Widziałem wątek workflow ale raczej mało on wnosił do tematyki zdjęć masowych, mam nadzieję że nic mnie nie ominęło. Chciałbym wymienić się doświadczeniami z osobami które już mają parę ślubów za sobą. Ja fotografią ślubną zajmuję się dwa lata i chyba trochę za dużo czasu spędzam przy zdjęciach po ślubie dlatego mam nadzieję, że ślubniaki podzielą się biegiem swojej pracy. U mnie wygląda to tak:
1. Przynoszę ze ślubu 2000-3500 rawów, które wrzucam na hdd do folderów 'przygotowania', 'ceremonia', 'wesele1', 'wesele2', 'wesele3'.
2. W Adobe bridge generuję podgląd w wysokiej rozdzielczości wszystkich rawów, żeby przy selekcji nie czekać tej 1 sec na załadowanie podglądu bo mnie takie oczekiwanie denerwuje i dlatego właśnie nie używam Lightrooma, bo przełączając między zdjęciami zawsze chwilkę trzeba czekać a w bridge jak podgląd raz sie załaduje to przy przeglądaniu zdjecia przelaczaja sie natychmiastowo.
3. Pierwsza selekcja to wywalanie zdjęć nieostrych/zezów/pleców/prześwietlonych/ze złą kompozycją - takich które na pewno się nie przydadzą. W ten sposób zostaje 1/3 wcześniejszych zdjęć (: przy okazji jeżeli zobaczę jakieś wybitne zdjecie to daję mu 5 gwiazdek.
4. Druga selekcja - wybór ok 300-400 najlepszych zdjęć które będę obrabiać. Zazwyczaj na selekcji mija mi jeden dzień.
5. Mam system oddawania ok 300-350 zdjęć po ręcznej mniej/bardziej dokładnej obróbce, jeżeli widzę że zdjęcie ma predyspozycje trafienia do albumu to oczywiście obrabiam je dokładnie. I zastanawiam się czy to nie jest mój błąd bo inni dzielą zdjęcia np na 100 do albumu i reszta i prawdopodobnie tę resztę lecą automatycznie. Ja każde zdjecie otwieram w ACR w pakietach po 5-8 zdjęć, nadaję im preset i poprawiam na szybko ekspozycję i prostuję kadr, a jak zdjęcie jest albumowe to leci do PSa na dokłądną obróbkę. Na obróbce leci ok 3-4dni po 5-6 godzin pracy
Jak to wygląda u Was?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami