W teorii może i tracimy jakieś bity ale moim zdaniem wywołanie tego samego nefa a później jego "klejenie" da nam więcej szczegółów. Nie rozważam tego od strony matematycznej a czysto "ocznej "
Poproszę o przykład![]()
Szukaj
W teorii może i tracimy jakieś bity ale moim zdaniem wywołanie tego samego nefa a później jego "klejenie" da nam więcej szczegółów. Nie rozważam tego od strony matematycznej a czysto "ocznej "
Poproszę o przykład![]()
Al "CAPONE" Bundy
Puszka, słoik, świeczka... tylko brak talentu.
Nie do końca jest jak mówiszKlejenie z jednego nefa odbywa się bez zapisywania i ponownego otwierania jpga - kleimy dwa zdjęcia zaraz po otwarciu więc nie mam mowy o utracie czegokolwiek
Musimy usiąść przy kompie a udowodnię swoją tezę
![]()
Al "CAPONE" Bundy
Puszka, słoik, świeczka... tylko brak talentu.
Jakiego jpega?
NEF-a zwykle konwertujemy do TIF-a 16bit, żeby nic nie stracić.
Ale sama operacja rozbicia i późniejszego zcalania przecież nie doda nam informacji, których w pliku nie ma. W najlepszym wypadku nic nie wniesie.
Stąd moja konkluzja, żeby w przypadku posiadania tylko jednej klatki bezpośrednio ją skonwertować na 32 bity.
No nic - podeślę Ci wieczorem nefa a jak mi go pokażesz - ja pokażę swoją wersję i ocenimy efekt końcowy bez liczenia bitów
Mój przykład niewiele będzie się różnił od tego powyżej - nie masz szans jednorazowo wyciągnąć tyle detali co przy dwukrotnym otwarciu nefa z róźnymi EV - chyba że lubisz ostrą długą jazdę na oklep![]()
Ostatnio edytowane przez Al Bundy ; 10-08-2007 o 13:28
Al "CAPONE" Bundy
Puszka, słoik, świeczka... tylko brak talentu.
Własnie - wg mnie to jest to samo.
Ale mam wrażenie, ze Al mówi o czymś innym - o technikach wyrównywania ekspozycji z obrazów HDR.
Czyli Al chce złączyć kilka obrazków (uzyskanych z tej samen klatki) w HDR i potem użyć swoich umiejętności do wyciagniecia detali.
Ja piszę o czymś innym - o surowym obrazie HDR, czyli obrazie 32-bitowym który dopiero potem jest dzięki umiejętnościom operatora komputera odpowiednio obrabiany. Nie piszę więc o obróbce (nie wątpię, że Al umie wyciągać detale w ten sposób) ale o zawartości pliku 32bit przed obróbką.
Uważam, że rozbijanie i zcalanie nie wpłynie na ilość detali tam umieszczonych. Proste przekonwertowanie obrazu 12 na 32 bity powino być najprostszym rozwiązaniem.
Obawiam się, że nie dam rady tego dzisiaj udowodnić organoleptycznie, bo zbliża się ciężka sesja czyli "nadciąga totalny kataklizm"![]()
To chyba nie jest tak prosto, bo ten obraz (NEF) 12 bitowy ma zupełnie inną strukturę niż ten 32 (TIFF). Chodzi o to, że w NEFIe 12 bity są na każdy piksel i ten może być tylko 1 koloru, a w TIFFie są 32 bity na składową, a takowych jest 3 na piksel (zakładam, że alfy nie ma). Tak więc dochodzi tu jeszcze algorytm demozaikowania, od którego wiele może zależeć.
Machanie krzywymi czy cieniami i światłami w surowym nefie to nie to samo. Pamiętajcie że miksujecie wtedy każdym pikselkiem na zdjęciu - mimo iż niektóre chcielibyscie zostawic w spokoju. Klejenie róźnych wersji właśnie uwalnia nas od tego problemu. Nie mówię tutaj o HDR bo prawdziwy HDR nie jest pochodną jednej i tej samej klatki. Nadal twierdzę że czasem daje to lepszy efektWidać to zwłaszcza na fotach krajobrazowych - zakładam że chcecie rozjaśnić delikatnie cienie trawy - machacie krzywymi ale pamiętajcie że mimo iż niebo z założenia jest jaśniejsze to na nim też znajdą się pikselki ciemne które rozjaśnicie - tracąc szczegóły właśnie...
Al "CAPONE" Bundy
Puszka, słoik, świeczka... tylko brak talentu.
Skontaktuj się z nami