docxxx, ale nie tylko Paweł trafił na D800 bez wad. Mój egzemplarz też jest ok, choć matryca już się usyfiła trochę (ale to ponad 30k zdjęć i zmiany obiektywów w nieciekawych warunkach)![]()
Szukaj
docxxx, ale nie tylko Paweł trafił na D800 bez wad. Mój egzemplarz też jest ok, choć matryca już się usyfiła trochę (ale to ponad 30k zdjęć i zmiany obiektywów w nieciekawych warunkach)![]()
Dobrze powiedziane.Aparat jest od robienia zdjęć a nie od ich oglądania.Robi zdjecia robi, przecież nie ma przymusu by je oglądać , więc o co to wielkie halo.Jak sie chce miec sprawny aparat, to trzeba kupic aparat "profesjonalny" za ..dziasiąt..tysiecy i wtedy można wymagać.Tyle razy bylo tu juz wałkowane na forum, jeszcze od d7000, za duże wymagania od amatorskichn puszek.To tak jakby narzekac, że w kiosku sprzedali nie dzisiejszą a wczorajszą gazetę, w piekarni chleb sprzed tygodnia,a w knajpie wczorajszy obiad.))))
No nie, mialem juz nie pisac w tym watku, ale jak czytam takie farmazony, to slabo mi sie robi.
Z Twojej wypowiedzi wynika, ze jestes kolejnym ..., ktorego udalo sie zrobic pranie mozgu proszkiem do prania pod nazwa "przeciez to jest amatorska puszka". Jesli tak, to dlaczego taki zlom jak D80, D90 i starsze nie mialem takich bledow? Jak to ktos napisal wczesniej? Raptem "nozka sie powinela". No tak, mala wpadka. Taka malutka. Cupinka...
Sam sie zastanawiam, dlaczego az tak to pietnuje. Niestety, nie ma gdzie uciec. System Nikona to fajny sprzet, ale ostatnio tak daja dupy, ze az trzeszczy. Ja juz pisalem. Kasa jest, lezy, ale az podskakuje i pyta "kiedy mnie wydasz". I co ja mam im biednym powiedziec? Ze dalej maja lezec w skarpecie? Im tak smutno...
Dobra, wiecej juz sie nie wypowiadam, bo szkoda czasu i klawiatury. Kupujcie, testuje, tolerujcie. Tylko pozniej nie placzcie, ze AF nie taki, ze obudowa z plastiku, jakosc srednia, a szkielko czy body za gruba kase. Sami na to pozwalacie!
Gdyby chociaz jakies stanowisko, bicie sie w piers, program naprawczy... No nic, wypieli tylek, a wy tam wlazicie.
Dokładnie
Jak już "dali" auto Focus to niech działa.
Czasami jak się czyta opinie, to ma się wrażenie, że ludzie nie chcą słyszeć o problemie z ich aparatem..
bo przecież nowy, drogi, "prawie" pro to musi być dobry.
Jak wadliwy AF to powiedzą, że oni i tak używają manualnego, albo "co z tego" przecież ma 36MP !!
Ja zrobiłem 10tys kliknięć (w studio na F8-11) zanim zauważyłem problem, a wystarczyło jedno wesele i plener (f1.4-4.0), po którym myślałem, że osiwieję !!
Tak po prostu nie powinno być..
Rozumiem, ze defekty się zdarzają i od tego jest gwarancja, żeby je ewentualnie znaleźć i naprawić.
Nie rozumiem jednak wmawianiu człowiekowi, że wszystko jest OK po nieudolnej próbie naprawy.
Z takim podejsciem to w obecnych czasach trzeba sobie samemu pinhola z pudelka po butach zrobic zeby nikom(n)u w tylek nie wlazic...
Ostatnio edytowane przez chory ; 12-12-2012 o 00:54
No tak, ale podejście typu: to tylko mały problem i trzeba się pogodzić nie jest zdrowe. Zarówno jeśli chodzi o sprzęt foto, samochody (jak jeździ to OK, a że 4 bieg nie wchodzi to tylko nóżka się omsknęła producentowi) jak i inne rzeczy za które płacimy. Dlaczego nie pójść krok dalej - czy kupując mieszkanie w którym są nieszczelne okna albo nie działająca instalacja wodna/elektryczna też powiedziałbyś że nóżka się powinęła i trzeba było kupić apartament za XXXX mln PLN w wersji profi żeby wymagać działania?
Oby tak dalej, pokażmy producentom/usługodawcom że mogą tak działać ... a zaraz okaże się że przy produkcji sprzętu ratującego życie też im się zacznie powijać nóżka (jeśli tylko odszkodowania będą niższe od potencjalnych oszczędności).
Współczuję tym którzy kupili felerne puszki, wysyłają do serwisu, dowiadują się że "zgodne ze specyfikacją producenta" itd.
Nie wiem, nie znam się - nie bierzcie mnie na poważnie.
Panowie demagogii w obie strony to do działu polityka. No sorry ale czytać tego nie idzie. To ze N dał ciała z af to wiadomo je od dziś, to ze da sie go skutecznie naprawić tez wiadomo, jest wiele przykładów w sieci. Sam jestem jednym z nich. Natomiast nie postawie znaku równości miedzy faktem ze wyszedł d800 z bublem,a tekstami ze to kiepski/zły aparat bo to nieprawda - czysta demagogia i bicie piany.
W tej sprawie napisano już wystarczająco dużo... I wszystko wiadomo na tyle ze każdy moze podjąć świadoma decyzje czy sie spakować w puszkę mimo potencjalnych problemów czy tez po prostu nie kupowac.
Shutter - jak Ci serwis takie teksty sadzi to albo ich porządnie op...dol i pros o rozmowę z managerem czy cos tam, albo zmien serwis bo wyglada ze oni po prostu lipe odstawiaja. Tu nie jest problemem ze sie d800 nie da skalibrowac bo sie da, tylko ze serwis sobie leci w ch... Dosłownie!
Ostatnio edytowane przez kichu ; 12-12-2012 o 01:07
Taki Plan kichuwysyłka do Niemiec..
Tylko jak wróci i będzie sprawny to na Ebay'u wyląduje chyba.
D3x zostanie w domu.
szybkość AF w moim przypadku jest jak Niebo(wD3s i D3x) a piekło w D800
D800 nawet na środkowym punkcie zastanawia się i "próbuje a później jeszcze doastrza.. płakać się chce..
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
D800 złapie "coś" w bardzo małej ilości światła lub praktycznie bez niego, gdzie 3ki szukają,
ale w takich warunkach nikt zdjęć nie robi..
tak samo zachowywał się przed i po ustawieniu "zgodne ze specyfikacją producenta"
COŚ jest bardzo nie tak z puszką, tylko:
1)czemu nikon miał aparat u 6 tyg i nie naprawił?
2)czemu twierdzi, że tak ma być?
Używam nikona od 13lat i taka ignorancja z ich strony spotyka mnie pierwszy raz.
Skontaktuj się z nami