Masz jeszcze Sigmę 150/2.8 i Tamrona 180/3.5. Oba z AF i na motylki jak znalazł. Powinny być łatwiejsze do dorwania i tańsze niż ten Nikkor 200/4.
Co do wyboru ogniskowej i braku/obecności AF, to generalnie zależy kto do czego używa i co woli. Ja np. fotografuję drobnicę poniżej 10mm, a bywa że poniżej 1mm. Najczęściej korzystam z 60tki (Nikkor Micro D) na pierścieniach, mieszku lub mocowanej odwrotnie 28ki. Czasem podpinam wręcz obiektywy mikroskopowe. AF w zasadzie nie potrzebuję.
Jeśli ktoś foci też portret, używa makro do krajobrazu, poluje na motylki i ważki z dystansu, to AF może się przydać.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami