Jeśli ktokolwiek waha się między D90, a D300, to znaczy, że D90 mu wystarczy. Z D80 spędziłem mnóstwo czasu, a w D90 poprawiona została większość nękających starszy model bolączek. Nie dotykałem, nie robiłem zdjęć, ale wierzę, że do wszelkich zadań nada się doskonale. Prócz testu wytrzymałościowego. Ale zawsze musi być jakieś ale. Zatem jeśli ktoś nie potrzebuje większej ilości klatek na sekundę oraz pancerności - D90 wystarczy spokojnie. Do fotografowania niedzielnego, w ogóle nie ma się nad czym zastanawiać jeśli ktoś się waha. Szczególnie jak korcą go tryby automatyczne, czy zabawa w robienie filmików. To jest puszka pokroju Canona 50D, czyli przed półką profi, nic już lepszego nie ma i nie będzie przez jakiś czas.
Alternatywą jest pełna klatka, a to zupełnie inna historia - więc jeśli dziś kupować DX, to D90. Nawet nie zastanawiałbym się nad czymkowiek innym jeśli tylko kogoś stać na taki wydatek. Ci co wiedzą czego potrzebują wybiorą D300 być może. A być może D90 mimo wszystko.
Jeśli ktoś się obawia "opanowania" aparatu, mnogości opcji itp. Albo podejrzewa, że aparat będzie czasem dorywczo wykorzystywała jego dziewczyna, żona, babcia, ciocia, czy inna osoba nie obeznana z techniką, to D90 jest tym bardziej dobrym wyborem, ze względu na automatyczne tryby. Przy wysokim używalnym ISO, może się okazać, że działają one dla niektórych tak dobrze, że poza nie nie wyjdą.
Co do pomiaru światła - to jest do opanowania, nawet jeśli coś będzie nie tak. Dla chcącego, zapas w RAWach jaki można wyciągać ze świateł i cieni powinien wystarczyć z nawiązką. Do tego można stosować regulacje tego pomiaru.
Podkreślę jeszcze raz - ten aparat ma wszystko co tylko potrzeba niezawodowemu fotografowowi oraz amatorowi chcącemu poszaleć z lustrzanką. Kupować jak cena będzie dobra i tyle! Większy problem to obiektywy oraz tematy do zdęć oraz światło. Tylko to was już od tej pory będzie martwić.
Ja jestem ciekaw jak tam filmiki wam się kręci. Bo tego sobie na D700 nie porobię![]()
Szukaj





Skontaktuj się z nami