Ja czasami mam wrażenie, że przy AF-C przy wybranym jednym punkcie, w sofcie aparatu jest zaszyty algorytm który mimo wszystko bierze czasem pod uwagę dane z punktów sąsiednich. Jeśli nie mogę ustawić szybko AF na jednym wybranym punkcie wezmę sobie ustawię na najbliższy punkt w którym mam kontrastowy obiekt (np napisy). Bo nie zauważyłem "szukania ostrości" tylko błyskawiczne ustawienie nie tam gdzie trzeba i trach zdjęcie gotowe. Jakby mimo wszystko był priorytet szybkości a nie ostrości. W sytuacjach statycznych AF - praktycznie bezbłędny. Aha i też mam wrażenie , że obszar pola AF nie jest w 100% idealnie pokryty ramką na matówce, bo potrafił mi złapać ostrość na punkt zanim obiekt zdążył mi cały wejść w pole.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami