Close

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 11 do 19 z 19
  1. #11

    Domyślnie

    Raditz - długo się zastanawiałem, jakimi słowami ująć nudę i nijakość tych obrazków, ale Stock chyba użył najbardziej trafnych: to są po prostu zdjęćia twarzy, to jest najbardziej adekwatna nazwa. Koło portretów one nawet chwilki nie stały, o dobrych nawet nie wspominając.

    O ile trzy pierwsze są po prostu złe i już (wrócę do tego), o tyle czwarte jest jakieś takie - rzekłbym - medyczne. Wygląda jak dokumentacja medyczna twarzoczaszki wzięta z magazynu dla chirurgów, brak tylko podpisu Tu pacjent cierpi na to czy tamto... Grama finezji, ciepła, czegoś ludzkiego - zamiast tego ostre kreski rysunku i spora głębia, która tą ostrość jeszcze podkreśla. Jak z kartoteki szpitalnej albo kryminalnej.

    Miałem wrócić do pierwszych trzech - są po prostu fatalnie zaświecone. Płachta bristolu lub kawał białego styropianu z drugiej strony zdziałałby wiele dobrego, a poważna blenda trzymana przez kogoś kto ma o tym pojęcie zdziałałby cuda. Dziwię się, że tego nei zrobiłeś mając identyczne zdjęcie w awatarze... Wygląda na to, że z tamtego niczego się nie nauczyłeś.

    Na pocieszenie powiem, że portret studyjny jaki tu próbujesz nieśmiało jest chyba najlepiej skodyfikowaną dziedziną fotografii; nie musisz odkrywać tajemnej sztuki, nie musisz się rozpoznawać nienazwanych rzeczy, nie musisz wyważać drzwi - wszystko co trzeba żeby takie zdjęćie zrobić przynajmniej poprawnie masz opisane w podręcznikach dla początkujących. Spróbuj to samo znaleźć dla fotografii produktowej, a zobaczysz jak cieżko idzie znaleźć przydatne porady... A portret jest opisany dokładnie do ostatniego szczegółu: jakich ogniskowych używać, jak świecić, jak dla szerokich twarzy, jak dla wąskich, jakich świateł używać, jakich modyfikatorów i nawet jakie pozy przyjmować ma model, żeby było dobrze.

    Oczywiście można sobie robić zdjęćia jakie kto chce, nie ma prawnego obowiązku robić zdjęć dobrych - ale akurat portert studyjny, który jest tak dobrze opisany tak robić, bez przeczytania nawet byle poradnika, to trochę wstyd.



    PS
    Piszemy póki!!! Puki, to mogą być dwa stuki: stuk i puk, to dwa puki, ale dopóki (póki) przez ó - bo inaczej bolą gałki oczne w twarzoczaszce.
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  2. #12

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez 2pompony Zobacz posta
    Raditz - długo się zastanawiałem, jakimi słowami ująć nudę i nijakość tych obrazków, ale Stock chyba użył najbardziej trafnych: to są po prostu zdjęćia twarzy, to jest najbardziej adekwatna nazwa. Koło portretów one nawet chwilki nie stały, o dobrych nawet nie wspominając.

    O ile trzy pierwsze są po prostu złe i już (wrócę do tego), o tyle czwarte jest jakieś takie - rzekłbym - medyczne. Wygląda jak dokumentacja medyczna twarzoczaszki wzięta z magazynu dla chirurgów, brak tylko podpisu Tu pacjent cierpi na to czy tamto... Grama finezji, ciepła, czegoś ludzkiego - zamiast tego ostre kreski rysunku i spora głębia, która tą ostrość jeszcze podkreśla. Jak z kartoteki szpitalnej albo kryminalnej.

    Miałem wrócić do pierwszych trzech - są po prostu fatalnie zaświecone. Płachta bristolu lub kawał białego styropianu z drugiej strony zdziałałby wiele dobrego, a poważna blenda trzymana przez kogoś kto ma o tym pojęcie zdziałałby cuda. Dziwię się, że tego nei zrobiłeś mając identyczne zdjęcie w awatarze... Wygląda na to, że z tamtego niczego się nie nauczyłeś.

    Na pocieszenie powiem, że portret studyjny jaki tu próbujesz nieśmiało jest chyba najlepiej skodyfikowaną dziedziną fotografii; nie musisz odkrywać tajemnej sztuki, nie musisz się rozpoznawać nienazwanych rzeczy, nie musisz wyważać drzwi - wszystko co trzeba żeby takie zdjęćie zrobić przynajmniej poprawnie masz opisane w podręcznikach dla początkujących. Spróbuj to samo znaleźć dla fotografii produktowej, a zobaczysz jak cieżko idzie znaleźć przydatne porady... A portret jest opisany dokładnie do ostatniego szczegółu: jakich ogniskowych używać, jak świecić, jak dla szerokich twarzy, jak dla wąskich, jakich świateł używać, jakich modyfikatorów i nawet jakie pozy przyjmować ma model, żeby było dobrze.

    Oczywiście można sobie robić zdjęćia jakie kto chce, nie ma prawnego obowiązku robić zdjęć dobrych - ale akurat portert studyjny, który jest tak dobrze opisany tak robić, bez przeczytania nawet byle poradnika, to trochę wstyd.



    PS
    Piszemy póki!!! Puki, to mogą być dwa stuki: stuk i puk, to dwa puki, ale dopóki (póki) przez ó - bo inaczej bolą gałki oczne w twarzoczaszce.
    I dziękuję za wyczerpującą wypowiedź. Trafnie zdiagnozowałeś, że niczego o oświetleniu studyjnym nie czytałem - nie miałem do tej pory czasu i bazowałem tylko na filmikach na YT. Jak już się dorwałem do lampy to zacząłem robić... jak widać niepoprawne zdjęcia Chociaż kurcze podoba mi się efekt, bo celowo tak ustawiałem światło...


    P.S. Zawsze byłem kiepski z ortografii i bazuję do dobrodziejstwie jakim jest podkreślenie błędu przez automat, jak widać tego nie podkreśliło Póki
    OM-D 10 Mk II

  3. #13

    Domyślnie

    Klimatem przypomina to focenie kelnera lub pracownika prosektorium do plakietki umożliwiającej identyfikację i poruszanie się po firmie. Ciuch w sam raz.

  4. #14

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez RaditZ Zobacz posta
    Czasem wystarczy spojrzeć w odbicie oka i zobaczyć co zostało użyte, ale po raz kolejny komentując moje zdjęcie tylko ograniczyłeś się do "pfff... ble ble".
    alez nie ma znaczenia ze coś się odbija, tak samo nie ma znaczenia że mi napiszesz jak to na sesji miałes 50 lapm, 30 blend, zastawek i innych modyfikatorów - pokaz dobrze zaświecone zdjęcie. A czy zrobisz je w szopie do której wpada światło i odbijesz styropianem czy też uzyjesz najdroższej lampy studyjnej - nie ma znaczenia. To taka legitymacyjna główka - wpadasz, oglądasz, zapominasz. Ot, cała filozofia. Takimi zdjęciami zabiersza 1.5 sekundy z życia oglądającego - zakładając, ze zdjęcie się w sekunde otwiera. A nie o to w portrecie chodzi.

  5. #15

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez stock Zobacz posta
    alez nie ma znaczenia ze coś się odbija, tak samo nie ma znaczenia że mi napiszesz jak to na sesji miałes 50 lapm, 30 blend, zastawek i innych modyfikatorów - pokaz dobrze zaświecone zdjęcie. A czy zrobisz je w szopie do której wpada światło i odbijesz styropianem czy też uzyjesz najdroższej lampy studyjnej - nie ma znaczenia. To taka legitymacyjna główka - wpadasz, oglądasz, zapominasz. Ot, cała filozofia. Takimi zdjęciami zabiersza 1.5 sekundy z życia oglądającego - zakładając, ze zdjęcie się w sekunde otwiera. A nie o to w portrecie chodzi.
    Teraz rozumiem intencję Twojego komentarza. Dziękuję.
    OM-D 10 Mk II

  6. #16

    Domyślnie

    Ktoś tu wspomniał o koszuli - akurat mnie najbardziej podoba się koszula, jeśli tylko jest lniana. Jest lniana? Jeśli tak, to można wiedzieć, gdzie brat ją kupił i ewentualnie nazwa firmy?
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  7. #17

    Domyślnie

    Hm, ja dla odmiany uważam, że droga, którą wybrał autor może się okazać dużo ciekawszą niż się wydaje. Moim zdaniem, zamiast odtwarzać wg sieciowych instrukcji poprawny portret, czasem lepiej poeksperymentować. Czy to właśnie na do bólu poprawnym portrecie człowiek nie zatrzymuje się tylko na moment? No chyba, że celem jest zostanie rzemieślnikiem - w takim przypadku się nie wtrącam.

    Przez chwilę założyłem, że autor chciał zrobić coś ciekawego. Stąd taka mina, ubiór, stąd oświetlenie i głębia ostrości mocno nieportretowa. Spójrzcie jeszcze raz na zdjęcie #3, tam wszystko ze sobą gra. Gdyby pokazać to zdjęcie po obróbce, w mocno jasnym kluczu, mogłoby być interesująco, może nawet intrygująco.

    Jeden i dwa, to dla mnie nieudolne próby podrabiania portretu, ale trójka jest fajna, zwyczajnie mi się podoba.
    ['O]

  8. #18

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez RaditZ Zobacz posta
    Tak brat

    Rozumiem. Masz na myśli jakieś wygłupy? Śmiechy? Chcieliśmy tak trochę na poważnie, ale w sumie dobry pomysł - jak zrobimy to dorzucę
    Nie nie miałem na myśli śmiechów czy wygłupów. Emocji które możesz pokazać na zdjęciu jest mnóstwo. Od radości, dumy, satysfakcji po smutek, rozgoryczenie, żal, poczucie winy.
    Warto wytworzyć z modelem jakąś więź i poprosić go o odegranie pewnej roli.

    Dobrze tu ktoś powiedział, teraz to zdjęcie twarzy jak do identyfikatora do poruszania się po biurze i to jeszcze zrobione przez kogoś komu się nie chciało.
    Spotyka się dwóch fotografów. Pierwszy pyta drugiego, który prowadzi za rękę synka:
    - Czesć! Kto to?
    - To mój syn. Janek.
    - Fajny, ale zrobiłbym go inaczej.

  9. #19

    Domyślnie

    Skoro o powyższych zdjęciach już wszystko napisano to ja bym polecił autorowi stronkę strobox.com, gdzie można po(d)patrzyć, jak - mając odpowiedni sprzęt - robić ciekawe zdjęcia... ludziom.
    Nikon

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •