Nie lekceważyłbym lepszego pokrycia kadru punktami AF, bo to znaczne ułatwienie roboty tak na imprezach sportowych, jak i w reportażu.
Natomiast duża DR zwyczajnie się przydaje, szczególnie na imprezach, gdzie nie ma czasu na duperele i siecze się seriami.
To już nie są jakieś tam specyfikacyjne wojenki, tylko druga odsłona starcia, w których bez dwóch zdań pierszeństwo bierze Canon.
D5 był na tyle innowacyjny, że znalazł swoje miejsce na rynku, ale D6 absolutnie nie rokuje, szczególnie na tle konkurencji.