Szukaj
zdjęciom Swiatły zawsze towarzyszy ciekawa dyskusja ,dużo napisano więc nie będę powtarzał -tylko tyle że nie wiem czy sam poradziłbym sobie będąc na Twoim miejscu Czarku (zapewne nie)
zdjęcia dobre ,ja wybieram nr 2cieszę się że ponownie się pokazałeś ,bo już miałem niepokojące myśli
"największym wyzwaniem jest znalezienie obiektu który w tego typu warunkach właśnie zyskuje na swojej plastyce"
W 200% popieram. W warunkach "normalnych" tego nie widac. Jednak z czasem i tego sie czlowiek uczy, chociaz na pewno latwiej trafic w dobrze znanej okolicy. Dobrze jest czasem pstryknac sobie pogladowo jakis "zadatek" (potencjalne miejscowki), aby podczas ogladania w domu przypominaly o sobie. Tylko czasem o tym zapominam. Wracam nieraz do starych miejsc, aby z nich wydobyc "wszystko, co mozliwe". Oczywiscie z czasem i doswiadczeniem.
"już chyba nie musimy się przejmować ekranami 600x800. Takie już chyba nie istnieją poza muzeum..."
I w Polsce, Czarku
Szczegolnie, gdy nie wszystkie kompy w domu sa zsieciowane.
Niestety, prawda jest jednoczesnie, ze i znacznie wieksze rozdzielczosci bywaja za male w krajobrazie.
"Jak już pisałeś, nie sztuka pstryknąć ładny widoczek w pięknym słoneczku z "bombelkowym" niebem."
Slowo "bombelkowym", w krajobrazie brzmi nico dwuznacznie.
seek & destroy
Tyle masz talentu, ile zdolasz go udzwignac...
Nie ma co się niepokoić, po prostu grudzień był wyjątkowo leniwym miesiącem. Zresztą choróbska przetrzebiły rodzinę i wciąż zresztą podpieram się nosem. Jakaś wirus mnie złapał i trzyma. Mój system odpornościowy ledwie zipie. Ale powoli jest coraz lepiej.
Ważne jest też aby jednak sobie uświadomić że nie robię zdjęć na pociechę innym, ale dla siebie. A ostatnio za bardzo chyba dałem się ponieść potrzebie udowodnienia innym swojej pozycji, a to zdecydowanie nie jest zdrowym podejściem. Ale tak to jest - masz spory pokład świeżości i kreatywności więc dzięki temu budujesz jakąś tam pozycję, po czym następują pochwały i nagle zauważasz że stajesz się niewolnikiem tej pozycji którą sobie wyrobiłeś. A niewolnictwo zabija kreatywność i odwagę. Muszę więc zwolnić i zastanowić się po co ja to wszystko robię. W końcu to tylko hobby.
Muszę też powiedzieć że dzieją się tutaj ciekawe rzeczy. Guancho robi cuda, plastyka jego zdjęć niesamowicie mi imponuje. Zdaje się że staje się takim wzorcem do naśladowania. Przynajmniej moim. A Twoje brzózki Janusz na tle jezior w Szwecji to według mnie chyba numero uno w Krajobrazie ostatniego roku.
obydwie ogląda się z przyjemnością
co do wyboru to jestem zdecydowanie za jedynką... bardzo ciekawie prezentuje się pierwszy plan niby minimalizm a jednak zawiera w sobie dużo energii ... zwłaszcza na takim zamglonym tle - super
No cóż, ,mnie te zdjęcia nie przekonują.
Szaro-niebieskawy śnieg, widoczność dość słaba, a przy tym główny motyw też niezbyt interesujący.
Tak więc nie pozostaje mi nic innego jak zakłócić tą nirwanę panującą powyżej , we wszystkich niemal postach.![]()
NIKON
לא תרצה - VI - Nie będziesz mordował
to co lubię; im trudniejsze warunki tym ciekawsze zdjęcia
do tego poprawna, wyrównana kompozycja
dobre naświetlenie
obiektyw w stronę pełnych emocji kształtów
czyli wszystko to co widzę na Twoich zdjęciach
wspaniale
i jedno ale
nie przyciemniałbym rogów, nie tu i nie w tym przypadku
PS
nr 2 lepsze
jest tak dobre, że i w kwadracie byłoby dobre![]()
Skontaktuj się z nami