teorie spiskowe maja to do siebie, ze ich wyznawcy nie potrzebuja zadnych dowodow "no bo przeciez kazdy wie, ze.." gdy czytam o klopotach kolegow kolezanek kupujacych nikony w pl nie moge sie jednak pozbyc wrazenia, ze wszystkie, ale to wszystkie nikony, ktore w krajach, gdzie relacje miedzy kupujacym a sprzedawca nie podlegaja prawom dzungli zostaly zwrocone po stwierdzeniu czasem domniemanych usterek, trafily, bez jakiegokolwiek kontaktu z servisem, do polski. moje podejrzenia potwierdza, w pewnym zakresie, moj przypadek- mojego nikona d800 kupilem w media markt w münchen. w piatek. szczesliwy do domu wrocilem, rozpakowalem i m.in. zarejestrowalem moje "cudo" na stronie nikona. w trakcie weekendu nie spodobal mi sie jeden z polozonych po lewej stronie focus point- czy rzeczywiscie focusowal gorzej nie wiem napewno- byc moze uleglem histerii "lewych focus point"- w poniedzialek biegiem do sklepu- pan sprzedawca bez mrugniecia okiem wymienil jedynie samo body zostawiajac cala reszte opakowania. nie zadal zadnego pytania dotyczacego charakteru domniemanej usterki, nie zrobil zadnych notatek. po paru (3-4 dniach) otrzymalem mail od nikon.de z prosba o wyrejestrowanie mojej kamery, gdyz jej nowy nabywca nie moze jej zarejestrowac. w de pracuje sie szybko i efektywnie ale nie na tyle szybko aby "felerna" kamere w przeciagu 3 dni do serwisu zawiezc, przejrzec, ewtl. naprawic i do sklepu spowrotem przywiezc.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami