Szukaj
Mnie interesuje workflow z NX2 jeśli ktoś posiada i korzysta.
Poza tym coraz częściej w jpg pstrykam.
Również polecam strategię usuwania zdjęć, które od razu widać, że pójdą do odrzutu na bieżąco
Później przy przeglądaniu podbudowujemy sobie morale z racji tego, że nie ma skrajnie beznadziejnych klatek - o ile selekcja na bieżąco działa dobrze.
no ja taki profi nie jestem i czasem robie sobie przerwy by napic się kawy lub coś zjeść - i wtedy sobie usuwam foty. Do kibla tez aparatu nie zabieram - stąd ten czas pewnie
Sorry - ale takie kreowanie się na takiego fifarafa co to wszystko wie najlepiej mnie śmieszy. Ja czasem odklejam sobie aparat od łapy i nie przywoże 10 000 zdjęć. No ale każdy orze jak moze - jak to mawiają
Na 10 -cio godzinnym repo wykonuję do 1800 zdjęć.
Na bierząco staram się na wyświetlaczu kontrolować ostrość, prześwietlenie, pozy - spady usuwam.
Importuję do LR z podglądem 1:1 z kopią na drugim dysku. Z drugiego dysku robię kopię na dysk zewnętrzny i go odłączam od kompa. Dzielę zdjęciami poszczególne etapy tego dnia ( wesele na 3 części) oznaczając poszczególne zdjęcia kolorami i tworzę grupy. Przeglądam całość odrzucając spady. Zostaje jakieś 600-800 zdjęć. W trakcie obróbki w LR odrzucam kadry podobne i bez potencjału. Wiele wędruje na szlif do PSa. Finalnie pozostaje do 350 zdjęć. Wydaję 250. W międzyczasie po obróbce każdej grupy na bierząco tworzę fotoksiążkę. I tak się schodzi kilkanaście dni.
Taki wynik powinno się zgłosić do księgi rekordów guinnessa.
Ja na ostatnim zleceniu postanowiłem że nie "odkleje" aparatu od oka aby uchwycić wszystkie fajne momenty na weselu. A na koniec dnia jak odkleiłem to nie mogłem powieki zamknąć w nocy jak spałem. Ale przynajmniej uchwyciłem wszystko co najlepsze. Drugi raz tak nie zrobię![]()
A spróbuj tak wykonać 2-3 śluby pod rząd - drugiego dnia gwarantowany po kilku h autopilot i tryb zombie
Wg. mnie nie ma co się zajeżdżać, jeśli wiemy jak będzie przebiegał ślub wyłapiemy ważne/kluczowe momenty + 25min wesela/45min przerwy .. 25min wesela/45min przerwy1000 klatek to absolutny max moim zdaniem
![]()
W pełni się zgadzam z powyższymi. Ja leń jestem i wypoczywam na imprezie, lubię sobie zjeść, pogadać z kapelą, kamerzystą, gośćmi wesela, zwłaszcza z dziewczynami
Sukcesywnie coraz mniej przynoszę fotek z imprezy. Z tańców i tak zdjęcia zajmują mi małą część wydrukowanego materiału więc się nie spinam.
Skontaktuj się z nami