jeśli się nie wyda, może ta rozmowa obrosnąć legendą, i choć będzię miała względem rozmowy Bacha z Haendlem tę wadę, że faktycznie się odbyła, nie będzie to stanowiło przeszkody do powstania czegoś jak "rozmowa na dwa kadry"![]()
Szukaj
jeśli się nie wyda, może ta rozmowa obrosnąć legendą, i choć będzię miała względem rozmowy Bacha z Haendlem tę wadę, że faktycznie się odbyła, nie będzie to stanowiło przeszkody do powstania czegoś jak "rozmowa na dwa kadry"![]()
Podobno amerykanie maja nagranie
Road to Manila
Tak, ale tylko fragment, gdy rozmawialiśmy o pogodzie w południowej Dakocie. Resztę nagrali ruscy, dlatego tylko patrzeć, jak ceny FEDów pójdą w górę...
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Trzy strony pisania o "pupie maryni".
To najlepsze forum w kraju chyba jednak jest...
![]()
... ucze sie patrzec i widziec...
i duqa z tego...
Na wystawach fotografii waćpan nie bywasz. Tam często język wizualny nie opiera się na idealnej harmonii w kadrze. Mało tego, często street to chaos i takie kadry jak ten są u największych. Tylko, że jak zrobi to uznany pan, to jest sztuka. A jak zrobi to forumowicz, to jest pstryk.
Nie byłbym tu tak surowy. Owszem, kawałek auta po prawej warto wykadrować, nacisnąć spust gdy tło będzie mniej wyraziste. Ale nie jest źle, historia o rudej idącej w dal. Nie jest to zdjęcie z wow effect, czarno białe z podciągniętym kontrastem. Ale ma rację bytu, jeśli autorowi się podoba. Ładne kolory, ciekawa GO, na World Press Photo nie zajdzie, ale jak autor będzie chciał pewnie następne zdjęcia będą mocniejsze. Pytanie, robię fot dla siebie czy dla uznania ludzi. Jeśli po to drugie, to warto poslugiwać się środkami wzmacniającymi odbiór.
Odwiecznym problemem jest rozdzielenie sypmatii czy tez antypatii z krytyka poczynan znajomych. Tworczosci w tym przypadku. Trudno powiedziec tak lubianej osobie jak Wojtek, ze zdjecie do bani, nie urazajac jego uczuc. Wypadaloby uzasadnic swoja krytyke, zalagodzic bol, tyle, ze trudne to w przypadku przypadkowego pstryka do zrobienia w sekunde w jakimkolwiek miejscu posiadajacym na ulicy asfalt. Ani tu swiatla, ani tresci, nawet artystycznej przygadanki nie ma jak przylozyc. Jak tu zyc by nie narazic sie na ostracyzm a pozostac przy szczerosci swojej opinii? Jak nie s****ic sie emocjonalnie? Straszne wyzwania stawia to forum, przyznaje. Na szczescie wspomniana blogoslawiona subiektywnosc sztuki.
PS1. Wojtku. Uwazam, ze jestes pierwszym artysta konceptualnym tego forum.
PS2. Dzwonilem do corki sasiada z domu na przeciwko ulicy i porozmawialismy sobie na temat tego zdjecia, wiec wiecie - wszystko jasne.![]()
Chciałem zabrać głos ale nie mogę, ponieważ nikt do mnie nie zadzwonił.
Dlatego umówmy się, że jestem tu nieoficjalnie a właściwie, że w ogóle mnie tutaj nie było.
To zdjęcie nie jest czarno białe, nie jest wykonane w egzotycznym kraju, nie widać biedy, jasno więc widać, że nie ma tu mowy o jakimkolwiek artyzmie.
Widzę jakieś zastosowanie dla tego zdjęcia. Np, jak to miejsce wyglądało 50 lat temu o tej samej porze roku. Jakie torby nosiły kobiety, jakie miały fryzury, na jaki kolor farbowały włosy i jak miały poobcinane kończyny (o samochodach nie wspomnę). Niestety, tego pomysłu nie da się obronić, ponieważ 50 lat temu fotografia kolorowa nie była dobrem powszechnie dostępnym. Po konwersji do b&w i nabrania walorów artystycznych, mogę wypowiedzieć się ponownie. No chyba, że mam porównać stylizacje do tych obowiązujących 20 lat temu? W takim przypadku czekam na telefon.
Zrobiłeś mi z buzi banan.
Po Twoim wpisie można być tylko - niestety - optymistą.![]()
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
a mi nie
tym zdaniem - To zdjęcie nie jest czarno białe, nie jest wykonane w egzotycznym kraju, nie widać biedy, jasno więc widać, że nie ma tu mowy o jakimkolwiek artyzmie.
Road to Manila
Skontaktuj się z nami