Trzeba pamietac, ze Laforet to nie jest pierwszy lepszy pstrykacz, ktory zaciagnal kredyt na nakrecenie tego filmu, tylko profoto [nagroda Pulitzera na koncie, pierwszy fotograf w US, ktory dostal pelny etat w NY Times]. Domyslam sie, ze dla niego wyskoczenie z kasy na zrobienie tego filmu to nie byl straszny problem![]()
W Nikonie [mowa teraz o D90] promocja zajela sie brygada Jarvisa [czyli jego pracownicy] bo to aparat dla amatorow i Chase chcial pokazac co moze zrobic tym aparatem amator, a nie profoto, ktory kazdym aparatem moze [albo przynajmniej powinien] zrobic cudo.
Szukaj






Skontaktuj się z nami