nikoniarzd3100 dziękuję!![]()
Szukaj
nikoniarzd3100 dziękuję!![]()
W sumie to racja, dla mnie jest ok, ale mój mąż pierwsze co powiedział jak zobaczył to: "usuń to drapnięcie",
Muszę się chyba zacząć mocno dystansować do zdjęć.
Absolutnie nie dystansuj się do zdjęć własnego dziecka.Zatrzymuj czas,utrwalaj chwilę , każdą sytuację i wydarzenie bo za kilka , kilkanaście , kilkadziesiąt lat nie będziesz Ty ani nikt inny oceniał tych zdjęć pod względem "artystycznym czy technicznym "Będzie to Twoje dziecko małe , podrapane ,gubiące bucik, ubrudzone ,z dziwną miną itd.Ja swojej córce robiłem zdjęcia od momentu urodzenia /kupiłem wtedy radzieckiego ZENITHA / dziś córka ma ponad 20 lat i mało istotne jest to jak te zdjęcia technicznie czy artystycznie wyglądają. Dziś mając już jakieś doświadczenie w temacie widzę błędy np. w kadrowaniu ale to mało istotne.Cieszę się z tego, że zatrzymałem czas.Na naszym zacnym forum do oceny wklejaj raczej zdjęcia z którymi nie jesteś związana emocjonalnie czy uczuciowo bo ocena takich zdjęć przez osoby obce może boleć a przy takich zdjęciach nie o to chodzi.
Znam takich, którzy trzaskaja 1500 fotek dzieciaka w miesiąc. Myślisz, że po latach ktoś do tego wróci ?
Wybacz ale ja wolę 10 naprawdę dobrych fotek niż 1000 śmieci.
Co to znaczy "dobre fotki" jeżeli chodzi o moje dziecko.Według mnie każda jest dobra nawet jeżeli nie jest doskonała artystycznie czy technicznie.Na każdą nawet nie doskonałą dziś patrzę ze wzruszeniem i to zostanie na zawsze."Artyzm i poprawność" zostawiam do zdjęć za które biorę czasem pieniądze bo to kupujący zdecyduje czy to "dobre,ładne i poprawne technicznie" i czy warto za nie zapłacić.Takie zdjęcia ew. mogę poddać obiektywnej ocenie np. na forum ale nigdy takich gdzie treść dla mnie jest ważniejsza od koloru,odcienia ,obróbki,kadrowania.Może się mylę ale chyba jeszcze nie masz własnych dzieci bo kiedyś nawet 2000 zdjęć będzie mało lub jesteś "skrzywiona zawodową poprawnością". Trochę się rozpędziłem ale ogólnie zmierzam do tego,że nie powinno się poddawać ocenie takich rodzinnych ,osobistych ,albumowych zdjęć bo dla autora ich wartość jest zupełnie inna niż oceniających i widzą w nich zupełnie coś innego niż osoba z zewnątrz oceniająca tylko stronę artystyczno-techniczną.
pixel-x dziękuję Ci za te słowa otuchy. Ja nie jestem żadnym profesjonalistą i nie mam zamiaru nim być, chcę tylko utrwalać to "ulotne" dzieciństwo mojej córeczki, ale chcę też żeby zdjęcia były w miarę dobre. Podobnie jak w przypadku Twojej córki ja patrzę na swoje zdjęcia z dzieciństwa ze wzruszeniem i nie zawsze te wymuskane portrety od fotografa (takie panowały trendy) są tymi najprzyjemniejszymi dla okaA przecież technicznie bez zarzutu
Rzeczywiście mam wrażenie, że osoby, które mają dzieci (mówię tu także o profesjonalistach) trochę inaczej podchodzą do tematuTu oczko w Twoją stronę
Syty nie zrozumie głodnego
Lena&TheShadow ja też robię bardzo dużo zdjęć, bo przy dzieciach robienie serii to chyba dobry pomysł. Selekcjonuję te zdjęcia od razu na komputerze, a oprócz tego wywołuję te "najlepsze", bo akurat w tej kwestii jestem tradycjonalistką.
pixel-x co do tej oceny to w sumie sama się o to prosiłam, ale oczekiwałam właśnie rad czysto technicznych, a nie w stylu "dla mnie to zdjęcie wygląda jak z hospicjum".
Ale wygląda. Dziś widział to zdjęcie mój znajomy i pierwsza rzecz jaką powiedział to "co to za plamy na ręku, na co choruje to dziecko ?"
Lena&TheShadow teraz to już śmiać mi się chcęTrochę mi to na jakieś wymysły wygląda, ale to już moja subiektywna opinia.
Gdzie Ty tam jakieś plamy widzisz to ja nie wiem, chyba muszę się do okulisty wybrać
Ja to zdjęcie mam wywołane i same ochy i achy słyszałam na jego temat, ale w końcu to tylko amatorzy oceniali, więc oni się nie znają![]()
A może chodzi o te pajączki na skórze, które mają dzieci ze skórą naczynkową.
Jak Twoje dziecko będzie miało taką skórę to będziesz je retuszować na każdym zdjęciu do albumu?
A może te zaciemnienia na liniach zgięcia paluszków, ale mi to bardziej wygląda jakby paluszki były brudne, a nie chore i tu akurat jest to efekt tego, że moja córeczka ma pulchne paluszki i taki dziwny efekt powstał.
Nie wiem już jak mam jeszcze rozłożyć to zdjęcie na części pierwsze
nikoniarzd3100 widzisz koleżanka się uparła żeby mi za wszelką cenę wmówić, że moje dziecko jest chore...
Jak będę miała okazję coś fajnego zrobić to dam znać, bo nie zawsze mam czas się dłużej pobawić![]()
Ostatnio edytowane przez Asia87 ; 15-02-2014 o 12:51
5,7,9,10 tylko te zdjęcia bym osobiscie pokazał skoro chciałbym coś pokazać.Choć i one cierpią na brak ostrośći i przesycenie kolorów i przepały.Wydaje mi się że robisz je na vivid.Widziałem już większość tych kadrów w jakims innym temacie i chyba wystarczająco tam usłyszałaś o nich więc dziwi mnie że znów pokazujesz te same.
Nie są tragiczne ale też na specjalne pochwały nie ma co liczyć
D5100 / S17-50 F2.8 /Metz52
Przemek-83 fakt, może rozpędziłam się z tymi zdjęciami za bardzo. Zdjęcia robię rzeczywiście na vivid, wcześniej robiłam sony i jakoś tak nie mogę się do tych "wypranych" kolorów nikona przyzwyczaić, może to błąd...
Przemek-83 tych zdjęć nie pokazywałam i nic na ich temat nie usłyszałam wcześniej, więc chyba to jakaś pomyłka.
Na pochwały oczywiście nie liczyłam, wiem, że dużo mi jeszcze brakuje, ale uczę się i dlatego chciałam usłyszeć nad czym mam pracować
Przecież każdy kiedyś zaczynał![]()
Skontaktuj się z nami