Szukaj
Należymy do tej samej grupy.Faktycznie coś się zmieniło.
Czy to nie jest tak, że fotografia od zarania miała w sobie coś tajemniczego, jakąś magię, gdzie po całej celebracji wykonywania jej, efekt końcowy zawsze był odrobinę nieprzewidywalny? To powoli się zmieniało. Wraz z unowocześnianiem filmów, efekty były coraz bardziej powtarzalne i przewidywalne. Dzisiaj, w erze matryc i podglądu real time na EVF, gdzie jest wiadomo, jak będzie wyglądało zdjęcie jeszcze przed jego wykonaniem, całą tę nutkę tajemniczości trafił szlag. Może tu kryje się przyczyna pewnej tęsknoty za "dawną" fotografią? Może tego nam brakuje? Bo u mnie też czeka na lepsze czasy EOS 5D z niewiele większym przebiegiem.![]()
Ligo, ale czy tylko fotografia? Czy nie fajniej - i magiczniej - jeździć starym Rollsem (że o nowym nie wspomnę) zamiast nowym Seicento?![]()
Bo przecież wiadomo, że Rollsa znacznie trudniej zaparkować i znacznie więcej pali...
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
"Magii" starych czasów oraz nieprzewidywalnosci...chcecie od nowa, a piszecie o cyfrówkach?
Tfu
Ja do tych celów mam f301.
Film musze w nim dokonczyc, bo siedzi sobie juz ze dwa latkaneopan 400.
(zawsze mam dwa lub trzy analogi załadowane, jak sie kończy film - jest zabawa !!! )
Ps.
Pare lat temu zakupiłem taki średniak na 120mm, co to ma dwa czasy (chmurka i słoneczko). Tez mnie nachodzi ostatnio, zeby go w koncu sprawdzic. Juz nawet go pare dni temu wyjąłem z walizytylko film jakis kupic fajny musze i bedzie "powrót do przeszlosci"
![]()
To nie jest śmieszne... mam trzy błony w trzech aparatach. Jedną już chyba z 5 lat...![]()
Hemingway: Great pictures. What camera do you use?
Irving Penn: Great story. What typewriter do you use?
NikoSam/SamsuNik (aka Maciej)
Co to za filmy 12-stocentymetrowe?
Nie, chmurka i słoneczko to powrót do totalnego prymitywizmu. Tu trzeba coś wypośrodkować. W tej chwili przychodzi mi do głowy tylko zaklejenie czarną folią ekranika w takim D700, czy 5D i ewentualnie korzystanie z kart o pojemności wystarczającej na jakieś 36 fot.
Coś w tym jest. Rollsem co prawda nie jeździłem, ale jeżdżę dużym, 4-litrowym Fordem, który pali tyle, co trzy "normalne" samochody. Za to frajda i komfort są niepowtarzalne. Coś za coś...![]()
Maciek, słowo aparat zastąp słowem hurysa - może będzie mniej smutno?
- - - - kolejny post - - - - - -
Ja mam 5.4. Ale czasami, serwisując, jeżdżę jakimś 1.6 czy 2.0, bo lepszego ostatnio nie pożyczają... I miło jest zasiąść z powrotem w szybkiej kanapie...![]()
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Skoro przy litrach jesteśmy, to w tym modelu Peterbilt 389 pracuje najprawdopodobniej 15-litrowa jednostka Caterpillara.
A3000,16-70
Skontaktuj się z nami