Chyba zapomniałeś jak działają winda czy llinuch.

A być może nie miałeś kompa z nimi.
Winda działa u mnie szybciej np. w kopiowaniu i przenoszeniu plików.
Pracuję teraz na dwóch systemach.
Przenoszę dane na dyski dla maca, więc mam bezpośrednie porównania.
Tak zwana optymalizacja ma swoje dobre ale i złe strony. Czym bardziej zamknięty i ukierunkowany system tym wydajniejszy w konkretnych
zastosowaniach. Ale już w innych nie koniecznie.
O windę niestety trzeba dbać i ją systematycznie "konserwować". W przeciwnym wypadku szybko robi się systemowy bałagan i katastrofa...
To jest cena jaką trzeba płacić za takiego kompa. A niewielu jest w stanie to udźwignąć.
Ale jak napisał Tomek, zużycie prądu jest małe. A dla mnie są najistotniejsze gabaryty i rozmiar.
I zapomniałbym dodać że jest bezgłośny. Co mnie niezmiernie cieszy.
Na każdym komputerze da się pracować. To kwestia przyzwyczajenia i praktyki. Są rzeczy które są fajnie zrobione na macu, ale są takie które są wręcz śmieszne.
A napewno z perspektywy historycznych zaszłości w tej dziedzinie.
Trochę na zasadzie szerszych torów ruslandii...
Jak przeniosę moje archiwum na nowe dyski, pochylę się nad legendarną jakością renderowanego obrazu.
Kolory wydają się ładniejsze i łatwiej mi edytować trudne kolorystycznie fotki.
Ale to piszę na podstawie moich NECów.
Mam zamiar wypożyczyć monitor apla i zrobić bezpośrednie porównanie z moimi na ustawieniach "fabrycznych".
Chcę się przekonać czy ta "lepszość" wynika z jakości monitora czy karty graficznej.
Na razie obstawiam kartę graficzną w Macu.
Może też się okazać że różnice będą pomijalne. Pomijając "manipulacje" Gammą w profilach kolorów generowanych w macu.
A ta lepszość to osiągnięcie tej mitycznej "nirwany"....
.
Skontaktuj się z nami