Zobacz pełną wersję : Tani ekspres ciśnieniowy
mehmet efendi
12-01-2014, 18:06
Och!
I wygrzaną kolbę...
Sapphiron
12-01-2014, 22:34
och i jeszcze gorący prysznic przed samym spożyciem ;)
och i jeszcze gorący prysznic przed samym spożyciem ;)
Kurcze, a ja zamiast prysznica wkladalem welniane gacie z wbudowanym termoforem :/
Niech to szlak, moje espresso bylo nieprawidlowe przez to :P
Jasne.
Najlepiej robić kawę w szklance z blaszanym koszyczkiem żeby trzymał temperaturę i kawa 5 letnia z Tesco żeby była dojrzała.
Zdjęcia najładniejsze z 1.2 Mpx topsonica, ,małpki bo mała i wygodna i najładniejsze na ciemnej sali, żeby nie porażać obiektywu.
IGNORANCJA, TO LEKARSTO NA BRAK WIEDZY.
Sapphiron
13-01-2014, 10:02
Jasne.
IGNORANCJA, TO LEKARSTO NA BRAK WIEDZY.
A luz w pośladach to lekarstwo na zbytnie spinanie się ;)
Żebyś tym luzem w pośladkach krzywdy sobie nie narobił. :-)
coach_lodz
13-01-2014, 13:05
znaczy co? jak zrobi (prawie)espresso które będzie miało 85 stopni to umrze?
znaczy co? jak zrobi (prawie)espresso które będzie miało 85 stopni to umrze?
"(prawie)espresso" i espresso, to tak jak denaturat - "(prawie)wódka" i wódka z górnej półki...
Ale ktoś, kto nigdy nie spróbował espresso i tak nie zrozumie o czym mowa.
Sapphiron
13-01-2014, 14:16
Ktoś kto nigdy nie pracował na Hasselbladzie czy Sinarze nie zrozumie o czym mowa ;)
Ale czy przeszkadza mu to w życiu, pracy czy zarabianiu?
Ktoś kto nigdy nie pracował na Hasselbladzie czy Sinarze nie zrozumie o czym mowa ;)
Ale czy przeszkadza mu to w życiu, pracy czy zarabianiu?
Akurat to porównanie nie ma nic wspólnego z kawą.
Różnica między MF (bez znaczenia czy to Hasselblad, czy Sinar, czy Kiev) a 35mm nie jest taka jak różnica między ekspreso i espresso.
Sapphiron
13-01-2014, 15:09
tak masz rację ;) różnica między ekspresso a espresso jest sporo mniejsza ;)
Nie przesadzajmy. Czyli co macie w oczach miarki tak? Jakie to byly proporcje 7/30/30? macie lyzeczka z waga, ze rowne 7 gr zawsze odmierzy? parzycie ze stoperem, a filizanki maja podzialke ml w srodku? :) no i oczywiscie kazdy ma zainstalowany termometr w ekspresie zeby jego espresso nie bylo parzone w temperaturze 79,9 stopnia bo wtedy bedzie juz tylko zwyklym ekspresso :)
Ludzie nie popadajmy w paranoje bo stosujac sie takich regul o jakich piszecie wychodzi na to,ze espresso powinien robic robot i wszystkie kawiarnie, ktore robia je na recznych ekspresach robia je zle i Wy za kazdym razem tez robicie je inaczej bo niestety czlowiek nie jest na tyle idealny, aby utrzymac powtarzalnosc przy takim procesie bez pomocy komputerow czy urzadzen do pomiaru.
Sapphiron
13-01-2014, 16:16
Ludzie nie popadajmy w paranoje
Ćśśśś ;) nie mów że to paranoja bo Cię zjedzą ;)
A ja wypracowałem sobie minimalizm, który mnie w zupełności zadowala i fantastycznie stawia na nogi - parzę kawę w kawiarce, ostatnio nawet zaopatruję się w ziarna arabiki w Lidlu za zawrotne 16.49/500g ;) i wychodzi fantastyczne latte, które to zwykle pijam. Ziarna tak dobre, że nie tęsknię za tymi po ok 50zl/500g.
Jedyne w co zainwestowałem to dobry młynek i niczego więcej do szczęścia nie potrzebuję :)
Będę musiał tych ziaren z Lidla spróbować - szukam pretekstu by odkurzyć kawiarkę. Pewnie dotychczas coś robiłem źle, bo mi kawa zazwyczaj wychodziła po prostu kwaśna.
schwepes
13-01-2014, 17:34
Ludzie nie popadajmy w paranoje bo stosujac sie takich regul o jakich piszecie wychodzi na to,ze espresso powinien robic robot i wszystkie kawiarnie, ktore robia je na recznych ekspresach robia je zle i Wy za kazdym razem tez robicie je inaczej bo niestety czlowiek nie jest na tyle idealny, aby utrzymac powtarzalnosc przy takim procesie bez pomocy komputerow czy urzadzen do pomiaru.
W profesjonalnych ekspresach stosowanych w kawiarniach ręczne jest wyłącznie "ładowanie" kawy. Reszta jest programowana wg widzimisię obsługi/baristy. Podobnie z występującymi w parze profesjonalnymi młynkami, które po odpowiednim ustawieniu wyrzucają do kolby żądaną ilość zmielonej kawy.
W profesjonalnych ekspresach stosowanych w kawiarniach ręczne jest wyłącznie "ładowanie" kawy. Reszta jest programowana wg widzimisię obsługi/baristy. Podobnie z występującymi w parze profesjonalnymi młynkami, które po odpowiednim ustawieniu wyrzucają do kolby żądaną ilość zmielonej kawy.
Tak po prawdzie, to ustawione odpowiednio ciśnienia w ekspresie dają taką a nie inną temperaturę naparu. Ustawia się to raz a dobrze. A objętość płynu przy znanych filiżankach to kwestia przyzwyczajenia. Poza tym każdy ma swoje preferencje.
Dokładnie.
Trzymanie się reguł, wcale nie jest takie trudne, trzeba trochę wprawy i rutyny i już.
Pewne odstępstwa są dopuszczalne jak najbardziej, bo właśnie człowiek i jego kubki smakowe są jednym z czynników zawartych w regule 4M, jak dobrze pamiętam.
Nie żadne roboty.
Szczególnie temperatura zaparzania ma spore widełki, chyba źle napisałem wcześniej, bo jest to 84+-4 w zależności od mieszanki i tego co się chce osiągnąć.
Dobry ekspres trzyma temp bardzo stabilnie. Młynek może mieć dozownik, który po jednym machnieciu wyrzuca 7gr kawy lub może być 8 i 9 oby nie mniej:-) itd itd. Reguły ogólne są po to żebyś nie dostał szklanki brudnej wody jak zamówisz espresso w kawiarni i żeby producenci wiedzieliście jak sprzęt optymalizować.
Chyba nie chciał byś dostać 120 ml 20% alkoholu, kiedy zamówisz pięćdziesiątkę wódki:-)
Po to są reguły.
A w domu, to każdy może w sumie robić jak mu się podoba. Ja często używam kawiarek i innych zaparzaczy, nie tylko ekdpresu.
Dobry młynek żarnowy i w miarę świeże ziarna to połowa sukcesu przy każdej metodzie zaparzania.
Będę musiał tych ziaren z Lidla spróbować - szukam pretekstu by odkurzyć kawiarkę. Pewnie dotychczas coś robiłem źle, bo mi kawa zazwyczaj wychodziła po prostu kwaśna.
Naprawdę polecam, zwłaszcza te z serii Deluxe w białych opakowaniach. Zamawiałem od Antonia po 80-100zl/kg i być może wielu uzna to za profanację ale pijąc z niewielką ilością mleka lub latte nie wyczuwam jakiejkolwiek różnicy.
Jeśli wylatuje Tobie kwasik to polecam:
- młynek ustawić na gruby przemiał i nie zasypywać za dużej górki, aby kawiarka się nie zatykała i nie przepalała kawy,
- kupować delikatnie palone ziarna (Crema w Lidlu z tych po 16,5zl ;) ),
- w połowie napełniania się kawiarki zmniejszyć ogień i absolutnie nie dopuścić do sytuacji w której na samym końcu zaparzania napar zaczyna nam wrzeć, pryskać bo wtedy to właśnie wylatuje najgorsze kwasidło. Ja pilnuję dokładnie tego momentu, widać to jak napowietrzony, wrzący napar zaczyna lecieć coraz szybciej - wtedy na sekundę pod zimną wodę , żeby przerwać ekstrakcję i tyle.
Niestety ważny jest - jak w każdej metodzie zaparzania - młynek. Kiepski młynek spali nam ziarna a kawiarka tego nie znosi.
Nie ma prawa wyjść kwasidło :)
schwepes
13-01-2014, 22:31
Tak po prawdzie, to ustawione odpowiednio ciśnienia w ekspresie dają taką a nie inną temperaturę naparu. Ustawia się to raz a dobrze. A objętość płynu przy znanych filiżankach to kwestia przyzwyczajenia. Poza tym każdy ma swoje preferencje.
W ekspresie ustawiasz temperaturę w boilerze, nie ciśnienie. Ciśnienie ekstrakcji "regulujesz" stopniem zmielenia kawy i siłą jej ubicia w kolbie. Chyba, że mówimy o domowych ekspresach z tzw. pressurized portafilters, czyli kolbami z zaworem który 'puszcza' dopiero przy zadanym ciśnieniu. Wtedy jesteśmy zdani na 'ustawienia fabryczne'. Drugą rzeczą do ustawienia w dobrym ekspresie, jest ilość wody. Można regulować ciśnienie na pompie, ale nie ma to wpływu na finalne ciśnienie ekstrakcji, bo za to odpowiada ostatnie ogniwo układu czyli kawa lub wspomniany zawór w kolbie.
donkiszot
13-01-2014, 22:33
Nie przesadzajmy. Czyli co macie w oczach miarki tak? Jakie to byly proporcje 7/30/30? macie lyzeczka z waga, ze rowne 7 gr zawsze odmierzy? parzycie ze stoperem, a filizanki maja podzialke ml w srodku? :) no i oczywiscie kazdy ma zainstalowany termometr w ekspresie zeby jego espresso nie bylo parzone w temperaturze 79,9 stopnia bo wtedy bedzie juz tylko zwyklym ekspresso :)
Ludzie nie popadajmy w paranoje bo stosujac sie takich regul o jakich piszecie wychodzi na to,ze espresso powinien robic robot i wszystkie kawiarnie, ktore robia je na recznych ekspresach robia je zle i Wy za kazdym razem tez robicie je inaczej bo niestety czlowiek nie jest na tyle idealny, aby utrzymac powtarzalnosc przy takim procesie bez pomocy komputerow czy urzadzen do pomiaru.
Poza tymi rzeczonymi 7/30/30* (a w zasadzie to 7/25/25), cała reszta o wagach, stoperach i termometrach się zgadza. Wcale nie trzeba być robotem aby to ogarnąć. Podobnie jak w fotografii -- jest kilka zależnych od siebie kwestii, czasem kilka sekund robi sporą różnicę, a na końcu mamy efekt w postaci smaku. Tak, to nadal kwestia smaku.
*Te włoskie normy wcale takie bezkompromisowe nie są. Można je potraktować za punkt wyjścia, ale potem trzeba się dostosować do kawy, do stopnia palenia, do ekspresu, do zamierzonego efektu, a więc do smaku.
A co do kawiarni, niestety, w większości kawa kończy się na pierwszym członie ich nazwy.
Niemniej, świat kawy nie zaczyna, ani nie kończy się na espresso, a w bezpośredniej konfrontacji i tak najczęściej wygrywa po prostu lepsza kawa (kawa wyższej jakości). Oczywiście pozostaje jeszcze znaleźć taką, której stosunek ceny do jakości nam odpowiada.
Smacznego! :)
Nie przesadzajmy. Czyli co macie w oczach miarki tak? Jakie to byly proporcje 7/30/30? macie lyzeczka z waga, ze rowne 7 gr zawsze odmierzy? parzycie ze stoperem, a filizanki maja podzialke ml w srodku? :) no i oczywiscie kazdy ma zainstalowany termometr w ekspresie zeby jego espresso nie bylo parzone w temperaturze 79,9 stopnia bo wtedy bedzie juz tylko zwyklym ekspresso :)
Ludzie nie popadajmy w paranoje bo stosujac sie takich regul o jakich piszecie wychodzi na to,ze espresso powinien robic robot i wszystkie kawiarnie, ktore robia je na recznych ekspresach robia je zle i Wy za kazdym razem tez robicie je inaczej bo niestety czlowiek nie jest na tyle idealny, aby utrzymac powtarzalnosc przy takim procesie bez pomocy komputerow czy urzadzen do pomiaru.
Nie. Z parzeniem kawy, jest jak z fotografią... po czasie dochodzisz do wprawy i pewne rzeczy robisz zupełnie na wyczucie.
A proporcje - również jak z fotografia - to tylko zalecenia. Espresso może mieć i 40ml, czy 8g kawy i być parzone przez 20s... Wszystko zależy od kawy i warunków.
A różnicę między espresso a bardzo małą czarną wyczujesz od razu, a jeśli nie, to najpóźniej w ciągu 4-5 minut, jak poczujesz się, jakby ktoś dał ci zastrzyk adrenaliny.
Nie na darmo jest to nazywane sztuką parzenia kawy, a bariści, którzy tę sztukę opanowali zarabiają lepiej niż nie jeden fotograf.
Mnie osobiście prawdziwe espresso udało się zrobić 3 razy. 2 jak jeszcze miałem ekspres kolbowy i raz na automacie.
Niestety powtórzenie tego jest raczej nie możliwe - brak porządnej regulacji mielenia i stopnia ubicia.
Naprawdę polecam, zwłaszcza te z serii Deluxe w białych opakowaniach. Zamawiałem od Antonia po 80-100zl/kg i być może wielu uzna to za profanację ale pijąc z niewielką ilością mleka lub latte nie wyczuwam jakiejkolwiek różnicy.
Jeśli wylatuje Tobie kwasik to polecam:
- młynek ustawić na gruby przemiał i nie zasypywać za dużej górki, aby kawiarka się nie zatykała i nie przepalała kawy,
- kupować delikatnie palone ziarna (Crema w Lidlu z tych po 16,5zl ;) ),
- w połowie napełniania się kawiarki zmniejszyć ogień i absolutnie nie dopuścić do sytuacji w której na samym końcu zaparzania napar zaczyna nam wrzeć, pryskać bo wtedy to właśnie wylatuje najgorsze kwasidło. Ja pilnuję dokładnie tego momentu, widać to jak napowietrzony, wrzący napar zaczyna lecieć coraz szybciej - wtedy na sekundę pod zimną wodę , żeby przerwać ekstrakcję i tyle.
Niestety ważny jest - jak w każdej metodzie zaparzania - młynek. Kiepski młynek spali nam ziarna a kawiarka tego nie znosi.
Nie ma prawa wyjść kwasidło :)
Dzięki, nowart. Przetestuję. Kojarzę, że już kiedyś podawałeś gdzieś (może nawet w tym wątku) przepis na idealną kawę z kawiarki. Napisz jeszcze proszę, czy sitko na kawę wypełniasz całkowicie, czy powiedzmy w 2/3? Bo że nie ubija się kawy w sitku to wiem :)
P.S. Jaki masz młynek?
Sitko zasypuję z lekką górką ale łatwo przesadzić wiec na początek syp na płasko. Za mało tez nie moze być bo sie nie zaparzy dobrze i po ekstrakcji zamiast suchego ciasteczka w sitku będzie rozwodnione błoto.
Ważne tez, żeby w gwint nie dostała sie kawa, dobrze przekręcić, w przeciwnym razie straci ciśnienie i tez lipa z ekstrakcji.
Młynek to graef. Świetny sprzęt za 500zl.
Niewiele o tym Graefie znalazłem, a to co znalazłem nie wygląda zachęcająco: KLIK (http://www.ceneo.pl/12233069#tab=reviews_scroll). Napiszesz proszę coś więcej o swoich wrażeniach?
Dokładnie ten model http://graef.pl/pl/mlynek-do-kawy-graef-cm-800.html.
Kupiłem za ok 500zł z wysyłką, bodaj w redconie. Mam też słynny , chyba już nie do kupienia młynek Tchibo, oczywiście żarnowy, już nie używam więc jeśli chcesz mogę odsprzedać :)
Porównując oba - większy równiej mieli kawę, przemiał nie jest naelektryzowany, prawie wcale nie robi pyłu, większy zakres drobniejszego przemiału (ale to już do ekspresu więc mnie to bez znaczenia bo i tak mielę na najwyższym poziomie), lepiej wyposażony, dużo stabilniejszy i cichszy ale za to prawie trzykrotnie droższy, i jakieś pięciokrotnie większy :)
Polecam do kawiarki oba.
donkiszot
14-01-2014, 16:52
Młynków Tchibo rzeczywiście obecnie brak, ale można kupić identyczną konstrukcję w białej postaci: Severin KM 3873 za około 250zł.
Do kawiarki, do szklanki, do przelewania, do ekspresów przelewowych, do wietnamskiego zaparzacza phin, do aeropressu, do większości domowych metod. Do ciśnieniowego niestety nie bardzo.
Sposób na elektryzowanie, to metalowy kubek w miejsce pojemnika na zmieloną kawę. A z wad: dość wąski zakres skali, na pył do tygielka to nie zmieli, czy na French Press grubości wystarczy to już zależy od preferencji.
Aha, skala jest do 10, ale moim zdaniem równie dobrze działa poza skalą, tak do 14 (trzeba wyczuć, w którym momencie pojemnik na ziarna wypada).
Ja sobie przed chwila przez przypadek zmielilem kawe na najdrobniejszym ustawieniu, na proszek. efekt tego taki, ze ekspres ledwie dal rade przepchnac wode przez kolbe :P
Polowa duzej filizanki (czyli jakies 50 ml) napelniala mi sie prawie dwie minuty kropla po kropli :P
Dodalem spienionego mleka i nie wiem czy po wypiciu dam rade zasnac dzisiaj :P
donkiszot
14-01-2014, 19:54
Dasz radę, kofeina nie jest wprost proporcjonalna do mocy smaku, no i nawet przy 14 godzinnej ekstrakcji rozpuści się jej tylko tyle ile tam jest w sumie, a nie ma jej tam aż tak wiele.
A co to za młynek?
Dalem rade, chociaz smak bardzo intensywny byl :)
Mlynek Krupsa: http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3291370&postcount=737 ma 17 pozycji zmielenia kawy :)
donkiszot
14-01-2014, 20:18
Już zasnąłeś? Szybko ;)
A tak, dużo pyłu i mała średnica sitka. Wszystko jasne.
No niestety kolba wyposazona jest tylko w jedno sitko, ale jak zmiele troszke grubiej to jest ok :)
donkiszot
14-01-2014, 23:23
Nie chodzi o drugie sitko, tylko o to, że kolby -- znaczy sitka w nich -- w tych ekspresikach są o małej średnicy. A to powoduje, że tyle samo gramów kawy tworzy grubszą warstwę do przebicia się przez wodę.
Musisz pilnować, żeby ci się w filiżance nie przelało.
Upps... pomyłka.
Nie chodzi o drugie sitko, tylko o to, że kolby -- znaczy sitka w nich -- w tych ekspresikach są o małej średnicy. A to powoduje, że tyle samo gramów kawy tworzy grubszą warstwę do przebicia się przez wodę.
widzialem ekspresy z wymiennymi sitkami w kolbach bodajze jedno na jedno kawe drugie na dwie kawy parzone na raz. ja jak chce zaprzyc ok 30 ml espresso przez 30 sekund to musze dosc mocno zmielic kawe bo inaczej przez tyle czasu napelnie cala mala filizanke, ktora ma ok 50 ml. No chyba, ze parzylbym 2 na raz.
donkiszot
15-01-2014, 01:57
Yyy, zaraz, masz jedno sitko i w zależności czy chcesz 25ml czy 50ml to inaczej mielisz i ubijasz?
Chcac zaparzyc 30 ml espresso w czasie 30 s mam do wyboru 2 opcje. Mocniej zmielic kawe, albo robic 2 espresso naraz (sa 2 dysze w kolbie) bo podstawiajac filizanke pod obie dysze 30 ml bede mial w ok 10-15 sekund.
donkiszot
15-01-2014, 03:15
Jeśli masz jedno sitko (podwójne jak się domyślam), to masz tylko jedną opcję. Musisz parzyć przy jego pomocy właśnie tyle ml ile wynika z jego pojemności (14-16g/~50ml albo 2x~25ml).
Aczkolwiek, tam pewnie jest jakiś superhipersystem od cremy, pewnie dlatego Twoja sztuczka się udaje mimo wszystko.
Chcac zaparzyc 30 ml espresso w czasie 30 s mam do wyboru 2 opcje. Mocniej zmielic kawe, albo robic 2 espresso naraz (sa 2 dysze w kolbie) bo podstawiajac filizanke pod obie dysze 30 ml bede mial w ok 10-15 sekund.
A jakie to znaczenie czy kawa będzie się parzyć 30s, czy 25s, czy 20s ?? Ma być parzona odpowiednio - czyli odpowiednio długo i być odpowiednio zmielona i ubita.
Norma 7/30/30 to wymyślona na potrzeby tych, którzy nie potrafią się nauczyć parzyć kawy.
Jeszcze nie spotkałem się z baristą, który parzy kawę na czas... z resztą jak byś zechciał zajrzeć sobie na pokazy czy zawody baristów, to zobaczysz, że każdy parzy w innym czasie - bo czas ten zależny jest od:
- rodzaju kawy
- stopnia palenia kawy
- stopnia zmielenia kawy
- stopnia ubicia kawy
No i jeszcze od żadnego baristy nie słyszałem, że espresso robi się 30s... a około 20-30s, bo tyle mniej więcej to trwa przy dobrym ekspresie, odpowiednio zmielonej i ubitej kawie.
A jeśli tobie wychodzi krócej lub dłużej, to znaczy, że któryś z powyższych warunków jest niespełniony.
donkiszot
15-01-2014, 04:30
[...]
Jeszcze nie spotkałem się z baristą, który parzy kawę na czas...[...]
To prawda, ale jednak każdy ten czas skrupulatnie kontroluje.
[...]z resztą jak byś zechciał zajrzeć sobie na pokazy czy zawody baristów, to zobaczysz, że każdy parzy w innym czasie[...]
Warto zaznaczyć, że jest to czas wcześniej założony. Dobrany -- podczas przygotowań -- do kawy, do zamierzonego efektu itd.
Takie niuanse to dla zawodowców.
Nie mieszajcie w głowach amatorom zbyt dużą ilością informacji.
Zacznijmy od standardów a później każdy sam sobie swoją metodę wypracuje.
Podobnie jak w fotografii:-)
Sapphiron
15-01-2014, 09:51
o widzisz :) Ja się delektuję teraz kawą z przelewowego :) to taka małpka w świecie fotografii, zasyp, zalej, pij ;) Jak trochę zarobię to będzie leciał bardziej zaawansowany sprzęt ;)
Sam przelewowy, to po prostu inny sposób zaparzania, wcale nie gorszy, po prostu inny.
Ja by się skupił bardziej na tym co do niego sypiesz.
Tzn. Optymalnie by było kupić dobry młynek żarnowy i samemu mielić kawę, nie koniecznie najdroższą. Ta z lidla może być ok, tylko żeby była świeżo zmielona.
Ja sam wypalam kawę ale jak braknie, to kupuję ziarna made in Tesco. Mają chyba swoją palarnię kawy, bo całkiem dobra ta ich mieszanka.
donkiszot
15-01-2014, 11:06
Czy to małpka?
Z jednej strony tak, bo jak nie ma atrakcyjnej sceny/kawy samej w sobie, to nic nie poradzisz (można powiedzieć, że dobry ciśnieniowy zestaw ma i z retuszu odrobinę), z drugiej strony ręczne metody przelewowe to tryb manualny w czystej postaci. Wpływ na czas, temperaturę, gramaturę mamy nieograniczony, włącznie z cold brew. Również testy kawy przeprowadza się po prostu* ją zalewając w szklance, najprościej, to i widać najwięcej.
*Parametry są oczywiście ściśle określone, aby na całym świecie mogły być możliwie jednakowe, kawa też wypalone specjalnie ku temu.
Sapphiron
15-01-2014, 12:22
Kawę kupuję tą z Lidla, mielę ztuningowanym młynkiem ostrzowym made in Poland - wczesny Gierek ;) Tak jak się śmiałem kiedyś w wątku, przy mieleniu bawię się w barmana i młynek robi za szejker ;) Śmiechowo to wygląda ale jest w miarę dobrze i równomiernie zmielona kawa :)
Miałem przez pewien czas kolbowy ciśnieniowy, ale stał więcej nie używany niż używany, ze względów czysto czasowych ;) Teraz stoi przelewak i jest używany kilka razy dziennie ;)
Miałem przez pewien czas kolbowy ciśnieniowy, ale stał więcej nie używany niż używany, ze względów czysto czasowych Teraz stoi przelewak i jest używany kilka razy dziennie
To ja mam dokładnie odwrotnie
donkiszot
15-01-2014, 13:29
Niestety wiele osób ma za sobą przejście z przelewowego ekspresu na ciśnieniowy. Niestety, bo większość z nich nadal pod ciśnieniem parzy pełny kubek.
Moim zdaniem wina jest w kawie. Po pierwsze powszechnie palonej za mocno -- do ciśnieniowego się nada, do przelewu gorzej. Po drugie wiele osób wraz z zakupem droższego ekspresu zaczyna też szukać lepszej kawy, a i młynek też często się właśnie wtedy pojawia. A niewinny przelewowiec poszedł w odstawkę.
Inna sprawa gdy nie odnajduje się swoich smaków w dużym kubku kawy i woli się mniejsze, intensywniejsze napary. Wtedy przelewowy to rzeczywiście ślepa uliczka.
Sapphiron, odstaw gierka na półkę jako eksponat. Możesz nim potrzasac ile wlezie i tak równo nie zmielisz.
Kup żarnowy, ten Garef ma niezłe opinie i jest niedrogi.
Inna sprawa gdy nie odnajduje się swoich smaków w dużym kubku kawy i woli się mniejsze, intensywniejsze napary.
A ja w innym kierunku. Wolę duży kubek mocnej kawy. Zwłaszcza jak pracuję, lubię mieć kubek pod ręką, a cienka kawa psuje mi humor. Robię się złośliwy i czepliwy. O cienkiej kawie na śniadanie nawet nie mówię, bo mam zepsuty dzień do popołudnia.
Sapphiron
16-01-2014, 10:04
Sapphiron, odstaw gierka na półkę jako eksponat. Możesz nim potrzasac ile wlezie i tak równo nie zmielisz.
Kup żarnowy, ten Garef ma niezłe opinie i jest niedrogi.
Mam inne priorytety na wydawanie 500zł ;)
RAF77005, a Ty czym mielisz kawę?
donkiszot
16-01-2014, 13:57
A ja w innym kierunku. Wolę duży kubek mocnej kawy. Zwłaszcza jak pracuję, lubię mieć kubek pod ręką, a cienka kawa psuje mi humor. Robię się złośliwy i czepliwy. O cienkiej kawie na śniadanie nawet nie mówię, bo mam zepsuty dzień do popołudnia.
Tylko co to jest mocna kawa? Smak? Kofeina? Dziesięciokrotne espresso?
Pytam, bo generalnie przepisy i proporcje prowadzą do małej mocnej, albo dużej rozwodnionej (a zawartość kofeiny to inna rzecz, często paradoksalna).
Axer, młynkiem mielę :-)
Rancilio md50.
A ekspres, Rancilio epoca.
Pytam, bo generalnie przepisy i proporcje prowadzą do małej mocnej, albo dużej rozwodnionej (a zawartość kofeiny to inna rzecz, często paradoksalna).
Dwu- lub trzykrotne espressso, w sensie dwa albo trzy ładunki kawy, po kolei do łyżki i do tego samego kubka. Nie rozwadniam kawy.
donkiszot
17-01-2014, 00:49
No i wszystko jasne, jeśli dobrze rozumiem to dwa albo trzy podwójne espresso (150ml to wcale nie taki duży kubek ;)). W takiej sytuacji ciężko byłoby sprostać zadaniu przy pomocy ekspresu przelewowego (choć nie jest to niewykonalne).
Kubek mie musi być wielki. Kiedyś wybrałem się*z małżonką do Kazimierza Dolnego. Piękny, chyba majowy poranek, śniadanie "U fryzjera": w ogródku, świeci pięknie słoneczko, serek, podają ciepłe bułeczki. Cudnie! I dostaję kawę... Nigdy więcej do Fryzjera nie poszedłem.
donkiszot
17-01-2014, 01:48
To Ty napisałeś, że preferujesz duży kubek mocnej kawy ;)
Czym u owego Fryzjera Cię uraczyli, bo że nie kawą, to już się domyślam. :D
To Ty napisałeś, że preferujesz duży kubek mocnej kawy
Czym u owego Fryzjera Cię uraczyli, bo że nie kawą, to już się domyślam.
Zabić mnie chcieli! Lurę taką dostałem, że zacząłem podejrzewać, że jest efektem czynności fizjologicznych, a nie gastronomicznych, a jeśli już to z gastrycznymi prędzej, i to dolegliwościami, mogła mieć coś wspólnego. Ostrzegam także wizytujących stolicę przed Grycanem na Nowym Świecie, i to nie dlatego, że Grycanki grasują. Panie ewidentnie do dwóch zliczyć nie potrafią, bo dubeltowa kawa nawet niemowlakowi na sen by nie zaszkodziła. Albo wodę zaprawiają kawą w ilościach w jakich ja papryczki chili stosuję.
To i po to są reguły właśnie.
Jak zamawiam podwójne espresso, to takie ma być a nie szklanka brudnej wody.
donkiszot
17-01-2014, 12:00
Może to była dolewka ;)
Na szczęście w Wa-wie jest gdzie na kawę pójść.
Panowie (i Panie, bo możliwe, że też czytają ten jakże męski wątek ;) ), jakiś czas temu czytałem ten wątek, ale tylko większego mętliku w głowie dostałem :) Nadszedł wreszcie czas, by wydać trochę kasy (wybieram wciąż między ekspresem, zegarkiem, a rozrywką - a taki bonus noworoczny ;) ).
Krótka piłka: poważnie zastanawiam się nad kupnem ekspresu do kawy do domu.
Budżet: około 1500 zł (max 1700). Im bardziej automatyczny tym lepiej (kolbowego już nie chcę), aby podstawić szklankę, wcisnąć przycisk i leci pyszna kawa.
Aha, gdyby się dało to wolałbym, aby miał możliwość zaprogramowania godziny o jakiej kawa się zaparzy - przelewowe mają taką opcje, a ciśnieniowe? Dostanę coś takiego i to w założonym budżecie?
Aha, i koniecznie, ale to koniecznie, musi się zmieścić pod dyszami wysoka szklanka do late, a nie tylko małe "pizdryki" do espresso. Najbardziej lubię latte i to byłaby najczęściej pita kawa, więc nie mam zamiaru bawić się z przelewanie esencji z małych szklaneczek do dużych. Ma się mieścić od razu duża i kropka - to warunek podstawowy :) Bo jeśli żaden przyzwoity ekspres nie zmieści wyższej szklanki to kupię kapsułkowy do porannego użytku - one mieszczą, a jedynie w weekendy będę bawił w parzenie lepszej kawy.
No i teraz powiedzcie, który kupić i krótko dlaczego :)
A w ramach wdzięczności zaproszę kiedyś na kawę z tego ekspresu ;)
Aha, gdyby się dało to wolałbym, aby miał możliwość zaprogramowania godziny o jakiej kawa się zaparzy - przelewowe mają taką opcje, a ciśnieniowe? Dostanę coś takiego i to w założonym budżecie?
Przy przelewowym jak najbardziej jest sens takiej funkcji. Zaparzanie dzbanka trochę trwa i ciepło jest utrzymywane. Jednak przy ciśnieniowym? Trzeba by według zegarka przybywać do ekspresu, bo inaczej wystygnie. A dopiero się narobi, jak nie będzie podstawiona filiżanka ;) :)
W moim krupsie jest automatyczne właczanie o określonej godzinie. Przychodzisz i już nagrzany tylko uruchomić parzenie.
Niestety taki co zmieści porządną szklankę do latte będzie ciężki do znalezienia. To chyba taka "zemsta producenta" jak za krótkie kable w różnych urządzeniach.
Przy przelewowym jak najbardziej jest sens takiej funkcji. Zaparzanie dzbanka trochę trwa i ciepło jest utrzymywane. Jednak przy ciśnieniowym? Trzeba by według zegarka przybywać do ekspresu, bo inaczej wystygnie. A dopiero się narobi, jak nie będzie podstawiona filiżanka ;) :)
Ja z reguły wstaję o tej samej godzinie rano, więc miło byłoby, gdyby budził mnie zapach świeżo parzonej kawy ;) A to już w interesie właściciela, żeby zadbał o podstawienie filiżanki i nasypanie kawy oraz uzupełnienie wody w zbiorniku. Skoro tego nie zrobił, to niech się martwi :) Ale ja lubię mieć wybór, możliwość.
Znalazłem jeden fajny (nie wiem czy dobry, Wy mi powiedzcie). Wprawdzie przekracza budżet, ale może warto?
Co sądzicie? Ma to o co mi chodziło: podstawiam szklankę i jednym przyciskiem parzę kawę, nawet cappucino. To mi się podoba najbardziej. I chyba wysoka szklanka do latte się zmieści.
http://www.youtube.com/watch?v=-i1pyyvP7PE
A cena poniżej 2 tyś.
W moim krupsie jest automatyczne właczanie o określonej godzinie. Przychodzisz i już nagrzany tylko uruchomić parzenie.
Włączenie automatyczne urządzenia, aby było pod parą, podgrzało filiżanki jak najbardziej. Jednak Gryson chce, aby również uruchomienie parzenia odbyło się z automatu.
Ja z reguły wstaję o tej samej godzinie rano, więc miło byłoby, gdyby budził mnie zapach świeżo parzonej kawy ;)
To jest argument :)
Ale ja lubię mieć wybór, możliwość.
Ten, jak dla mnie mocno naciągany w tym przypadku :)
Kup manualny i zapłać ładnej sasiadce żeby wpadła rano parzyć Ci kawę:-D
Włączenie automatyczne urządzenia, aby było pod parą, podgrzało filiżanki jak najbardziej. Jednak Gryson chce, aby również uruchomienie parzenia odbyło się z automatu.
Wiem, i dokładnie to napisałem.
Pomysł z sąsiadką wydaje się godny uwagi.
Ten ekspres z filmiku też nie ma za wiele miejsca na sklankę. Poza tym jak zostawisz mleko w pojemniku przy ekspresie, to jest szansa na poranny ser w filiżance lub przyspieszoną toaletę. Chyba, że dasz "czystą chemię" z wieczystą datą ważności.
schwepes
30-01-2014, 12:14
Poza tym jak zostawisz mleko w pojemniku przy ekspresie, to jest szansa na poranny ser w filiżance...
Sytuacja nadzwyczaj często spotykana w ekspresach w kuchniach pracowniczych. Co ciekawe dysze do cappucino całkiem sprawnie spieniają ten ser ;).
Pomysł z sąsiadką odpada, lepsza połowa byłaby chyba niezadowolona ;)
Cóż, skoro nie da się zrobić tak, żeby ekspres sam parzył kawę, to niech chociaż ma tą "gotowość".
W mojej kuchni zawsze chłodno (tak mam, że nie mam... kaloryfera), więc mleku nic się nie powinno przez noc stać, o to się nie boję.
Skoro nie ten saeco to polećcie coś innego, abym nie musiał latać ze szklanką od dyszy kawy do dyszy z mlekiem ;)
W kuchni pewnie jest więcej niż lodówkowe +4*C. Ten saeco nie jest zły. Większość pełnych automatów będzie podobna. Niektóre mają pojemnik na mleko w postaci termosu, co pomaga zachować jego świeżość.
Niestety z wysokością na szklankę będziesz musiał sprawdzić sam w jakiejś "miejskiej macalni".
Znalazłem taki filmik na yt http://www.youtube.com/watch?v=UL8Tdhc95aw i ten saeco ma jak widać regulację wysokości nalewania, więc wyższa szklanka też powinna wejść, tak myślę.
To dla mnie najważniejsza cecha, a także ta, że nie muszę przesuwać szklanki, by spienić mleko, wykonywać dodatkowych czynności, tylko naciskam przycisk i samo się robi.
Te saeco to znośna firma? Znam markę, ale nie znam się na ekspresach, nie wiem czy szukać czegoś innego, czy też te saeco (philips saeco) starczy mi na lata i powinno bezproblemowo pracować.
A mleko mogę dolewać "na bieżąco" do tego pojemnika, więc to dla mnie nie wada, zresztą ten pojemnik można wyjść i wstawić do lodówki na noc.
A mleko mogę dolewać "na bieżąco" do tego pojemnika, więc to dla mnie nie wada, zresztą ten pojemnik można wyjść i wstawić do lodówki na noc.
Z dodatkowym pojemnikiem na mleko jest pewien kłopot. Wydaje się, że jest wygodniejszy ale to ułuda. Minimalna ilość mleka w zakamarkach, na gwincie, uszczelce, szybko się starzeje. Normalnie, kiedy podaje się z kartonu tego nie ma, bo karton po użyciu się wyrzuca a pojemnika nie. Do pojemnika się tylko dolewa. Przez nawet minimalnie nieuniknione zanieczyszczenie mlekiem może być tak, że wlewamy świeże mleko i na drugi dzień mimo, że stoi w lodówce, wszystko kwaśne. Trzy bakterie na krzyż, gdzieś pod uszczelką, powodują zmarnowanie wszystkiego w termosie. I najgorsze, że mycie nic nie daje, trzeba regularnie wyparzać cały pojemnik i wszystkie jego akcesoria. Używałem przez pewien czas takiego właśnie termosika, ale przez upierdliwość w użytkowaniu wolę podstawiać karton pod mlekociąg.
A widzisz, mądrego i dobrze posłuchać ;)
Jak chcesz żeby się włączał o określonej godzinie, to programator do gniazdka i sam załączy rano ekspress. Kosztuje to ze 20 złotych.
Za ile? ;) Bo jeśli nie zdecyduję się na ekspres z pojemnikiem a jedynie wężykiem to termosik się przyda ;)
Napisałem w żartach, ale faktycznie jeśli Pan chce to proszę bardzo. Ja go nie będę używał. Nie śmiećmy tu, jakby co proszę na PW.
Czy posiada ktoś ascaso dream? Padł mi wskazik termometru. Sprzęt po gwarancji, do serwisu w Łodzi mam daleko, a wysylka i naprawa jest nieopłacalna przy takiej wadzie. Nie lubię jak coś nie działa i chciałbym sam naprawić :-)
Z w miarę dobrych ekspresów automatycznych mogę polecić Nivonę.
Niestety modele w cenie do 1700zł (są chyba 2) mają możliwość włączenia o określonej godzinie.
Nivona 646 ma też spumator - dyszę automatycznie spieniającą mleko.
Mikkey, Janusz Ci na pewno wyśle ten potencjometr i sobie sam wymienisz.
Mi przyciski do młynka wysyłał do UK, choć u niego nie kupowałem młynka.
Zapytaj go na caffeprego.
Jak chcesz żeby się włączał o określonej godzinie, to programator do gniazdka i sam załączy rano ekspress. Kosztuje to ze 20 złotych.
U mnie ekspres stoi w kuchni na blacie. Gniazdka mam pod górnymi szafkami. Przywalenie tam programatora do gniazdka byłby raczej nieakceptowalny ;) :)
Ale wydziwiasz...
To do mnie?
Boryszuk
01-02-2014, 14:55
U mnie dziś zagościł taki ekspres Delonghi (http://www.delonghi.com/pl-PL/produkty/kawa/ekspresy-do-kawy/automatyczne-ekspresy-do-kawy/magnifica-s-ecam-22360b-0132215149/?TabSegment=details). Pierwsza kawa wyszła trochę słaba i za mała. Zaraz dziada wyreguluję i do jutra nie będę spał :-D
(miał być ESAM 5500 ale sklep zawalił sprawę).
Fajne ten delonghi, niestety poza moim budżetem. Gratuluję zakupu i niech smakuje ;) Aha, ten, który "miał być" jest ładniejszy ;)
Boryszuk
02-02-2014, 12:26
Aha, ten, który "miał być" jest ładniejszy ;)
Wiem ale sklep, w ktorym kupilem wycofal sie ze sprzedazy tego modelu. Dlatego, po dlugich negocjacjach, dostalismy ten, ktory mamy za troche ponad 300 funtow ;)
A'propos. Ekspres ten ma opcje oszczedzania energii i ma tez automateczne wlaczanie/wylaczanie. Przy kazdym wlaczeniu i wylaczeniu jednak robi cykl czyszczenia. Zastanawiam sie czy nie oplaci sie bardziej zostawic go wlaczonego ale w trybie oszczedzania energii. Ktos wie jak to dziala? Czy ekspres utrzymuje wtedy jakas okreslona temperature czy grzeje tylko kiedy chce sie zrobic kawe?
Ten tryb oszczędzania działa przez ok. 2 godziny potem płucz i wyłączy się sam .
W czasie oszczędzania energi masz dostęp od razu do robienia kawy
Ekspres trzyma temperaturę cały czas przez co pewnie prąd jest pobierany ?!
Dobry zakup No i smacznego kawy :)
schwepes
06-02-2014, 12:11
Przetestowałem nowy zakup do swojego ROKa, a mianowicie młynek Hario. Test w warunkach bojowych, podczas weekendowego wyjazdu w góry. Możliwość zrobienia sobie rano pysznego espresso czy cappuccino, ze świeżo zmielonej kawy, jest jednak bezcenna ;). Przy pieszej wycieczce z plecakiem taki zestaw oczywiście odpada, jest zdecydowanie za duży, natomiast mając samochód jest to naprawdę mało znaczący dodatek do bagażu. Cały zestaw do kawy da się spakować do oryginalnej "puszki" od ROKa.
Z kolei w pracy bawię się od tego tygodnia z drippem. Na razie na zbyt grubo zmielonej mieszance do espresso, która mi została z poprzedniego zakupu, ale już w drodze jest dedykowana kawa pod drippa, łagodniej palona.
Boryszuk
19-02-2014, 01:47
A gdybym chciał kupić ziarnistą kawę to gdzie (online)?
schwepes
19-02-2014, 06:39
https://www.google.pl/#q=palarnia+kawy i piszę to całkiem poważnie. Ja kupuję w http://www.kellerancoffee.pl/ ale z racji tego, że mogę tam podjechać w 20min, od razu sprawdzić jak kawa smakuje, pogadać z właścicielami, czegoś ciekawego się dowiedzieć o kawie.
Polskich palarni jest naprawdę dużo, w każdym większym mieście bez problemu takie znajdziesz. A w takim przypadku masz gwarancję, że kawa będzie świeża.
donkiszot
19-02-2014, 08:22
A gdybym chciał kupić ziarnistą kawę to gdzie (online)?
Ale w Polsce czy w UK, czy w ogóle? W jakich cenach mniej więcej? 60zł/kg czy 240zł/kg? No i jak będzie parzona, i jakie masz preferencje smakowe (Neapol czy Skandynawia)?
Boryszuk
19-02-2014, 10:34
Nie wiem, dlatego pytałem o sklep a nie o rodzaj kawy. UK preferowane bo na dłuższą metę taniej wyjdzie przesyłka ale nie jest to warunek konieczny.
coach_lodz
19-02-2014, 13:34
i jakie masz preferencje smakowe (Neapol czy Skandynawia)?
przecież napisał, że kawę... ziarnistą... :twisted:
schwepes
19-02-2014, 22:21
Boryszuk, z UK nie pomogę, z Berlina może być np. Barn (http://barn.bigcartel.com/), chociaż wysyłka po Niemczech nie jest najtańsza (~7eur), a do UK będzie dodatkowe 3eur.
donkiszot
19-02-2014, 23:43
Również i ja nic z UK nie miałem, ale z nazw, które obiły się o uszy to:
Square Mile (http://shop.squaremilecoffee.com/)
Workshop (http://www.workshopcoffee.com/)
Union (http://www.unionroasted.com/)
Has Bean (http://www.hasbean.co.uk/)
James Gourmet (http://www.jamesgourmetcoffee.com/)
Artisan (http://www.artisanroast.co.uk/)
Kolejność przypadkowa.
Zaznaczę jednak, że najczęściej o kawach z UK słyszałem, że są one zupełnie w odwrocie do wspomnianego już Neapolu. Zatem najprawdopodobniej będzie soczyście i owocowo. Jeśli ktoś preferuje mocne włoskie palenie, to nie wiem czy szukanie w UK to najlepszy pomysł (choć pewnie i takie się tam gdzieś znajdzie). Aczkolwiek to tylko moje gadanie na podstawie zasłyszanych opinii, więc nie wiem na ile jest zgodne ze stanem faktycznym.
Nie bede zasmiecial nowym tematem a potrzebuje rady w zakupie ekspresu, wycelowalem w De Longhi, dwa modele do wyboru EC820 (http://www.argos.ie/static/Product/partNumber/9349085/c_1/1%7Ccategory_root%7CKitchen+and+laundry%7C14418476/c_2/3%7Ccat_19780844%7CCoffee+machines%7C16527134.htm) oraz Vintage Icona (http://www.argos.ie/static/Product/partNumber/9148004/c_1/1%7Ccategory_root%7CKitchen+and+laundry%7C14418476/c_2/3%7Ccat_19780844%7CCoffee+machines%7C16527134.htm) (model 310), moze ktos sie z nimi spotkal i ma jakas opinie i dlaczego akurat EC820 a nie nizszy model, choc na stronie De Longhi 310tka jest zaraz za 820...??
Ja osobiscie wolal bym 820stke, ale zonie bardziej podoba sie ten "vintage"...
Czy sa jakies roznice w smaku kawy?
Boryszuk
18-04-2014, 23:53
miałem Iconę. Dysza do mleka w tych ekspresach jest wyjątkowo badziewna i ciężko się ją myje. Ale, z tego co widziałem, to wszystkie De Longhi taką mają.
Nie wiem czy 820ka będzie działać inaczej ale w Iconie najpierw grzeje się wodę na kawę a dopiero potem na spienianie mleka. Użytkowanie jest proste jak walenie ale jest też trochę upierdliwe (piszę to z perspektywy użytkownika automatu)
Niemal wszystkie te domowe automaty maja taka upierdliwa w czyszczeniu dysze, 820stka ma taka skladajaca sie z dwoch czesci, grzanie wody to norma, to tani ekspres w koncu, ale w 820 to trwa sekundy...
Ech, gdyby tak jakos namowic zone.
A jak Mareczku ze smakiem kawy? Slyszalem, ze sporo zalezy od automatu.
No i skoro miales "Icone" to co masz teraz? Moze wstrzele sie w cos innego w tej cenie?!
Boryszuk
19-04-2014, 00:23
Kawa była bardzo... niepowtarzalna. Za każdym razem była inna. Wszystko zależy od tego jak ubijesz, spienisz mleko itp.
Teraz mam De Longhi Magnifica S ale to trochę inny przedział cenowy ;-)
Ale widze, ze marki sie trzymasz?! Coz z tym ubijaniem mam wprawe, mialem szkolenie od Sztarbaksa i nie jaka Costa (czego to sie na tym "zmywaku" nie robilo), maszyny tylko z recznie nabijana kolba, co do ubicia to od tego zalezy moc kawy, myslalem, ze wiesz ;)
Narazie chce kupic cos tanszego a jak sie zona zakocha w dobrej kawie to pomysle o czyms lepszym :D
.:Gerard:.
19-04-2014, 00:34
Mogę sie mylić bo to tylko moje przypuszczenia,
wszystko zależy od kawy, mleka, cukru,
jeżeli weźmiemy 5 rożne expresy ale damy te same proporcje z tych samych składników to powinno smakować podobnie, a cena,marka i reklama ekspresu to tylko nasza psychika.
Boryszuk
19-04-2014, 00:34
Trzymam się bo było na przecenie ;-)
a cena,marka i reklama ekspresu to tylko nasza psychika.
I tak i nie, bo slabo wykonany ekspres moze miec nizsze cisnienie albo inne wyskoki co wplywa na smak i jakos samej kawy, oczywiscie moze byc tak, ze kupisz Lidlowego i bedziesz mial pyszna kawe, pytanie tylko jak dlugo.
Nauczylem sie jednego, lepiej zaplacic troche wiecej nic przyoszczedzic i kupowac dwa razy ;)
Trzymam się bo było na przecenie ;-)
:mrgreen:
.:Gerard:.
19-04-2014, 00:55
Na tym samym ekspresie szukamy kawy pod nasz smak, ekspres nie byl tani, kawy tez rozne kupujemy, tanie i droższe,
ostatnio kupiliśmy kawę : mondo italiano espresso classic z 20% paczki użyte bo pic się nie dało, następna w kolejce czeka : lavazza perfetto, zobaczymy.
.:Gerard:.
19-04-2014, 01:09
No to ja Panowie pije ostatni łyk kawy :wink: i zmykam.
Gerard. Mogę się założyć, że zrobił bym Ci z tej Nie dobrej kawy coś pysznego.
Niestety dla Was.
Pyszna kawa=tylko i wyłącznie manualny ekspres+młynek.
Takie jest moje zdanie.
Wysłane z mojego GT-I9300
Niestety dla Was.
Pyszna kawa=tylko i wyłącznie manualny ekspres+młynek.
Takie jest moje zdanie.
Skad ten wniosek?
@Greg77
Vintage Icona mam podobno mieć lada dzień w pracy, więc jeśli jeszcze Ci się nie spieszy z zakupem, to będę go testował i mogę się podzielić wrażeniami.
Dzieki wielkie, mozliwe, ze poczekam jezeli dzis nie kupie ;)
.:Gerard:.
19-04-2014, 10:34
Gerard. Mogę się założyć, że zrobił bym Ci z tej Nie dobrej kawy coś pysznego.
Niestety dla Was.
Pyszna kawa=tylko i wyłącznie manualny ekspres+młynek.
Takie jest moje zdanie.
Wysłane z mojego GT-I9300
Ja mam pełny automat ale z regulacja poziomów kawy, mleka i mocą kawy.
nie chodzi mi ze kawa jest niepitna tylko człowiek robi się wybredny, nie lubię posmaku palonej kawy a niektórzy przeciwnie, kwestia smaku.
Jak podstawiłem przypadkiem mleko sojowe lub bez laktozy to mi tez smak zepsuło.
Ostano pijam czarna, pierwszy z wymienionych przeze mnie kaw, ta niedobra nie ma posmaku spalenizny ale jakaś taka mdła jest, możliwe tez ze do niej mam ustawiona w ekspresie złą moc i dlatego mdła.
Skąd ten wniosek.
Z kilku lat kawowego hobby.
Np. Wczoraj wypalałem pięć kilo kawy we własnej wypalarce.
Wysłane z mojego GT-I9300
No i pieknie, gratuluje hobby, ale zeby zaraz pisac w taki sposob, mozesz sie mocno pomylic, bo nie znasz zadnego z nas.
Coz kawa to nie moje hobby, ale lubie dobra i tyle, mam swoj gust i smak i do tego daze, mozliwe, ze nie znam sie tak jak Ty, bo pewnie masz ogromna wiedze, ale to nie znaczy, ze obojetnie co mnie zadowoli...swoja droga chetnie bym wypil taka Twoja szatanice! :D
Gerard co pelnego automatu to ok, ale ja jakos lubie sam klimat parzenia recznie, niech to bedzie zabawa, wiesz to jak ze zdjeciami, lubie miec wplyw na to jakie sa i jakie beda, lubie czasami sobie przeciagnac tu i tam a z automatu zawsze wychodzi to samo "prawidlowo".
.:Gerard:.
19-04-2014, 16:17
Z kilku lat kawowego hobby.
Np. Wczoraj wypalałem pięć kilo kawy we własnej wypalarce.
A to nie, ze mnie żaden kawowy hobbysta ;)
To i ja się na kawę wpraszam :D
Gerard co pelnego automatu to ok, ale ja jakos lubie sam klimat parzenia recznie, niech to bedzie zabawa, wiesz to jak ze zdjeciami, lubie miec wplyw na to jakie sa i jakie beda, lubie czasami sobie przeciagnac tu i tam a z automatu zawsze wychodzi to samo "prawidlowo".
Jestem leniem, jak włączam ekspres i mi krzyczy "uzupełnij pojemnik z wodą" to ja się gotuje a jak wyskoczy następny komunikat "uzupełnij ziarna kawy" to mi już para z uszu leci a jeszcze potrafi krzyknąć "opróżnij pojemnik zmielonej kawy" lub "podstawkę po spłukaniu wodą" to już gwiżdżę nosem.:wink:
Greg. Na smak kawy. Bardziej czekoladowa lub bardziej owocowa wpływa głównie stopień palenia no i gatunek.
Na to czy jest paląca w smaku itd wpływa prawidłowe lub nieprawidłowe zaparzenie.
Tu nie chodzi o żadnego szatana, tylko o prawidłowe zaparzenie. Gusta indywidualne mało tu mają do rzeczy, serio.
Oczywiście, jak ktoś zjara kawę na węgiel (jak Francuzi). Tu już ciężko pozbyć się tego spalonego smaku ale można go bardzo złagodzić, oczywiście w ekspresie manualnym i z młynkiem. W automacie prawie w ogóle nie ma wpływu na wynik końcowy.
No chyba że mówimy o alternatywnych metodach zaparzania. To tu już, jak kto lubi.
Ale espresso i kawy mleczne na nim oparte, to są albo smaczne albo nie smaczne. Zerojedynkowo.
To oczywiście moje zdanie.
Wysłane z mojego GT-I9300
Ok wydaje mi sie, ze zle rozumiem pojecie ekspres manualny, wiec to pewnie moja wina i nie wiedza...;)
Napisalem szatana, bo pije tylko czarna.
Pewnie miałeś na myśli ekspres przelewowy.
No ja mówiąc ekspres manualny, mam na myśli ciśnieniowy manualny i tylko o tym sposobie parzenia się wypowiadałem wyżej.
Wysłane z mojego GT-I9300
Czyli dokladnie taki jaki chce kupic ;)
Witam Panie i Panowie kawiarze. To mój pierwszy post w tym wątku, więc przedstawię się najpierw: mam na imię Maciek i piję od dwóch lat... ;)
RAF7705, piszesz, że kręci Cię parzenie, a skoro palisz, to wpadłeś po same uszy ;) - jaką kawę zatem polecasz do samodzielnego mielenia i parzenia w kolbowcu. Próbuję różnych kaw, eksperymentuję z tanimi i drogimi i za każdym razem wracam potulnie do Lavazzy Creme&Aroma, ew. Lavazza Espresso. Smakował mi też jakiś Movenpick (cholera, jak to się pisze). Od czasu do czasu nachodzi mnie ochota na mały skok w bok, małą zdradę kawową i zakosztowanie czegoś innego niż wspomniana Lavazza, ale zawsze kończy się to tak samo... skruszony wracam do jej wysokości Jedynie Słusznej ;)
Może ktoś ma/słyszał/wie i chce się podzielić swoimi spostrzeżeniami. Zapewne ta kwestia pojawiłą się już wiele razy w tym wątku, ale przebrnąłem dopiero przez kilka ostatnich stron, więc wybaczcie, że pytam :)
Czy posiada ktoś ascaso dream? Padł mi wskazik termometru. Sprzęt po gwarancji, do serwisu w Łodzi mam daleko, a wysylka i naprawa jest nieopłacalna przy takiej wadzie. Nie lubię jak coś nie działa i chciałbym sam naprawić :-)
Mikkay, upłynął kwartał od Twojego pytania, ale może jeszcze się borykasz z problemem. Mnie się zepsuł termometr w Dream'ie, wprawdzie na gwarancji, ale tez nie uśmiechało mi się wysyłać kurierem ekspresu do Łodzi. Otrzymałem w trybie ekspresowym nowy termometr i, choć manualnie to mam raczej dwie lewe ręce, wymieniłem sobie sam i nawet działa ;) Kwestia odkręcenia trzech śrubek. Prawdę mówiąc, jeśli spotkałoby mnie to już po gwarancji, to chyba bym nawet nie wymieniał, to taki trochę bajer niż użyteczny gadżet :)
To fakt.
Pan Janusz od Ascasso, ma super serwis :-D
Ja preferuje arabike świeżą.
Nazwy marketingowe, nie istotne.
Jak kupuję surowe ziarno, to są single, które mogę mieszać jak mam ochotę.
Przeważnie kupuje po parę kilo kilku gatunków.
Wysłane z mojego GT-I9300
I te Ascaso jak się sprawują? Godne polecenia?
No raczej.
Wysłane z mojego GT-I9300
No ja nie wiem, nie znam się. Napisz coś więcej :)
I te Ascaso jak się sprawują? Godne polecenia?
Użytkuję Dream'a i młynek, również Ascaso, od ok. 2,5 roku i jestem bardzo zadowolony. Moja piękniejsza i mądrzejsza połowa również - Dream brzydki nie jest, a i w kolorach można wybierać, to do kuchni coś się dopasuje. Mnie osobiście bardziej się Steel podoba, ale cóż, czasem trzeba się ugiąć pod presją płci pięknej ;) Jedyne, nad czym teraz bym się zastanowił, to coś co ma dwa bojlery (np. Steel Duo), bo ekstrakcja kilku kaw wraz ze spienianiem mleka w jednobojlerowcu jak znajomi się na kawę pojawią trwa wieki. Na tę bolączkę też jest jednak lekarstwo - w prezencie dostałem od domowych amatorów kawy elektryczny spieniacz do mleka, który trochę usprawnia pracę :)
Edyta:
No ja nie wiem, nie znam się. Napisz coś więcej :)
To może ja coś jeszcze dodam. Ekspres solidny, ciężki, nie jakaś tam plastikowa wydmuszka. Mosiężna grupa kawowa nie grzeszy pojemnością, ale za to nagrzewa się szybko, co ogólnie pozytywnie wpływa na komfort użytkowania. Kolba również solidna, o wyglądzie zbliżonym do kolb z ekspresów profesjonalnych, nie tak jak w większości marketowych ekspresów (te wyglądają zazwyczaj jak kawałek rury stalowej z przyspawanym denkiem i jakąś plastikową wkładką ;) ). Naonczas, kiedy go kupowałem, w tym przedziale cenowym ekspres godny polecenia - piszę to z pełną świadomością, bo zanim go nabyłem, zrobiłem rozeznanie w temacie do tego stopnia, że mógłbym chyba nimi (ekspresami) handlować ;) Teraz chyba się niewiele zmieniło w tej materii.
Jednym słowem polecam, choć sam chyba bym teraz kupił Steel'a Duo :) Koniecznie jednak zaopatrz się w porządny młynek żarnowy, lepiej tańszy ekspres i dobry młynek niż nie wiem jak drogi ekspres, ale bez dobrego młynka.
