Wybaczcie panowie, ale pisząc "wiocha" może macie na myśli to, że kupuje taki jeden z drugim aparat przewyższający ich umiejętności i wiedzę, a przez to powstają żale na forum, że zdjęcia jakieś dziwne są. Jak ktoś myśli, że aparat zawsze i wszędzie i w każdych warunkach dobierze odpowiednie parametry, to jest w błędzie. Nie po to są właśnie korekty ekspozycji, nie po tą są różne filtry od szarych, po połówkowe szare, szare i neutralnie szare. Czy autor wątku słyszał o czymś takim jak choćby zakres tonalny matrycy? Że dla aparatu scena od skrajnych jasności (rzecz normalna w pogodny słoneczny dzień) do skrajnych ciemności (głębokie partie w cieniach) jest sceną trudną z uwagi na skrajności? Może najpierw trochę wiedzy i umiejętności, a potem strofowania innych za odpowiedzi na wylewane żale, które nawet sensu nie mają.
I co w tym dziwnego jest?
Pozdrawiam
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami