Close

Strona 4 z 4 PierwszyPierwszy ... 234
Pokaż wyniki od 31 do 35 z 35

Wątek: Aleksandra

  1. #31

    Domyślnie

    Nie ucz się na własnym dziecku. A już na pewno nie usuwaj mu zadrapań z nosa! Może jeszcze podkolorować tęczówki i pojechać Liquify?? Swojemu dziecku rób takie fotki jakie TOBIE się podobają. Po latach mają przypominać daną chwilę, emocje i te rzeczy a nie błyszczeć bezosobowym dopieszczeniem w portfolio. Poczytaj co najwyżej o kompozycji, staraj się trzymać ostrość i naturalne kolory i to wszystko.
    Retuszu ucz się na "obcych"

  2. #32

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Asia87 Zobacz posta
    przy dzieciach robienie serii to chyba dobry pomysł.
    MZ... nie jest t odobry pomysł...
    Nikon

  3. #33

    Domyślnie

    Piotrek B. nie wiem po co nadinterpretowujesz moją wypowiedź. Wydawało mi się, że Przemek-83 wyraźnie napisał o różnicy pomiędzy fotografiami dla siebie a tymi, które chcemy pokazać publicznie.
    Przyjełam zasadę, że w podstawowym retuszu usuwam mankamenty nie będące integralną częścią wizerunku - tak mnie uczono.
    Zadrapanie, chwilowy potniak lub pryszcz to nie są elementy trwałe jak choćby pieprzyki.
    Miło mi, że w tutorialach jesteś już na literce "L" ale może zejdź na ziemię. Nie mam nic przeciwko temu aby robić fotki kupek dziecka, które dla rodziców są najbardziej pachnące na świecie ale proponuję nie dzielić się tymi fotografiami z obcymi gdyż ładunku emocjonalnego zapewne nie poczują i może się okazać, że miało być śmiesznie a wyjdzie niesmacznie.
    Zdjęcia pokazywane publicznie moim zdaniem nie powinny posiadać niezrozumiałego przekazu. Wyeksponowana skóra naczynkowa może być zinterpretowana jako niezdrowa a "ciekawa" minka może spotkać się z zapytaniem czy dziecko ma zespół Downa.
    Starajmy się tego uniknąć.

    Oczywiście jeśli tworzymy sobie podział na fotografię domową/albumową i publiczną to wypadałoby postawić gdzieś jakąś granicę. Dla mnie ta granica przebiega tak, że to wszystko co:
    - nie ma jasno zdefiniowanego, czytelnego przekazu,
    - nie jest pozbawione podstawowych wad technicznych (posiada wady kompozycji i ekspozycji)
    - przedstawia wyjątkowo niekorzystnie postać fotografowaną
    to wszystko trafia do szuflady albo do kosza w zależności od nastroju.


    Powrócę na chwilę do tych "emocjonalnych" fotografii. Mam taką sesję, z którą jestem najbardziej związana emocjonalnie. Dzieciaczki leżą koło siebie jakby spały i tylko wprawne oko dotrzeże grubą nić i szew będące śladami po sekcji wystające spod czapeczek. Dla mnie wyglądają jakby smacznie spały. Mam wam taką sesję wrzucić i zapytać jak się podoba ? Robione analogiem i czy aby dobre technicznie ? Myślę, że warto w życiu umieć sobie wytyczyć granice na każdej tego życia płaszczyźnie.
    Z Bogiem.

  4. #34

    Domyślnie

    Myślę w takim razie, że najpierw trzeba postawić pytanie, czy autorka robi zdjęcia żeby je publikować, czy publikuje je tutaj żeby robić lepsze zdjęcia "na pamiątkę"? Ja wrzutę potraktowałem w wersji numer dwa. I wtedy mój wcześniejszy komentarz podtrzymuję. Ty jak widzę w wersji numer jeden.

    Wycieczki osobiste i komentarze na temat mojego abecadła tutorialowego nie skomentuję, bo na jakiej literce się zatrzymałem łatwo sprawdzić przeglądając wrzucone przeze mnie foty, natomiast ty czy jesteś na A czy na Z a może już wszystkie rozumy pozjadałaś to nie wiem, bo swoje ukrywasz.

  5. #35

    Domyślnie

    Umarlaczki vs. cera naczynkowa... Swietne porownanie, nie ma co...

Strona 4 z 4 PierwszyPierwszy ... 234

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •