Ja uważam, że 50 1.8 wypada blado przy 28 1.8 - kontrast, ostrość są wyraźnie lepsze w 28
Szukaj
Ja uważam, że 50 1.8 wypada blado przy 28 1.8 - kontrast, ostrość są wyraźnie lepsze w 28
x100s
A ja uważam, że nie posiadam umiejętności porównywania szkła szerokokątnego i standardu - szczególnie jeżeli chodzi o ostrość. Ale jeżeli już byłbym zmuszony wybrać między jabłkiem a gruszką, przychylam się do zdania LordaY.
Jeżeli natomiast chodzi o celność, to nieustająco mam wrażenie, że przeceniany jest AF w puszkach Nikona, a ewentualne dysfunkcje czy brak precyzji zrzucany jest na szkła - które są jakie są, ale wybaczcie - czujników światła ni ruchu to w nich jeszcze nie montują.
Hehe, drogi LordzieY, testowałem dzięki Twojej uprzejmości jednocześnie 50/1.8 i 28/1.8 - obydwoma byłem tak samo zachwycony(także w kwestii kontrastu i ostrości).
Nawet niebawem po tym zamieniłem swojego 50/1.4G na 50/1.8G właśnie. 28/1.8 jeszcze czeka w kolejce, ale kiedyś się pewnie doczeka.
W ogóle ta trójca: 85-50-28/1.8G jest rewelacyjna moim zdaniem.
Rules are foolish, arbitrary, mindless things that raise you quickly to a level of acceptable mediocrity, then prevent you from progressing further.
Michał poleca: D750 / Z5 / 24-70
no jest, ale z tych wszystkich 50 1.8 najsłabsza (choć lepiej powiedzieć najmniej świetna)
x100s
Panowie, zauważcie, że trochę się tu mówiło o dysproporcji jakościowej tego szkła. Z tego wynikają skrajne (subiektywne) opinie. Jednym af trafia a innym nie. Nie widzę powodu, dla którego nie miałbym porównywać właściwości optycznych 28/1.8G i 50/1.8G.
Jakoś nigdy nie mogę natknąć się (poza ewidentnie uszkodzonymi egzemplarzami) na znaczące różnice w egzemplarzach jakichkolwiek obiektywów, nawet u tak opuszczającego ostatnio standardy Nikona. Oczywiście, prawdopodobieństwo złego egzemplarza w przypadku jasnej 28-ki jest dużo większe niż w przypadku 50-tki, prostej w budowie jak konstrukcja cepa.
Ze względu na rozkład ostrości jasna 28 stawia przed AF aparatu dużo większe wymagania niż 50-tka. Lichota AF aparatu przy małej głębi ostrości i jednocześnie łagodnym jej przejściu w nieostrość wychodzi po prostu jak na talerzu. A jak spada Ci dodatkowo EV i kontrast w kadrze, robi się dramat. Czasami sami do dramatu się przyczyniamy, ostrząc np. niepewnymi czujnikami liniowymi, domykając szkło ze sporą aberracją sferyczną czy też rezygnując z używania AF-C gdy trzeba.
A jak to robisz? To niestety jest porównywanie młotka i kombinerek. Jedyne co możesz powiedzieć, to że dana 50-tka jest w top dostępnych szkieł tego typu, a 28 w ogonie swojej kategorii.
Ja powiem że nikonowska 50/1.8G jest lepsza od canonowskiej, a 28-ka dużo lepsza od canonowskiej. I tyle mogę zasądzić z czystym sumieniem. Obie stałki nikonowskie są natomiast gorsze od pogardzanego zooma 24-70, poza rzecz jasna sprawami wynikających bezpośrednio z parametrów i niewartymi w tej chwili rozstrząsania.
Ostatnio edytowane przez MariuszJ ; 21-08-2013 o 16:40
GO dla 1.8 jest taka sama w 28 i 50 przy tej samej skali odwzorowania (czyli młotek i kombinerki ważą tyle samo). Problem w tym, że zwykle z jednym i drugim obiektywem używamy innych skali - po prostu co innego nimi fotografujemy.
Jeżeli ktoś kiedyś próbował ostrzyć manualnie, wie że zmiany ostrości w pobliżu płaszczyzny ostrości są wyraźne w standardzie a mocno ulotne w szkłach o ekwiwalencie 28mm. Jeżeli szerokie szkło jest ciemne, błędy są maskowane dużą GO, jeżeli jest jednak jasne - o błąd bardzo łatwo. Lupa nastawcza w fazowym AF ma dokładnie te same kłopoty co ręcznie ostrzący człowiek - nie wie czy już jest "z góry" czy jeszcze "pod górę", bo góra bardzo płaska jest.
To dlatego teleobiektywy trafiają bardzo powtarzalnie a największe problemy są z jasnymi szerokimi szkłami.
Skontaktuj się z nami