie jest młynek rodem z PRL...

Merde
06-12-2016, 16:16
Jak dla mnie niepokonany w niskiej cenie jest młynek rodem z PRL...

No nie mów, że też masz takie cudo:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/HtofF1WlA5ntuJxNSMBgBDXMwAJL31Brixehrq7b-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/HtofF1WlA5ntuJxNSMBgBDXMwAJ-L31Brixehrq7bSTKvHCgWZD5QVN9yGCDHzIb88o-v0GvTtYSVTN7JDl2iNhJO4oW8JVwoXg-vN2TPYBoXQWpVsg_WkGARCFn9RFtSYQhrLLMFgX_l5wOGIEVbd IxnyJwK_34BeNXHXBxR2ynf5EUyoQZ4vh24ccWlWsDGv1s8kum umtscegBYvVqjOGTFz2TUtrWNN5CZr_O6ZVe2hmwVi_WMKPFOz mwWXhhxsRmSbCfNUFKefUH56Hso6Hf-NPi_RRsMCiEjwAVj7un2qAtyR3mdt3uPpbaX4q1BVB8TF1uL28 TwvQ-dhbva5K617Kwexot94XyNUl5MRhZaKovr4COimw2-HBQu29ZP1po1FrZDuTpySZN2oTzGMaJgzx3AtzosW5sr9LITLL 9Vw_9h_uHgTZ0QxxAHyUFscEqW-ChoFmexUn-HkhxvKF115PfNDwn6RvgpnZtvSiqGw0F1TJ4Vc9TFTsRuNy8XU KRYY8AljqC49ghqfHPTV-SRMJwT0IDcIkF5KzRgqFYnraJtShtNWgl8V0ZnE-ds0dZbtRcplVrQIIopElbhe9QtZfpjx5S_Nb3GLPF2niAL-s-yz-eLfY7NSccMKS-swYdur5RKUm1TAu7vOa_Kk427I7YLah-ktGtTM7kpQ=w472-h600-no)

:-)

MC_
06-12-2016, 16:34
Nie, taki mały Predom czy inne ustrojstwo.
Coś podobnego:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/0a7d86cba6c2b75758f7ab5b904d3d85-2.jpg
źródło (http://joemonster.org/images/vad/img_27899/0a7d86cba6c2b75758f7ab5b904d3d85.jpg)

sote
06-12-2016, 20:17
Nie pomagacie ;)
Właśnie też mam taki peerelowski ale on nie mieli tylko rozrywa ziarna

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/95285127d554e9b89b1981035dc5d70e-1.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20161206/95285127d554e9b89b1981035dc5d70e.jpg)

kurako92
06-12-2016, 20:52
Mam klienta, który jest barista, powiedział mi że młynek taki jak ja mam i wy macie wyżej wymienione pala ziarna kawy, zabijając cała esencję i aromat, najlepsze są młynki ręczne wolnoobrotowe więc to co chciałeś kupić za 79zl myślę że się nada

MC_
06-12-2016, 20:56
Na szczescie moje kubki smakowe nie sa tak wysublimowane.

sote
06-12-2016, 21:44
Mam klienta, który jest barista, powiedział mi że młynek taki jak ja mam i wy macie wyżej wymienione pala ziarna kawy, zabijając cała esencję i aromat, najlepsze są młynki ręczne wolnoobrotowe więc to co chciałeś kupić za 79zl myślę że się nada

O! I to już coś :)

GonzoG
06-12-2016, 23:39
Taki ręczny młynek żarnowy powinien być w sam raz.

Co do młynków udarowych (tych PRL) to nadają się do mielenia np. ziół. A świetne są mielenia suszonej ostrej papryki.

Boryszuk
07-12-2016, 15:05
Mam klienta, który jest barista, powiedział mi że młynek taki jak ja mam i wy macie wyżej wymienione pala ziarna kawy, zabijając cała esencję i aromat, najlepsze są młynki ręczne wolnoobrotowe więc to co chciałeś kupić za 79zl myślę że się nada

Ja pamietam, ze moj tata, lata cale temu, twierdzil, ze kawa zmielona w elektrycznym mlynku byla po prostu kwasna.

kurako92
07-12-2016, 19:29
Ja pamietam, ze moj tata, lata cale temu, twierdzil, ze kawa zmielona w elektrycznym mlynku byla po prostu kwasna.
No i miał rację ;)

robin102
08-12-2016, 10:17
Panowie, a mały co za tym idzie niedrogi młynek do kawy żarnowy polecicie jakiś ?

nowart
08-12-2016, 14:44
Nie pomagacie ;)
Właśnie też mam taki peerelowski ale on nie mieli tylko rozrywa ziarna

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/95285127d554e9b89b1981035dc5d70e-1.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20161206/95285127d554e9b89b1981035dc5d70e.jpg)

Broń Cię Panie Boże , żeby tym kawę mielić. Poza tym to nie mieli tylko rozrywa z taką prędkością, że aż pali i kawa jest po prostu kwaśna. Ja poczułem różnicę w smaku kawy przesiadając się z prostego żarnowego na graef cm 800 ( polecam, dostaniesz za ok 500zł, dobra alternatywa do dwukrotnie droższych, a dalej najtańszych modeli np Ascaso) a co dopiero z czegoś takiego jak te PRL-owskie wiertarki :), chociaż jak ktoś żłopie takie zalewajki wrzątkiem do szklanki to pewnie i różnicy w smaku kawy nie odczuje a co dopiero w sposobie jej zmielenia :D
Jak możesz to pochyliłbym się nad młynkami ręcznymi Hario, parę zł drożej niż Tchibo a przynajmniej sprawdzone konstrukcje.

sote
08-12-2016, 14:57
:) nowart - poczytałem, popytałem i właśnie Hario (model Skerton) prawdopodobne zagości u mnie :)

schwepes
08-12-2016, 16:10
Z ręcznych polecam Rhinowares. Moim zdaniem lepiej wykonany i łatwiejszy w obsłudze (m. in. zmiana grubości mielenia) niż Hario. Hario potrafi drobniej zmielić kawę, ale to może być kwestia dokładności złożenia konkretnych egzemplarzy młynków, a nie ich konstrukcji.
Mam oba.

Jeśli masz budżet rzędu 400zł to zastanów się nad elektrycznym, żarnowym Wilfa Svart. W tej cenie to polecany młynek.

Ręczne są fajne na kempingu czy wycieczce, ale na codzień jednak lepszy elektryczny.


Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

sote
08-12-2016, 23:13
schwepes... dzięki za głos w sprawie - ale zerknij o co pytałem dokładnie i jakie mam wymagania.
Gdybym chciał wydać 400 zł czy więcej to bym nie pytał o ręczny młynek za 79zł ;)

p.s. Bardzo dziękuję za wskazanie Rhinowares - poczytam o nim :)

schwepes
09-12-2016, 13:45
schwepes... dzięki za głos w sprawie - ale zerknij o co pytałem dokładnie i jakie mam wymagania.
Gdybym chciał wydać 400 zł czy więcej to bym nie pytał o ręczny młynek za 79zł ;)

p.s. Bardzo dziękuję za wskazanie Rhinowares - poczytam o nim :)
Nie Ty jeden pytałeś :). Robin102 pytał o tani młynek żarnowy, więc może skorzysta.



Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk

donkiszot
09-12-2016, 13:51
Po kolei.

Zanim można jakkolwiek odpowiedzieć na pytanie jaki młynek, trzeba odpowiedzieć na pytanie do czego -- to znaczy jak parzymy kawę? Inne wymagania ma espresso, inne zalewajka, inne ekspres przelewowy, inne zaparzacz z tłoczkiem (french press) itd. Różne młynki spełniają różne kryteria, bardzo rzadko wszystkie.

Na zdjęciach z tchibo niestety niewiele widać, domyślam się, że żarna będą podobne jak w hario i rino -- ceramiczne. Jeśli konstrukcja sprawia wrażenie, że podziała, to warto, jeśli poskładali bubla, to nie warto ;) +/- jakość mielenia będzie taka sama jak we wspomnianych innych młynkach ręcznych wyposażonych w stożkowe żarna ceramiczne. Jeśli będę w tchibo to pooglądam.


A co do młynków ostrzowych -- lepiej mieć taki niż wcale, ale rzeczywiście nie są najsprytniejsze. Główna ich wada, to to, że nie mamy za grosz możliwości regulować grubości mielenia, a ta powinna być dobrana do metody parzenia (~im dłuższy czas tym większe cząsteczki). Jedyna sytuacja gdy ostrza dość równo rozdrobnią ziarenka, to pył, czyli do tygielka się nada ;)


Najtańsze godne uwagi żarnowe młynki (nie do espresso) to Severin KM 3873, Nivona Cafegrano 130, Wilfa Svart (prawie to samo występuje też w obudowie Gastrobacka), Graef CM702, Baratza Encore.


PS
Dobrze zrobiona zalewajka z dobrej kawy nie jest zła! :)

robin102
09-12-2016, 14:12
Kawa będzie parzona w expresie, tzn takim na pastylki przerobionym chytrym sposobem na bez pastylek :)

dwa młynki mi zostały do wyboru, bo to na prezent ma być.
Elektryczny Delonghi:
http://allegro.pl/mlynek-zarnowy-delonghi-kg89-110w-120g-regulacja-i6636738832.html
lub ręczny Rhinowares
https://www.markan-agdrtv.pl/628-m%c5%82ynek-r%c4%99czny-do-kawy-hario.html
który wybrać, nie mam pojęcia , kawy nie pijam w ogóle, bo po jednej tydzień nie śpię, serio


ps.
kuffffffa co za czasy, że człowiek bez doktoryzowania się w necie żadnej rzeczy już kupić nie może, bo potem musi kupować drugi raz :(

donkiszot
09-12-2016, 15:55
Zatem nie mam pojęcia jak się w takim przerobionym ekspresie kawa parzy i jak drobno należy zmielić.

Co do młynków ręcznych, to na prezent są wątpliwym pomysłem, bo nawet u zapaleńców po pół roku chęć codziennego kręcenia mija. Turystycznie/w pracy się przydają, bo są małe i mobilne.

Co do Delonghi, to nie warto przepłacać (choć ta akurat oferta jest dość niska, często ten młynek stoi po 250zł) -- absolutnie ta sama konstrukcja z niemieckiej firmy trudniącej się od lat produkcją ekspresów i młynków: severin km 3874 -- w tego typu młynkach mamy do czynienia z namiastką płaskich żaren o tępych zębach, są dość głośne, piskliwe wręcz i mielą tak se, ale mielą i regulacja grubości mielenia też jest. Jest to punkcik wyżej niż ostrzowe, ale moim zdaniem ledwo warte swej ceny. Wyżej wymienione przeze mnie konstrukcje są znacznie bardziej godne polecenia.


No właśnie, co za czasy, że podstawowej wiedzy w domach nie ma ;) kiedyś wiedza spadała z pokolenia na pokolenie: jak szarlotkę upiec, jak ogórki ukisić, jak kawę zaparzyć, a dziś tylko internety. Z kawą jesteśmy w plecy ponad 50 lat. Kilkadziesiąt lat temu w każdym mieście były palarnie na każdym kroku i nikt w sklepie o kawę nie pytał, jak i po chleb tylko do piekarni się chadzało lub samemu się piekło. Potem nie było niczego, albo marnej jakości robusta z Wietnamu. Potem przyszły mielonki i instanty z zachodu. Powoli wracamy na dobre tory i ziarenka można dziś kupić tu i tam, a i palarni znów przybywa.

sote
09-12-2016, 19:34
Donkiszocie (dobrze mi się wydawało na kawowych forach, że Cię tam "widziałem"?) jeśli chodzi o mnie to kawę przygotowuję w kawiarce, która dzielnie mi służy od dobrych 10lat :) Robię kolejne podejście do młynka żarnowego. W tygodniu kawę w domu piję niezbyt często, jedynie w weekendy. W związku z tym nie chcę wydawać za dużo. Severin 3873 to maksymalny pułap cenowy. Zastanawiam się nad nim lub Hario Skerton lub Rhinowares. Minusem elektrycznego jest jego wielkość, Rhinowares - bardziej "pancerny" od Hario ale ma mniejszy pojemnik na zmieloną kawę. Oczywiście te plusy i minusy to z mojego punktu widzenia :)

Oto moja wysłużona kawiarka

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/12/9b42e0dd96bd43b94a1d68b280298e4c-1.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20161209/9b42e0dd96bd43b94a1d68b280298e4c.jpg)

donkiszot
09-12-2016, 21:57
Donkiszocie (dobrze mi się wydawało na kawowych forach, że Cię tam "widziałem"?)
Zamiast przysłona/czas/iso dobieram teraz grubość mielenia/czas/temperatura ;)

Tchibo już kilka razy miało w ofercie dobry sprzęt w dobrych pieniądzach (np. tegoż samego severina tylko w czarnej wersji po 200zł sprzedawali kilka lat temu), więc może najpierw sprawdź (jeśli masz możliwość) namacalnie jak to tym razem wygląda. Ani rino ani skerton nie są mistrzostwem konstrukcji i na zimno oceniając nie powinny kosztować więcej niż 50zł ;)

Gdybyś severina3873 utrafił za 250zł (co jeszcze pół roku temu było standardową ceną), to bym brał i spokój. Chyba, że czasem się mobilność ręczniaka przyda, to inna rzecz. Ale zarówno wygoda jak i jakość drobin będą na znacznie wyższym poziomie w elektryku ze stalowymi stożkami.

Boryszuk
18-09-2017, 19:43
Zna się ktoś z Was na serwisowaniu/naprawach ekspresów i może pomóc zdiagnozować problem po objawach? Ekspres to DeLonghi Magnifica S (ECAM 22.360)

jarek76
18-09-2018, 08:01
U mnie choroba kawowa postępuje i zamówiłem Rancilio Silvia E V5 2018 :)

pinio
18-09-2018, 09:10
Jak już dojedzie, daj znać jaką kawę robi. A jaki młynek do tego?

jarek76
18-09-2018, 09:15
Jak już dojedzie, daj znać jaką kawę robi. A jaki młynek do tego?

Coś muszę dokupić :) jeszcze nie wiem co to będzie ;)

jarek76
19-09-2018, 09:16
Najtańsze godne uwagi żarnowe młynki (nie do espresso) to Severin KM 3873, Nivona Cafegrano 130, Wilfa Svart (prawie to samo występuje też w obudowie Gastrobacka), Graef CM702, Baratza Encore.



A jaki młynek polecasz do espresso?

ksh
19-09-2018, 10:56
Chyba najtańszy jest Graef CM 702, wszystkie te niby żarnowe i tak psują ziarenka.
Poprawne mielenie ma rozdrobić równomiernie ziarno, a nie że część to pył, a część grubsze.
Ja jestem tego zdania że dobry młynek i słaba ekspres ( np jakaś tania gaggia classic ) da więcej niż słaby młynek i super świetny ekspres.

nowart
20-09-2018, 22:41
Mam 800-tkę, polecam, działa już kilka dobrych lat po kilka kaw dziennie.

Jarek, już nie jestem w temacie a zaczynam dumać nad ekspresem i wiem, że Rancillo był takim złotym środkiem na forach przed paroma laty i gdzieś na zachodzie były dostępne w fenomenalnych cenach, można spytać czy też znalazłeś jakąś okazję?

jarek76
21-09-2018, 05:39
Kupiłem na stronie coffeeitalia, wziąłem na firmę więc od razu przy zamówieniu odliczyło mi Vat.
Dlatego cena zrobiła się od razu przyjemniejsza ;)

jarek76
06-10-2018, 19:07
Ekspres dojechał, kawę robię coraz lepszą, ale jeszcze sporo nauki przede mną;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/10/e202364fcf8a6d535e1f430aed39fba0-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20181006/e202364fcf8a6d535e1f430aed39fba0.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/10/579bbba2770a2929b2a59ce44d884bf6-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20181006/579bbba2770a2929b2a59ce44d884bf6.jpg)

esperal
11-11-2018, 16:02
Znajdę coś bardziej atrakcyjnego niż Nivona 680 w tej klasie cenowej? Chodzi o automat oczywiście.

robin102
12-11-2018, 00:39
Kupiłem w tamtym roku taki De Longi model EC 685 R
. Ci co piją kawę twierdzą, że kawusia wspaniale, a mielę w młynku ręcznym, Sam kawy nie piję, bo po jednej tydzień nie śpię :(
https://www.avans.pl/agd-male/do-kuchni/ekspresy-cisnieniowe/ekspres-de-longhi-ec685-r-czerwony?gclid=Cj0KCQiAw5_fBRCSARIsAGodhk8G75WxLcH lffX8jm7Z7O9uJuUQG2HLkm83q_X4-uNYq_D94sblOdoaAjenEALw_wcB&gclsrc=aw.ds

esperal
12-11-2018, 08:31
No tak, ale to jest ekspres kolbowy, swoją drogą bardzo ładny. Ja też na prezent chcę kupić;)

ksh
12-11-2018, 10:07
Ale to zwykły marketowiec kolbowy i unikajcie takich rzeczy, malutki bojler, ciśnienie/temperatura to loteria, może wylać coś smacznego ale szkoda tyle kasy, najtańszy kolbowy to gaggia classic (https://www.amazon.it/Gaggia-RI9403-11-Macchina-manuale/dp/B00P2I15ZY/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1542010010&sr=8-1) i do tego jakiś tańszy młynek za 100 euro da zestaw rewelacyjny.

Rafał_Sz
12-11-2018, 11:06
Znajdę coś bardziej atrakcyjnego niż Nivona 680 w tej klasie cenowej? Chodzi o automat oczywiście.

Rok temu kupiłem ten z linku poniżej. Zrobił juz 4000 kaw i to bardzo dobrych. W tej cenie - bdb.

https://www.ceneo.pl/32968329#tab=reviews

Paw-Bor
12-11-2018, 11:46
Ja mogę polecić taki ekspres jak w linku, może tani nie jest, ale świetną kawę robi https://www.ceneo.pl/18641833
Mój kupiony dokładnie dwa lata temu, zrobione prawie 5000 kaw i dalej zasuwa :-D

Carrramba
12-11-2018, 16:57
Jako ze raczej jestem osoba ktora od wstania z lozka potrzebuje ok 1.5-2 godzin na dobudzenie sie tak wiec zdecydowalem ze kombinacja dobry reczny mlynek i gorszy express bedzie dla mnie najlepsza. Nie lubie sie spieszyc z rana i samo przygotowywanie kawy jest dla mnie pewnym rytualem ktory ma mnie pobudzic do zycia.
Cechy mlynka ktorych szukalem:
1. Swietnie mieli pod wszystko (turasa i smolista espresso).
2. Maly (nie lubie gratow na blatach).
3. Cichy (nie budzi kobitki).
4. Reczny (zawsze to jakies cwiczenie z rana).
5. Ladne wzornictwo (lubie jak cos cieszy oko)
6. Gwarancja

Wybor padl na Commandante mk3

Jako ze na mlynek poszla wiekszosc kasy (1000zl), tak wiec express musial sie zmiescic w polowie tej sumy.
Bardzo chcialem kupic Ranchilio Silvia ale niestety musialem sie zadowolic Gaggia classic z Ebaya.
Na szczescie Gaggia byla po niezlym tuningu i z cala masa akcesoriow i wszystko za ok 500zl

Po trzech latach moge powiedziec ze calosc robi niesamowita robote.
Mlynek to prawdziwe mistrzostwo swiata w mieleniu (daja gwarancje na 500kg zmielonej kawy hehe).
A Gaggia to Gaggia, super klasyk ktory robi swoja robote w 100%

esperal
12-11-2018, 17:55
Znam ten młynek. To taki ręczny, który jakością mielenia zawstydza wiele elektrycznych;)

ksh
12-11-2018, 18:09
Podoba mi się podejście Carrramba do tematu :)
Może cenowo ten młynek to szaleństwo i szukałbym czegoś fajnego na włoskich amazon/ebay ale ekspress polecam, a zakup na ebay po jakiś modyfikacjach to ciekawa opcja.

Carrramba
12-11-2018, 18:29
Z ta Gaggia to mialem troche farta.
Przesympatyczny Pan wsadzil w bebechy troche kasy, wymienil sitka i portafilter na lepsze a na koniec oddal cala srebrna obudowe do profesionalnego malowania.
No i mam piekna czarna Gaggie.
Co do mlynka to stwierdzilem ze biore commendante bo nawet jak mi sie cos odwidzi to i tak prawie na nim nie strace chcac go odsprzedac.

Carrramba
12-11-2018, 23:32
A wyglada to tak..

16910

Boryszuk
07-12-2018, 15:52
A spieniacz do mleka to jaki warto rozważyć? Taki żeby był niedrogi i w pełni automatyczny. Nespresso Aeroccino wygląda przyzwoicie, coś w tym stylu bym chciał kupić.

ksh
07-12-2018, 19:16
Ja od zawsze spieniam dyszą w ekspresie, troszkę wprawy i mleczko 3.2 lub 3.5 u mnie wypasione jakoś najlepiej się udaje, przydatny też wąski metalowy kubek 250-300ml.

Boryszuk
07-12-2018, 19:28
Nie do końca o to pytałem ;-) ale luz, już zamówiłem spieniacz Lavazza MilkUp

esperal
07-12-2018, 20:40
Boryszuk, tutaj pan poleca Jurę.
https://kawowy.guru/jak-spienic-mleko-do-kawy/

MC_
07-12-2018, 20:54
Ja mam od lat o polowe tanszy ze sklepu Tchibo i jest bez zarzutu. A ekspres mam Jury.

czupacabra
07-12-2018, 21:53
Tchibowy dwa razy miałem i za trzecim razem kupiłem jurę. Jura jest super


Wysłane za pomocą Tapatalk

MC_
07-12-2018, 23:08
A co je rozni i uzasadnia taka roznice w cenie?

czupacabra
08-12-2018, 01:23
Jakość wykonania . Poza tym jura ma ścianki jak w kubku termicznym. Mleko w nim nie stygnie w porównaniu do tchibowego.


Wysłane za pomocą Tapatalk

MC_
08-12-2018, 06:27
Tchibo mam od 8 lat. Nic sie nie psuje. A mleko zuzywam natychmiast po spienieniu, wiec ta cecha tez mnie nie przekonuje.

jarek76
05-12-2020, 13:46
Choroba kawowa postępuje, dokupiłem młynek :)
45980

ksh
05-12-2020, 17:15
jarek76 Jak się spisuje ta Silvia, trudno do niej dopasować mielenie ?

jarek76
05-12-2020, 18:40
jarek76 Jak się spisuje ta Silvia, trudno do niej dopasować mielenie ?Według mnie super, co do mielenia to max 5 kaw i będzie super przy nowym młynku, przy zmianie kawy pewnie max 2.

pierote
14-12-2020, 20:42
jarek76 dorób PID-a i dopiero będziesz zadowolony :wink:

Młynek ręczny, hmm. Mnie dopiero zadowoliły żarna 50mm, teraz mieli stary mazer 64mm.

jarek76
14-12-2020, 21:10
jarek76 dorób PID-a i dopiero będziesz zadowolony :wink:

Młynek ręczny, hmm. Mnie dopiero zadowoliły żarna 50mm, teraz mieli stary mazer 64mm.
Na szczęście moja choroba kawowa nie rozwinęła się jeszcze aż tak bardzo :)
W tym maleństwie są żarna 47mm więc nie jest źle;)

ksh
10-05-2021, 15:09
Ja odstawiłem ekspres ciśnieniowy i kupiłem Bialetti Mukka, od pół roku piję i nie znudził się ten inny smak jaki daje kawiarka, a dodatek tej kawiarki w postaci cappuccino to spory plusik.

Polecam.

https://cdn.al.to/i/setup/images/prod/big/product-new-big,,2020/6/pr_2020_6_18_15_32_9_618_00.jpg

lukasz_kk
11-05-2021, 12:30
koesh obawiam się, że niejaki zebrany, wysokiej klasy specjalista SEO już się więcej na tym forum nie pojawi, chyba że dostanie zlecenie na spozycjonowania innego sklepu, np. rowerowego albo z panelami podłogowymi ;)

ksh
11-05-2021, 16:24
Ja nawet nie sugerowałem się ostatnim postem, tak mi się przypomniało pijąc kawę :)

Rafał_Sz
11-05-2021, 17:15
@koesh (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=68301) obawiam się, że niejaki @zebrany (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=88957), wysokiej klasy specjalista SEO już się więcej na tym forum nie pojawi, chyba że dostanie zlecenie na spozycjonowania innego sklepu, np. rowerowego albo z panelami podłogowymi ;)

Ale mi zebrany umknął. Dzięki za cynk. ;)

matbe
12-05-2021, 13:59
Ta Mukka bardzo mnie zaciekawiła, ja sam od kawiarki zaczynam dzień.

ksh
12-05-2021, 16:02
Polecam, wcześniej używałem zwykłe kawiarki obok kolbowego, po zakupie Mukka i dopasowaniu mielenia albo zakupieniu mielonej do kawiarki efekt bardziej mi podchodzi, a to po ponad 20-tu latach używania kolbowych :)
Ta Mukka działa jak normalna kawiarka, a jak wlejesz mleczko u góry i wciśniesz zawór to masz dodatkowo spienianie mleka ( dobre mleko 3,2 albo to dla baristów 3,8% daje wielką pianę ) i wychodzi cappuccino.
Łatwe do czyszczenia, prosta konstrukcja, sa części zamienne jak coś na rynku.

matbe
20-01-2023, 11:24
Pytanko, za trzy stówy mam do wyboru młynek elektryczny Nivona np., albo manualny. Jako laik za nic nie moge pojąć czemu tak wielu poleca ręczne młynki(i to jeszcze droższe)?

Potrzebuję wyłącznie do kawiarki, czyli jedno ustawienie i odmierzenie.

poste
20-01-2023, 11:40
Chodzi o to, że do prawdziwego ekspresu ciśnieniowego (nie taniej marketówki) kluczowy jest właśnie młynek. Taki, który zmieli kawę równo i odpowiedniej grubości. Elektryczny młynek, który da takie parametry i powtarzalność, zaczyna się bliżej 2k PLN. Młynek ręczny jest po prostu tańszą alternatywą dla osiągnięcia takich parametrów, nie mylić z tanią ;)

Jeśli robisz kawę w kawiarce to nie ma takich wymagań, Nivona CafeGrano powinna być ok. Możesz popatrzeć na stronie
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?board=13.0
pod hasłem młynek do alternatyw. Przy czym ostrzegam, poziom wymagań i zafiksowania użytkowników podobny jak podejście i wymagania do sprzętu foto :)

Kawa na bieżąco mielona to spora różnica w smaku. Tylko popatrz na świeżo palone kawy, nie popularne z marketu.

matbe
20-01-2023, 12:00
Chodzi o to, że do prawdziwego ekspresu ciśnieniowego (nie taniej marketówki) kluczowy jest właśnie młynek. Taki, który zmieli kawę równo i odpowiedniej grubości. Elektryczny młynek, który da takie parametry i powtarzalność, zaczyna się bliżej 2k PLN. Młynek ręczny jest po prostu tańszą alternatywą dla osiągnięcia takich parametrów, nie mylić z tanią ;)

Jeśli robisz kawę w kawiarce to nie ma takich wymagań, Nivona CafeGrano powinna być ok. Możesz popatrzeć na stronie
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?board=13.0
pod hasłem młynek do alternatyw. Przy czym ostrzegam, poziom wymagań i zafiksowania użytkowników podobny jak podejście i wymagania do sprzętu foto :)

Kawa na bieżąco mielona to spora różnica w smaku. Tylko popatrz na świeżo palone kawy, nie popularne z marketu.

Tak, z tamtego forum zaczerpnąlem propozycje. I tyle własnie zrozumiałem, że espresso wymaga drobnego równego zmielenia a prezycja kosztuje. Nie wiedziałem tylko gdzie na tej skali(wymaganej precyzji) jest moja kawiarka. Czyli to te "alternatywy".
Kawy kupowałem zmielone, a ostatnio sam zacząłem mielić poteściowym młynkiem elektrycznym niewiadowa xD i najbardziej brak powtarzalności wadzi. A tak pstryk i zawsze będzię tak samo i tyle samo. Zatem dzięki za radę!
Nie jestem koneserem, zaczynalem od klonow lavazzy, potem pellini itp teraz mam niedrogą ale swieżą Blue Orcę.

bogdi64
20-01-2023, 12:18
nie jestem wielkim smakoszem kawy, coś mi smakuje lub nie, a też lubię zmieniać smak i ......mam młynek żarnowy (ponoć przyzwoity) i jeśli za każdym razem miał bym go wyjmować i podłączać to chyba przestał bym pić kawę ;), zwłaszcza, że sam eksperymentalnie do tego doszedłem, że grubość zmielenia ma bardzo duży wpływ na smak tej samej kawy i tu zaczyna się dla mnie problem z eksperymentowaniem ;), mój syn ma młynek ręczny (smakosz kawy) twierdzi, że znając to co kupuje wie jak zmielić, a że ma kilka różnych łatwiej mu nad tym zapanować, zamiast każdorazowo zmienić ustawienie żaren.
Po moich wielu eksperymentach kupuję kawę mieloną, syn u mnie też ją pije ;)

poste
20-01-2023, 12:36
Ja parę lat pijałem MKFresh, świeżo palone kawy sprzedawane tylko wysyłkowo, warto sprawdzać promocje. Teraz eksperymentuję z kawami z polskich palarni, Eurocafe, Coffiesite.
bogdi64 Bez przesady, jak ustawisz grubość mielenia pod daną kawę i metodę to wiele nie musisz zmieniać. Wymagający tak naprawdę jest jedynie ekspres ciśnieniowy, albo kombinacja własnych kubków smakowych i perfekcjonizmu ;)

matbe
20-01-2023, 14:02
mam młynek żarnowy (ponoć przyzwoity) i jeśli za każdym razem miał bym go wyjmować i podłączać to chyba przestał bym pić kawę
no plan mam podłaczenia na stałe aby codziennie rano świeżą kawke zaparzyć :-) gdzie wada?

cz4rnuch
20-01-2023, 15:05
...a ostatnio sam zacząłem mielić poteściowym młynkiem elektrycznym niewiadowa xD...Też dostałem od teścia tego klasyka :) Na szczęście mam zdrewniałe kawowe kubki smakowe i nie za bardzo czuję różnicę między tym a wypasioną teściową nówką. No, ale dla smakoszy, którym dobry Bóg poskąpił mej niepełnosprawności to może być jakiś problem. I serdecznie im współczuję.

poste
20-01-2023, 18:24
Też mi się wydawało, że mam dość przyzwoity młynek. Potem kupiłem prawdziwy ekspres, nie taką marketową kolbę jak wcześniej, no i okazało się, że taki młynek to jednak męczarnia.

Kolekcjoner
20-01-2023, 19:19
Też dostałem od teścia tego klasyka :) Na szczęście mam zdrewniałe kawowe kubki smakowe i nie za bardzo czuję różnicę między tym a wypasioną teściową nówką. No, ale dla smakoszy, którym dobry Bóg poskąpił mej niepełnosprawności to może być jakiś problem. I serdecznie im współczuję.
Też kiedyś tak mówiłem, a teraz jednak czuję różnicę - nawet to jak się zmieli kawę.... ;)
Inna rzecz to kwestia ile kto jest w stanie poświęcić na to wszystko czasu, bo celebracje z młynkiem trochę trwają.....

mikkay
20-01-2023, 19:42
Swego czasu polecałem Ascaso Dream. Fajna konstrukcja, prosta i jest ze mną od prawie 12 lat. Wymieniona pompa (prosta ULKA do dostania za ok 60 zł) + uszczelki, czasami jakiś wężyk. Grosze. W komplecie z młynkiem niezawodny zestaw domowy.

patronat
22-01-2023, 18:11
Też mi się wydawało, że mam dość przyzwoity młynek. Potem kupiłem prawdziwy ekspres, nie taką marketową kolbę jak wcześniej, no i okazało się, że taki młynek to jednak męczarnia.

Jako totalny fan dobrego espresso dopisze: mam mlynek calkiem niezly. Ekspres wystarczajacy ( ma miec temperature i cisnienie, nic wiecej). Pijamy z zona mase kawy. Przyszedl czas, ze nie moglem zaparzyc porzadnej kawy. Nie dalo sie ustawic. Szybka wizyta w serwisie z ekspresem, troche nabytej wiedzy i do wymiany poszly zarna w mlynku. To co najwazniejsze w dobrym espresso to: mlynek, kawa, woda, ekspres. Dokladnie w takiej kolejnosci.

cz4rnuch
03-12-2024, 19:02
Trochę niespodziewanie powrócił do mnie temat młynka. Stan mojej wiedzy generalnie się nie zmienił, totalny laik. Szukam czegoś uniwersalnego, espresso na razie nie planuję, podobnie jak odczyniania jakichś czarów (w odległej przyszłości kto wie), ale o nieoczywistym designie, bo życie jest zbyt krótkie by szpecić kuchnię i patrzeć na brzydkie rzeczy. Zdecydowanie poniżej tysiaka. Po szybkim riszerczu wyskoczył mi fellow opus, ale niewiele mi mówi ta nazwa. Sporo hype'u widzę w necie, i dużo pozytywnych opinii, może ktoś używał tego lub droższego ode i może się wypowiedzieć co do jakości tych maszynek? Inne propozycje również mile widziane.

fafniak
03-12-2024, 19:12
ja mam coś takiego (tzn tej firmy) czy ten sam model tego nie wiem. Wygląda bardzo podobnie.
Nie do zdarcia
https://www.mediaexpert.pl/agd-male/ekspresy-i-kawa/mlynki-do-kawy/mlynek-do-kawy-graef-cm-802

paparapa
03-12-2024, 19:48
Ja proponuję taki bo dobry i przy okazji tani.
Ale pewnie ma zbyt powszedni wygląd dla Ciebie.....

https://www.konesso.pl/product-opinions-pol-2824-Mlynek-do-kawy-DeLonghi-KG89.html

cz4rnuch
03-12-2024, 20:31
Ja proponuję taki bo dobry i przy okazji tani.
Ale pewnie ma zbyt powszedni wygląd dla Ciebie...Żebym chociaż ja sam wiedział o co mnie chodzi z tym wyglądem :)

poste
03-12-2024, 20:49
Ten jest naprawdę ładny, są różne wersje. Przy okazji nadaje się do prawdziwego ekspresu, choć raczej dolna półka.
https://www.coffeesite.pl/mlynki/1095-460-eureka-mignon-manuale-czarny-mat-15bl.html#/39-kolor-czarny_matowy

https://www.cremashop.eu/en/products/eureka/mignon-specialita-16cr-coffee-grinder/4282?cc=ES_EUR&utm_source=Google&utm_medium=cpc&utm_campaign=PerformanceMaxES&gad_source=1&gclid=CjwKCAiA9bq6BhAKEiwAH6bqoDOGBj1gxuFyU8MlXp_8 1r31JLcXb37anlJ9kKeMM3kJ-LEPFi4qexoCCg8QAvD_BwE

