Mnie zwyczajnie śmieszy jak o innych rodzinach komputerów wypowiadają się ludzie, którzy nie mieli z nimi styczności. W sensie nie pracowali z nimi na tyle długo, aby znać je na poziomie pozwalającym na rzeczowe wypowiedzi, bez powielania farmazonów ze stron producenta. Pracowałem w życiu na Amiga OSie, QNX'ie, całej gamie Windowsów, Linuxów/Unixów i MacOSów. Skończyłem na OS X'ie. Dlaczego? Bo daje mi najwięcej możliwości. Była to moja świadoma decyzja, poprzedzona latami doświadczeń z innymi systemami. W ciągu tych lat przestałem się jarać megahertzami na karcie graficznej i rpmami wiatraka na procesorze. Pokochałem za to ciszę, spokój i wydajność out of the box. I to, że jak kupię jakiś program za 100zł i napiszę do autora, że coś jest w nim nie tak, a coś innego by się przydało, on mi odpisuje, że jest wdzięczny za uwagi i pomysły, a niedługo później ściągam update'a. Kameralność środowiska jest jego wielkim plusem. Wiadomo - im więcej ludzi, tym poziom niższy.
Szukaj





Skontaktuj się z nami