ale doskonale wiesz, że te podstawowe maseczki nie mają zabezpieczać nas od możliwości zarażenia od innego nosiciela drogą kropelkową tylko ograniczeniem możliwości zarażenia się np wtykaniem rąk do ust, nosa czy też zarażaniem innych przez mniejszy zasięg wydalanych poprzez kaszlenie/psikanie patogenów. i nikt rozsądny nie nosi ich cały dzień bo wiadomo, że to ma działać przez godzinę czy dwie, po czym jest do wyrzucenia...
wydaje mi się, że to byłoby najskuteczniejsze rozwiązanie, póki co, aby KAŻDY nosił maszeczkę znacznie w ten sposób ograniczając możliwość zarażenia człowieka obok.
Szukaj





Skontaktuj się z nami