- - - - kolejny post - - - - - -

Ps. Miałem dość długo Graef. Na Amazonie można trafić po taniości. Design... no nie włoski;)

sorevell
03-12-2024, 21:43
Trochę niespodziewanie powrócił do mnie temat młynka. Stan mojej wiedzy generalnie się nie zmienił, totalny laik. Szukam czegoś uniwersalnego, espresso na razie nie planuję, podobnie jak odczyniania jakichś czarów (w odległej przyszłości kto wie), ale o nieoczywistym designie, bo życie jest zbyt krótkie by szpecić kuchnię i patrzeć na brzydkie rzeczy. Zdecydowanie poniżej tysiaka. Po szybkim riszerczu wyskoczył mi fellow opus, ale niewiele mi mówi ta nazwa. Sporo hype'u widzę w necie, i dużo pozytywnych opinii, może ktoś używał tego lub droższego ode i może się wypowiedzieć co do jakości tych maszynek? Inne propozycje również mile widziane.Kupuj tego Opusa i daj znać jak się sprawuje, bo koncepcja tego młynka jest bardzo fajna do domowego zastosowania.
Ja mam akurat od 10 lat młynek Ascaso z serii steel, ale do utartego workflow przy espresso bardziej odpowiadał by mi dzisiaj młynek taki jak Opus. A to z tej prostej przyczyny, że w Ascaso mielisz bezpośrednio do sitka portafiltra, a niestety młynek ten nieznacznie zbryla, co z kolei prowadzi do kanałowania. Oczywiście nauczyłem się omijać ten problem, ale mielenie do pojemnika ułatwiałoby sprawę. Ciekawy jestem też tego, czy Opus mieli na tyle równo i drobno, że jesteś w stanie go wyregulować pod espresso.

GeparD
10-12-2024, 18:57
Mam tego opusa i szczerze nie polecam. Mlynek po czasie dziala zauwazalnie glosniej. Ustaiwnie grubosci mielenia jest stopniowe. Myslalem ze nie bedzie mi to przeszkadzalo ale jednak. Najwieksza wada to retencja kawy. Mlynek na prawde dobrze trzeba ostukac zeby jak najmniej kawy zostalo w nim po mieleniu. Nie kupuj bialego, bedzie caly w kawie ������
Zastanawiam sie nad zmiana na DF54.

cz4rnuch
10-12-2024, 19:27
Dzięki GeparD Ostatecznie nie kupiłem tego Opusa, ale niedawno zamówiłem Ode Gen 2 (czarny choć biały kusił), bo i tak nie mam maszyny do espresso więc nie potrzebuję mielić aż tak drobno a cała reszta ponoć sporo lepsza w OG2. Retencja ponoć też a w razie czego jest też knocker więc nie trzeba tego obijać ze wszystkich stron. Gdy dojdzie to coś tu napiszę jak się sprawuje, ale tak z poziomu laika, bardziej użytkowo.

GeparD
10-12-2024, 20:30
Jestem ciekawy jak będzie ci się sprawował.

jarek76
10-12-2024, 21:05
Ja w zeszłym roku kupiłem mlynek Varia VS3, do espresso sprawuje się super, ma dobry przemiał, nie zbryla kawy i działa cicho.
Jedyna wada to odmierzanie każdej porcji, mnie to nie przeszkadza, żonie trochę;)

Wysłane z mojego SM-S928B przy użyciu Tapatalka

cz4rnuch
10-12-2024, 23:17
Ja w zeszłym roku kupiłem mlynek Varia VS3, do espresso sprawuje się super, ma dobry przemiał, nie zbryla kawy i działa cicho.
Jedyna wada to odmierzanie każdej porcji, mnie to nie przeszkadza, żonie trochę;)Ten młynek też był na moim radarze, bo mocno mi się spodobał, ale przeważyły inne kwestie, być może się pomyliłem. Dla mnie single dose to też nie jest jakaś mocna strata do espresso, jak mi się wydaje, ale do przelewu pojemność hoppera jest niewystarczająca. Poza tym z tego co czytam, nie wiem czy potwierdzisz, ale mielenie ponoć trwa wieki, a u fellowa to ponoć w miarę błyskawiczna operacja. Reasumując ciężko w dzisiejszych czasach cokolwiek wybrać kierując się tzw intuicją i opiniami z netu. Oj ciężko. A po przejrzeniu forum o którym wspomniał poste to już w ogóle czuję się jak w Alicja w krainie czarów. Nie polecam :)

jarek76
11-12-2024, 08:05
Ten młynek też był na moim radarze, bo mocno mi się spodobał, ale przeważyły inne kwestie, być może się pomyliłem. Dla mnie single dose to też nie jest jakaś mocna strata do espresso, jak mi się wydaje, ale do przelewu pojemność hoppera jest niewystarczająca. Poza tym z tego co czytam, nie wiem czy potwierdzisz, ale mielenie ponoć trwa wieki, a u fellowa to ponoć w miarę błyskawiczna operacja. Reasumując ciężko w dzisiejszych czasach cokolwiek wybrać kierując się tzw intuicją i opiniami z netu. Oj ciężko. A po przejrzeniu forum o którym wspomniał poste to już w ogóle czuję się jak w Alicja w krainie czarów. Nie polecam :)Wieki to spore przegięcie, mnie nie robi różnicy czy mlynek mieli mi w 10sekund czy w 20;)
Do przelewu używam młynka ręcznego 1zpresso bo nie chce mi się zmieniać grubości milelenia.

Wysłane z mojego SM-S928B przy użyciu Tapatalka

jarek76
11-12-2024, 09:27
Obecnie mój zestaw do espresso wygląda tak :)84422

Wysłane z mojego SM-S928B przy użyciu Tapatalka

pysson
07-01-2025, 11:57
Nie da się ukryć, też lubię kawę. :D

85101

cz4rnuch
21-01-2025, 19:39
Z cyklu recenzja o którą nikt nie prosił młynka o którego nikt nie pytał. Po miesiącu używania Fellow Ode 2 generalnie jestem z niego bardzo zadowolony. Niewielki, jakość wykonania bardzo dobra, oprócz zbiorniczka na ziarna wszystko metalowe. Jest bardzo szybki i dużo cichszy niż mój poprzedni co w sumie nie jest wielkim wyczynem, bo tamten wył jak dwupokładowy Airbus przy starcie. Jest też bardzo czyściutki, jonizator działa, ale po czasie widzę, że z raz na miesiąc można go przeczyścić. Retencja, mądre słowo, które niedawno poznałem, znikoma, przynajmniej moja waga jej nie wykazuje, choć to zwykła kuchenna z tolerancją 0,1 grama, ale w razie czego jest prztyczek po boku, który ponoć pomaga strząsnąć spóźnialskich. Czasami kilka drobinek wyleci. Sam holder pomieści kawy na cały dzbanek do przelewu więc tu także jest więcej niż ok. Nie dane mi było na razie sprawdzić jak mieli na minimalnym poziomie, bo ci od Fellow bredzą by tego nie robić przez pierwsze kilka kg kawy. Widocznie docieranie silnika obowiązuje nie tylko w automobilach :) No i byłbym superhapi gdyby nie to, że jestem też głupi, naczytałem się idiotyzmów, że kawka z przelewu trochę sporo ma akrylamidu, no i teraz ledwie mi to przez gardło przechodzi :) A tak bardziej serio to jednak będę szukał czegoś do espresso. Swojego młynka nie będę chyba modował, bo straci swój powab, więc może coś do samego espresso od czasu do czasu? Od biedy może być jakiś chińczyk polecany lub nawet ręczny jeśli da się z tym żyć. O ekspresach to chyba przez kilka miesięcy będę czytał. A może nie? jarek76 ten twój ekspresik dobrze się sprawuje?

https://i.imgur.com/geKQJV0.jpg

https://i.imgur.com/FVgFl5C.jpg

poste
21-01-2025, 21:33
Stosunkowo niedawno wybierałem swój ekspres, trochę się wówczas orientowałem w temacie.

Rancillio Silvia to taka klasyka, bez elektroniki. W sumie obecnie warto moim zdaniem kupić coś z PID, czyli tym modułem kontroli. Temperatura ewidentnie wpływa na smak kawy, nie trzeba być wielkim koneserem, żeby to zauważyć. W podobnym stylu jest Gaggia Classic, to dawne Saeco, które reaktywowało się po sprzedaży biznesu Phillipsowi. Nie pamiętam tylko jaką ma średnicę kolby. Ogólnie za jedyną prawidłową ;) jest uważana 58 mm, kiedyś było do tego najwięcej gadżetów (tampery, sitka, portafiltry, itd), teraz są też pod inne średnice. Aha, do Silvi były jakieś modyfikacje dodające PID, swego czasu widziałem że to było popularne, nie zgłębiałem tematu. Rancillio robi ekspresy gastronomiczne, podobno Silvia jest na tych samych, solidnych częściach, przynajmniej taka była legenda tego ekspresu, bo podobny design miałem w Saeco sprzed 20 lat :)

Z PID masz np. Lelit Anna, ten ma mniejszą średnicę kolby, ale nie każdy tego potrzebuje. Wyższy model Lelit to np. Lelit Victoria, akurat ten nabyłem i zasadniczo jestem zadowolony.

Jeszcze wyżej masz "prawdziwe" ekspresy z grupą E61, ważące tonę i będące meblem w kuchni ;)

Do samego espresso od czasu do czasu być może ciekawy ekspres dźwigniowy, design mają ciekawy, choć mocno klasyczny i nie każdemu się spodoba
https://www.coffeesite.pl/206-dzwigniowe

Albo w ogóle takie maleństwo do eksperymentów, na dodatek przenośne
https://www.amazon.pl/WACACO-Picopresso-Profesjonalny-Kompatybilny-Obslugiwany/dp/B097DCNLL6/ref=pd_sbs_d_sccl_2_3/258-0808919-9926548?pd_rd_w=ixPrP&content-id=amzn1.sym.df087dcb-bef2-43b0-a3d0-7b2e0daab34a&pf_rd_p=df087dcb-bef2-43b0-a3d0-7b2e0daab34a&pf_rd_r=R9S14JHKJ7K8E48GCTK9&pd_rd_wg=XJIBG&pd_rd_r=438a854b-f0e5-420e-8c0e-255a7417477c&pd_rd_i=B097DCNLL6&psc=1

Ps. Widzę, ze ceny teraz trochę zwariowane. Promki pojawiają się dość regularnie na szczęście i warto uzbroić się w cierpliwość.

sorevell
22-01-2025, 20:54
Wspomniana powyżej Gaggia Classic ma PF o średnicy 58mm. PIDa do swojej dołożyłem własnoręcznie kosztem jakiejś stówki, ale to było z 10 lat temu.

