Potrzebuję jednak czegoś szerszego niż 16 z pezeta. Robię zdjęcia w pomieszczeniach i jednak te 12 by się przydało...
Szukaj
Potrzebuję jednak czegoś szerszego niż 16 z pezeta. Robię zdjęcia w pomieszczeniach i jednak te 12 by się przydało...
Może jednak 10-18? Stabilizacja w pomieszczeniach by się przydała... Choć mówią, że 10-18 super tylko na 10, a im węziej tym gorzej... Ale mówią też, że węgierskie dziewczęta brzydkie
A że pezet z a6000 jest zestawem wycieczkowym, dam do obrzygania znany parljament
Porada dnia: piwo w knajpie na nabrzeżu dunajnym 1000 ft, w tramwaju wodnym - 300 ft![]()
Welll...
Skoro knajpa, to przyszło mi do głowy dosyć dla mnie egzystencjalne pytanie - czy w knajpach poza naszą Ojczyzną też leci radiowy bełkot (przeplatany reklamami, czyli bełkotem do potęgi entej) - głośnobowiązkowy jak nie przymierzając wuzetka w Misiu?
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Różnie, ale zwykle nie. Choć ja za granicą bywam głównie tam gdzie okoliczności przyrody są ciepłe i rzadko korzystam z wnętrz. Ogródek nad plażą ma swoje uroki. Bywam też z reguły poza sezonem, ale nawet jak się trafi wyjazd w tzw. sezonie, to nie przypominam sobie sytuacji, żebym musiał uciekać z knajpy ze względu na hałas ze szczekaczki, co w Polsce się zdarzało.
Kuriozum już stanowiła sytuacja, gdzie we Wrocławiu mieliśmy knajpkę, w której byliśmy właściwie stałymi bywalcami. Knajpa miała dwa poziomy, a jako, że spotkania nasze wypadały w czwartkowe wieczory to czasem na dole siedzieliśmy sami. Dokładnie rzecz ujmując to my i muzyka, jakaś tam z komputera, nie radio. Niemniej jednak leciała trochę za głośno i przy kolejnym zamówieniu przy barze, poprosiłem o to czy dół dałoby się ściszyć. Siedzimy tam sami, od głośnika dzieli nas cała długość sali, a musimy rozmawiać podniesionym głosem. Barman powiedział okej, jak okej to spoko. Niestety tylko powiedział. Wzięliśmy sprawy w swoje ręce i odwróciliśmy głośnik membranami do ściany. Przy wychodzeniu podziękowaliśmy barmanowi za nic niezrobienie, dodając że poradziliśmy sobie sami. Już z zewnątrz, przez witrynę, widać było, że idzie sprawdzić co nabroiliśmy.
Edyta podpowiada jedna sytuację z kraju najbardziej uprzejmych ludzi, czyli Finlandii. W fińskich ciapongach dalekobieżnych jest radio, w podłokietniku masz gniazdo jack, podłączasz słuchawki i wybierasz kanał. Niemniej jednak, jak Finlandia gra w hokeja ze Szwecją, to nie ma przebacz relacja leci przez głośniki, ale to kraj najbardziej uprzejmych ludzi i vqrvu nie ma. Poza tym to sprawa narodowa jest, nawet bardziej niż nasze mecze w kopaną z Rzeszą.
Ostatnio edytowane przez zdyboo ; 18-06-2016 o 15:57
Prawie w każdym kraju masz restauracje, knajpki dla określonej grupy ludzi i dla tej niedookreślonejWeźmy np. taką Ibizę w Hiszpanii, umta, umta (ponoć, nie byłem). Z pubów angielskich wspominam głównie mecze, chyba że indyjska muzyka w tle. Fajnie jak pamiętam w Pradze jest pod tym kątem. W Egipcie kelnerzy nucą swoje arabskie zawodzenia albo "no woman no cry, smoke hashish and fly..." W Rzeszy (czyli Rzeszowie) bywam co raz rzadziej w knajpach, ale pamiętam, że jak chciało się gdzieś ostatnio siąść ze znajomymi, to nie dało się porozmawiać. Tłumaczę kelnerce, że jesteśmy tylko my i że chcemy obyczajnie porozmawiać, a do tego celu musimy się słyszeć, ale ona na to, że szef jej nie pozwala ściszać...
Najmilej wspominam jak w jakiejś knajpie, w której posiadywaliśmy leciała na głośnikach relacja z meczu bokserskiego, a w telewizorach (bez dźwięku) konkurs chopinowski... zadziwiająco często komentator zgrywał się z obrazem: "a teraz prawa ręka, lewa !!! co za praca nóg !!!"...
mam dla Ligo Baribale, niestety z prądem
O, widzisz...!
To jeszcze aligatory do kompletu:
P.S.
Ligo to jednak jest imię i odmienia się. Zupełnie jak Tadzio, Miecio, czy Henio.![]()
Ostatnio edytowane przez Ligo ; 18-06-2016 o 17:32
Muszę wymienić monitor. Kolorki pokazuje całkiem całkiem, ale skubany treść mi zmienia.Zamieszczone przez Ligo
![]()
Jeśli Masz ochotę na używane S12 to mam na zbyciu w dobrym stanie. Obiektyw fajny, zgrabny ale pełny manual nie wszystkim pasuje. Kilka razy przekręciłem przypadkiem pierścień ostrości przy wyjmowaniu z torby. Później dopiero w domu okazywało się, że zdjęcia wyszły zupełnie nieostre. W końcu zaryzykowałem zakup SEL1018 i to był strzał w 10. Dosłownie 10, te 2mm robią różnicę. Zwłaszcza we wnętrzach. Poza tym AF, stabilizacja i wszystkie zalety systemowego obiektywu.
A6000, 1018+1650+55210
Skontaktuj się z nami