Firma robi solidny sprzęt. W Polsce sprzedawane są modele do użytku domowego w różnym stopniu zaawansowania. Dla każdego coś dobrego. Ale już od najniższego modelu basic, można być zadowolonym.
Oczywiście należy się zaopatrzyć w młynek żarnowy.
Również kilka modeli młynków w ofercie firmy.
Sprzedażą zajmuje się firma delicarte z Łodzi.
Właściciel firmy, pan Janusz, pewnie chętnie doradzi co wybrać.
Wysłane z mojego GT-I9300
Fajnie, bo powoli przymierzam się do jakiegoś sprzętu do domu. W tej chwili mam jakieś rachityczne Saeco, kupione kilka dobrych lat temu i każdego dnia zastanawiam się czy już dziś wyzionie ducha ;)
Młynek tak, oczywiście, jasna sprawa.
Ale niestety spoglądając na ceny widzę, że jeśli chodzi o ekspres to ewentualnie na jakąś serię Basic lub Arc mógłbym się pokusić, jednak młynka będę szukał gdzie indziej :)
Dzięki Wam za opinie.
Używam Dreama od 3 lat i jestem zadowolony. Padł co prawda termometr, ale i tak nie zwracałem na niego szczególnej uwagi. Jeżeli chodzi o espresso to jest OK. Natomiast, przed spienianiem mleka, podczas wytwarzania pary cieknie z dyszy. Mleko pienię bez końcówek, które są dołączone do kompletu, efekt lepszy, ale mycie nie jest łatwe. Bez problemu na jednym "naładowaniu" pienię 0,7l mleka na "jogurcik".
Oba te defekty są dość często spotykane w tych modelach. W nowych wersjach podobno je poprawili.
Robienie powyżej 5 cappu jest problemem.
Do kompletu używam młynka i-mini. Drażnią mnie 3 rzeczy:
- brak skali grubości mielenia (z tego względu bym drugi raz go nie kupił),
- potrafi się zatkać przy większych ziarnach (np. maragogype),
- po mieleniu zostaje dużo kawy w wylocie (trzeba stuknąć młynkiem by wyleciała).
I mini miał dla mnie tylko jedną wadę. Był za głośny.
Wysłane z mojego GT-I9300
Używam Dreama od 3 lat i jestem zadowolony. Padł co prawda termometr, ale i tak nie zwracałem na niego szczególnej uwagi. Jeżeli chodzi o espresso to jest OK. Natomiast, przed spienianiem mleka, podczas wytwarzania pary cieknie z dyszy. Mleko pienię bez końcówek, które są dołączone do kompletu, efekt lepszy, ale mycie nie jest łatwe. Bez problemu na jednym "naładowaniu" pienię 0,7l mleka na "jogurcik".
Oba te defekty są dość często spotykane w tych modelach. W nowych wersjach podobno je poprawili.
Robienie powyżej 5 cappu jest problemem.
Do kompletu używam młynka i-mini. Drażnią mnie 3 rzeczy:
- brak skali grubości mielenia (z tego względu bym drugi raz go nie kupił),
- potrafi się zatkać przy większych ziarnach (np. maragogype),
- po mieleniu zostaje dużo kawy w wylocie (trzeba stuknąć młynkiem by wyleciała).
Mój obecny ekspres coraz bardziej rzęzi i świruje. Niestety, muszę się przygotować mentalnie i finansowo na jego odejście :(
Przeglądając wątek zainteresowałem się chwalonymi przez was ekspresami firmy Ascaso. Jednak to, co napisał miikay mnie przyłamało. Ekspres + młynek 3tys. a coś cieknie, pada termometr, młynek zatyka .... Sam już nie wiem.
Orientujecie się, czy serie Dream i Steel UNO to w zasadzie to samo, tylko inny design?
Czy ich młynek i-mini, a na przykład taki DeLonghi http://www.delonghi.com/pl-pl/produkty/kawa/ekspresy-do-kawy/mynki-do-kawy/kg89-0177111026 (http://www.delonghi.com/pl-pl/produkty/kawa/ekspresy-do-kawy/mynki-do-kawy/kg89-0177111026)to duża różnica dla smaku?
Kupiłem sobie dokładnie taki model DeLongi jak z linka 1,5 roku temu.
Do dziś działa bez zarzutów. Czy to co podają koledzy będzie mieliło na tyle lepiej, że odczujesz to w kawie, nie wiem;) nie znam się ;), i dlatego wybrałem coś tańszego
Obecnie mam taki sporo starszy: http://sklep.trendz.pl/m-ynek-arnowy-do-kawy-delonghi-kg59-pr-82497-43
Kręci już ładnych kilka lat i tylko od czasu do czasu trzeba go przetknąć :) Zastanawiam się tylko, na ile ewentualna wymiana może poprawić smak? Tyle co kilka razy droższe kolumny w systemie stereo, czy audiofilskie podkładki antywibracyjne pod kable głośnikowe po okazyjnej cenie poniżej 5tys. za podkładkę ;) :)
donkiszot
12-05-2014, 15:39
Jeżeli profil sensoryczny kawy, którą pijesz kończy się na aromatach palenia (czytaj: najpewniej spalenizny), jeżeli parzysz jakąś tam kawę, a espresso jest dla Ciebie tylko kolejnym napisem w menu, jeżeli nie ma dla Ciebie znaczenia czy kawa wczoraj smakuje tak samo jak dziś, jeżeli i tak to wszystko zalejesz mlekiem w ilości 0,5L i zasypiesz cukrem w ilości 4 łyżeczki, to żadna to różnica jaki kupisz młynek czy ekspres. Równie dobrze możesz nie kupować żadnego. I mówię to najzupełniej poważnie.
Diabeł tkwi w szczegółach. Kamerka internetowa też robi zdjęcia i wielu jest w 100% zadowolonych z efektu.
Jeżeli profil sensoryczny kawy, którą pijesz kończy się na aromatach palenia (czytaj: najpewniej spalenizny),
"Sommelierem kawowym" nie jestem ;) :)
jeżeli parzysz jakąś tam kawę, a espresso jest dla Ciebie tylko kolejnym napisem w menu, jeżeli nie ma dla Ciebie znaczenia czy kawa wczoraj smakuje tak samo jak dziś, jeżeli i tak to wszystko zalejesz mlekiem w ilości 0,5L i zasypiesz cukrem w ilości 4 łyżeczki, to żadna to różnica jaki kupisz młynek czy ekspres. Równie dobrze możesz nie kupować żadnego. I mówię to najzupełniej poważnie.
Obecnie w warunkach domowych nie mam urządzenia potrafiącego zrobić espresso. Pijąc wytworzony płyn kawopodobny dodaję zabielacz (dużo poniżej 0,5l) i cukier(dużo poniżej 4łyżeczki), gdyż bez tych dodatków bym się męczył. W kawiarniach pijam espresso i nie muszę niczego dodawać - woda do przepłukania kubków smakowych wystarcza. Chciałbym osiągnąć efekt, aby w domowym zaciszu móc przygotować espresso i wypić ze smakiem bez konieczności dodatków w postaci zabielaczy i cukru ;) :)
mehmet efendi
12-05-2014, 16:22
W kawiarniach pijam espresso i nie muszę niczego dodawać - woda do przepłukania kubków smakowych wystarcza. Chciałbym osiągnąć efekt, aby w domowym zaciszu móc przygotować espresso i wypić ze smakiem bez konieczności dodatków w postaci zabielaczy i cukru ;) :)
Większość kawiarni oferuje wyrób espresso podobny. Przykre, ale prawdziwe.
Za paręset zeta nie ma możliwości przyrządzenia dobrego, POWTARZALNEGO, espresso.
Zacznij od alternatywy.
Polecam tygielek. Bardzo dobre kawy kupisz w polskich palarniach w Kołobrzegu lub Łodzi. Małe paczuszki, przemiał dostosowany do metody. To jest jakieś rozwiązanie.
Więcej na forum.
http://forum.wszystkookawie.pl/index.php
Większość kawiarni oferuje wyrób espresso podobny.
Na szczęście nie wszystkie - jest nadzieja, że kiedyś trafię do takiej ;) :)
Za paręset zeta nie ma możliwości przyrządzenia dobrego, POWTARZALNEGO, espresso.
Nie wiem czy zwróciłeś uwagę, że zerkałem na urządzenie powyżej 2k, czy mogę mieć choć cień nadziei na wyrób nie espresso podobny
Zacznij od alternatywy.
Polecam tygielek. Bardzo dobre kawy kupisz w polskich palarniach w Kołobrzegu lub Łodzi. Małe paczuszki, przemiał dostosowany do metody. To jest jakieś rozwiązanie.
A bez gazu się da?
donkiszot
12-05-2014, 16:32
"Sommelierem kawowym" nie jestem ;) :)
Nie pytałem ile aromatów potrafisz nazwać, tylko ile w tej kawie jest ;) To, że nie potrafimy ponazywać i wydzielić konkretnych aromatów, nie znaczy, że ich tam nie ma, ba, nie znaczy nawet, że ich nie wyczuwamy. Bo najczęściej wyczuwają wszyscy, tylko albo sobie nawet nie zadają pytania co to jest, albo tylko mówią: w tej kawie (winie, piwie, czekoladzie, herbacie...) jest takie coś, coś jak... no nie wiem co.
[...]Chciałbym osiągnąć efekt, aby w domowym zaciszu móc przygotować espresso i wypić ze smakiem bez konieczności dodatków w postaci zabielaczy i cukru ;) :)
No to obawiam się, że łatwo/tanio nie będzie :D Ja bym, przy takich założeniach, tym bardziej na młynku nie oszczędzał.
Zresztą, może już tu pisałem, kawa zaczyna się od kawy, a potem od młynka. Reszta to już kropki na i.
donkiszot
12-05-2014, 16:39
Na szczęście nie wszystkie - jest nadzieja, że kiedyś trafię do takiej ;) :)
We Wrocławiu coś tam jest ;)
Nie wiem czy aktualne (bo coś tam się pozamykało) i czy wszystkie nadal trzymają poziom: Rozrusznik, Sztuczki, Szajba, Lot Kury, Targowa. No i można też spotkać mobilne: Taho i Szybka Kawka. Pewnie jeszcze kilka innych się znajdzie.
Edycja:
Warto pogadać o kawie z ludźmi zza baru, warto popróbować różnych kaw z różnych ziaren, warto sprawdzić, czy któraś z tańszych alternatyw nam przypasuje. Ale warto też się nie zrażać, bo walka z przyzwyczajeniami często do słabszej jakościowo, ale dość konkretnej w smaku kawy może potrwać. Może się okazać, że coś co wyda się ohydnie kwaśne już za pół roku będzie najważniejszym kierunkowskazem poszukiwań.
We Wrocławiu coś tam jest ;)
Nie wiem czy aktualne (bo coś tam się pozamykało) i czy wszystkie nadal trzymają poziom: Rozrusznik, Sztuczki, Szajba, Lot Kury, Targowa. No i można też spotkać mobilne: Taho i Szybka Kawka. Pewnie jeszcze kilka innych się znajdzie.
Dzięki za namiary. Nie omieszkam spróbować :)
Ale warto też się nie zrażać, bo walka z przyzwyczajeniami często do słabszej jakościowo, ale dość konkretnej w smaku kawy może potrwać. Może się okazać, że coś co wyda się ohydnie kwaśne już za pół roku będzie najważniejszym kierunkowskazem poszukiwań.
Samo życie :) To jak poszukiwania tej jedynej ;) :)
W temacie espresso w domowym zaciszu. Może nie jest tak beznadziejnie ;) :)
Cytat ze strony wskazanej przez mehmeta efendi:
"Zastosowanie norm w praktyce
Wzorcowe normy bardzo pomagają w przygotowywaniu espresso również w codziennym domowym czy kawiarnianym użytkowaniu każdego ekspresu ciśnieniowego. Wcale nie musimy użyć do tego celu certyfikowanej kawy, młynka i ekspresu czy też odbyć szkolenia baristy. Zastosowanie lub próba zbliżenia się do stawianych wymagań pozwala osiągnąć naprawdę dobre efekty nawet na niedrogim ekspresie (nie może to być ekspres z wbudowanym w kolbę dyskiem spieniającym, tworzącym udawaną cremę).
Espresso nie uzyskamy nigdy z paczkowanej kawy mielonej. Wymagany jest tu dobry młynek i ten jest o wiele ważniejszy od ekspresu (patrz tematy poświęcone młynkom na forum).
Kawa powinna być prażona z przeznaczeniem do espresso i nie może od jej wypalenia upłynąć okres dłuższy niż 3 miesiące (ale to jest uzależnione od opakowania i właściwości danej mieszanki).
Zmielona kawa powinna być równomiernie rozprowadzona w sitku i ubita tamperem z naciskiem 15-20 kg.
Może się jednak okazać, że nawet przy zastosowaniu wyżej wymienionych zaleceń wymarzone wzorcowe espresso nie będzie się udawało. To dość trudna sztuka, która przychodzi powoli i wymaga wielu ćwiczeń, więc nie należy się poddawać, tylko szukać słabego punktu swoich działań."
donkiszot
12-05-2014, 17:03
Beznadziejnie -- nie, karkołomnie albo trochę drożej -- to już bliższe prawdy ;)
mehmet efendi
12-05-2014, 18:41
Na szczęście nie wszystkie - jest nadzieja, że kiedyś trafię do takiej ;) :)
Nie wiem czy zwróciłeś uwagę, że zerkałem na urządzenie powyżej 2k, czy mogę mieć choć cień nadziei na wyrób nie espresso podobny
A bez gazu się da?
Kolega napisał.
Najpierw młynek, później kolba.
Młynek pozwoli przygotować kawę pod różne zastosowania (espresso, tygiel, etc.).
Bez gazu można, jeżeli tygielek będzie funkcjonował na płycie grzewczej lub indukcji.
My na wakacje używamy palnika na kartusze z campingazu. Rewelacja.
http://www.campingaz.com/PL/c-544-backpacking-stoves.aspx
http://www.campingaz.com/PL/p-23280-camp-bistro.aspx
coach_lodz
20-05-2014, 07:56
Bardzo dobre kawy kupisz w polskich palarniach w Kołobrzegu lub Łodzi. Małe paczuszki, przemiał dostosowany do metody. To jest jakieś rozwiązanie.
gdzie w Łodzi polecasz?
mehmet efendi
20-05-2014, 07:58
http://www.eurocafe.com.pl
Dzieki wielkie, mozliwe, ze poczekam jezeli dzis nie kupie ;)
Kupiłeś? Bo jest już. Jak chcesz coś wiedzieć, to pisz. Albo wpadaj na kawę :)
Ja mam nespresso na kapsułki i jestem zadowolona, ale ja nie przepadam za mega mocną kawą :)
----------------------------------------------------
Nafajniejsza opcja na wakacje? .........