Maro66.
22-01-2025, 22:01
Ostatnio nabyłem Gaggia Classic wersję z blokiem mosiężnym. W knajpach, niech się kawy schowają :grin:

cz4rnuch
23-01-2025, 12:54
Gaggia jest mi znana, oczywiście tylko z yt. Ciężko się nie natknąć na nią oglądając materiały odnośnie budżetowych ekspresów. Z resztą podobnie Breville, Rancilio czy Lelit. O samych młynkach oglądałem chyba ze 100 filmików to o oczy się i to obiło. Nadal jednak nie jestem mądrzejszy, bo jakby wśród tych maszynek ciężko jakoś wybrać coś co się wybija. Przy okazji, nawiązując do tytułu wątku, sporo też dobrego się naczytałem i naoglądałem o Hibrew H10a. Kosztuje to 8 stówek, ma PID, 58mm i kilka rzeczy, których w tej cenie chyba nie powinien mieć. Wygląda zabawkowo i nic nie waży oraz chińczyk więc nie do końca wiadomo jak to się będzie sprawować z wiekiem, ale opinie w necie całkiem pochlebne. Trochę mnie kusi żeby to wypróbować i ewentualnie wrzucić do drugiego mieszkania, ale ten design jakoś tak nie do końca mi podchodzi. Z resztą pozostałych wymienionych również. Może na żywo wygląda to inaczej, ale mnie to się kojarzy z pierwszymi wprawkami operatora obrabiarki numerycznej. Takie mocno surowe :) Co innego te manualne cudeńka na wajchę, o których wspominał poste. Szczególnie cafelat robot. Gdyby nie to, że chyba trochę za dużo zachodu z tym czymś to bym brał :) A tak to was jeszcze trochę pomęczę. Jedno co to mimo wszystko, choćby ze względu na gwarancję, nie chciałbym czegoś co koniecznie trzeba modować. Takie coś jak klip poniżej odpada, bo mnie nawet przy skręcaniu taboretu od ikei śrubki zostają:


https://www.youtube.com/watch?v=UaC4IQO2WCk

pysson
23-01-2025, 20:41
Nie upieraj się za bardzo przy 58mm. Taki szeroki koszyk oznacza, że warstwa kawy jest dość cienka.
To z kolei wymaga dość starannego i równomierngo jej ubijania, czyli będą Ci potrzebne kolejne gadżety. :)
Jeśli ograniczysz się do medium /dark roast nie potrzebujesz zbyt wielu bajerów w ekspresie.

Każdy ekspres z boilerem/boilerami oznacza, że czekasz, aż sie to wszytko nagrzeje.
Robisz jedno espresso i 3/4 energii zużytej tracisz bezpowrotnie.

Zerknij na to cudo (https://www.sageappliances.com/en-gb/product/bes500?sku=SES500BSS4GUK1)

poste
23-01-2025, 22:05
Generalnie zrobienie pojedynczego espresso jest większym wyzwaniem niż podwójnego. Lepiej pijać doppio albo mieć towarzystwo :) Są nawet kawiarnie, gdzie jedno espresso wylewają:sad: Pojedyncze faktycznie wymaga sprawdzonego sitka i precyzyjnego młynka. Podwójne to nie jest kwestia ubijania (tamper oczywiście przyda się) ile dobrego młynka.

No niestety jest to czysta fizyka, żeby była odpowiednia temperatura przepływu, elementy powinny się nagrzać. PID-em można trochę oszukać system, ale kiedyś nie było elektroniki i te solidne elementy musiały się nagrzać. Solidne były po to, żeby trzymać temperaturę.

Polecam taki niedrogi gadżecik zwany puck screen, poprawia dystrybucję, nie nasypie się za dużo kawy i ekspres trochę mniej się brudzi, "ciasteczko" nie przykleja się.

Niedawno znajomi kupili Sage z młynkiem, ale jeszcze go nie badałem. Inni znajomi używają od paru lat i są zadowoleni, ale akurat ich nie podejrzewam o prawidłowe przygotowywanie kawy ;). Ludzie mają różne oczekiwania, gusta i przyzwyczajenia, nie każdemu potrzebna jest idealnie przygotowane espresso. Nie mnie to oceniać, ważne żeby smakowało.

Kiedyś, lata temu, widziałem jak na włoskim promie gość serwował z malutkiego ekspresu dźwigniowego (coś jak La Pavoni) espresso i całkiem sprawnie mu to szło. Jak to we włoskim barze, sporo tego schodziło.
cz4rnuch Pojawiają się niezłe wzorniczo urządzenia, może takie (w filmiku jest i o puck screen)
https://www.youtube.com/watch?v=3X84AYoNEQw
albo tańsza wersja
https://www.przyjacielekawy.pl/p/ekspres-do-kawy-flair-espresso-flair-classic/?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=PL%20-%20Shopping%20-%20All%20products%20-%20P1&utm_id=21017661743&gad_source=1&gclid=Cj0KCQiA7se8BhCAARIsAKnF3ryIJbf8ZGSKCPcKZK6F YYI1qXa9UFRaa68FGRE3qbI6udAcRzk4rVIaAhBIEALw_wcB

Pasowałoby do młynka, a ten w sumie mógłby dać radę ;)

Jeszcze inne rozwiązanie to skupić się na przelewach czy jakimś aeropressie i pobawić się kawami palonymi pod przelewy, np. z tej palarni pijałem kawy (co prawda palone pod espresso)
https://sklep.eurocafe.com.pl/product-category/light-roast/

GeparD
25-01-2025, 21:50
Miałem Sage barista i na początku będzie zdawał egzamin do póki nie kupisz wagi i nie będziesz starał prawidłowo trzymać się przepisu. Okaże się ze młynek mieli losowo.
Sage Barista sie pozbylem. Służył przez jakies 2-3 lata. Na razie pojawil sie Fellow Opus jako mlynek i leci przelew V60. Jak pisalem wyzej, z mlynka nie do konca jestem zadowolony, ale na razie ten setup zostanie.
Do espresso wroce kiedys. Jak mnie bedzie stac na Lelit Mara X albo Profitec Pro 400 i lepszy mlynek 🙂

cz4rnuch
10-02-2025, 22:06
Ten jest naprawdę ładny, są różne wersje. Przy okazji nadaje się do prawdziwego ekspresu, choć raczej dolna półka.
https://www.coffeesite.pl/mlynki/1095-460-eureka-mignon-manuale-czarny-mat-15bl.html#/39-kolor-czarny_matowy

https://www.cremashop.eu/en/products/eureka/mignon-specialita-16cr-coffee-grinder/4282?cc=ES_EUR&utm_source=Google&utm_medium=cpc&utm_campaign=PerformanceMaxES&gad_source=1&gclid=CjwKCAiA9bq6BhAKEiwAH6bqoDOGBj1gxuFyU8MlXp_8 1r31JLcXb37anlJ9kKeMM3kJ-LEPFi4qexoCCg8QAvD_BwE

- - - - kolejny post - - - - - -

Ps. Miałem dość długo Graef. Na Amazonie można trafić po taniości. Design... no nie włoski;)

Pozwól, że na chwilę powrócę i podpytam czy miałeś też tę Eurekę Mignion Specialita? Pooglądałem trochę w necie i podoba mnie się to. Cichy, bardzo ładny, fajnie i dość szybko mieli, jakiś ekranik fikuśny, ale też sporo opinii o tym, że trzeba napełniać pojemniczek na kawę, bo inaczej z czasem się rozjeżdża ustawienie grubości przemiału, albo, że duża retencja jest. I niby, że receptą na to jest sypanie SD. W ogóle mnie się to kupy nie trzyma. No chyba, że przy tym SD to od razu wchodzą modyfikacje jakieś z pompkami, które wydmu****ą resztkę zalegającego przemiału.

poste
11-02-2025, 03:21
Tak, mam Specialite. W SD się nie bawiłem, w komplecie nie ma zestawu. Jest mlynek SD Eureka, ładny ale był wyraźnie droższy. Ja raczej sypie niedużo kawy, często dosypuję. Dla mnie powtarzalność jest ok, byle jednak trochę kawy było. Przy końcówce faktycznie chyba jakiś gram umyka, ale nie badałem tego dokładnie.

cz4rnuch
17-02-2025, 14:47
Ciężko wyjść z tej króliczej nory jak się już wpadło. Samo czytanie tych wszystkich legend na forach to już fascynująca przygoda, ale tak wracając na chwilę na powierzchnię to mam pytanie ogólne do posiadaczy jednobojlerowców. Czy wy w ogóle robicie kawy mleczne, w sensie robicie użytek z dyszy, a jeśli tak to jak wygląda ten rytuał w funkcji czasu? Ostatnio zauważyłem, że jest dość fajna promka na lelit victoria, o którym wspominał poste, i zasadniczo jak mi się wydaje, ten ekspresik spełniałby moje potrzeby z nawiązką, ale. Ale bym też potrzebował czegoś co jest dość bezproblemowe do kapuczo, bo moja bardzo lubi, ja z resztą też, i tym ją przekonywałem by dokupić ekspres i kolejny młynek. A teraz czytam, że ludziom jednak sporo czasu zajmuje przygotowanie kilku kaw mlecznych, kawa stygnie i się namachać trzeba. Nie uśmiecha mi się spędzanie pół godziny w kuchni by zrobić kilka kawusiek z pianką. Jakie są wasze doświadczenia w tej materii, o ile takie macie? Uprzedzając, na prawdziwe dwa bojlery nie mam miejsca. Pod kawowe agd i tak musiałem dokupić konsolę, a że kuchnię mam w kształcie kiszki, to stolik wąski 35cm i tylko małe ekspresy mogą się tam zmieścić. Na necie znalazłem takie chińskie wynalazki, które mają 2 bojlery, ale z jedną wspólną pompą. Nie da się w tym samym czasie robić kawy i pianki, ale za to można robić to naprzemiennie i nie czekać na schładzanie i nagrzewanie się bojlera, bo są dwa niezależnie podgrzewane. Ktoś miał do czynienia z takim czymś jak w linku poniżej?

https://miicoffee.shop/products/miicoffee-apex-espresso-machine

Sam link przykładowy. Nazwa nieistotna, bo to klasyczny przykład white label. Miicofee, Gemilai, Turin a w Europie AVX to zdaje się ten sam chińczyk z przeklejaną etykietą, który zasłynął bardziej z produkcji młynków typu df64. W Polsce pod marką AVX jak widzę sprzedają to Konesso i Caffe Barca więc jest i gwarancja i serwis. Może takie coś by mi bardziej podeszło? Wykonanie chyba nie na poziomie Gaggia czy Rancilio, ale same materiały to stal a przynajmniej część z komponentów to legitne wyroby z Europy? Widać też czym producent się inspirował. No jest tam sporo napakowane. PID, preinfuzja naprawiona (to w wersji v2, której jeszcze nie ma w Polsce), OPV czyli to o czym tu pisano jest już w zestawie. Nie wiem na ile by mi się to przydało, ale 2 bojlery rozwiązałyby problem z przydługim czasem robienia kaw mlecznych. O ile potwierdzacie, że w ogóle taki problem istnieje?

PS poste W tej Victorii u ciebie jakie jest ustawione ciśnienie? Bo w necie wyczytałem, że domyślnie jest 11 barów i ludzie rozkręcają sprzęt by dostać się do opv i śrubokrętem do regulują. Tego wolałbym uniknąć, przynajmniej w okresie gwarancji. Zaworek z tego co czytam jest z mosiądzu a mosiądz jest problematyczny, łatwo go uszkodzić.

RMC
17-02-2025, 15:09
Że też Wam się chce tak męczyć z czynnością przyrządzenia kawy :) Chyba bardziej o gadżeciarstwo chodzi. Te wszystkie sitka, młynki, maszyny... Nie przemówiły do mnie jakoś nigdy takie ekspresy kolbowe - za dużo zabawy zawsze z tym i prędzej bym zrezygnował, z pitej sporadycznie kawy, niż miałbym to za każdym razem składać, rozkładać, czyścić.

No ale... Dla mnie akceptowalnym i wystarczającym poziomem są automaty np. Saeco Philips. Guzik się naciśnie i jest co się chce czy espresso, czarne, czy z mlekiem :) Kilka różnych modeli już miałem od nich i o żadnym złego słowa się powiedzieć nie dało.

jarek76
17-02-2025, 15:29
Ciężko wyjść z tej króliczej nory jak się już wpadło. Samo czytanie tych wszystkich legend na forach to już fascynująca przygoda, ale tak wracając na chwilę na powierzchnię to mam pytanie ogólne do posiadaczy jednobojlerowców. Czy wy w ogóle robicie kawy mleczne, w sensie robicie użytek z dyszy, a jeśli tak to jak wygląda ten rytuał w funkcji czasu? Ostatnio zauważyłem, że jest dość fajna promka na lelit victoria, o którym wspominał poste, i zasadniczo jak mi się wydaje, ten ekspresik spełniałby moje potrzeby z nawiązką, ale. Ale bym też potrzebował czegoś co jest dość bezproblemowe do kapuczo, bo moja bardzo lubi, ja z resztą też, i tym ją przekonywałem by dokupić ekspres i kolejny młynek. A teraz czytam, że ludziom jednak sporo czasu zajmuje przygotowanie kilku kaw mlecznych, kawa stygnie i się namachać trzeba. Nie uśmiecha mi się spędzanie pół godziny w kuchni by zrobić kilka kawusiek z pianką. Jakie są wasze doświadczenia w tej materii, o ile takie macie? Uprzedzając, na prawdziwe dwa bojlery nie mam miejsca. Pod kawowe agd i tak musiałem dokupić konsolę, a że kuchnię mam w kształcie kiszki, to stolik wąski 35cm i tylko małe ekspresy mogą się tam zmieścić. Na necie znalazłem takie chińskie wynalazki, które mają 2 bojlery, ale z jedną wspólną pompą. Nie da się w tym samym czasie robić kawy i pianki, ale za to można robić to naprzemiennie i nie czekać na schładzanie i nagrzewanie się bojlera, bo są dwa niezależnie podgrzewane. Ktoś miał do czynienia z takim czymś jak w linku poniżej?

https://miicoffee.shop/products/miicoffee-apex-espresso-machine

Sam link przykładowy. Nazwa nieistotna, bo to klasyczny przykład white label. Miicofee, Gemilai, Turin a w Europie AVX to zdaje się ten sam chińczyk z przeklejaną etykietą, który zasłynął bardziej z produkcji młynków typu df64. W Polsce pod marką AVX jak widzę sprzedają to Konesso i Caffe Barca więc jest i gwarancja i serwis. Może takie coś by mi bardziej podeszło? Wykonanie chyba nie na poziomie Gaggia czy Rancilio, ale same materiały to stal a przynajmniej część z komponentów to legitne wyroby z Europy? Widać też czym producent się inspirował. No jest tam sporo napakowane. PID, preinfuzja naprawiona (to w wersji v2, której jeszcze nie ma w Polsce), OPV czyli to o czym tu pisano jest już w zestawie. Nie wiem na ile by mi się to przydało, ale 2 bojlery rozwiązałyby problem z przydługim czasem robienia kaw mlecznych. O ile potwierdzacie, że w ogóle taki problem istnieje?

PS poste W tej Victorii u ciebie jakie jest ustawione ciśnienie? Bo w necie wyczytałem, że domyślnie jest 11 barów i ludzie rozkręcają sprzęt by dostać się do opv i śrubokrętem do regulują. Tego wolałbym uniknąć, przynajmniej w okresie gwarancji. Zaworek z tego co czytam jest z mosiądzu a mosiądz jest problematyczny, łatwo go uszkodzić.

W 99% przypadków pijam espresso/americano, ale kawa mleczna też nie jest jakimś większym problemem w moim ekspresie.
Robię załóżmy dwa espresso, nagrzewam ponownie boiler do spieniania mleka w jakieś 2 minuty, spieniam dolewam mleko do kawy i zrobione.
To naprawdę nie trwa wieczności.
Pytałeś jakiś czas temu o ekspres, w dalszym ciągu jestem bardzo zadowolony, działa stabilnie i szybko się nagrzewa.
Gorzej z młynkiem, zaczął mi się rozsypywać po roku od zakupu, zobaczymy co powie producent bo gwarancji jest tylko 12 miesięcy

cz4rnuch
17-02-2025, 15:57
Przykra sprawa z tym młynkiem. Dlatego też tak nie do końca jestem przekonany do chińskich wynalazków, choć to być może na wyrost i niepotrzebne uogólnienie. O Varii czytałem, że były jakieś problemy, podobnie z df54 albo 64 gdzie ludziom żarna latały luzem i siały zniszczenie, bo ktoś czegoś nie dokleił albo śrubki nie dokręcił. Bardzo fajne sprzęty jak mówią testujący na yt, ale oni dostają kilka tygodni góra na przetestowanie a ważne jest jak to przechodzi próbę czasu. W Polsce kupowałeś ten młynek?

...Robię załóżmy dwa espresso, nagrzewam ponownie boiler do spieniania mleka w jakieś 2 minuty, spieniam dolewam mleko do kawy i zrobione.
To naprawdę nie trwa wieczności.Dzięki. Tak też sobie kombinowałem, że 2 kawki to nie jest jakieś wielkie utrudnienie (choć ja lubię też podwójne), ale też założyłem bardziej upierdliwy scenariusz z większą liczbą i tu jak rozumiem będę jednak musiał na zmianę grzać i schładzać i pewnie to schładzanie trwa jednak trochę dłużej?

jarek76
17-02-2025, 16:07
Przykra sprawa z tym młynkiem. Dlatego też tak nie do końca jestem przekonany do chińskich wynalazków, choć to być może na wyrost i niepotrzebne uogólnienie. O Varii czytałem, że były jakieś problemy, podobnie z df54 albo 64 gdzie ludziom żarna latały luzem i siały zniszczenie, bo ktoś czegoś nie dokleił albo śrubki nie dokręcił. Bardzo fajne sprzęty jak mówią testujący na yt, ale oni dostają kilka tygodni góra na przetestowanie a ważne jest jak to przechodzi próbę czasu. W Polsce kupowałeś ten młynek?
Dzięki. Tak też sobie kombinowałem, że 2 kawki to nie jest jakieś wielkie utrudnienie (choć ja lubię też podwójne), ale też założyłem bardziej upierdliwy scenariusz z większą liczbą i tu jak rozumiem będę jednak musiał na zmianę grzać i schładzać i pewnie to schładzanie trwa jednak trochę dłużej?

Niestety kupowałem prosto od producenta, niestety młynek się zacina i przestaje mielić, jakieś zabezpieczenie silnika :(
Raczej w schładzanie bym nie szedł, tylko przygotował więcej espresso. Schładzanie to też nie jakiś wielki problem, po prostu spuszczasz szklankę wrzątku przez pustą kolbę i gotowe, ale potem trzeba grzać ponownie;)

sorevell
17-02-2025, 17:00
W przypadku mojej GC zrobienie dwóch cappu nie stanowi problemu. Najpierw robię podwójne espresso rozlewając je do dwóch (najlepiej nagrzanych wcześniej) filiżanek, a potem grzeję boiler do pary i patrząc na wskazania temperatury na PID w odpowiednim momencie zaczynam pienić mleko. Da się przygotować mleko od razu na 2 filiżanki. W cappu to mleko jest głównym nośnikiem temperatury napoju, więc to, że espresso postoi kilka minut w czasie spieniania nie ma znaczenia. Problem zaczyna się, gdy trzeba przygotować więcej mlecznych kaw, ale z drugiej strony ci, którym te kawy robię wiedzą, że to nie kawiarnia i są tu pewne ograniczenia.

piotrk8172
17-02-2025, 22:27
Widzę, że temat troche zapomnianany.. może jednak ktoś pomoże :) chce zakupić rodzicom jakiś ekspres do kawy w rozsądnej kwocie. Jakiego producenta możecie mi polecić lub jaki model?

swiatlocieniz9
18-02-2025, 00:27
delonghi :) Mam jurę e8 i nie polecam

poste
18-02-2025, 00:31
W Victorii najpierw robię espresso, włączam ubijanie, dość szybko się nagrzewa. Najlepiej robić wszystko dość szybko, jak tylko kontrolki pokażą ze gotowy. Ubijam spokojnie mleko na 2 a nawet 3 capp. Ubijanie wymaga trochę wprawy, żeby mleko wirowało. Ciśnienia nie ustawiałem, pokazuje zwykle bliżej 10 b. zależy od zmielenia. Może to wszystko wygląda skomplikowanie, ale trochę cierpliwości oraz praktyki i idzie sprawnie. Aha, mleko ubijam nawet mocniej, tzn. robię bardziej gęste niż typowe cappuccino. Spokojnie daje radę, ekspres jest wysoki i rurka można wygodnie manewrować.

- - - - kolejny post - - - - - -


Widzę, że temat troche zapomnianany.. może jednak ktoś pomoże :) chce zakupić rodzicom jakiś ekspres do kawy w rozsądnej kwocie. Jakiego producenta możecie mi polecić lub jaki model?
Z automatycznych popatrz na Latte GO Phillipsa, o ile dobrze zapamiętałem nazwę.

pysson
18-02-2025, 08:24
Ktoś miał do czynienia z takim czymś jak w linku poniżej?

https://miicoffee.shop/products/miicoffee-apex-espresso-machine


Miałem. Po 4 miesiącach dostałem zwrot pieniędzy.
To niestety jest ekspres, który ma problemy z jakością wykonania i tzw. "user experience".
Źle sprasowane części, głośny, guma ochronna na dyszy pary (steam wand) zrobiła się luźna po dwóch tygodniach, zawór pary działa zero-jedynkowo, wysokie ciśnienie.
Ponieważ zaczął przeciekać, mogłem do z czystym sumieniem zrócić.
Nawet bez tych problemów, to nie jest maszyna, którą można polecić jako piewszy "espresso maker".

Ogólna rada - sprawdź twardość wody w swoim kranie.
Jeśli jest średnia lub wysoka, nie kupuj ekspresu bez dodatkowego filtra na wodę (podstawowy masz w dzbanku :) )
Sprawdź też, czy w instrukcji obługi jest opisana procedura odkamieniania.

poste
18-02-2025, 19:19
Victoria jest w moim odczuciu dość głośna. Kupuje wde Żywiecki Kryształ, mało minerałów, neutralny smak, ogólnie ta woda jest polecana do ekspresów jako nie powodująca osiadania kamienia.

KadryZpodróży
18-02-2025, 19:41
delonghi :) Mam jurę e8 i nie polecam

Z ciekawości dlaczego nie polecasz E8?

swiatlocieniz9
19-02-2025, 00:01
Bo kawa/espresso wychodzi kwaśna. Próbowałem kilka popularnych kaw, które piłem przez lata i to nienajgorszej jakości i w tym ekspresie mają średni smak. Kawa jest bardzo wyciśnięta, fusy są praktycznie suche.

Od początku właściwie lecę na kawie jura, która jest droga, ale to jedyna, która smakuje. Oczywiście pewnie jest więcej, ale nie mam czasu się bawić i zamawiać różne kawy, żeby znaleźć tą, która dobrze smakuje.

A siostra kupiła miesiąc temu delongi, tak samo jak rodzice parę lat temu i kawa jest pyszna, aż chciałem wszystkich próbować na raz :D A ziarna były z biedronki :mrgreen:

poste
19-02-2025, 01:37
Kwaśna kawa można powiedzieć jest oznaką niskiej temperatury parzenia. Co do kaw marketowych to nie sądzę nic;)

swiatlocieniz9
19-02-2025, 01:58
Niekoniecznie :) A przynajmniej nie w tym ekspresie. Jest dużo popularnych wątków o jurze tego typu: https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=11288.0

poste
19-02-2025, 10:37
Kwaśna kawa z automatu to efekt braku wiedzy użytkownika ekspresu co do jego konfiguracji oraz kawy jaką można do niego wsypywać aby uzyskiwać zadowalające efekty.

