Szukaj
Dobre jest takie, że każdym współczesnym aparatem się da. A każdym za ponad 10'000 PLN to już w ogóle się da. I po odpowiedniej obróbce różnice są niedostrzegalne. Wybór to jedynie kwestia sposobu obsługi urządzenia.
Franek, ja wolę jak piszesz o zdjęciach. Inni też, ale Ty szczególnie, potrafisz dotknąć sedna, szybko i bez zbędnego kluczenia. Wszystko inne (pisanie o sprzęcie, cenach, jakości) prowadzi na manowce - jak widać w tym wątku. Zgadzam się, że wybór koncepcji aparatu (w tym obsługi) jest ważniejszy niż analizowana w licznych porównaniach "jakość". Żadne granice cenowe nie mają jednak sensu - da się takim i za dwa tysiące i za tysiąc. Tylko co się da (a czego już nie), czego potrzebujemy, z czym się dobrze czujemy itd.
Wczesniej pisałeś o wysokich cenach L. Każdy z nas podejmuje niekoniecznie racjonalne decyzje, zawsze da się taniej, choć okazuje się często, że "taniej to drożej". Niestety większość ludzi, z którymi miałem kontakt ma potrzebę przeliczenia sobie tego co niewymierne na złotówki. Zdjęcie - a jakim aparatem robione ( i ile kosztuje takowy). To jest realny problem. Prymitywna ocena czegoś, o czym nie mają pojęcia.
Twój imiennik ma w stopce stosowny cytat:
Hemingway: Great pictures. What camera do you use?
Irving Penn: Great story. What typewriter do you use?
![]()
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Skontaktuj się z nami