Szukaj
Muszę Ci napisać, że powinnaś ćwiczyć na zdjęciach innych dzieci. Może spróbuj forografować dzieciaki koleżanek gdyż jesteś emocjonalnie bardzo związana z córką i niestety nie potrafisz się zdystansować od jej fotografii.
Brak dystansu powoduje, że wybierasz kadry słabe technicznie i tematycznie nijakie.
1. przepompowana saturacja, brak ostrości, dla mnie mina dziecka dyskwalifikuje fotografię, gdyby mi moja mama pokazała taką moją fotkę chwaląc się przed znajomymi tobym zapytała "mamo czemu mi to robisz ?". Teraz to wyglada tak jakbyś odcieła kogoś niewygodnego z prawej strony.
1=kosz
2. przepompowana saturacja, skóra ma czerwoną dominantę, ja bym ucieła te czarne rożki po lewej, zdjęła 20% nasycenia i włożyła zdjęcie do albumu
2=album
3. smutaśne takie czarno/białe, po co tyle pustej przestrzeni po lewej za drzewem ? poprowadź pomiędzy córką a drzewem linię pionową dzielącą dystans do drzewa na pół. spróbuj przekadrować fotografię tak aby linia była pośrodku fotografii zdejmując zbędny zapas z lewej i z góry. Jest lepiej ?
3=album
4.co jest tematem tej fotografii ? krata, stopa, czy iskrownik od zapalniczki ? Kolory udało Ci się utrzymać prawie naturalne.
4=kosz
5. intrygująca konwersja do czerni i bieli, ostrość na czubku głowy męża(?), dla mnie zdjęcie prosi się o kadr pionowy albo szerszy kąt, choć jakby dodać szum to miałabym trudność określić ile lat temu wykonane.
5=warunkowo album,
6. publikowałaś już to zdjęcie, nie obraź się ale jak widzę to zdjęcie to aż mi serce krwawi bo kojarzy mi się z hospicjum. Spójrz na skórę na dłoni córki.
6=kosz
7. do wystemplowania zadrapanie na nosie, docelowo ramka na biurku. Zobacz zrobiłaś centralny kadr, który jest bardzo dobry a ciągle próbujesz trzymać się złotego podziału, w którym gubisz proporcje.
7=album
8. niedobór witaminy D ?
8=kosz
9. spójrz na 7, potem na 9, a potem znów na 7. Rozmycie to nie wszystko.
9=kosz
10. skadrowałabym to ciąśniej tak aby uciąć niepotrzebną lewą stronę i aby nos córeczki był w mocnym punkcie, potem rozjaśnić i ze względu na WB konwersja do czerni i bieli G60% R 40%
10=album
11. proszę nie rób tego córce więcej
11=kosz
Ostatnio edytowane przez Lena&TheShadow ; 13-02-2014 o 22:16
Dziękuję bardzo za krytykę! Widzę, że jest dużo do poprawy i pewnie długa droga przede mną, ale nie poddaję się
Może rzeczywiście dla kogoś postronnego oglądającego to zdjęcie może być nie zrozumiałe, chodziło o to, że córka podeszła do płotu i spadł jej ten bucik za kratę
Z tą ostrością niestety mam ciągle problem![]()
No tu akurat nie wiem skąd taka agresywna krytyka, może ideał to nie jest, ale bez przesady...
Chyba rzeczywiście za bardzo emocjonalnie podchodzę do zdjęć dzieci, bo dla mnie takie szczegóły są nierozerwalnym elementem dzieciństwa
Tutaj niestety też nie wiem o co chodzi, proszę oczywiście o techniczne wskazówki, bo nie wiem czy mina się znowu Pani nie podoba, czy odcień skóry?![]()
11 - tutaj występuje zespół kompletnego braku ostrościno i ta saturacja...
7 - tak bo robisz te fotki dla siebie ale skoro publikujesz je tutaj to znaczy, że ktoś obcy też je będzie oglądał i uwierz mi warto to usunąć dla kogoś postronnego. Rety ja już widzę moją mamę jak mówi "ojej ale się zadrapała". Pierwsza rzecz, która się rzuca w oczyMoje dziecko też chodziło podrapane ale jak robię fotografie cudzych dzieci to ich rodzice chcą sie nimi pochwalić więc te fotografie muszą być dopieszczone.
6 - przepraszam, to nie jest agresywna krytyka ale tak mi się to zdjęcie kojarzy. Naprawdę nie wiem czemu.
4 - ja to wiem, że chodzi o ten bucik, ale gdybym to ja robiła to zdjęcie to chyba pokusiłabym się o dyptyk czyli na jednej fotografii dwa kadry, szersze ujęcie całej postaci i zbliżenie aby nadać mu formę reportażu czyli jakiegoś kontinuum tematu. Samo ciasne zbliżenie z koszmarnie krótką, portretową GO w zasadzie nie daje nam od ręki informacji o tym co jest właściwie tematem.
To już inaczej się czytaTeraz się przyjrzałam i rzeczywiście... Co do tej saturacji to chyba wina tego, że mam praktycznie na maksa ustawione nasycenie i przy tym oświetleniu tak wyszło
W sumie to racja, dla mnie jest ok, ale mój mąż pierwsze co powiedział jak zobaczył to: "usuń to drapnięcie",
Muszę się chyba zacząć mocno dystansować do zdjęć.
No właśnie w głowie miałam dokładnie taki obrazek, ale problem był natury technicznej, bo robiłam to "50" stałoogniskową, a to było na schodach, także podbiegłam córę trzymać żeby mi nie spadła, na zdjęcie "całości" zabrakło ogniskowej![]()
Dlatego ja polecam zapis w RAW'ach ustawionych w aparacie na zero i obróbkę na kompie. Przynajmniej ja tak robię. Niektóre fotki wolę z lekko podkręconymi kolorami, drugie wyostrzone bardziej, inne mniej... Na monitorze widzę wszystko dokładnie i spokojnie poprawiam. Jak otwieram przy kimś surowe RAW'y to często jest komentarz- "mój kompakt robi ładniejsze foty". W puszce mam wszystko na zero.
nikoniarzd3100 ja się sugeruję trochę tym co pewna osoba na tym forum napisała w poradniku o fotografii dziecięcej o RAW-ach, że wtedy niestety wydajność aparatu mi mocno spadnie, gdzie przy dzieciach liczą się sekundy. Oczywiście nie mówię nie, ale przyznam szczerze, że nigdy nie pracowałam na RAW'ach, najpierw muszę chyba popracować ogólnie nad techniką.
Ustaw na kilka dni zapis RAW i zobacz czy Cie ogranicza "czasowo" . Wg mnie nie powinien. A plus taki, ze zdj mozna poprawic. Takze jesli posiadasz chociazby View NX to pobaw sie i zobacz, ile mozna wyciagnac z cieni, ile mozna uratowac "przepalow" czy chociazby podciagnac kolorki badz ostrosc. Dla mnie zapis JPEG przestal istniec jesli jest mozliwosc uzycia RAW'a. Polecam.
nikoniarzd3100 w takim razie spróbuję![]()
Tylko sie nie zniechecaj jak cos nie bedzie szlo podczas edycji- trzeba na poczatku ogarnac troszke co i jak. Ale suwaczkow jest malo wiec szybko zalapiesz. Proponuje ustawic w aparacie wszystko na 0. Mam na mysli parametry Picture Control.
Skontaktuj się z nami