Moim zdaniem trafny cytat z powyższego linka ;)

Nie znam się na ekspresach automatycznych, zasadniczo unikam z nich kawy, ale rozumiem, że ktoś chce prosto i szybko wypić przyzwoitą kawę. Niezależnie od ekspresu trzeba trochę popracować nad ustawieniami. Druga rzecz, w zasadzie kluczowa, to trwałość automatu. Posłuchajcie o serwisie i awariach wypasionych ekspresów w firmach, w domu trzeba samemu często czyścić. Ze wspomnianego Latte Go piłem parę razy kawę, jest taki w rodzinie, na razie wszystko ok.

RMC
19-02-2025, 11:20
Jakoś zawsze wydawało mi się, że kwaśna kawa wynika z jej rodzaju (palenie itp) i ustawienia mocy ekspresu.

U mnie w pracy właśnie taka była. Włoska firma i aktywnie uczestniczyli w procesie wyboru kawy (Kimbo niby jedna z lepszych) + ustawień ekspresu (maszyna Saeco ale już nie półka domowa, moc na full ;)) Niedobre to było.

Co do ekspresu to jak kolega wyżej polecam coś z kooperacji Philips-Saeco. 4 różne modele mam po rodzinie :) Nieproblemowe są, lata działają. Dwa z nich z racji wieku wymagały już u mnie serwisu, który sprowadził się do wymiany jednostki zaparzającej (koszt koło 200 zł).

Ciekawostka taka, że praktycznie one wszystkie są na tej samej jednostce zaparzającej - nawet te najnowsze.

poste
19-02-2025, 11:38
Wynika też z rodzaju kawy, to oczywiste. Pisałem w kontekście tego, że ta sama kawa (czy raczej wszystkie kawy) z jednego ekspresu jest kwaśna, z innego nie. Mieszanki kaw mają bardzo często dodatek robusty, która daje ładną piankę. A przy okazji kwasowość ;)
Ps. W domu pijamy arabikę.

cz4rnuch
19-02-2025, 14:00
...Mieszanki kaw mają bardzo często dodatek robusty, która daje ładną piankę. A przy okazji kwasowość ;).A nie odwrotnie? Wszędzie gdzie o tym czytałem to arabiki generalnie mają większą kwasowość, bo zawierają więcej kwasów cytrynowego i jabłkowego. Oraz winnych. Ale zawierają też znacznie więcej cukrów niż robusty. Przy czym ta kwasowość przenosi aromaty więc zasadniczo nie ma w tym nic złego. Za to robusty mają więcej goryczki a wynika to z tego co napisałem wyżej, mają mniej cukrów. Z resztą większość ludzi pewnie ma problemy z odróżnieniem do pewnego stopnia kwasowości od kwaśności oraz nawet od goryczki, bo te smaki się przenikają, szczególnie, że dziś na rynku są setki jeśli nie więcej odmian, które do tego są różnie uprawiane, mieszane i przechowywane. A następnie palone.

PS Śmiać mi się chcę z samego siebie na wspomnienie gdy po kilku tygodniach pierwszego mojego rzutu na wiedzę o kawie wytypowałem perfekcyjną mieszankę dla mojej kobitki, która najlepiej wspomina kawkę z włoskich kawiarni. Idąc tym tropem, no i nie chciałem być dusigroszem, wytypowałem wielokrotnie nagradzaną Dodicigrancru i dumny jak paw zapodałem dziewczęciu czekając na ochy i achy. Do dziś nie zapomnę jej miny :) Poźniej doczytałem, że mimo iż to 100% arabika to ani kwasowości ani goryczki jej nie brakuje. Nie wziąłem też pod uwagę tego, że wakacyjne wspomnienia też z lekka osładzają pamięć :)

poste
19-02-2025, 14:20
Ok, żle się wyraziłem. Chodzi mi o to, że po kawach z dodatkiem robusty często miałem jakieś nieprzyjemne uczucie czy kłucie w żołądku (żona w sumie też po mieszankach w pracy). Zawsze wiązałem to z zawartym w tej kawie kwasem, ale może chodzi o inne substancje. Zasadniczo lata temu przeszedłem na arabiki, może to tylko moda trzeciej fali rewolucji kawowej, ale mi to smakuje i nie szkodzi ;)

Włosi zasadniczo mocno palą kawę i trudno doszukać się jakichś wybitnych smaków. Jak dla mnie te ich mieszanki najlepiej smakują w dwóch łykach ristretto po posiłku. W domu jakoś nie czuję takiej potrzeby, tam często odżałuję euro czy dwa na taki łyczek :)

KadryZpodróży
19-02-2025, 15:23
Bo kawa/espresso wychodzi kwaśna. Próbowałem kilka popularnych kaw, które piłem przez lata i to nienajgorszej jakości i w tym ekspresie mają średni smak. Kawa jest bardzo wyciśnięta, fusy są praktycznie suche.

Od początku właściwie lecę na kawie jura, która jest droga, ale to jedyna, która smakuje. Oczywiście pewnie jest więcej, ale nie mam czasu się bawić i zamawiać różne kawy, żeby znaleźć tą, która dobrze smakuje.

A siostra kupiła miesiąc temu delongi, tak samo jak rodzice parę lat temu i kawa jest pyszna, aż chciałem wszystkich próbować na raz :D A ziarna były z biedronki :mrgreen:

Dzięki za wyjaśnienie ale dla mnie to nieodpowiednia kawa lub/i złe ustawienia ekspresu. To na pewno nie jest wina Jury. Sam mam i wiem jak ważne jest dobrać odpowiednią kawę, jak ważę jest aby woda była dobrej jakości, jak ważny jest sam proces zaparzania espresso i odpowiednich ustawień młynka, ilości wody no i czasu ekstrakcji na samym końcu.

cz4rnuch
19-02-2025, 16:34
...Zasadniczo lata temu przeszedłem na arabiki, może to tylko moda trzeciej fali rewolucji kawowej, ale mi to smakuje i nie szkodzi ;)Popularność arabiki nie bierze się znikąd. Mnie tylko chodziło o to, że tych upraw i sposobów obróbki jest tyle, że nie ma gwarancji, że z opakowania z którego dumnie krzyczy 100% arabika otrzymamy słodki jak beza napar. Czasami jest odwrotnie. Ostatnio sporo się pisze o odpowiednikach kaw speciality czyli robusta fine. Te kawy mają wiele cech kojarzonych zazwyczaj z arabiką. Po części też ich wad, bo takie również są drogie w uprawie. Możliwe jest, że z czasem, może już za naszego życia o ile kto wierzy w przyspieszające zmiany klimatyczne, i tak trzeba będzie zmienić nawyki, bo uprawa arabiki, szczególnie tej najwyższej jakości staje się coraz bardziej problematyczna/mniej opłacalna. Do tego stopnia, że niektórzy zupełnie zastępują plantacje i przestawiają się np. na kakao. A robusta to jak mówią nawet na kolanie wyrośnie. Kraje azjatyckie, ale chyba też i Brazylia powoli przestawiają się na robustę.

poste
19-02-2025, 18:16
Pewnym wskazaniem co do smaku, którego można oczekiwać jest pochodzenie z konkretnego miejsca, w sensie regionu czy nawet plantacji. Plus palarnia z doświadczeniem.

Co do kakao to wydaje mi się, że nie wszędzie można zastąpić nim kawę, choć mogę się tutaj mylić. Tzn. kakaowce są uprawiane w węższym pasie świata niż krzewy kawy.

cz4rnuch
19-02-2025, 18:55
Zamiast kakao może być zupełnie inna, bardziej opłacalna działka. To tylko przykład. Napisałem o tym, bo akurat ceny kakao ostatnio szaleją i wzrosty są ogromne, nawet w porównaniu do kawy, która też nie tanieje. Gdzieś mi się o oczy ostatnio obiło, że plantacje kawy w Etiopii są zagrożone, nawet w połowie, i rząd szykuje plany awaryjne zarówno na skutki zmian klimatycznych jak i obostrzenia w przepisach odnośnie wylesiania, które w sumie już funkcjonują.


Pewnym wskazaniem co do smaku, którego można oczekiwać jest pochodzenie z konkretnego miejsca, w sensie regionu czy nawet plantacji. Plus palarnia z doświadczeniem.Życia nie starczy, by się zgłębić ten temat praktycznie. Ale chyba nie ma lepszej drogi?

i jeszcze na chwilę wracając do ekspresów. Takie cuś jeszcze znalazłem.

https://www.profitec-espresso.com/en/products/go

Ledwo, bo ledwo, ale jakoś mi się to zmieści na stoliku. Pytanie czy to już nie przesada, bo niby bardzo dobre opinie ma, ale czy w praktyce coś naprawdę ciekawego zyskuję (pomijając wykonanie czy design), w porównaniu do np. lelita victoria?

poste Pisałeś, że victoria głośna. To podczas pracy np. pompy czy chodzi bardziej, że ta kratka się telepie (bo na to drugie to sposoby widziałem w necie)? Czy oba?

Jurek Ż
19-02-2025, 20:38
Używam ekspresu i młynka Lelit. Ulubioną kawą stała się Pellini Top. Każdy kawosz wie, że dobra kawa tylko z kolbowego. :-D

KadryZpodróży
19-02-2025, 20:48
Używam ekspresu i młynka Lelit. Ulubioną kawą stała się Pellini Top. Każdy kawosz wie, że dobra kawa tylko z kolbowego. :-D

Oj nie zgodzę się co do dobrej kawy z kolby. Automat też potrafi zaparzyć dobre espresso. Kawy Pellini Top nie znam ale polecam kawki z mniejszych, lokalnych palarni.

Jurek Ż
19-02-2025, 21:15
Jak byś był w okolicy informuj. Postaram się Cię przekonać.

piotrk8172
19-02-2025, 21:22
Jaki sensowny ekpres do kawy, do użytku domowego możecie mi polecić do 3000zł? Fajnie jakby miał funkcji robienia Capuccino/Late.

KadryZpodróży
19-02-2025, 21:49
Jak byś był w okolicy informuj. Postaram się Cię przekonać.

A żebyś się nie zdziwił jak skorzystam :) Mnie do kawy nie trzeba zapraszać. Jeśli będę jechać gdzieś w okolicy dam znać i wezmę dobrą kawę.

- - - - kolejny post - - - - - -


Jaki sensowny ekpres do kawy, do użytku domowego możecie mi polecić do 3000zł? Fajnie jakby miał funkcji robienia Capuccino/Late.

W tej cenie to coś z Nivony bym polecił. Druga opcja De Longi.

poste
19-02-2025, 22:20
Zamiast kakao może być zupełnie inna, bardziej opłacalna działka. To tylko przykład. Napisałem o tym, bo akurat ceny kakao ostatnio szaleją i wzrosty są ogromne, nawet w porównaniu do kawy, która też nie tanieje. Gdzieś mi się o oczy ostatnio obiło, że plantacje kawy w Etiopii są zagrożone, nawet w połowie, i rząd szykuje plany awaryjne zarówno na skutki zmian klimatycznych jak i obostrzenia w przepisach odnośnie wylesiania, które w sumie już funkcjonują.

Życia nie starczy, by się zgłębić ten temat praktycznie. Ale chyba nie ma lepszej drogi?

i jeszcze na chwilę wracając do ekspresów. Takie cuś jeszcze znalazłem.

https://www.profitec-espresso.com/en/products/go

Ledwo, bo ledwo, ale jakoś mi się to zmieści na stoliku. Pytanie czy to już nie przesada, bo niby bardzo dobre opinie ma, ale czy w praktyce coś naprawdę ciekawego zyskuję (pomijając wykonanie czy design), w porównaniu do np. lelita victoria?

poste Pisałeś, że victoria głośna. To podczas pracy np. pompy czy chodzi bardziej, że ta kratka się telepie (bo na to drugie to sposoby widziałem w necie)? Czy oba?

No nie wiem, pewnie gdzieś się da, ale w niektórych miejscach kawy się nie zastąpi. W Kolumbii nawet kawą zastąpili uprawy koki, co przyczyniło się do wyjścia kraju z wojny domowej. Poza tym kawa daje jednak niezłe zyski, a na stokach o pochyleniu 70% powyżej 1700 m.n.p.m. trudno jest coś sensownie uprawiać.

Wybrać jakąś sprawdzoną palarnię i próbować ich kawki ;)

Profitec to z tego co wiem sprawdzona marka i nie powinno być niespodzianek. Mnie się podobały ekspresy Nuova Simonelli, np. teraz widzę Oskar II ciekawszy od pierwszej wersji. Wygląd odjazdowy, ale to duży ekspres, co mnie trochę wystraszyło. Z drugiej strony 2 bojlery czy precyzyjniej mówiąc grzałka (HX). Ludzie kupowali to we Włoszech w atrakcyjnych cenach i był swego czasu dość popularny, u nas też widzę cenowo w zakresie Profiteca. Choć teraz porobiło się wersji i nie jestem do końca w temacie, nie wiem też jak z trwałością (na pewno gładka powierzchnia ze stali wymaga uwagi). Ale wygląda niesamowicie.

Victoria jest głośna w zasadzie na jednym etapie (sama ekstrakcja nie jest specjalnie głośna). Po zrobieniu kawy i ubiciu mleka wyłączam nagrzewanie (to do ubijania) i wtedy dość głośno pompuje wodę. Kratka dodatkowo rezonuje, ja podkładam zwykły ręcznik papierowy i jest trochę lepiej. Teoretycznie po ubiciu mleka można go wyłączyć, ale ponoć lepiej dla jego trwałości jeśli dopompuje wodę. Jakoś się przyzwyczaiłem.

Na Victorię specjalnie nie namawiam, może teraz wybrałbym coś innego. Miałem wiele lat ekspres Saeco, taki jeszcze sprzed przejęcia przez Philipsa. Z dzisiejszej perspektywy nic specjalnego, ale do mlecznych kaw był ok. Victoria była podobna, w sensie materiału, pasowała do kuchni i po części stąd był wybór.

Jurek Ż
19-02-2025, 22:45
WinSho zapraszam.

KadryZpodróży
19-02-2025, 22:54
WinSho zapraszam.

Przyjąłem, dziękuję :) Odezwę się jeśli powstanie trasa w Twojej okolicy a jeżdżę czasami ze wschodu na zachód Polski.

Ivy Mike
19-02-2025, 23:34
Ciekawe dyskusje tu prowadzicie :D

A już w ogóle wątek Philipsa Latte Go. Nie pamiętam już z jakich powodów go odrzuciliśmy wybierając nowy ekspres. Ale był na liście na końcu, razem z innym w którym można było zalać jakiś moduł.

Początkowy plan zakładał Jurę (żona wybierała pod kątem designu, ja z kolei pamiętałem E8 jako woła roboczego z pracy, z kolei w innej najwyższy model tego producenta ciągle odwiedzał serwis) ale jak poczytałem o zmowie cenowej to mi się odechciało. A dwa wiadomo, cena - przy "wykańczaniu siebie i mieszkania" każda stówka/rata jest istotna.

Koniec końców padło na Nivonę 825. Jakoś specjalnie nie zagłębiałem się w ustawienia, po wstępnej konfiguracji ale jakkolwiek banalnie to zabrzmi smakuje nam z niego kawa. Oczywiście jakaś delikatnie palona, bo parę sfajczonych "z prezentów" odkurzaczem wyciągałem ze zbiornika. Mamy jedną ulubioną z lokalnej palarni, kapucyńska Costa Rica SHB.

Rok minął i póki co działa. Dokupiliśmy ubezpieczenie, ale oby się nie przydało. Przez moment coś z niej ciekło (ale to dosłownie pojedyncze krople pod tacką) ale problem ustał.

Z kolei do pracy wyniosłem sobie niezawodną Magnificę Delonghi. Nie wyciąga z kawy tyle co inne ekspresy, ale to jest tak pancerna konstrukcja że jestem w szoku że niedługo minie 5 lat jak chodzi non stop. Generalnie lubię ją za to, że nie płucze się do środka jak Nivona, więc odpada problem wylewania tacki (Nivona czasem ma z nią humory po włożeniu) bo płucze się do podstawionego pod wylewem kubka. No i porcja wody ze spieniacza też banalna do zrobienia.

Na pewno przy jakiejś kolejnej zmianie będę negocjował powrót do Delonghi. Żona bardzo chciała wężyk do mleka zamiast tego całego spieniacza chowanego do lodówki, ale i z tym wężykiem jest masa pitolenia. Ja mleka używam minimalną ilość, tylko z powodu szczawianów w kawie. Może nie pobijecie za brak espressowego radykalizmu :D

swiatlocieniz9
20-02-2025, 23:50
Dzięki za wyjaśnienie ale dla mnie to nieodpowiednia kawa lub/i złe ustawienia ekspresu. To na pewno nie jest wina Jury. Sam mam i wiem jak ważne jest dobrać odpowiednią kawę, jak ważę jest aby woda była dobrej jakości, jak ważny jest sam proces zaparzania espresso i odpowiednich ustawień młynka, ilości wody no i czasu ekstrakcji na samym końcu.

No ok, tylko ja jestem innym typem klienta. Myślałem, ze kupię coś premium, odpalę i zrobi mi pyszną kawę. Niestety wyszedłem na ignoranta bo trzeba było się zaznajomić z tematem, a nie tylko obejrzeć ze 2 filmiki na youtube czy zapytać na forum, gdzie wszyscy chwalą. A potem tyle wątków o niesmacznej kawie.

Jasne, że można się bawić ustawieniami, ale nie mam na to czasu, tak jak ktoś pisał wcześniej, że 20kg kawy stracił, aż w końcu trafił na dobre ustawienie. Wydaje mi się, że nie o to tu chodzi.

Jak smakuje Ci kawa z jury to mogę prosić o wskazówki co do ustawień i polecanko jakiejś kawy?

- - - - kolejny post - - - - - -


Ok, żle się wyraziłem. Chodzi mi o to, że po kawach z dodatkiem robusty często miałem jakieś nieprzyjemne uczucie czy kłucie w żołądku (żona w sumie też po mieszankach w pracy). Zawsze wiązałem to z zawartym w tej kawie kwasem, ale może chodzi o inne substancje. Zasadniczo lata temu przeszedłem na arabiki, może to tylko moda trzeciej fali rewolucji kawowej, ale mi to smakuje i nie szkodzi ;)

Włosi zasadniczo mocno palą kawę i trudno doszukać się jakichś wybitnych smaków. Jak dla mnie te ich mieszanki najlepiej smakują w dwóch łykach ristretto po posiłku. W domu jakoś nie czuję takiej potrzeby, tam często odżałuję euro czy dwa na taki łyczek :)

Ja tak mam dość często jak piję czarną kawę, czuję kłucie w żołądku, dlatego zawsze dodaję mleko, żeby obniżyć kwasowość.

- - - - kolejny post - - - - - -


Moim zdaniem trafny cytat z powyższego linka ;)

Nie znam się na ekspresach automatycznych, zasadniczo unikam z nich kawy, ale rozumiem, że ktoś chce prosto i szybko wypić przyzwoitą kawę. Niezależnie od ekspresu trzeba trochę popracować nad ustawieniami. Druga rzecz, w zasadzie kluczowa, to trwałość automatu. Posłuchajcie o serwisie i awariach wypasionych ekspresów w firmach, w domu trzeba samemu często czyścić. Ze wspomnianego Latte Go piłem parę razy kawę, jest taki w rodzinie, na razie wszystko ok.

"Trochę" się pobawić ustawieniami to wiadomo, ale trochę słabo kupować 10 kaw i na każdej sprawdzać wszystkie kombinacje (grubość ziarna, temperatura wody itd) aż w końcu trafisz na smaczną. Co jak goście przyjdą? powtórka z rozrywki? Im może co innego smakować.

- - - - kolejny post - - - - - -

Przy okazji, zdecydowanie polecam kupować z Niemiec, pamiętam jak kupowałem Jurę e8, była w PL za około 6-7 tysięcy, kupiłem na promce w niemieckim media markt za 3900 zł.

poste
21-02-2025, 01:25
Ja tak mam dość często jak piję czarną kawę, czuję kłucie w żołądku, dlatego zawsze dodaję mleko, żeby obniżyć kwasowość.


Spróbuj arabiki, jakiejś łagodnej. Klasyka Bazylia albo generalnie z Ameryki Łacińskiej.





"Trochę" się pobawić ustawieniami to wiadomo, ale trochę słabo kupować 10 kaw i na każdej sprawdzać wszystkie kombinacje (grubość ziarna, temperatura wody itd) aż w końcu trafisz na smaczną. Co jak goście przyjdą? powtórka z rozrywki? Im może co innego smakować.

.

Na początek jest trochę zabawy, ale tak to niestety działa, jeśli samemu chce się dojść do kawy, która smakuje. Gośćmi bym się nie przejmował, ważne żeby gospodarzom smakowało ;)

Automatu nie ustawiałem. Natomiast lubię zmieniać kawy od czasu do czasu. Kupuję zwykle 0,5kg, pierwsze 2-3 kawy warto zważyć żeby dobrać grubość mielenia i czas oraz wynikowo ile wychodzi naparu. Jeśli na początku człowiek się nie zniechęci, nie jest to trudne przy odrobinie wprawy i doświadczenia. To jak z aparatem fotograficzny, kupisz wypasiony ale przecież sam w automacie zdjęć nie będzie robił idealnych, trzeba poznać ;)

RMC
21-02-2025, 09:00
Takie testowanie, ustawianie to wyższa liga, dla koneserów kawy ;)

Ja (i moja żona chyba też) jesteśmy mało wymagającymi odbiorcami. Nasze ustawienie ekspresów skończyło się na szybkim doborze ilości wody w kawie i jej mocy (wypraktykowane na jednej maszynie na wstępie ustawiam w kolejnej). Wychodzi to mniej więcej jako takie - lungo.

No i wypracowaliśmy, że trzeba kupować kawę łagodniejszą. Wg. podawanych przez producenta na opakowaniu stopni mocy wybieramy coś w połowie i każda kawa z ekspresu nam wtedy smakuje. A producent w sumie obojętny - droższe i tańsze pasują :)

cz4rnuch
21-02-2025, 11:53
Brawo, wygrał zdrowy rozsądek (pewnie małżonki) :) Ale nie każdy ma tak dobrze :)

U mnie na razie też wygrał rozsądek. Kupiłem tani ekspres, a resztę wyłożyłem na Specialitę. Sprawdzę w praniu czego mi brakuje, o ile czegokolwiek, i wtedy zadecyduję co kupić docelowo.

Jurek Ż
21-02-2025, 12:22
RMC zachęcam do spróbowania kawy La Brasiliana Marfisa 90 % Arabiki i 10% Robusty - pozbawiona kwasowości i niezwykły smak, bądź Pellini Top - niesamowicie aromatyczna Arabica.:shock: Wszystkim ceniącym smak i zapach kawy odradzam kupowanie kawy w supermarketach oraz dokładne sprawdzanie świeżości kawy.

cz4rnuch
21-02-2025, 12:25
Akurat Pellini Top bez problemu dostaniesz w supermarkecie, w Auchan nie raz dla teścia kupowałem, bo lubi. Chyba nawet do Lidla od czasu do czasu wrzucają.

Jurek Ż
21-02-2025, 12:56
Być może. Z tego co ja wiem widziałem tylko w puszkach i mieloną. Zapomnieli też napisać kiedy wypalana. Termin przydatności dwa lata.:D