u mnie intel 80gb ma juz 2,99 TBdysk ciagle w idealnym stanie
Szukaj
u mnie intel 80gb ma juz 2,99 TBdysk ciagle w idealnym stanie
Istnieją zapaleńcy, którzy nawet testują trwałość SSD: http://pclab.pl/art47063-2.html .
Problem tylko nie w tym, jaka jest ich fizyczna trwałość, ale jak zrozumiałem z postów stiga, raczej z niezrozumiałmi liczbami wynikającymi z niedokonanych operacji dyskowych.
Wolałbym, jako użytkownik sam zajeździć mój dysk, niż żeby mi on w tym pomagał, czyli zajeżdżał się sam.![]()
Ostatnio edytowane przez Johanan ; 09-05-2013 o 15:53
Medice, cura te ipsum.
Jest
Edit:
Jeszcze jedna sprawa. Jako że dyski SSD nie lubią być zapisywane do pełna (prawdopodobnie max zapełnienie dysku, przy której nie następuje drastyczna degradacja szybkości to ok75% pojemności) Warto jest więc przestrzegać, żeby właśnie ok. 25% pojemności zawsze była pusta. Chyba najłatwiej to kontrolować przez wyłączenie tej powierzchni z użytkowania.
Ostatnio edytowane przez Pawel Pawlak ; 09-05-2013 o 16:04
N16-35/N24-70/N70-200VR2/N24/N105VR/N400VR/Z40/Z24-120S/Z70-200S/V16/TT75/T28-75G2
D800/D500/D4s/Z6/Z63/Z9
pozdrawiam
Paweł
Przemyślenia...
Kiedy dawno dawno temu w firmie realizowaliśmy zapis do flasha, trwałość komórek była określona na bodajże 10 tysięcy zapisów. To bardzo niewiele. Ponieważ jednak specyfika tego konkretnego rozwiązania, była taka, że zmianie podlegał dość często tylko niewielki obszar pamięci - dosłownie kilka bajtów, to rozwiązaniem okazało się porównywanie informacji przed zapisem oraz tej, która ma być zapisana. Oraz dokonanie zapisu wyłącznie tego sektora, który uległ zmianie. W praktyce dysków SSD i systemów plikowych, z punktu widzenia systemu, mamy do zapisania jakiś wielki plik z danymi. Załóżmy, że jest to rejestr systemowy, czy log programu, albo dokument z pakietu office. A nawet plik z bazą danych Lightrooma, czy pliki XMP. Idealną sytuacją z punktu widzenia twardego dysku jest zapis tylko tych sektorów, które ulegają zmianie. W dodatku z opóźnieniem, bo a nuż ktoś do pliku za chwilę jeszcze coś doda. Stąd różne strategie optymalizacji tego procesu, jednak w przypadku wielkich plików, ilość GB jaka pozornie jest do zapisania, ma się nijak do tego, co praktycznie zostanie zapisane. Otwierając wielką bazę danych, podczas zapisu, raczej zmieni się tylko jeden sektor, a nie wszystkie przez nią zajmowane. Tu istotne jest też, jak dysk jest zorganizowany. Nie wiem jak jest dziś, ale my wykorzystywaliśmy różne rodzaje pamięci flash. Miały one i małe i duże sektory. Rzeczy, które zapisywało się często, były umieszczane w niewielkich sektorach. Najwyżej były bardziej pofragmentowane. Ale oprogramowanie pamięci sprawdza, czy zapis się udał. Porównuje dane przed i po zapisie. Jeżeli zapis się nie powiódł, wówczas dana komórka pamięci oznaczana jest jako bezużyteczna i z niej się już nie korzysta. Dane rzadziej zapisywane, mogą być umieszczone w sektorach większych, których byłoby szkoda przy częstym zapisie.