I tylko po to się zarejestrowałaś RomanieStrzygło, aby nas o tym powiadomić :)
Zastanawiam się tylko, czy branża kawowa, czy wakacyjna :evil:
donkiszot
20-05-2014, 16:55
gdzie w Łodzi polecasz?
http://www.eurocafe.com.pl
A znajdziesz ich w kawiarni JazzVa przy Kościuszki 80/82
PS
JazzVa została najlepszą kawiarnią III Festiwalu Kawy w Łodzi (w ubiegłym roku), również ich espresso wygrało w konkurencji na tenże napar.
.:Gerard:.
20-05-2014, 23:35
Dzisiaj u klienta parzyłem sobie w czymś takim
ale to raczej przelewowy jest
Isomac
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.caffe-milano.eu/WebRoot/Store9/Shops/62217996/4A63/7F51/BE10/4C6C/CD07/C0A8/2936/2436/isomac_giada_g__0020_Cono_m.jpg)
Dziwne urządzenie :)
Że co?
To jest standardowy zestaw domowy do espresso.
Wysłane z mojego GT-I9300
Przelewowy to on jest jak zbyt małą filiżankę podstawisz
.:Gerard:.
21-05-2014, 00:18
No dobra, nie znam się
rączkę ze zbiorniczkiem podstawiam pod młynek, wy-stemplowałem "ubiłem", przykręciłem do maszyny, czekam aż się nagrzeje, dioda zgasła włączyłem przelew wody
jakiegoś specjalnego ciśnienia nie widziałem dlatego pomyślałem "przelewowy"
donkiszot
21-05-2014, 02:59
Jeśli się za grubo zmieli za mało -- w dodatku zbyt starej -- kawy, to nie dziwne, że przelew żółtej rzeki w efekcie. ;)
A na diodę jednakowoż czekałbym przed założeniem portafiltra z kawą.
.:Gerard:.
21-05-2014, 07:15
Jeśli się za grubo zmieli za mało -- w dodatku zbyt starej -- kawy, to nie dziwne, że przelew żółtej rzeki w efekcie. ;)
A może być, po wy stemplowaniu jest do polowy, powtórzę operacje z dwa trzy razy i napełnię prawie do pełna
A na diodę jednakowoż czekałbym przed założeniem portafiltra z kawą.
spróbuje ale to chyba bez różnicy
żebyśmy sie zrozumieli, ja nie mowie ze jest niesmaczna kawa, ze woda leci itp, tylko ze dziwna ta maszynka ;)
mehmet efendi
21-05-2014, 07:31
1. Najpierw kolba powinna być wygrzana.
2. Woda przelana przez grupę, aby nie parzyć kawy stęchlizną z maszyny.
3. Trudno na oko ustalić, jaka ilość kawy była w sitku.
4. Można to zrobić na skróty. Po ubiciu kawy tamper powinien prawie w całości mieścić się w sitku. Ale nie wiem, jak on wygląda i czy moja podpowiedź będzie trafna. Kawa na luźno zmielona z młynka i wyrównana, powinna być +/- na równo z brzegami sitka. Dopiero taką ilość ubij/dociśnij.
5. Jeżeli kawa poleci zbyt szybko, to znaczy, że jest za grubo zmielona, a prawie na pewno stara i zwietrzała.
coach_lodz
21-05-2014, 08:06
http://www.eurocafe.com.pl
A znajdziesz ich w kawiarni JazzVa przy Kościuszki 80/82
PS
JazzVa została najlepszą kawiarnią III Festiwalu Kawy w Łodzi (w ubiegłym roku), również ich espresso wygrało w konkurencji na tenże napar.
dzięki, spróbuję czy będzie lepsza niż Lavazza z "Kerfura" ;)
1. Najpierw kolba powinna być wygrzana.
2. Woda przelana przez grupę, aby nie parzyć kawy stęchlizną z maszyny.
3. Trudno na oko ustalić, jaka ilość kawy była w sitku.
4. Można to zrobić na skróty. Po ubiciu kawy tamper powinien prawie w całości mieścić się w sitku. Ale nie wiem, jak on wygląda i czy moja podpowiedź będzie trafna. Kawa na luźno zmielona z młynka i wyrównana, powinna być +/- na równo z brzegami sitka. Dopiero taką ilość ubij/dociśnij.
5. Jeżeli kawa poleci zbyt szybko, to znaczy, że jest za grubo zmielona, a prawie na pewno stara i zwietrzała.
tzn, ja robię tak (ekspress DeLonghi, kolbowy... najtańszy, stary) nalewam do pojemniczka wodę, nabijam kolbę kawą, ubijam i montuję w ekspressie, później włączam i czekam na diodkę, no i jak się zaświeci to włączam żeby robiło kawę... po chwilce leci kawa do kubeczka tak kilka(naście) sekund i następnie sobie spieniam mleczko do którego wlewam kawę i już... mam nadzieję, że nie robię jakiejś profanacji...
PS nie jestem wielkim smakoszem, ale po prostu staram się pić coś lepszego niż 3w1 nescafe ;) kawę piję od święta i lubię to celebrować nieco bardziej
mehmet efendi
21-05-2014, 08:21
Troszkę skoryguj kolejność czynności i myślę, że różnica będzie odczuwalna.
Woda, włączenie maszyny, przelanie gorącą wodą z bojlera przez kolbę,15-30 min. (w sumie) na wygrzanie, mielenie, ubicie, ekstrakcja.
coach_lodz
21-05-2014, 09:29
oki, tak zrobię :) Dzięki!
donkiszot
21-05-2014, 17:22
To dodam jeszcze:
Ekspres powinien się nagrzewać przynajmniej na tyle długo aby kolba parzyła. Dlatego też rozgrzewamy z zapiętą kolbą, ale bez kawy (o kawie za chwilę). Jeśli kolba będzie zimna, to zbije temperaturę parzenia o kolejne stopnie, co odwdzięczy się okrutnym kwasem.
Na diodę (czyli nagrzana woda) nie czekamy z zapiętą już kawą, bo rozgrzane sitko/prysznic w ekspresie będzie podgrzewać (żeby nie powiedzieć przypalać) naszą kawę, co odwdzięczy się okrutną goryczą.
Kawy w sitku powinno być w sam raz (nie ma, że na jedną kawę to tyle, a na dwie to tyle, do tego potrzeba dwa różne sitka). Za mało kawy objawia się błotem w sitku (gdy zajrzymy, pomacamy palcem, po zaparzeniu kawy), za dużo kawy czuć pod ręką podczas zapinania kolby. Kawy powinno być tuż tuż poniżej sitka/prysznica.
dzięki, spróbuję czy będzie lepsza niż Lavazza z "Kerfura"
Czy będzie Ci lepiej smakować, a to różnica, bo lepsza, to jest! ;)
coach_lodz
22-05-2014, 08:15
hmmm no to już wiem znacznie więcej... czyli najpierw zapinam kolbę z sitkiem (czy bez sitka bo się już pogubiłem) i nagrzewam ekspress, i dopiero później tuż przed włączeniem nabijam kawą... błotka nie ma, jest zazwyczaj dość sucha zbita masa kawowa ;)
mehmet efendi
22-05-2014, 08:17
Z sitkiem.
Wszystko musi być gorące.
coach_lodz
22-05-2014, 09:15
no to w weekend przetestuję :)
I jak tam, po testach. ..
Wysłane z mojego GT-I9300
mehmet efendi
25-05-2014, 16:23
Rozchorował się pewnie po tym jak porównał, co pijał przedtem...
coach_lodz
26-05-2014, 07:37
nieee spoko... zrobiłem tylko kawę kobiałce mojej... bardzo jej smakowała... ja jeszcze na sobie nie wytestowałem ;) a jej nie wierzę, bo ona wszystko jest w stanie powiedzieć bylebym to ja robił kawę a nie ona... ;)
Moja taka przychylna nie jest.
Potrafi skrytykować, nawet za zbyt zbąblowane mleko :-D
Wysłane z mojego GT-I9300
Moja taka przychylna nie jest.
Potrafi skrytykować, nawet za zbyt zbąblowane mleko :-D
Ponoć dobrej kawy nie trzeba zabielać ;) :)
Moja pija napoje mleczne zwane kapucino :-D
Osobiście preferuje espresso podwójne.
Wysłane z mojego GT-I9300
Kupiłeś? Bo jest już. Jak chcesz coś wiedzieć, to pisz. Albo wpadaj na kawę :)
Kupilem, ale temat sie skonczyl na nizszym modelu, ktory kupilem za 1/3 ceny, bo byl model bialy ktory nie schodzil :D
Mnie przekonywac nie trzeba bylo, moja zona to inna sprawa, teraz jednak wiem, ze nastepny ekspres to nie bedzie problem, moja zona sie zakochala w kawie parzonej przez meza :D
Na poczatku marudzila, ze latte z "kafejek" ma lepsza pianke i smakuje lepiej a teraz po kazdym pobycie w takiej knajpce smieje sie ze spienienia mleka :D
Osobiscie moge polecic do domu cos od DeLonghi, mialem wprawe, wiem o kolejnosci i o cieplych "narzedziach", wiec problemow nie mialem.
Co do espresso to kiedys sie zapijalem jak pracowalem przy kawie, teraz sie troche boje ze wzgledu na moje cisnienie (hehehehe), ale dobrego szota lubie wypic...
Dobre cappuccino tez obale co jest dziwne, bo nigdy nie pilem kawy na mleku, latte juz dla mnie za mleczne.
Dosc trudno bylo kupic ten pojemniczek do pienienia mleka, taki porzadny, udalo mi sie kupic przez neta ze strony dla kawiarzy, do tego kupilem termometr taki naklejany na dolna czesc dzbanka, fajna sprawa, bo dziala bardzo szybko i mleko za kazdym razem ma idealna temperature, wczesniej pracowalem z termometrami wskazowkowymi i te reaguja troche dluzej, rozwiazaniem bylo spienianie do 60-65C a nie 70C...
Boryszuk
27-05-2014, 09:37
Dosc trudno bylo kupic ten pojemniczek do pienienia mleka, taki porzadny, udalo mi sie kupic przez neta ze strony dla kawiarzy
Rili? Ja swoj kupilem na eBayu. Jak chcesz to moge Ci oddac bo teraz uzywam go tylko przy wlaczaniu i wylaczaniu ekspresu (plukanie)...
Rili? Ja swoj kupilem na eBayu. Jak chcesz to moge Ci oddac bo teraz uzywam go tylko przy wlaczaniu i wylaczaniu ekspresu (plukanie)...
Na jebaju tez byly, ale wszystko bylo u Ciebie w jukeju a ja chcialem to kupic szybko, zamowilem w piatek a poniedzialek rano kurier mi dostarczyl.
To że na forum Nikona można porozmawiać o wszystkim wiem od dawna. Nie wiem czemu ale cieszę sie bardzo że ono istnieje. Jestem zdesperowanym kawiarzem cokolwiek to znaczy. Moja ścieżka picia kawy zaczęła się od kaw rozpuszczalnych, 3 w 1 (masakra ale w górach musiałem stawiać na minimalizm) aż po dzień dzisiejszy gdzie jestem zwolennikiem parzenia kawy w naczyniu z tłoczkiem do odcedzania fusów. Wiem że to co napiszę to herezja ale lubię kawę zabarwić smakowym syropem z victorias. Teraz kupuje kawę w sklepie który specjalizuje się w sprowadzaniu kaw. Chce się rozwinąć w kierunku kaw zabielanych mlekiem. Bardzo odpowiada mi kawa latte z mc cafe BP :-) wiem że to szczochy ale cóż począć. Dlatego proszę o pomoc w wyborze ekspresu do kawy aby móc napawać się tym naparem. Expres chyba dobrze jakby był z młynkiem do kawy, spieniaczami do mleka . Szczerze nie mam pojęcia na co zwrócić uwagę. Ekspres będzie służył również dla mojej żony jeszcze większej amatorki kawy tylko że jak słyszy o zabieleniu kawy czymkolwiek to dostaje białej gorączki. Ale to ja płacę i mój priorytet jest najważniejszy. Kwota 1 tys zł może być delikatnie w górę gdy gra jest warta świeczki.
donkiszot
28-05-2014, 13:38
A po co Ci ten ekspres?
Po pierwsze, za 1 tys. zł ani przyzwoitego automatu, ani przyzwoitej kolby i młynka nie kupisz. Po drugie, do latte nie potrzebujesz żadnego ekspresu, bo ilość mleka jest tak ogromna, że kawa może być zaparzona na wszystkie sposoby. Po trzecie, jeśli chcesz spienionego mleka, to i tym zaparzaczem z tłoczkiem się da, i są bardzo dobrze spisujące się spieniacze ręczne (czy bzyczki na baterie, czy takie z tłoczkiem właśnie). Po czwarte, przeznacz te pieniądze na młynek, jeśli przeszkadzają Ci w kawie drobiny i muł, to i na coś do parzenia z filtrem. Na lepszą kawę też można sporo wydać. Do tego wiedzy dwa deko i można się cieszyć kawą po pas i po szyję.
PS
Pewnie i tak mnie nie posłuchasz, ale za to ekspres będzie w kuchni pięknie się prezentował :D
To zacznij od zakupu młynka za tego tysiaka, może trochę taniej, kupisz przyzwoity młynek domowy.
Do tego może kafetierkę.
Wysłane z mojego GT-I9300
mehmet efendi
28-05-2014, 17:23
ps
pewnie i tak mnie nie posłuchasz, ale za to ekspres będzie w kuchni pięknie się prezentował :d
padłem!
Niestety, tak to jest z naszymi radami.
Rady radami a automat i tak stanie.
Oby nie tym razem:-D
Wysłane z mojego GT-I9300
Automat automatem ale u mnie w pracy stoi Jura Impressa XS9 (https://uk.jura.com/en/professional/automatic-coffee-machines/IMPRESSA-XS9-Classic-EU-13664) i jest to pierwsza maszyna, z której kawy nie słodzę :)
Wiem... wątek jest o tanich ekspresach ;)
A właśnie że Cie posłuchałem i zamówiłem sobie spieniacz do kawy.
donkiszot
02-06-2014, 00:59
Z tłoczkiem, czy bzyczek?
Pamiętaj, że mleko najlepiej się pieni w okolicach 55°C lub zupełnie zimne, że przegrzane mleko jest metaliczne i gorzkie, a podgrzane jest słodkie samo w sobie. Pasteryzowane lepsze od UHT. Tłuste lepsze od chudego.
Pamiętaj również, że piana jak z płynu do mycia naczyń to nic dobrego ani smacznego (choć są i na to amatorzy). Spienione mleko powinno mieć konsystencję lejącego się jogurtu. To tylko sekunda lub trzy napowietrzania (jeśli bzyczek) a potem tylko polerowanie, mieszanie i rozbijanie tego wtłoczonego powietrza po całej objętości mleka.
Jeśli chcesz 3 warstwowe latte macchiato, to też żaden problem z takim sprzętem.
