Trudno żebyś się spotkał skoro z tego nie korzystaszJa korzystam i nigdy nie motywuję swojej prośby jeśli chodzi o sprzęt foto tym, że gdzieś jest taniej. Oni dokładnie o tym wiedzą, bo to jest ich zawód i chleb. Proszę po prostu o rabat i zawsze robię to u tych najtańszych (nie biorę pod uwagę nieznanych mi jakichś nowych sklepów ze sprzętem gdzie nie mam pewności co do pochodzenia sprzętu). Czasami dostaję rabat, czasami ktoś odmówi, czasami dostaję kilka różnych opcji z czego jedna jest lepsza niż inne. Nie są to oczywiście jakieś szalone kwoty, raczej kilka procent od ceny wyjściowej. Nie ma też przymusu zakupu, zazwyczaj sprzedawca informuje do kiedy ważna jest oferta oraz jak się na nią powołać. Nie ma tu czasochłonnych, skomplikowanych procedur. U mnie to zazwyczaj jest jedno, dwa zdania i podziękowanie. Czasami trzeba zadzwonić, ale te rozmowy to też nie jest jakaś męczarnia jak się niektórym wydaje.
Szukaj





Skontaktuj się z nami