Biorąc to pod uwagę można zapis zorganizować tak, by pliki, zapisywane dość często, po pierwsze korzystały z możliwie małych sektorów pamięci. Po drugie by możliwie jak najdłużej opóźnić zapis. Po trzecie można wprowadzić licznik zużycia danej komórki flash i powiedzmy w połowie jej życia, spróbować przenieść do niej dane tylko odczytywane, ale prawie nigdy nie zapisywane. Ale kiedyś i takie komórki się skończą i należałoby podnieść nasz próg do powiedzmy 75% żywotności. I tak dalej i dalej. Wymaga to prowadzenia całkiem sporych statystyk i dokładnego analizowania tego, co się dzieje z dyskiem. Dlatego tak duża rola oprogramowania i sterowników. Dodatkowo operacje te kosztują zarówno czas, jak i dodatkową pamięć. Przy takich strategiach trzeba na bieżąco przeszukiwać pamięć w celu odnalezienia najlepszej dogodnej dla nas lokalizacji. Kiedy dysk jest zajęty w ponad połowie, sytuacja zaczyna się komplikować. Im mniej wolnego miejsca, tym częściej podejmowane będą decyzje o zmianie położenia najczęściej zapisywanych plików i przenoszeniu ich w miejsca używane przez inne pliki. Tym więcej przenoszenia danych i korzystania z różnych rodzajów optymalizacji. Pewnie stąd wynika też zwolnienie działania części dysków, w miarę kiedy się zapełniają.
Z powyższego wynikać też może to, że w stosunku do żywotności, rozmiar dysku jest mniej istotny. A o wiele bardziej liczy się to, jaka ilość pamięci dodatkowej jest wykorzystana przez producenta na różne statystyczne informacje. Zatem mogą się pojawiać wersje typu Pro, posiadające lepsze mechanizmy zabezpieczające przed całkowitą utratą sektorów pamięci i dbające o to, by ją lepiej wykorzystywać. Nestety zawsze kosztem dodatkowej pamięci oraz mocy obliczeniowej. I tym samym ceny. Jednak warto się im przyjrzeć, jeżeli z dysku korzystamy bardziej intensywnie.
Żeby jeszcze ceny były o wiele bardziej rozsądne...
Małe info odnośnie zużycia SSDka w kompie fotografa.
Crucial M4 240GB Przeszło 12 miesięcy i około 1500h efektywnej pracy komputera, katowanie tempami, katalogiem i podglądami LR, testami szybkości innych dysków, używanie jako cache dla pozostałych HDD, częste eksporty gotowego materiał z LR. Generalnie wszystko co mi przyjdzie do głowy.
Licznik cykli kasowania/zapisu... 21 !! Oczywiście żadnego BSODa i itp.
Nawet jeśli ten biedak wytrzyma tylko nominalną 3000 cykli, to i tak może się zdarzyć że mnie przeżyje![]()
N16-35/N24-70/N70-200VR2/N24/N105VR/N400VR/Z40/Z24-120S/Z70-200S/V16/TT75/T28-75G2
D800/D500/D4s/Z6/Z63/Z9
pozdrawiam
Paweł
Pawel Pawlak, gratuluję dobrego samopoczucia i wiary w cyferki, podawane przez producentów, ale bądźmy poważni, bo
producenci SSD cały czas tną koszty, a to MUSI odbijać się na jakości.
Medice, cura te ipsum.
Praktycznie wszyscy producenci tną koszta teraz, taka sytuacja gospodarcza i kultura użytkowania.
Jednocześnie, żaden z SSD w firmie ( a mamy ich kilkanaście w stacjach roboczych, oraz kilka w serwerach bazodanowych ), żaden u mnie w domu nie umarł. Były wcześniej problemy, ale to znana sprawa, Vertexy2 z wadliwym firmware.
d70s + N18-70 + N55-200
Bądźmy realistami, po roku czy dwóch, trudno jest mówić o trwałości dysków, bo to zwyczajnie niepoważne, ale zaczekajmy spokojnie na rok trzeci, czy czwarty i proponuję jednak nie zaniedbywać backupów danych.
Medice, cura te ipsum.
To zależy od intensywności wykorzystania dysków, nie tylko od czasu który je używamy. Ja jestem optymistą w tej kwestii. Dyski nie pożyją może 100 lat, ale przy normalnej pracy staną się przestarzałe nim zdążą się chociaż w połowie zużyć.
A kwestia backupów - nie ja wyznaczam strategie w tej kwestii, nie ja się przejmuję jej konsekwencjami ;P W domu na SSD nie mam żadnych danych, wszystko na dyskach sieciowych.
d70s + N18-70 + N55-200
Skontaktuj się z nami