Też nie lubię rozpraszania uwagi i się lubię ograniczać (z lenistwa), najczęściej noszę ze sobą jedno szkło naraz zależnie od przewidywań co mi będzie potrzebne albo czego mam ochotę poużywać. Czaaasem dwa. Trzy to już ekstrawagancja i jak już to małe i lekkie (typu v15/4.5, fe28 i e55-210, ważą mniej niż statystyczne 24-70/2.8, jestem dalej do przodu o lekkie body;]). A obecnie mam prawie same stałki, jedyne zoomy to tele (bo tu chyba warto, nie wiem czy się to nie skończy na fe70-200 jak nie wyjdzie jakiś mniejszy i bardziej budżetowy telezoom).
Już tu chyba pisałem, po wakacjach z paroma szkłami używałem przez pewien czas tylko innych bo tak chciałem odmiany od tamtychWolę takie zmiany niż miesięczne przerwy techniczne bez focenia żeby się 'zregenerować' twórczo. Regeneruję się innym rodzajem zdjęć (do czego najczęściej dobrze mieć inne szkła). Może nie wymasteruję jednego szkła ale też nie muszę przez to cudować z obróbką i kombinować aby setne zdjęcie tego samego motywu zrobić inaczej. A i tak dochodzę do ściany z pewnymi tematami. Pewnie będę musiał zacząć używać blend czy delikatnego błyskania aby robić lepsze portrety czy częściej wstawać wcześniej aby robić ciekawsze pejzaże, czy mieć więcej pecha dookoła aby mi się karma odbiła w szczęściu przy nieplanowanych zdjęciach;p
Szukaj






Skontaktuj się z nami