Zamówiłem póki co bzyczek ale zastanawiam się nad elektrycznym severina aby od czasu do czasu zrobić sobie latte. Dodatkowo kawę zaparzam w kafeterce z tłoczkiem.
Wysłane listem poleconym
Pomyśl jeszcze nad kafetierą cisnieniową, bialetti lub innej firmy.
Daje bardziej nasycony wywar a koszt niewielki.
A jak lubisz z mlekiem, to jest mukka cappuccino od bialetti, ona zaparza kawę, jednocześnie spieniając mleko.
Wysłane z mojego GT-I9300
Sapphiron
02-06-2014, 11:43
Ludziska, mój expres z Lidla dał ciała i się spsuł...
szukam czegoś solidnego, ale przelewowego, tak na 2-3 kawy i styknie, mile widziana tacka podgrzewana bo czasem zapominam ;)
Ktoś coś doradzi?
ja mam taki http://www.ceneo.pl/6371209
U mnie sie sprawdza. Bariści pewnie by mnie do piekła wpędzili za to. Ale mnie wystarcza, szczególnie że kawę pijam raz w tygodniu :)
donkiszot
02-06-2014, 12:42
Zamówiłem póki co bzyczek ale zastanawiam się nad elektrycznym severina aby od czasu do czasu zrobić sobie latte. Dodatkowo kawę zaparzam w kafeterce z tłoczkiem.
Zastanawiasz się nad takim co to sam pieni, a Ty tylko nalewasz? Kuszące jest to, że mleko się tam podgrzewa i miesza jednocześnie -- nie przypali się -- ale obawiam się kontroli procesu, obawiam się, że może się tam dać zrobić tylko górę piany, a o gładko spienionym mleku można zapomnieć. Przyznam jednak, że nie miałem bliższego kontaktu.
Mnie się najlepiej pieni w domowych warunkach właśnie bzyczkiem. Szybko, skutecznie i z pełną kontrolą.
Pomyśl jeszcze nad kafetierą cisnieniową, bialetti lub innej firmy.
Daje bardziej nasycony wywar a koszt niewielki.
A jak lubisz z mlekiem, to jest mukka cappuccino od bialetti, ona zaparza kawę, jednocześnie spieniając mleko.
Jeszcze tańsze, a równie esencjonalne napary tworzy, jest ustrojstwo z Wietnamu. Phin się to nazywa.
Na 2w1 bym się nie pokusił, dlatego wolę sam spienić mleko i dolać kawy. Nie ufam takim cudakom jak mukka.
[...]
szukam czegoś solidnego, ale przelewowego, tak na 2-3 kawy i styknie, mile widziana tacka podgrzewana bo czasem zapominam ;)[...]
2-3 kawy liczone na kubki (250ml) czy na filiżanki (125ml)?
Jeśli druga opcja, to polecam jednak przemyśleć ręczne metody przelewania.
Jeśli pierwsza opcja, to ok. Do tego właśnie są przelewy stworzone. Pytanie ile chcesz wydać?
Czy Technivorm wchodzi w grę? ;)
Jest jeszcze kilka innych modeli, na które warto zwrócić uwagę. Moim zdaniem ilość watów ma znaczenie. Ponoć lepiej termos niż płytka, ale używałem tylko takich z płytką. A płytkę podgrzewającą mają chyba wszystkie te, które nie mają termosu, więc to parametr do pominięcia.
Bliżej znam dwa modele Severina, mogę podesłać moją o nich opinię.
ja mam taki http://www.ceneo.pl/6371209
U mnie sie sprawdza. Bariści pewnie by mnie do piekła wpędzili za to. Ale mnie wystarcza, szczególnie że kawę pijam raz w tygodniu :)
Większość baristów niestety nie wie co to ekspres przelewowy i wielką szkodę tym wyrządzają. Przeciętnym przelewem, z młynkiem i dobrą kawą, można przyrządzić bardzo przyzwoitą kawę. Może nie tak znamienitą jak przy ręcznym przelewaniu podczas World Brewers Cup, ale za to prostszą w obsłudze i w tłumaczeniu dla codziennego kawopija.
Sapphiron
02-06-2014, 12:45
bo ja bardziej na kubki niż filiżanki ;)
Technivorm raczej za drogi, z tego co widzę to kawał inżynierii więc pewnie słono kosztuje ;)
wszelkie opinie mile widziane :)
donkiszot
02-06-2014, 12:59
Słono kosztuje zapewne nie przez inżynierów. Ma poważanie w branży, jest w tym poważaniu dość osamotniony, a poważanie nie jest bezpodstawne. No i cena sama podskakuje. Ostatnio zrobili jakieś maleństwo, więc i nieco taniej, i dla mniej pijących, ale to nadal cena kilku zwykłych ekspresów.
PS
Opinie poszły na PW.
Zastanawiasz się nad takim co to sam pieni, a Ty tylko nalewasz? Kuszące jest to, że mleko się tam podgrzewa i miesza jednocześnie -- nie przypali się -- ale obawiam się kontroli procesu, obawiam się, że może się tam dać zrobić tylko górę piany, a o gładko spienionym mleku można zapomnieć. Przyznam jednak, że nie miałem bliższego kontaktu.
Mi sie zepsula dysza w kespresie i korzystam ze spieniacza magnetycznego. Jest to wygodne bo wlewa si emleko, wciska guzik i zapomina o wszystkim. Jest to dobre jak mamy kilka kaw do zrobienia, ale niestety mleko nie jest za fajnie spienione bo piana jest bardzo sztywna i zle sie ja nalewa, poza tym szybko traci ksztalt po przelaniu (robi sie taka flakowata malo puszysta).
zdecydowanie lepiej dziala spieniacz parowy wbudowany w ekspres.
Dobrze a teraz przejdźmy do meritum. Kawa póki co pije siki w postaci MKcafe i Jacobs. Zamierzam dodatkowo kupić młynek do kawy żarnowy i kawę tylko własnie jaką. U mnie w miejscowości w sumie jest butik z kawą gdzie się kupuje różne jej rodzaje aż oszaleć można ile tego jest. Niestety niektóre ceny zaporowe. Ostatnio skusiłem sie na Davidoff ale to raczej do ekspresu choć ja ją stosuję w kawiarce z tłokiem.
mehmet efendi
02-06-2014, 19:22
Poczytaj wyżej. Kolejny raz nie ma sensu pisać.
Masz młynki, dostawców porządnej kawy w RP.
donkiszot
02-06-2014, 21:48
Ile chcesz wydać na młynek i jaka cena kawy/kg jest na dziś dla Ciebie do zaakceptowania?
Do mnie pytanie o młynek? Nie mam parcia na jakiś drogi młynek. Pierwsze co zrobiłem to wpisałem na allegro i wyszło mi że za około 130 zł kupię. Wiem że niektórzy bedą się nogą żegnać ale mam to głęboko w tyle. Mam zamiar codziennie mielić sobie porcję kawy i parzyć w takim urządzeniu z tłoczkiem http://allegro.pl/first-zarnowy-mlynek-do-mielenia-kawy-100w-gw-i4276336010.html Choć z drugiej strony zastanawiam się nad Kawiarka BIALETTI Venus 4
donkiszot
03-06-2014, 15:48
Poza tym, że młynki z takimi żarnami (małe, płaskie, dość tępe) są głośne i znacznie pylą, to mimo wszystko mielą kawę, a przecież o to chodzi. Następny próg, to 250-350zł. I wcale nie mam na myśli bliźniaczych konstrukcji okraszonych bardziej znanymi nazwami marek.
Jeśli Ci pył we frenchu nie przeszkadza, to powinieneś być zadowolony. Do kawiarki też się powinien nadać.
A cena kawy/kg? 200zł, 100zł, 50zł, mniej?
Najdroższa jaka piłem puki co to 50 zł za kilogram. Kawa na wage ale zabij nie wiem jak sie nazywała.
mehmet efendi
03-06-2014, 18:41
Znaczy zmiotki...
;-)
Żartuję.
Cena nie jest wyznacznikiem, ale po prawdzie, to parę zeta trzeba dołożyć.
No i umiejętnie wyssać z niej to, co najlepsze.
donkiszot
04-06-2014, 01:34
W tym przedziale cenowym znam tylko dwa źródła. Pierwsze to Żabka Fresh i ich kawa (szukać przy ekspresie, nie na półkach z kawą). Piłem dość bezpieczną Brazylię i o wiele bardziej owocową Gwatemalę. Trzeba tylko na datę palenia zerknąć, bo różnie bywa. Drugie, to Blend do szklanki z Kołobrzegu, ale jest to towar powstający przy okazji, nie ma go w ofercie, stąd też i cena, i niespodziewany skład. Trzeba pytać.
Sapphiron
16-06-2014, 11:56
Wiem że pewnie mnie zjecie ale cóż...
Mam taki mały prosty przelew, Philips HD 7446. Jest tam niby płytka grzejna... Jak ją załączyć żeby przez dłuższy czas kawa była ciepła?
donkiszot
16-06-2014, 12:35
Pewnie jak we wszystkich przelewach z jednym guzikiem. Płytka włącza się wraz z rozpoczęciem parzenia kawy, a wyłączy się automatycznie po godzinie (może pół, zależy od modelu) po parzeniu. Jeśli nie nalejesz wody, to tylko będzie się płytka grzała.
Sapphiron
16-06-2014, 13:06
ok :)
Muszę się jeszcze nauczyć ile sypać kawy na ile kubków ;)
donkiszot
16-06-2014, 13:17
Ogólny standard to 60g/1L. Mielenie na tyle grube aby proces nie trwał dłużej niż 5 min. Potem dostosowujesz to do siebie.
Sapphiron
16-06-2014, 13:18
dzięx :) spróbuję ogarnąć :)
Tak wiec po paru miesiacach moge napisac kilka slow o DeLonghi, pierwszy ktory kupilem to byl jakis niski model, bo byl za bezcen (przecena o 75%) i postanowilem kupic i potestowac, po trzech miesiacach przestal odcinac cisnienie po naparzeniu kawy co konczylo sie delikatnych wybuchem kawy przy zdejmowaniu kolby i sprzataniem okolicy ekspresu. Jako, ze w sklepach gdzie pomieszkuje nie ma problemu z wymiana to postanowilem kupic taki jaki planowalem, dolozylem pieniedzy i kupilem model Icona Vintage, okazalo sie, ze po dwoch miesiacach zaczelo sie dokladnie to samo, wybuchy i syf w kuchni.
Oczywiscie winilem siebie, ale doczytalem na anglojezycznych forach, ze to typowe dla DeLonghi a na polskich forach nawet instrukcje jak wymienic mala gumowa uszczelke, aleeeee heeellllooo kupuje ekspres za ponad 200 euro zeby samemu remonty robic?!
Oczywiscie wymiana na inny poszla sprawnie, tym razem postanowilem zrezygnowac z DeLonghi i kupic cos "solidnego" od niemcow, padlo na KRUPSa model xp5620, troche balem sie, ze system "self tamping" to bedzie jakas bzdura, ale okazalo sie, ze kawy wychodza powtarzalne, parzenie espresso odbywa sie dluzej (ok 25s 50ml, DeLonghi 10-15s 50ml), kawa wychodzi smaczniejsza, po zaparzeniu kawy nadmiar wody i cisnienia jest wypuszczany dolem prawie jak w prawdziwym ekspresie (w DeLonghi nie wiem gdzie sie to wydostawalo, pewnie stad problemy z uszczelkami), jak wytrzyma te kilka kaw dziennie to po paru miesiacach powiem wiecej, ale na te chwile moge polecic.
Tez mam krupsa i zlego slowa powiedziec nie moge poza jedna denerwujaca wada. Spieniacz jest tak kijowy, ze co 2-3 miesiace trzeba go wymieniac z powodu nieszczelnosci i puszczania pary bokiem na gwincie.
Tez mam krupsa i zlego slowa powiedziec nie moge poza jedna denerwujaca wada. Spieniacz jest tak kijowy, ze co 2-3 miesiace trzeba go wymieniac z powodu nieszczelnosci i puszczania pary bokiem na gwincie.
Masz ten starszy typ w ktorym rurka jest zakladana za pomoca tzrech zaczepow? Jezeli tak to znalazlem w necie intrukcje jak to naprawic, powodem tych nieszczelnosci jest zapchanie trzech malutkich otworow lub rurki (tej plastikowej) w srodku, znalazlem w necie instrukcje jak to naprawic (https://www.youtube.com/watch?v=-NN81mk1o_c) bez zbednych wydatkow a w razie powaznego uszkodzenia czesci zamienne sa latwo dostepne.
Tego dynksa z plastikowymi zatrzaskami juz wycofali, bo sie lamaly non stop. Nowe dysze sa wkrecane i z innego plastiku. Niestety tez sie psuja :/
No ja mam te nowa, ale znalazlem czesci serwisowe i taka dysza kosztuje w granicach 5 euro, wiec tragedii nie ma.
Na allegro kosztuje 50-60 zł wiec wcale nie tak malo :/
A czesto sie to psuje, bede mogl na pewno wymienic ekspres jak sie popsuje, tutaj wymieniaja bez pytan, powiem magiczne slowo "faulty" i dostaje jaki chce albo kasa do reki, ale nie chcial bym z powodu rurki biegac do slepu, jezeli mail bym kupic nowa co rok lub nawet co pol roku to nie jest tak zle, przynajmniej dla mnie to koszt czteropaka piwa.
Zalezy jak czesto uzywasz spieniacza, ja wymienialem dysze dwa razy w ciagu roku i znowu mam popsuta wiec mleko spieniam w spieniaczu magnetycznym.
A dokladnie czyscisz zaraz po zrobieniu kawy?
Mleczne kawy robie dwie dziennie za jednym razem, bywa ze czesciej, ale to nie codziennosc.
Czyszcze wszystko zawsze po zrobieniu kaw. To wlasnie od czestego zdejmowania i zakladania ten spieniacz sie wyrabia, a w instrukcji napisali, ze czyscic po kazdym uzyciu.
Czyszcze wszystko zawsze po zrobieniu kaw. To wlasnie od czestego zdejmowania i zakladania ten spieniacz sie wyrabia, a w instrukcji napisali, ze czyscic po kazdym uzyciu.
No tak, moze powinni dawac ze trzy sztuki przy zakupie i zalecic zakup nowego jak sie wyrobi :D
Piszac o przepuszczaniu na gwincie mowisz o tym systemie zaczepiania u gory?
No nic zobacze jak dlugo to u mnie podziala, wode mam filtrowana i nawet w czajniku nie mam kamienia po 3 latach...ale jak mowisz, ze to od sciagania to nie za wesolo:D
Jak cos to wymienie na inny:D
Chłopaki, nie chcę was obrazić bynajmniej ale krups i deloghe to nie są dobre ekspresy.
Jak chcecie sprzęt niezawodny to polecam rancilio Silvia, to takie d300 wśród ekspresów. Z tym że tu Nie ma nowych modeli co dwa lata. To jak wiecznie młody d300 :-)
Lub trochę taniej gaggia classic, to jak d90 :-)
Poza tym do ekspresu trzeba mieć koniecznie młynek, kawy sklepowe nie są mielone pod ekspresy ciśnieniowe.
W zasadzie to od młynka i kawy w ziarnach trzeba zacząć.
Mi wystarcza krups, na lepsze mnie nie stac. Mlynek mam tez krupsa zarnowy. Kawe pije tylko Kimbo espresso bar prestige. Ja i moi goscie jestesmy zadowoleni. Kazdy zachwala, ze kawa jak w kawiarni wiec sprzet spelnia swoje zadanie.
Jak mi sie KRUPS zepsuje to wezme od nich kase i kupie to gaggia classic, juz widzialem na amazonie...
Domyslam sie, ze nie sa to dobre ekspresy, ale watek jest o tanich ekspresach cisnieniowych, temat mlynka znam.
Dlaczego mowisz, ze kawy mielone ze sklepu nie sa pod ekspresy cisnieniowe? Jak nie mialem mlynka to kupowalem kawy przeznaczone do ekspresow cisnieniowych, tak bylo to przynajmniej opisane.
Plus dla Was za młynek żarnowy.
Kiedy się opanuje proces przygotowania, to pewnie że kawa będzie smaczna.
Co do kaw mielonych.
Chyba że kupowaleś takie które są jakoś oznaczone, że do ciśnieniowego.
Normalnie są mielone pod inne metody zaparzania, czytaj nie wystarczająco drobno dla ekspresu ciśnieniowego.
Ja napisałem poprzedniego posta bardziej pod względem awaryjności.
Sami narzekacie że coś się urywa, zapycha itd.
A temat powinien być zmieniony, na "Ekspresy na które warto wydać pieniądze".
donkiszot
03-09-2014, 22:02
[...]Kazdy zachwala, ze kawa jak w kawiarni[...]
Niestety, poziom kawiarni (ogólnie, bo wyjątki na szczęście są) jest na tyle niski, że komplement to to nie jest.
Niemniej, skoro smakuje, zadanie spełnia, to tylko się cieszyć i pić. :)
Co do kaw mielonych.
Chyba że kupowaleś takie które są jakoś oznaczone, że do ciśnieniowego.
To jest jedna z moich ulubionych jak mowimy o mielonych, kupuje ja tez w ziarnach, jak najedziesz myszka na prawy dol opakowania to masz symbole do czego jest kawa przeznaczona i tak kupowalem kawe ;)
http://www.bewleysonlineshop.ie/coffee/fresh-ground-coffee/bewley-s-espresso-ground-coffee
Ja napisałem poprzedniego posta bardziej pod względem awaryjności.
Sami narzekacie że coś się urywa, zapycha itd.
Wlasnie napisalem, ze awaryjnosc tego KRUPSa nie jest taka duza a kawalek rurki za kilka euro to ja moge wymieniac co jakis czas, jak mowilem to dla mnie koszt kilku piw w sklepie albo jednego w pubie ;)
Niestety, poziom kawiarni (ogólnie, bo wyjątki na szczęście są) jest na tyle niski, że komplement to to nie jest.
Hehe to prawda...
Ja bym wolał to piwo wypić niż co miesiąc rurki kupować:-)
Ja bym wolał to piwo wypić niż co miesiąc rurki kupować:-)
Jak co miesiac padnie to oddam w cholewke i kupie te wloskie cudo, juz znalazlem na amazonie...
A tydzień temu były w super cenie 500zł na allegro, poszły w 3 dni 30 sztuk.
Miałem nawet jedną kupić na prezent.
Nie wiem skąd tak niska cena ale widać cuda się zdarzają :-)
A tydzień temu były w super cenie 500zł na allegro, poszły w 3 dni 30 sztuk.
Cos mi sie wydaje, ze i tak kupie to w PL, cena tego mojego KRUPSa w PL to pomiedzy 750-1000 na ceneo a u mnie 275 euro...co prawda dostalem znizke za to, ze kolejna maszyna sie popsula i to 30% wiec nie placze, tylko, ze ta Gaggia clasic dostepna jest na amazonie za 275£, jak mam miec sprawna maszyne przez kilka lat to warto, ale jak moge kupic to tanie, to dlaczego nie z PL, nawet jak dorwe za 1k zl
To była chyba jednorazowa akcja.
Normalnie to najtaniej chyba na amazonie w DE.
W UK widziałem za £260 chyba ostatnio ale zdarzają się i tu obniżki.
Nigdy bym tyle za krupsa nie zapłacił :-)
Kupuje teraz młynek w Polsce najlepsza cena na ten młynek, tzn kupię jak dostawa z Włoch będzie na czas, bo jadę na urlop.
Młynek na specjalne zamówienie, prosto z fabryki.
Fiorenzato F6 20kg waży :-)
Ale to już tak poza tematem wątku.
poszukuję jakiegoś fajnego i dobrze działającego ekspresu do zabudowy - istotny warunek - nie chciałbym, żeby mnie zrujnował :D
sokrates
19-09-2014, 09:49
generalnie jakikolwiek sprzęt AGD do zabudowy i "nie zrujnował" się wykluczają :-)
Nie no. Wiem, że zabudowa i tani w jednym zdaniu się nie da. Ale nie chciałbym jakiegoś dramatu.
Pomocy.
Kupiłem klasycznną kawiarkę-klepsydrę. Tyle samo wody, tyle samo kawy, raz po kilku minutach wychodzi pełna "góra", czyli te ~300ml, a raz przez kwadrans mam tyle kawy co na espresso. Czary jakieś?
A co tam sypiesz.
Mielonka ze sklepu, czy sam mielisz i czym mielisz.
To wszystko ma bardzo duże znaczenie.
Rozumiem że mówisz o kawiarce aluminiowej. Kawy do koszyczka sypie się do pełna i nie ubija. Można lekko postukać z boku żeby się ułożyła.
krolewicz
14-12-2014, 22:24
koledzy, pozwolę sobie odświeżyć wątek - w związku ze zbliżającymi się świętami
chce kupić ekspres do kawy dla Mamy, opcja dla leniucha, jeden przycisk i ma być, specjalne młynki, kupowanie 10 rodzajów kawy, dywagowanie nad odpowiednia temperaturą - to nas nie interesuje :) ma być i działać
moją uwagę zwrócił model Saeco Minuto HD8761/09 , można go dostać za około 1200-1300zl
możecie polecić coś innego w tej kwocie? więcej kasy nie będzie, ale jak można coś dobrego kupić za 800 czy 900, to też płakać nie będę :)
sokrates
15-12-2014, 09:40
Jeśli Mama nie jest koneserem espresso i nie będzie doszukiwać się bukietów orzechowych czy miodowych w espresso to w zupełności takie Saeco wystarczy. To dobry podstawowy automat do robienia dobrej kawy z mlekiem. Nic więcej nie da się z niego wyciśnąć. Mam w firmie taki wynalazek - espresso z niego jest niepijalne. Ale ja jestem skażony użytkowaniem włoskiej Gaggi więc ciężko mnie zadowolić bylejak i z byle czego zrobionym espresso.
Pomocy.
Kupiłem klasycznną kawiarkę-klepsydrę. Tyle samo wody, tyle samo kawy, raz po kilku minutach wychodzi pełna "góra", czyli te ~300ml, a raz przez kwadrans mam tyle kawy co na espresso. Czary jakieś?
Czary bo u mnie zawsze wychodzi tyle samo, leje wode do kreski, wsypuje dwie lychy kawy bez ubijania do koszyczka, skrecam, daje na maly ogien i za chwile mam full zbiornik kawy. Zawsze tyle samo czasu, zawsze tyle samo kawy.
A skoro juz o tym mowa to ja jako glowny niepijacz kawowy tego forum kupilem:
http://www.bialetti.com/www.bialetti.com/coffee/stovetop/moka-express-c-1_7_22.html?zenid=57ifobjr2un6oqdmmdnj6qaht3
I teraz powoli probuje uczyc sie pic kawe (na szczescie kawiarka jest dla mojej kobiety wiec przynajmniej sie nie marnuje) ;)
Problemem była kawiarka, kupiłem porzadniejsza i jest już ok.
mehmet efendi
08-03-2015, 15:13
Ale tutaj cisza...
sokrates
08-03-2015, 21:47
Ludzie przeszli na herbaty ?
mehmet efendi
08-03-2015, 21:59
Lipton...
;-)
Lub na "drogi ekspres ciśnieniowy" :-)
donkiszot
09-03-2015, 02:24
Lub na proste przelewy z pysznych, prostych kaw.
mehmet efendi
09-03-2015, 07:57
For nie pomyliliście?
;-)
donkiszot
09-03-2015, 11:47
Tyś zaczął.
Sapphiron
13-03-2015, 13:57
tak bajdełej... Mój tani ekspress z lidla po ponad 2,5 roku codziennego używania wyzionął ducha... Z tego co mówił znajomy serwisant rozpękł się zbiornik i bojlerek i nie ma co zbierać. Ale co jak co, najlepiej wydane 175zł ever ;) a mówili że szkoda kasy bo nawet pół roku nie wytrzyma ;)
Chwilowo wróciłem do french press, ale myślę o kolejnym ciśnieniowcu ;)
Kolejny z lidla, czy coś bardziej ambitnego?
Mój zestaw raczej nie mieści się w temacie ale się pochwalę:-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/03/2302cc0cef20ae8b36b0ff896d44bde8-1.jpg
źródło (http://tapatalk.imageshack.com/v2/15/03/14/2302cc0cef20ae8b36b0ff896d44bde8.jpg)
Ja ostatnio do pracy kupiłem mały ekspres kapsułkowy Nespresso Lattissima De'Longhi i w zestawie była kawa za 400 zł, więc sam ekspres wyszedł też ok 400 zł. Jest bardzo mały i ma tą przewagę nad innymi małymi kapsułkowcami, że ma podajnik na normalne mleko a nie mleko w proszku w kapsułkach. Miałem Tchibo w kapsułkach, Dolce Gusto w kapsułkach i to Nespresso naprawdę mogę polecić.
RAF ... czyli polecasz np. taką maszynkę ?
http://allegro.pl/ekspres-cisnieniowy-rancilio-silvia-gw-f-ra-vat-i5170359939.html
Fanatykiem kawy nie jestem, ale dobrej kawy rano potrzebuję jak pies wody ;)
To co mi w moim ekspresie przeszkadza to małe sitko na kawę - po prostu chcąc napić się takiej większej kawy zmuszony jestem do dłuższego lania wody ;)
A najbardziej lubię "asfalt" + dodane mleczko
RAF7705, masz wąski blat, czy to taka wielka machina?
A to ma pojemnik na wodę, czy trzeba dociągnąć wodociąg :)
Pinio, raczej to drugie :-)
Moja jest akurat z pojemnikiem na wodę ale są wersje pod wodociąg.
Rancilio Epoca się nazywa.
Fafniak, ekspresik świetny, miałem go przed obecnie posiadanym.
Ale temat kawy jest dość obszerny i ciężko napisać wszystko w jednym poście.
Polecam forum wszystkookawie.pl
Po krótce napiszę.
Do ekspresu ciśnieniowego potrzeba mieć również młynek żarnowy.
Z porcji 14g robi się 50-60ml espresso, w czasie około 30sek., jak się chce większą kawę, to dolewa się po prostu wody do tego ekstraktu.
Lub spienionego mleka, jak kto woli.
Są inne metody, inne urządzenia do parzenia kawy, nie ciśnieniowe, tańsze w zakupie ale zawsze ale to zawsze, potrzebny jest młynek żarnowy i świeża kawa w ziarnach.
Pinio, raczej to drugie :-)
Moja jest akurat z pojemnikiem na wodę ale są wersje pod wodociąg.
Rancilio Epoca się nazywa.
Fafniak, ekspresik świetny, miałem go przed obecnie posiadanym.
Ale temat kawy jest dość obszerny i ciężko napisać wszystko w jednym poście.
Nie to żebym miał kaskę coby natychmiast wiemieniać ;) ale nie mogę znaleźć wielkości tego pojemniczka do jakiego sie wsypuje kawę
W moim ekspresie deLonghi mam teraz taki pojemniczek gdzie wewnętrzna średnica to ok 5,3 cm a głębokość to jakieś 1,9-2 cm
Zdziwiłem sie ze kawy sie nie ubija... robię od 3 lat dokładnie odwrotnie :)
Pojemniki na kawę są różne, są to elementy wymienne od 7-28, 30 gram.
Standardowo z ekspresem producenci dodają dwa 7 i 14 gram, na pojedyncze i podwójne espresso.
W twoim ekspresie powinno wejść te 14g.
Zobacz ten artykuł.
http://natemat.pl/48873,smierc-ekspresom-moda-na-kawe-przelewowa-powraca
A tu kilka filmików o tych metodach przelewowych.
https://youtu.be/dW2Y-E3jEsU
donkiszot
15-03-2015, 15:42
[...]w zestawie była kawa za 400 zł, więc sam ekspres wyszedł też ok 400 zł.[...]
Cena kawy (w przeliczeniu na kg) to główna wada kapsułek. Generalnie genialna sprawa dla każdego, kto potrzebuje mieć kawę na podorędziu, ale używa jej okazjonalnie. Na dłuższą metę cena kawy zabija całą ideę.
A mogło być tak pięknie.
Cena kawy (w przeliczeniu na kg) to główna wada kapsułek. Generalnie genialna sprawa dla każdego, kto potrzebuje mieć kawę na podorędziu, ale używa jej okazjonalnie. Na dłuższą metę cena kawy zabija całą ideę.
A mogło być tak pięknie.
W pracy mam do wyboru kupić kawę w sklepiku za 5 zł lub zrobić sobie samemu - kapsułka 1.60 zł i mleczko, które wyjdzie ok 30 gr, w sumie niecałe 2 zł. Zatem punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. W domu mam mały Delonghi co sam mieli kawę, ma pojemnik na mleko ale można też spienić ręcznie. W nim kawa wychodzi sporo taniej.
donkiszot
15-03-2015, 16:35
Jest trochę sprzętu, który spokojnie można zabrać w większość miejsc. Niemniej, nie wiem jak to wygląda u Ciebie w pracy (ile masz czasu i miejsca).
Czasem się nie da i wtedy kapsułka z, bądź co bądź, prawdziwą kawą jest i tak milion razy lepszym wyjściem niż rozpuszczalnik. :)
Ja mam w pracy praskę francuską, kawa kosztuje tyle ile zapłacę za ziarna. To taki dzbanek z tłoczkiem, jest w jednym podanych przezemnie filmików.
Generalnie zgadzam się z Donkiszotem, że lepsza ta kapsułka, niż rozpuszczalna ale do końca nie wiesz, co tam jest w tej kapsułce.
Podobno lubią dodawać zmielonej cykorii do tej kawy, żeby jeszcze więcej zarobić.
donkiszot
15-03-2015, 18:06
Te domysły dotyczą wszystkiego co mielone ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.