Niestety, dokładnie tyle mają. Jeśli chciałoby się to zgrać na płytę 700 MB, to wchodzi takich RAW-ów na przykład... osiemnaścieNa kartę pamięci 1 GB przy zapisie RAW + JPEG Super Fine parę sztuk więcej.
Przykład: Panasonic. Miałem trzy aparaty tej firmy - wszystkie chodzą ich obecnym użytkownikom do dziś. W jednym był fabrycznie paproch wewnątrz obiektywu (co nie przeszkadza mu robić zdjęć na aukcje lepiej niż jego o 8 lat nowsi rywale). W drugim mega szumy (taka uroda). W trzecim firmware aktualizowałem bodajże trzykrotnie - po drodze była jedna nieudana, ale w końcowym efekcie dawały aparatowi nowe możliwości, takie same jak w nowszych aparatach konkurencji (że mi przestała wystarczać matryca 6x9 mm, wysuwany obiektyw i szybkość kompaktu to inna sprawa). Program do RAW, choć może dziwaczny w użytkowaniu i mulący, w pełni kompatybilny z korpusem. Niestety, poszli w chore ceny...
Problem zaczyna się wtedy, gdy sprzedażą zajmuje się kto inny, oprogramowaniem kto inny, a wytwarzaniem robotnicy przymusowi z południowo-wschodniej Azji i Oceanii - odpowiedzialność za wszelkie (mniejsze, tak jak tutaj, czy większe, tak jak "złej sławy" D7000) potknięcia się rozmywa... Jest tyle miliardów klientów, że nawet najgorsze wtopy zawsze któryś łyknie... A jak nie, to się to zrzuci na hałdę w Afryce - bo elektronika jest tania (nie dla nas).
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami