Może nie haczyk, ale mi w trybie M wygodniej jest używać ISO pod klawiszem+kółko zamiast AutoISO. Ustawiam ekspozycje z odpowiednią korektą na drabince, jak brakuje zakresu podbijam iso. Z włączonym AutoISO muszę za każdym razem wprowadzać korektę na stałe i za chwilę znowu ją zmieniać. Moje aparaty nie wyświetlają korekty ekspozycji w wizjerze więc mam dodatkowy problem.
Druga rzecz - tryb M + lampa. W tym przypadku też AutoISO mniej wygodne bo TTL i automat działające razem jak dla mnie średnio dają radę.
Trzecia, w trybach A i S, działa już automat. Dokładanie do tego AutoISO to niemal 100% brak przewidywalności efektu. Z lampą to już w ogóle, TTL + automat A lub S + AutoISO = massakra.
Jak widać, dla mnie osobiście, pomijając specyficzne sytuacje, AutoISO jest kompletnie bezużyteczne.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
, ale diametralna zmiana nastąpiła po poscie #89 

Skontaktuj się z nami