Jedni wola brunetki, inni blondynki. Nie wiem, czy jest sens na dywagacje D200, czy D90, ale w końcu, czemu nie.
sprawa wydaje się teoretycznie prosta. Z jednej strony, zawodowy, uszczelniony, bardzo funkcjonalny i łatwy w obsłudze D200, ale z matrycą CCD, czyli raczej do niskich ISO, zdjęć na zewnatrz lub silnym świetle. Z drugiej strony amatorski, dobrze wykonany, ale nie pancerny D90 z nowoczesna matrycą CMOS o niskich szumach, potrafiacy doskonale pracować w słabym swietle zastanym. Ale wysokie użyteczne ISO i CMOS, to również komfortowa praca z obiektywami o dużej ogniskowej, oraz z długimi czasami naświetleń. Kwestię rejestracji video pomijam.
Dobremu znajomemu polecił bym jednak D90, mimo bezsprzecznych zalet D200. Jedynym wyjątkiem jest praca w bardzo ciężkich warunkach i potrzeba używania pancernrgo sprzętu.
Nie. Chyba, że warunki do focenia masz bardzo ciężkie. Częste wypady w wysokie góry, również zimą, wypady do jaskiń, na pustynię, ogólnie częsta praca w zmiennych i ciezkich warunkach.
A ja uważam, że cana jest bardzo trafiona. Nikon juz dawno nie pokazał tak dobrze skalkulowanej ceny na starcie. Nie spodziewał bym sie pierwszych obnizek wczesniej, niż z końcem roku.
Zaryzykuję, że wszyscy lubia ISO > 400, nawet Ci, którzy mało uzywają. Nie wszyscy zas lubią kiepskie ISO > 400.
Szukaj





Skontaktuj się z nami