Szukaj
Michale, ponownie jestem podobnego zdania co Twoje. FF, APS-C, u4/3, 1" etc. to tylko formaty, nie ma lepszego czy gorszego, każdy jest inny, pod inne zastosowania i dla różnych ludzi. Dźwiganie FF (baaaardzo gloryfikowanej) na wycieczki to przerost formy imho. Mam, nosiłem, wiem jak to pachnie. Nadal mam, ale nosił nie będęMam też inne mniejsze, lżejsze, w warunkach plenerowych z dobrym światłem konia z rzędem, kto rozpozna z jakiego formatu.
Pisząc, że jedynie słuszny format to FF, można pójść dalej i dojść do wniosku, że tak naprawdę jedynie słuszny format to 6x6 itd.
Jakieś ciałko, szkiełko i światełko, no i jeszcze nosidełko
pewnie ktoś się na mnie za chwilę obrazi, ale piszę to z pełną premedytacją, bo to i mnie się tyczy - i tak w 95% przypadków - kupa sprzętu, nic talentu. Ludzie kupują nowy sprzęt licząc, że dzięki temu będą robili lepsze zdjęcia. Niestety... nic bardziej złudnego - jeśli się nie ma podstaw, jakiejkolwiek merytorycznej wiedzy, a przede wszystkim - pomysłu, to nawet najlepszy sprzęt nie pomoże. Co więcej - wzbudzi jedynie uśmiech politowania. A nawet jeśli ktoś ma podstawy, nie mając żadnego pomysłu i wizji, to pojawiają się setki, tysiące poprawnych technicznie zdjęć, które są jednocześnie tak nudne jak wenezuelski dreszczowiec...
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
To ja jeszcze dodam 3 grosze
Jest jeszcze syndrom kupowania sprzętu na wyrost, tak na wszelki wypadek jakby jednak zostać fotografem ślubnym:] Koniecznie kobyły f1.4, zoomy f2,8, pucha z najlepszym AFem itd. A potem dymają z tym po górach i na wakacje...
Natomiast przychylam się do zdania że w pewnym momencie może brakować odpowiednich szkieł na mniejsze matryce albo mają one nieproporcjonalne ceny czy rozmiary, czy nie mają odpowiedniej jakości, czy i tak trzeba używać szkieł FF. Na FF jest ogólnie większy wybór obiektywów, a i w razie czego można użyć szkieł apsc jak są z tym samym mocowaniem. Zresztą taki miałem pierwotnie pomysł aby mieć kilka szkieł apsc na A7 bo 'dopłata' w wadze i rozmiarach do A6k nie była za duża. Potem co prawda zaczęło mi być szkoda marnowania potencjału matrycy i się system skopał ale obecnie w szkłach wycieczkowych staram się trzymać w małych rozmiarach na FF, na szczęście system to umożliwia![]()
A7III + CV15/4.5v3 + CV21/3.5 + FE24-70/4 + FE35/1.8 + Batis 85/1.8 + STF100/2.8G + 70-300G
ale nie masz takiego stricte wycieczkowego szkła - na zasadzie - podepnę i obgonię 99% sytuacji/
oczywiście powyższe nie dotyczy talibskiego stwierdzenia - jeśli zdjęcia nie można zrobić pińćdziestka, to znaczy, że takiego zdjęcia nie powinno się robić (jakoś tak brzmiała jedna z mądrości jakiegoś klasyka fotografii). bo oczywiście zawsze można zapiąć na stale 24 lub 28mm i zrobić jednym szkłem wszystko - ja tak chodziłem przez pewien czas po górach z 5n i 16mm.
24-70 mógłby robic za takiego, ale przynajmniej moim zdaniem brakuje tych mm na górze - żeby tam chociaż było 105...
Ostatnio edytowane przez <| MICHAŁ |> ; 04-12-2017 o 12:05
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Przespałeś pojawienie FE24-105/4 (acz większe od 24-70/4 więc chyba nie skorzystam) ale jednym szkłem i tak nigdy nie mogłem obgonić wycieczek... Minimum dla mnie to te dwa - UWA+tele. Ostatnio wziąłem 15 + 24-70 + OM135 ale nie było lekko, muszę zmienić system zamieniania obiektywów i noszenia tego. Po mieście nawet cały dzień to co innego wziąć większą torbę ze stałkami ale w górach nie przejdzie.
Ale szukam wciąż swojej drogi, brakuje mi małej 24ki, w góry by pewnie starczyła do większości zdjęć uzupełniona 15mm i pewnie telezoomem. Mam tylko manuala 24mm ale w górach bywa z nimi ciężko16-35/4 jeszcze kusi, nie jest małe ale jako jedyne szkło bez przepinania i zamiast (w tym i prawie kosztowo) 24-70... Tylko jakieś tele uzupełniające w plecaku na 2-3 najlepsze ujęcia... Chociaż manualną 135tkę którą i tak uzupełniam 24-70.
fe28 było dla mnie za wąskie na jedyne szkło. Z kolei nie mam uzasadnienia do zakupu batisa 25, bardzo fajny ale masakra cenowa.
Poluję jeszcze na jakieś 18-21mm żeby sprawdzić czy mi ogniskowa pasuje jako dopełnienie 35-85 ale nic sensownego cena/jakość:/ Nawet pleśniaki mają gięte ceny w tych ogniskowych. Jakby przypasowało to można potem uzasadniać wymianę CV15, a tak to szkoda.
Ostatnio edytowane przez ikit ; 04-12-2017 o 12:36
A7III + CV15/4.5v3 + CV21/3.5 + FE24-70/4 + FE35/1.8 + Batis 85/1.8 + STF100/2.8G + 70-300G
Odnosząc się do tego samego cytatu - to tez powód dla którego preferuję UWA+tele. Standardowym zakresem ogniskowych który mają kompakty w tym 24-28mm który posiada chyba większość komórek (czyli prawie każda osoba) ciężko zrobić coś rzeczywiście nie nudnego bez dobrego pomysłu. UWA/tele/makro/fisheye to wg mnie są obiektywy uzasadniające posiadanie systemu z wymiennymi szkłamiDlatego mam też dylemat moralny przy 24-70/4. Taki kompromis. Choć nie powiem, lubię to szkiełko
Ale nie wiem czy 16-35 bym bardziej nie lubił.
A7III + CV15/4.5v3 + CV21/3.5 + FE24-70/4 + FE35/1.8 + Batis 85/1.8 + STF100/2.8G + 70-300G
Abyśmy się dobrze zrozumieli - nie chodzi mi o to, aby nie robić nudnych zdjęć obarczonych emocjonalnym ładunkiem właściciela (wiesz, jakie moje zdjęcia są cholerne nudne...), chodzi mi o to, ze do tego nie potrzeba nie wiadomo jakiego sprzętu i garba od noszenia worka szkieł - dobrej klasy kompakt z 1" by wystarczył aż nadto.
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Skontaktuj się z nami