mrawi,
to zależy, co się fotografuje na wycieczkach, chyba, że ktoś fotografuje tylko rozległe krajobrazy. Czasem jednak chce się zrobić zbliżenie jakiegoś odległego detalu, np. architektonicznego - i np. dopiero na zdjęciu widzi się potem szczegóły, niewidoczne gołym okiem. 16-85 (czy 24-135 w formacie 35mm) nie zawsze wystarcza, bo nie jest to zabójcze tele, no ale lepsze niż 50 (70) mm. Fajny może też być dobry obiektyw 18-200 - jest jeszcze dłuższy, ale jednak odrobinę brak mu szerokości. Jest już Nikkor 18-300, podobno zaskakująco dobry optycznie - podobno lepszy od dobrego Nikkora 18-200, a Tamron na tę jesień zapowiedział 16-300.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami